Zimnice upomniały się o swoją historię

/ 8 komentarzy / 4 zdjęć


Podmszczonowskie Zimnice, to miejscowość, która przed II wojną światową była zamieszkana głównie przez mniejszość niemiecką. Niewiele pamiątek pozostało po tej koloni. Jedną z nich jest cmentarz ewangelicki, liczący zaledwie około 200 m2. Nekropolia jest otoczona wałem ziemnym. Jej stan jest opłakany. Porastają go gęste chaszcze. Krzyż, który niegdyś wznosił się nad miejscem pochówku mieszkańców wsi teraz murszeje, leżąc w trawie pomiędzy pozostałościami kamiennych pomników. Nierówności terenu na cmentarzu mogą świadczyć, że niestety część z mogił została sprofanowana. Jakby na przekór w tym opuszczonym miejscu ktoś wciąż stawia znicze. Czyli pamięć o dawnych sąsiadach jest jeszcze żywa. Przy mogile rodziny Kunkiel umieszczono nawet wykonaną z tworzywa tabliczkę, na której wypisane zostały nazwiska zmarłych. Kamienna tablica, na której pierwotnie wyryto ich dane już dawno odpadła z pomnika. Nie pozostał po niej nawet ślad. Na terenie nekropolii zachowały się zaledwie dwa nagrobki z czytelnymi epitafiami. Jeden jest rodziny Pytt, a drugi należy do ułana poległego w roku 1914. Nie wiadomo, czy kiedyś w Zimnicach było więcej żołnierskich mogił z czasów Wielkiej Wojny. Łuski i guziki odnajdywane w pobliskim lesie (w Osuchowie) świadczą natomiast o tym, że musiało tu dojść do potyczki oddziałów pruskich z rosyjskimi. Po usunięciu mchu z pomnika kawalerzysty objawił się napis następującej treści: Fritz Schulz* Einj. Freiw. Gefr.* Königl. Sachs. Ulanen Reg. 21* Gefallen am 10. Oktober 1914* Ruhe in Friede.( Fritz Schulz*ochotnik, starszy szeregowy* Królewskiego Saksońskiego 21 Pułku Ułanów* poległ 10 października 1914 roku* Spoczywaj w pokoju). Poszukując informacji na temat jednostki Fritza Schulza ustaliłem, że pełna nazwa jego pułku brzmiała: 21 Pułk Ułanów im. Cesarza Wilhelma II (3 Saksoński). Jego miejscem stacjonowania było Chemnitz, trzecie co do wielkości -po Lipsku i Dreźnie- miasto Saksonii.
Po niemieckich Zimnicach, oprócz nekropolii, pozostała jeszcze jedna pamiątka - wiatrak, który należał kiedyś do wspomnianej już rodziny Kunkiel. Drewniany olbrzym został w latach 80-tych ubiegłego wieku przeniesiony do skansenu, powstałego przy muzeum, jakie w nieodległych Petrykozach założył Wojciech Siemion. Wiatrak należycie zakonserwowany jest bezpieczny. Teraz zwykła przyzwoitość wymaga, aby zadbać też o mogiłę jego byłych właścicieli. W kulturze chrześcijańskiej miejsca pochówku powinny być otaczane szczególną opieką. Na szczęście współcześni mieszkańcy Zimnic w końcu upomnieli się o nekropolię. Sołtys Aneta Szczepańska, która oprowadzała mnie po cmentarzu uzyskała zapewnienie od władz samorządowych gminy, że w przyszłym roku zostanie on oczyszczony z porastających go krzaków. Warstwę liści, jakich nie sprzątano przez długie lata, usunąć ma młodzież z najbliższej szkoły, Szkoły Podstawowej w Piekarach. Pani sołtys wciąż poszukuje jeszcze wykonawcy krzyża, który powinien stanąć w miejscu swojego zmurszałego poprzednika. Miejmy nadzieję, że energiczna kobieta, która postanowiła zadbać o historię swej miejscowości nie przerwie rozpoczętej pracy. Zimniczanie mogą być z niej dumni. Zadbany cmentarz będzie dobrze świadczył o całej wsi. Warto pomóc jej w kontynuowaniu trudnego dzieła, jakiego się podjęła.


Piotr Dymecki
GRH STRZELCY 31pp
Mszczonów





 


 

5
Oceń (12 głosów)

 

Lokalizacja

 

Zimnice upomniały się o swoją historię - opinie i komentarze

fuchsifuchsi
0
Dzien Dobry, Witam, ciesze sie takich inicjatiw. Niestetety wsrod 226 "Schulz"ow z imie "Fritz" zgloszony 1914/15 jako zaginiony, ranny albo polegly do Glownego Wydzialu Wojsk Pruskich nie mogle go znalesc. Wiec wracam sie do Glownego Archiwum Landu Saksonii w Dreznie z prosba o sprawdzenie i przekazywanie szczegolow. Bedzie troche potrwalo. pozdrawiam serdecznie zyczac powodzenie (2012-12-03 00:00)
bykfernandobykfernando
0
Miło Nam 14PSS z Przasnysza że temat mogił i cmentarzy I wojennych zaistniał na stałe na tym portalu. Dobrze by było kiedyś zebrać wszystkie takie relacje w jednym miejscu i umieścić je na mapie Polski. Dla tych co przyjdą po Nas. Wiele pracy Panowie przed nami a nagroda Was nie ominie (w lepszym świecie, gdzie są ludzie których przypominamy, niektórzy z naszych przyjaciół i My się tam znajdziemy. Kiedyś - oby nie za wcześnie). Kazdy taki wpis to wpis PAMIĘCI. (2012-12-03 00:00)
RedakcjaRedakcja
0
http://www.dobroni.pl/miejsca.html?fraza=&przyciskB=Szukaj!&typ=CM&wojewodztwo=-1&epoka=266&wojsko=0 wszystko jest zebrane;-) (2012-12-03 00:00)
RedakcjaRedakcja
0
243 cmentarze z Wielkiej Wojny (2012-12-03 00:00)
fuchsifuchsi
0
Dzien Dobry,

skontaktowalem sie w ta sprawe z Glownym Archiwum Wolnego Panstwa Saksonii w Dreznie.
przekazywali nastp odpowiedz:

Emil Fritz SCHULZ
Ein Jaehrig Freiwilliger (ochotnik na jeden rok (tacie zgosili sie na jeden rok sluzby)
Pulk Ulanow nr 21, 4 eskadra(?)
Gefreiter (starszy szeregowiec)
aspirant weterinarny
urodzony w m. Chemnitz
zgloszony jako vermisst (zaginiony)

Wiecej dan o niego nie ma, dokumenty od niego stracony/spalony w lutym 1945 podczas nalotu alijanckich na  Poczdam.

pozdrawiam serdecznie

(2012-12-17 00:00)
ArtArt
0
Nie wiem, czy tak samo było w armii niemieckiej, ale w austro-węgierskiej jednoroczny ochotnik to było coś innego, niż zwykły ochotnik - wykształcony-średnie, miał prawo wyboru broni, w której chciał służyć, garnizonu-no i sama służba wyglądała trochę inaczej, niż zwykłego ochotnika. Szkoła - około 6-7 miesięcy, po szkole służba w jednostkach (w stopniu tytularnego kaprala). Po zakończeniu rocznej służby zdawał egzamin na stopień oficera rezerwy. (2012-12-18 00:00)
LeibhusarLeibhusar
0
Niestety nie ma w tym spisie żadnego cmentarza z województwa pomorskiego (gdańskiego). Byłbym wdzięczny za wszelkie informację. (2012-12-21 00:00)
Piotr RadziejowicePiotr Radziejowice
0
Po grudniowej publikacji, dotyczącej cmentarza w Zimnicach, wysłano na mój adres szereg nowych relacji, dotyczących tej zapomnianej nekropolii. Niestety nie świadczą one najlepiej o tym co działo się w tej niewielkiej miejscowości przez całe lata. Tym cenniejsza wydaje się być jednak inicjatywa podjęta przez obecną sołtys Zimnic- Anetę Szczepańską, która podjęła się zadania uporządkowania miejsca spoczynku dawnych zimniczan. Najciekawsza ze wspomnianych relacji jest autorstwa Gustawa Grenke, obecnego mieszkańca Mszczonowa, którego krewni są pochowani na cmentarzu w Zimnicach. Twierdzi on, że doły, jakie znajdują się na terenie nekropolii, to faktycznie ślady po sprofanowanych mogiłach. Prawdopodobnie tego barbarzyństwa dopuścili się poszukiwacze kosztowności, którzy liczyli, że przy zwłokach znajdą cenne przedmioty. Można też jednak przypuszczać, że rozkopane groby, to efekt nieludzkiej zemsty. Świadczyć o tym może fakt, że – jak wynika z informacji przekazanych przez pana Grenke- krzyż cmentarny, jaki murszeje na ziemi, nie upadł sam. Został on przed obaleniem podcięty piłą. Najwyraźniej historia cmentarza z Zimnic może kryć jeszcze nie jedną tajemnicę. Część z zagadek może się wyjaśnić już po samym oczyszczeniu nekropolii. Podobno w Zimnicach przed wojną stało kilka płyt nagrobnych żołnierzy, poległych w okolicy w 1914 roku. Obecnie zachowała się tylko jedna. Być może część z nich zalega jeszcze pod grubą warstwą liści, zgniłych traw i śmieci, jakie też niestety przez lata trafiały w to poświecone miejsce. Przy okazji podjęcia tematu niemieckich mogił wojskowych z okresu pierwszej wojny światowej od innego mieszkańca gminy dowiedziałem się, że kilka z takich mogił znajdowało się także na cmentarzu w Osuchowie (sąsiednia wieś). Niestety były to dla odmiany mogiły ziemne z drewnianymi krzyżami. Jeszcze w połowie XX wieku krzyże te stały przy wschodnim murze cmentarym na wysokosci połowy nekropolii. Dziś nie ma już niestety po nich śladu. (2013-01-06 00:00)

skomentuj ten artykuł

Noclegi w pobliżu