Zdobywanie miast i walki uliczne - fragmenty.

/ 4 komentarzy / 11 zdjęć


Zdobywanie miast i walki uliczne - fragmenty.

„New notes on the Red Army”. Tactics and Organization/ War Office, August 1944

Zdobycie miasta wykonują dwie grupy. Grupa okrążająca izoluje miasto od pozostałych pozycji obronnych nieprzyjaciela, odcina łączność i komunikację. Jednakże Rosjanie stwierdzili, że Niemcy przyparci do muru walczą rozpaczliwie i dlatego często przy otaczaniu miasta stosowano metodę pozostawienia co najmniej jednej drogi odwrotu. Na tej prawdopodobnej drodze odwrotu przygotowuje się oczywiście zasadzkę. Część grupy okrążającej , złożona z czołgów i artylerii, zachowuje się w odwodzie; zadanie tego odwodu polega na natychmiastowym odparciu przeciwnatarć, wykonanych przez oddziały nieprzyjacielskie, idące z odsieczą. Druga grupa, wykonująca istotną operację zdobycia miasta, składa się z pewnej ilości oddziałów szturmowych, złożonych zwykle z piechoty, karabinów maszynowych, karabinów przeciwpancernych, saperów, moździerzy oraz dział towarzyszących piechocie.

Zasadniczym celem jest związanie nieprzyjaciela w jak największej ilości miejsc w możliwie jak najkrótszym czasie. W tym celu większość artylerii jest scentralizowana i użyta do zadań zwalczania artylerii nieprzyjacielskiej, ostrzeliwania nieprzyjacielskich linii komunikacyjnych, dróg odwrotu, oraz powstrzymywania przeciwnatarć. Natomiast części artylerii, ciężkich moździerzy i czasami czołgów używa się do wykonania ognia na wprost na najbliższe odległości jako tzw. Ognia „odcinającego”, to znaczy odizolowania jednego punktu oporu od wsparcia przez sąsiedni punkt oporu. Wysunięci obserwatorzy artylerii są przydzieleni do każdego oddziału szturmowego w celu kierowania ogniem. Łączność z artylerią i czołgami utrzymywana jest przez radio. Łączność drutowa jest niepewna z powodu zniszczeń, pożarów i walących się budynków, gońcy zaś mogą być przechwyceni przez nieprzyjacielskich strzelców wyborowych.

Walki uliczne – oddziały szturmowe

Oddziały szturmowe powinny być giętkie w swym składzie, stosownie do wyznaczonych zadań, są one organizowane doraźnie z oddziałów będących w dyspozycji dowódcy. Oddział taki składa się z trzech części:

a. Zespół szturmowy – składa się z 6-8 ludzi uzbrojonych w granaty, pistolety maszynowe i sztylety i jest zasadniczym zespołem całego szturmu. Zadanie jego polega na szybkim a gwałtownym wtargnięciu do nieprzyjacielskiego punktu oporu, zwykle z kilku kierunków. Zasadą jest: „Naprzód granat, potem skok”. Ponieważ zespół szturmowy jest czymś w rodzaju „oddziału straceńców”, przeto zwykle wszyscy ci żołnierze dobierani są z tej samej jednostki.

b. Zespół posiłków – Ten składa się zwykle z kilku drużyn piechoty, uzbrojonych w karabiny maszynowe, karabiny przeciwpancerne, moździerze i działa towarzyszące do wykonania ognia na wprost na najbliższe odległości oraz saperów, wykonujących zniszczenia i oczyszczających pola minowe. Używane są miotacze ognia, lecz nie wydaje się aby były stosowane zbyt szeroko. Zadanie zespołu posiłków polega na wykonaniu skoku natychmiast za zespołem szturmowym, gdy ten dokonał już wtargnięcia do punktu oporu, -na zajęciu stanowisk ogniowych i zorganizowaniu własnego systemu ognia. Zespół ten znajduje się pod rozkazami dowódcy czołowego rzutu /spearhead/ oddziału szturmowego i wykonywa skok na jego znak, że wtargnięcie do punktu oporu udało się.

c. Odwód, używany do wzmocnienia dwóch pierwszych zespołów i do odparcia przeciwuderzenia.

Walki uliczne – umocnienie zdobytych obiektów.

Szybkość i potrzeby zaskoczenia nieprzyjaciela w tego rodzaju działaniu stale podkreśla się w czasie szkolenia w zakresie walk ulicznych. Znalazłszy się w mieście oddziały szturmowe powinny unikać posuwania się wzdłuż ulic i poprzez place. Muszą one odnaleźć sobie drogę do celów natarcia, wykorzystując podwórza, płoty, wąskie uliczki, zaułki i kanały, a nawet torując sobie drogę z domu do domu poprzez wybite mury lub w razie potrzeby posuwając się po dachach.

Zadanie piechoty polega na natychmiastowym zajęciu środkowych i górnych pięter budynków, ażeby w ten sposób móc panować nad drogami dojścia. Dodatkowe stanowiska ogniowe muszą być bezzwłocznie zorganizowane na zewnątrz budynku, natychmiast po urządzeniu ich wewnątrz. Amunicyjni przy karabinach przeciwpancernych i maszynowych w czasie zdobywania wyznaczonych celów muszą mieć dostateczną ilość amunicji oraz żywność na co najmniej 24 godziny.

Opracowanie: Andrzej Skolik SRH AA7
Foto: Internet

 


 

4.5
Oceń (20 głosów)

 

 

Zdobywanie miast i walki uliczne - fragmenty. - opinie i komentarze

panzergrenadierpanzergrenadier
0
Niemcy przyparci do muru walczą rozpaczliwie i dlatego często przy otaczaniu miasta stosowano metodę pozostawienia co najmniej jednej drogi odwrotu.
Podobne rozwiązanie było w grze "Panzer General", czyżby twórcy gry także czytali powyższe opracowanie?
(2010-10-27 00:00)
andrzej tymandrzej tym
0

"Zdobywanie miast wykonuja dwie grupy"- ciekawe jakie grupy. Moze armi, oddziałów, pododdziałów a moze tgrupy grup "st4acenców". Właściwie sowieccy zołnierze uważali role strcenców za swój obowiazek i pytani dla czego ich tak duzo ginie odpowiadali "nas mnogo". "Niemcy przyparci do muru" zachowywali sie bardzo róznie np w Lublinie w lipcu 1944r 4300 zolnierzy i policjantów skoncentrowanych zostało do "obrony"miast własciwie poza ówczesnym miaste na kierunku upragnionego odwrotu. Generał Hialmar Mozer dowodzacy tą "grupą" zatrzymywał do niej tylko niektóre resztki oddziałów maszerujacych w żałosnych kolumnach przed sowieckim frontem po likwidacji prób obrony Bugu i rzeki Wieprz Gdy zostali otoczeni przez przytłaczajace siły sowieckie razem z miastem poddali się po dokonaniu pierwszej nieudanej proby wyrwania się z okrażenia. Jednak grupka zdezorientowanych Niemców jakby chcąc potwierdzić dobre mniemanie o własciwym zachowaniu po przyparciu do muru  przez pare dni ukrywałas się na cmentarzu przy ul. Lipowej ostrzeliwujac nielicznych przypadkowych przechodniów w charakterze cmentarnej partyzantki.

Istotnym wskaźnikiem motywacji i także taktyki sowieckiej oraz formalnej zaciekłosci i znaczenia walk była iolość przyznawanych za nie medali oraz ich uzasadnienia głównie za ilość "ubitych germańcow". Np po zdobyciu Poznania zmeczony domarszem oddział polski otrzymał rozkaz wystawienia wart przy zakładach spirytusowych. W nocy miejscowa kobieta poinformowała dowództwo o zabiciu wartowników przez sowieckich zołnierzy, którzy weszli do zakładu i pija alkohol. Polskie dowództwo obawiajkac się konsekwencji samodzielnej interwencji zgłosiło sprawe do NKWD i wspólnie z NKWD pozxabijali napotkanych na terenie zakładu sowieckich zołnierzy. Pod brukiem weykopano dla nich rowy i ich dowódca przed pogrzebaniem wygłosił ich nazwiska podajac przy kazdym ilość ubitych germancow oraz otrzymane medale. Następnie zakończył " priszła adna germańskaja blsdz i wsio paszło w hujom"

(2010-10-29 00:00)
Stary KojotStary Kojot
0
To są informacje uzyskane przez wywiad brytyjski, to był stan wiedzy na rok 1944. Dziś wiemy o wiele więcej na różne tematy. Natomiast w roku 1944, dowództwo Armii Czerwonej właśnie takie miało wyobrażenie o armii niemieckiej. Informacje były pozyskiwane z prasy, od obserwatorów misji wojskowych, szpiegów, itd. Niby sojusznik, ale trzeba o nim wiedzieć jak najwięcej.
(2010-10-29 00:00)
CezariusCezarius
0
Jeśli chodzi o wartość bojową czerwonoarmisty w walkach ulicznych, wystarczy posłuchać opowieści warszawskich powstańców o berlingowcach. We wszystkich wspomnieniach jest prawie identyczne podsumowanie: "...mimo wielkiego męstwa i chęci do walki - ginęli jak muchy, nie mający bladego pojęcia o walkach w mieście..."
Przecież ludowcy szkoleni byli w identyczny sposób jak pozostała część radzieckiej armii. Ale w A. Czerwonej szeregowiec żył zbyt krótko, by poświęcać mu dłuższe szkolenie. A przy braku jakiejkolwiek odpowiedzialności za błedy w dowodzeniu (np w przypadku Żukowa), było to po prostu nieopłacalne.
Dlatego takie instrukcje powinno się opatrywać stosownym komentarzem, aby nie wypaczać obrazu II Wojny  Światowej. (2011-01-18 00:00)

skomentuj ten artykuł