Zagłada Batalionu.

/ 34 komentarzy / 40 zdjęć



Po przeczytaniu książki ,,Zagłada Batalionu"-autorstwa Jerzego Pelc-Piastowskiego pod redakcją Adama Kurusa;Częstochowa 2013.ISBN 978-83-63052-26-6.Stron 276.
postanowiłem zaprezentować ją szerszemu ogółowi.
Zawartość-Spis treści:
Wprowadzenie.
Wstęp.
Część pierwsza:
I.Decydujący kierunek agresji.
II.Luka Częstochowska.
III.Anonimowa przesyłka zamiast prologu.
Część druga:
IV.Niesprawdzone wieść.
V.Pierwszy świadek.
VI.Niezbędne wyjaśnienia.
VII.Niespełnione nadzieje.
VIII.Miejsce zagłady 74 Górnosląskiego Pułku Piechoty.
IX.W dwudziestą piątą rocznicę.
X.Kłopoty z jedną publikacją.
XI.Rewelacje sołtysa z Anusina.
XII.Nowe relacje.
Część trzecia:
XIII.Oni polegli za Ojczyznę.
XIV.Relacje obrońcy Solca.
XV.Cześć bohaterom spod Ciepielowa.
XVI.Cocktail źródeł i przypuszeń.
XVII.Wreszcie 29 Division u  mnie.
XVIII.Szukamy dalszych dowodów.
XIX.Czasami dobrze jest czekać.
XX.Na koniec zasadnicze pytania.
XXI.Wrześniowy szlak 74 Pułku.
Nota biograficzna o majorze Józefie Pelcu.
Zdjęcia i dokumenty.
Indeks nazwisk.
Zbrodnia pod Ciepielowem...
,,W roku 1950 polski konsulat w Monachium otrzymał tajemniczą przesyłkę od anonimowego nadawcy.Przedstawiała opis nieznanych walk w rejonie Ciepielowa we wrześniu 1939 roku...
Treść listu,była swego rodzaju anonimową spowiedzią żołnierza,który był świadkiem i mimowolnym uczestnikiem jednej z największych zbrodni wojennych popełnionych we IX 1939 roku.Zbrodni popelnionej na żołnierzach Wojska Polskiego,którzy po wyczerpaniu wszystkich możliwości walki,poddali się.W ciągu kilku godzin,mimo ochrony prawa mięzynarodowego,ponad 300 polskich jeńców zostało zamordowanych przez niemieckich żołnierzy.Do listu zostały dołączone zdjęcia...
To była jedynie część mrocznej prawdy,która niemal odeszła w zapomnienie.Trzeba podkreślić,że władze polskie oraz placówki dyplomatyczne,początkowo nie były zainteresowane  wyjaśnieniem tej sprawy.
Pewne próby zostały podjęte przez krajowych historyków i publicystów,a jednym z nich był Jerzy Pelc Piastowski...
Jego żmudne badania trwały kilkadziesiąt lat i doprowadziły do niemal całkowitego rozwiązania kwestii Ciepielowa.
Aby tego dokonać autor nieniejszej publikacji,odbył szereg wizji lokalnych,dziesiątki rozmów z mieszkańcami Ciepielowa i okolic,zdobył wiele relacji świadków cywilnych,a przed wszystkim-uczestników tamtych wydarzeń...
Nieniejsza książka opisuje przebieg kilkudziesięcioletnich dociekań, w wyniku których wyszło na jaw wiele dodatkowych okoliczności...
...Książka ta ...stanowi dzieło życia Pana Jana Pelca-Piastowskiego i jest swego rodzaju hołdem złożonym nie tylko Ojcu-majorowi Józefowi Pelcowi,ale także pozostałym żołnierzom 74 Górnośląskiego Pułku Piechoty i całej 7 Dywizji Piechoty,walczącym,poległym i zamordowanym we IX 1939 roku.
...Na koniec należy podkreślić,że mimo odtworzenia przebiegu wydarzeń i wyjaśnieniu wielu okolicznośći towarzyszących zbrodni pod Ciepielowem-(dokonanej w lesie Dąbrowa),mimo wskazania sprawców-do tej pory nie udało się zrobić najważniejszych rzeczy:
ZIDENTYFIKOWAĆ OFIARY-(nie licząc kilkudziesięciu nazwisk,w większości poległych w walce)-choć według wiedzy autora nieniejszej publikacji była i jest taka możliwość.
I mimo tego,że co roku odbywają siię uroczystości ku czci poległych i zamordowanych pod Ciepielowem,to cmentarz tych właśnie POLEGŁYCH I Zamordowanych-do dzisiaj pozostaje BEZIMIENNY.

...Książka obejmuje obszerne wyjątki (około 75% treści) publikacji opracowanej w II połowie lat 70-tych,która po wydrukowaniu w 1982 roku na zlecienie czynników wyższych została skierowana na przemiał.
Autor postanowił najciekawsze wątki przedrukować obecnie.W związku z nowymi relacjami i dokumentami,które dotarły do autora w latach 80-tych i 90-siątych,które wydarzenia pod Ciepielowem (wokół Lasu Dąbrowa) przedstawiły w trochę innym świetle,należało dołączyć informacje uzupełniające  w nowych rozdziałach..."
Chronologia odkrywania prawdy o zbrodni Ciepielowskiej przez syna majora Józefa Pelca:
Treść w poszczególnych rozdziałach części pierwszej:
Przedstawienie sytuacji sprzed 1 IX 1939 roku armii niemieckiej i polskiej.Luka Częstochowska,7 Dywizja Piechoty i walki pod Częstochową.
Anonimowa przesyłka zamiast prologu-wydarzenia z 1950 roku z Monachium.Zawartość przesyłki przesłano do kraju,gdzie rozpoczęto śledztwo.Według autora badający wówczs tę sprawę nie potrafili obiektywnie ocenić wydarzeń związanych z kampanią wrześniową 1939 roku z powodu zafałszowania obrazu Września do którego przyczyniła się literatura,przedstawiająca w krzywym zwierciadle niemal wszystkie okoliczności i osoby...
,,Wystarczy przytoczyć znany mi fakt z autopsji,iz żyjący wówczas kapitan Dąbrowski,zastępca majora Sucharskiego)-ten który najbardziej podtrzymywał ducha obrońców naszej składnicy tranzytowej na Westerplatte w latach 1950-1954 szykanowany był za swój patriotyzm.Nie miał środków do życia,a w rozmowach indywidualnych zarzucano mu tchórzostwo i wrogie stanowisko...
Literatura przedstawiała w krzywym zwierciadle niemal wszystkie okoliczności i osoby,pozytywnym bohaterem na łamach książek mógł być co najwyżej podchorąży.Reszta ,jeśli nie poddała się Niemcom,zapełniała długimi rzędami kolumny maszerujące szosą zaleszczycką.
Mit o tej szosie długo zapełniał stronnice gazet.Nie należy się więc dziwić,że wyjaśnienie okoliczności masakry pod Ciepielowem nie nabrało należytego rozmachu.Szkoda,bo wówczas żyło jeszcze wielu świadków,lepiej dopisywała im pamięć i rekonstrukcja wydarzeń wraz z dokładnym ustaleniem szczegółów była do odtworzenia...
Brak aktywnego stanowiska wobec wydarzeń pod Ciepielowem spowodował,że nie znaleziono odpowiedzi na zasadnicze pytania..."
Wkrótce po publkacji w 1956 roku sprawa przycichła.Świadkowie powoli się wykruszali...Poza potwierdzeniem faktu zbrodni i mylnie podaną datą 9 IX oraz niezbyt ścisłą liczbą zamordowanych jeńców  nic więcej nie ustalono.Nie przeprowadzono również bardziej wnikliwych badań...
Jak pisze autor:,,rozwiązanie tej ponurej zagadki spod Ciepielowa,znalezienie świadków i udowodnieni zbrodni zajęło mi całe lata pracy."
W części drugiej:
Dzieciństwo autora przy koszarach 74 pułku piechoty.Opis działań wojennych w 1939 roku i poszukiwanie majora Józefa Pelca ojca autora.Docieranie do relacji żołnierzy z 74 Pułku Piechoty,którzy brali udział w walkach  we IX 1939 roku .
Pod koniec każdego rozdziału pojawiają sie pytania-zagadki na które autor publikacji próbuje odpowiedzieć.
Pierwszy świadek:
,,Pewnego wiosennego dnia 1961 roku ,otrzymałem od znajomych wiadomość,że chce się ze mną spotkać dr.Franciszek Bardzik,zamieszkały w Gdańsku-Oliwie przy ulicy...w czasie wojny,przydzielony został jako lekarz do I batalionu 74 pp...
Natychmiast napisałem list.Wkrótce otrzymałem odpowiedź...
Dnia 8 IX 1939 roku przeszły resztki 7 DP przez miasto powiatowe Iłża.W odległości około 9 km od Iłży na wschód zebrał mjr Pelc rozbitki,aby stawić opór Niemcom,którzy otaczali tę grupę rozbitków.Opór był bardzo prymitywny,bo było mało broni i amunicji,niemniej trwał około 3 godzin.O godz.14 Niemcy otoczyli grupę i wzięli niedobitki do niewoli.Majora Pelca widziałem ostatnio około goziny 12,potem byłem zajęty opatrywaniem rannych żołnierzy.Po wzięciu rozbitków do niewoli okazało się,że nie ma wsród nich majora Pelca,prawdopodobnie gdzieś tam padł.Najbliższa wioska odległa może kilkaset metrów od miejsca oporu nazywała się o ile pamiętam-Anusin.Stamtąd prowadzono nas szosą do miasteczka Lipsko,odległego około 9 km od Anusina..."
Odwiedziny doktora Bardzika w Gdańsku.Rekonstrukcja potyczki pod Ciepielowem.
,,Tak czy inaczej dr.Bardzik ujawnił jedną z największych tajemnic IX 1939 roku.Mianowicie to,jaki oddział oddział polski walczył z Wehrmachtem pod Ciepielowem oraz próbował zatrzymać marsz 15 pułku z Kassel,a prawdopodobnie również całej dywizji.Na kim Niemcy dopuścili się po bitwie masakry,zabijając bezbronnych jeńców.
Po raz pierwszy bitwa pod Ciepielowem pióra autora książki została wydrukowana w niedzielnym wydaniu Słowa Ludu w numerze 98/3941 z dnia 16-17 IX 1961 roku w artykule:,,Kule przeciw konwencjom".
List od Tadeusza Ciszka z Ciepielowa.-(początek 1962 roku).
,,W międzyczasie prowadziłem ożywioną korespodencję z ppłk.Steblikiem oraz zbierałem relacje i materiały od byłych oficerów,podoficerów i żołnierzy 74 gpp,chcąc poznać całą historię tej jednostki."
Wyjaz do Ciepielowa,2 XI 1963 roku i spotkanie z Tadeuszem Ciszkiem.Pierwsza wizja lokalna,groby w lesie.
Publikacja artykułu:,,Było to 25 lat temu" w numerze 37 Panoramy z dnia 13 IX 1964 roku i z dnia 20 IX 1964 roku w numerze 38.Autor tekstu Karol Madeya.Do tekstów dołączono kilka zdjęć.
Druk fragmentów opracowań walk i działań 74 gpp we IX 1939 roku ukazały się w kilku numerach Panoramy w 1966 roku.W tym roku autor dostał fotokopfię niemieckiej książki:,, Przeżycia wojenne z kampani w Polsce w 1939 roku".Ciekawy rozdział tej pozycji to:
Atak III batalionu 15 Pułku Piechoty w lesie na południe od Ciepielowa w dniu 8 IX.
,,W następnym 1967 roku,wybrałem się ponownie do Ciepielowa,Dąbrowy,Anusina I Lipska,aby porozmawiać  ze świadkami,zobaczyc lepiej okolicę,ustalić fakty i okoliczności".Rozmowa z sołtysem Anusina Janem Zubą.Relacja spisana.
Następne publikacje o walkach pod Ciepielowem pochodzą z pracy historycznej ppłk.Steblika zamieszczonej w Kwartalniku nr 3 Wojskowego Przeglądu Hisorycznego,rok XII,Warszawa 1967.Jest tam zamieszczona relacja por.Juliusza Schmidta oficera ordynansowego III/15 IR.
Autor cytuje niemieckie źródło odnośnie strat obu stron.I dalej...wśród rozstrzelanych znajdował się lekarz pułkowy 74 gpp,mjr.Józef Cesarz.Bohaterski dowódca I batalionu 74 gpp Józef Pelc,poległ w czasie boju...
Ujawnił się następny świadek Ciesielski Tadeusz,zamieszkały w Gdańsku,żołnierz 25 pp.Wizyta i wywiad u Państwa Ciesielskich.Spisana relacja gońca-motocyklisty Ciesielskiego dotarła do autora w I 1969 roku,opublikowana z niewielkimi skrótami w Życiu Literackim numer 35/1231 z dnia 31 VIII 1975 roku pod tytułem:,,Mordowanie jeńców wojennych."
W roku 1968 autor korespondował z majorem Konstantym Kułagowskim,dowódcą dywizjonu rozpoznawczego warszawskiej Brygady Pancerno-Motorowej,który bronił przepraw pod Solcem i robił wypady w głąb Kielecczyzny.Major mieszkał w Łodzi.Otrzymanie listu od Tadeusza Ciszka z Ciepielowa-(8 XII 1968 rok) z załącznikami zawierającymi wykaz poległych i zabitych robiony we IX 1939 roku z krzyży na grobach.
Relacja obrońcy Solca ppłk.Kułagowskiego.
Cześć BOHATEROM spod CIEPIELOWA:
W prasie kieleckiej  i w niektórych gazetach centralnych-(Życie Warszawy),ukazał się w VI 1969 roku anons pod tytułem:Kto zna szczegóły zbrodni w lesie Anusin?
Okręgowa Komisja Badania Zbrodni Hitlerowskich w Kielcach prowadzi śledztwo w sprawie masowego mordu na jeńcach polskich,dokonanego przez hitlerowców we IX 1939 roku w lesie Anusin-położonym na południe od Zwolenia,między Ciepielowem a Lipskiem.W związku z tym prosi się wszytkie osoby,które mogą udzielić jakichkolwiek informacji w tej sprawie...o skontaktowanie się z OKBCZH w Kielcach,ul.Gwardii Ludowej 12a pokój21,I pietro,tel.
Rozpoczynało się po raz drugi,żmudne śledztwo,mające toczyć się szmat czasu,na skutek zatarcia śladów przez Niemców,wymordowania nielicznych świadków i upływu wielu lat.
Uroczystości w Lesie Dąbrowa w XXX rocznicę bitwy,IX 1969 rok,połączone z antywojenną manifestacją.
Następny artykuł w Panoramie  nr 26/852 z dnia 6 IX 1970 roku pod tytułem:,,Zbrodnia pod Ciepielowem-dokumentyz kampanii wrześniowej".
List od Bolesława Garuli z Pińczowa i rodzin żołnierzy 74 gpp.Ponowienie artykułu w Panoramie nr 45/861 z dnia 8 XI 1970 roku.
Opracowanie pt.:,,Sokołyz Kassel"-autorstwa Andrzerja Jankowskiego w WTK,nr 41 z 11 X 1970 roku.
,,Minęło kilka następnych lat i niewiele nowych wiadomości zdobyłem o Ciepielowie.W międzyczasie ukazało sie dwutomowe wydanie pt.:,,Bitwy Polskiego Września"-Apoloniusza Zawilskiego.I po wielu latach z pomocą kolegów udało mi się zdobyć kopie pierwszych kilkudziesięciu stron tylekroć wymienianej książki-dziennika ,,29 Division-(29 Dywizja Piechoty Zmotoryzowanej w 1939 roku)."
Szukamy dalszych dowodów.Opracowania niemieckie:
,,Die Wehrmacht" 1940 str.70,
,,Wehrmachtberichte Weltgeschichte"Der Krieg 1939/40.
Żródła polskie zawierające wzmianki o zbrodni i bitwie pod Ciepielowem:
Sefan Skwarka:,,Kielecczyzna w kampanii wrześniowej 1939 roku" w:Kielecczyzna w walce 1830-1945,
Zbigniew Nosal:,,Pieśń o zabiciu" z 1974 roku.
Stanisław Myśliński:,,Nad Prypecią" z 1976 roku.
Apoloniusz Zawilski:,,Bitwy Polskiego Września"z 1972 roku,
Władysław Steblik:,,Armia Kraków 1939" z 1976 roku
Ludwik Głowacki rozdział ,,Bój pod Ciepielowem" w:Działania wojenne na Lubelszczyźnie w 1939 roku,1976 rok.
Autor rozpoczął pracę nad napisaniem własnej książki i redagowanie korespodencji w latach 1977-78.
W 1977 roku Tadeusz Ciszek przysłał następne relacje świadków:Jana Skoczylasa-mieszkańca wsi Dąbrowa i Haliny Kacperskiej z Ciepielowa,Tadeusza Bańczerowskiego  z Gardzienic,Stanisława Górki i Jana Kunwy z folwarku Górki.
Korespodencja od Jana Famuły z Kochanowic pod Lublińcem,w 1939 roku podporucznika rezerwy dowódcy III plutonu 4 kompanii I baonu 74 gpp i sierżanta Stefana Kolanowskiego,podoficera broni w III batalionie 74 gpp.
Korespondencja od księdza Czesława Lisaka z Ciepielowa z fragmentami Kroniki parafii Ciepielów z 1939 roku.
Na koniec zasadnicze pytania:
Dlaczego Niemcy rozstrzelali jeńców i rannych żołnierzy?-hipotezy,odpowiedzi strony 204,205,206.
Wrześniowy szlak 74 pp:strony 207-221.
Nota Biograficzna o majorze Józefie Adolfie Pelcu:strony 223,224 i 225.
Indeks nazwisk strony:265-276.
Tak oto powstała historia,odtworzona nie przez dyplomowanych historyków i profesorów a amatorów badaczy,naocznych świadków i uczestników wydarzeń.
CHWAŁA BOHATEROM!!!STAŃCIE DO APELU!!!POLEGLI NA POLU CHWAŁY!!!

 


 

5
Oceń (4 głosów)

 

 

Zagłada Batalionu. - opinie i komentarze

zylkoszylkos
+1
https://ipn.gov.pl/pl/aktualnosci/57367,Uroczystosci-pogrzebowe-zolnierzy-Wrzesnia-03939-poleglych-pod-Ilza-Grabowiec-8-.html (2018-09-08 11:49)
zylkoszylkos
+1
https://www.facebook.com/buwimipn/videos/260879378002063/ (2018-09-08 11:49)
zylkoszylkos
+1
https://www.facebook.com/buwimipn/videos/260879378002063/ (2018-09-08 11:49)
zylkoszylkos
+1
https://radioplus.com.pl/region/pogrzeb-poleglych-pod-ilza-32597 (2018-09-08 11:53)
zylkoszylkos
+1
https://radioplus.com.pl/region/pogrzeb-poleglych-pod-ilza-32597 (2018-09-08 11:54)
slupski1slupski1
+2
Serce się kraje... Wieczny odpoczynek racz dać Panie naszym nieszczęsnym Bohaterom (2018-09-09 21:25)
Maly RomanMaly Roman
+2
Major Józef Pelc oraz cały 1 batalion 74 GPP za obronę w dniu 1 września 1939 r. odcinka "Lubliniec" został przedstawiony do odznaczenia Virtuti Militari. Władze PRL dołowały Obrońców Ojczyzny a ówczesne niewiele robią aby przywrócić im należną cześć i chwałę. Lokalni politycy myślą, że wystarczy we wrześniu polecieć pod pomnik z wieńcem to już jest ok. Otóż nie jest to ok. Ktoś mi powiedział. że to oni mają pieniądze. Mają, Nasze pieniądze i te wydmuszki nie potrafią wyjść z własną inicjatywą. To jest robienie polityki na grobach żołnierskich. Mam przekonanie, że już tego nie zmienimy. A jeszcze bardziej przykre jest to, że instytucje utrzymywane przez Nas do tego celu powołane milczą. PCK też się nie sprawdził.To jest niesamowite, że rodziny poległych po 79 latach odnajdują swoich bliskich w bezimiennych żołnierskich grobach. Losy swojego ojca mjr. Pelca odnajdywał syn, tak jak kpt. Dąbrowskiego z 71 pp też odnalazł syn, mogiłę strzelca Edwarda Piotrowskiego z 74 GPP odnalazło Stowarzyszenie Historyczne Reduta Częstochowska (link - http://www.redutaczestochowa.pl/aktualnosci-10/Pl/15-02-2016-edward-piotrowski---zaginiony-zolnierz-74-gpp-odnaleziony-347.html ) Tak jak kolega slupski1 napisał "Serce się kraje..." a mnie łzy się w oczach pojawiają jak czytam takie relacje. (2018-09-10 17:25)
zylkoszylkos
0
A mi w oczach staje DZIADEK i teraz pojmuje dlaczego do ZBoWiDu się nie zapisał...oj propaganda była zdrowa i ta szosa zaleszczyca...jedni do niewoli drudzy do Zaleszczyk...a kto walczył???I czemu tak długo...??? ,,...Według autora badający wówczs tę sprawę nie potrafili obiektywnie ocenić wydarzeń związanych z kampanią wrześniową 1939 roku z powodu zafałszowania obrazu Września do którego przyczyniła się literatura,przedstawiająca w krzywym zwierciadle niemal wszystkie okoliczności i osoby... ,,Wystarczy przytoczyć znany mi fakt z autopsji,iz żyjący wówczas kapitan Dąbrowski,zastępca majora Sucharskiego)-ten który najbardziej podtrzymywał ducha obrońców naszej składnicy tranzytowej na Westerplatte w latach 1950-1954 szykanowany był za swój patriotyzm.Nie miał środków do życia,a w rozmowach indywidualnych zarzucano mu tchórzostwo i wrogie stanowisko... Literatura przedstawiała w krzywym zwierciadle niemal wszystkie okoliczności i osoby,pozytywnym bohaterem na łamach książek mógł być co najwyżej podchorąży.Reszta ,jeśli nie poddała się Niemcom,zapełniała długimi rzędami kolumny maszerujące szosą zaleszczycką. Mit o tej szosie długo zapełniał stronnice gazet..." Wczoraj tak se na mostku postałem,aby się wczuć jak mogło być nad Bzurą 10 IX 1939 roku... (2018-09-11 10:25)
zylkoszylkos
0
To tak dla przypomnienia... (2018-09-11 10:31)
zylkoszylkos
0
Polski wrzesień... (2018-09-11 10:33)
zylkoszylkos
0
Jaka musiała być wtedy po wojnie propaganda???Jedni do niewoli,drudzy do Zaleszczyk... (2018-09-11 10:35)
zylkoszylkos
0
Mnie też nurtują pewne pytania,na które z pewnością znajdę odpowiedź... (2018-09-11 10:37)
zylkoszylkos
0
Czemu dziadek ma takie blizny na prawej nodze...-ej smyku to długa opowieść...gdzieś pod Warszawą w okopie siedzielim,a tu Niemce bum,bum,bum z dział...jak walnęło nic nie pamiętam jedynie jak mnie póżniej koledzy z pod ziemi wyciągnęli...tak mnie zasypało...Kutno-Łowicz...tam to ,,sajgon" musiał być... (2018-09-11 10:41)
zylkoszylkos
0
I już na stole,kolejne dwie cegły... (2018-09-11 10:50)
ArturSzArturSz
+2
Właśnie wróciliśmy z kolegami z kolejnej podróży w czasie i przestrzeni - bo tak można nazwać nasze od wielu lat trwające zwykle o tej porze roku wędrówki wrześniowymi szlakami bojowymi jednostek WP w konwencji rekonstrukcji historycznej . W tym roku ponownie dotknęliśmy szlaku bojowego "Czarnych Orłów" - 74 Górnosląśkiego pułku piechoty - tym razem na odcinku I batalionu mjr Pelca a dokładnie jego drugiej kompanii. Historia termopilska. Trzystu powstrzymuje trzy tysiące.... zamiast opóźniać zakładane 3 godziny opóżnia przez 7 godzin... odchodzi nie rozbita i walczy dalej... 1 września 1939. Lubliniec, Kochcice, .... chwała batalionu i pola chwały batalionu.... dobrze było zobaczyć je po 79 latach. Nieocenioną pozycją książkową pełną szczegółów przebigu walk i rekonstrukcją tego przebiegu są "Czołgi na Przedmieściach" autorstwa Adama Kurusa. A ma być niedługo dostępna monografia poświęcona Bitwie pod Lublińcem 1939 i całemu OW "Lubliniec". Nieprawdopodobnym jest jakie epizody z 1939 roku "wychodzą" po tylu latach i stają się szerzej znanymi dopiero teraz... (2018-09-11 15:47)
zylkoszylkos
0
Zrobiłem właśnie remament w księgozbiorze,oto co znalazłem: (2018-09-11 16:42)
zylkoszylkos
0
Treść książeczki: (2018-09-11 16:43)
zylkoszylkos
0
Rok wydania 1970. (2018-09-11 16:44)
zylkoszylkos
0
Jest Ciepielów... (2018-09-11 16:44)
zylkoszylkos
0
I jeszcze jedna pozycja wydana we IX 1981 roku: (2018-09-11 17:04)
zylkoszylkos
0
Napisana we IX 1979 roku: (2018-09-11 17:05)
zylkoszylkos
0
Śmierć generała...: (2018-09-11 17:05)
zylkoszylkos
0
Postawa niemieckich żołnierzy i chyba tylko ,,przytomność" niemieckiego oficera sprawiła,że zdarzyło się coś ,,ludziego".Dobrze,że teraz coraz więcej książek i oby były dostępne dla szerszego ogółu.Pozdrawiam!!! (2018-09-11 17:11)
zylkoszylkos
0
https://www.youtube.com/watch?v=-7Z5kvcHpTM (2018-09-11 19:11)
AtrixAtrix
0
Recenzja bardzo pochlebna. Książka Zagłada batalionu to tak właściwie zlepek prac autora. Główna treść poświęcona majorowi J. Pelcowi i walkom pod Ciepielowem. W zderzeniu z dokumentami wiarygodność tej pracy od strony historycznej wypada dość słabo. Analizując dokumenty nie znajdziemy żadnej wzmianki o tym że pod Ciepielowem dowodził mjr. Pelc. Tylko w jednym zeznaniu ppor Bardzika pada nazwisko majora jako osoby dowodzącej. Analizując treść „ Zagłady Batalionu” znajdziemy informacje na podstawie jakich faktów ppor Bardzik twierdził że dowodził mjr. Pelc. Zagadkowa jest też postać kpt M. Cyrulińskiego jakoby poległego pod Ciepielowem. Nie ma żadnych informacji w dokumentach o tej osobie. Zapewne autor miał takie informacje. No chyba że było podobnie jak w przypadku por. Z. Choroby. Ostatnie znane miejsce pobytu mjr. Pelca to 5 września – Kielce. Miejsc śmierci majora w dokumentach jest też kilka – żwirownia koło Lelowa ( 4-5 wrzesień ) , lasy na trasie Częstochowa – Kielce ( 3-4 wrzesień). Ostatni dokument to pismo sądowe o uznaniu za zmarłego gdzie świadek wskazuje miejsce śmierci mjr Pelca przy trasie Ryki - Lublin. Zagadkowa jest też lista poległych zwana listą Ciszka. Urzędowy dokument PCK z 1940 roku podaje zaledwie około 10 nazwisk poległych. Osławiony „ list monachijski” wykazuje się być fałszywką. Jego treść przeczy wszystkim rzeczywistym wydarzeniom jakie miały miejsce. Powszechnie powielana informacja jakoby pod Ciepielowem doszło do masowego mordu na 300 jeńcach Polskich też nie znajduje potwierdzenia w dokumentach. Dwa dokumenty podają łączną liczbę poległych z Polskiej strony na 242 osoby. Jak więc można rozstrzelać 300 a pogrzebać 242? Jeżeli fakt rozstrzelania 300 polskich jeńców przy szosie Lipsko – Ciepielów miałby miejsce. Musiały być też mogiły zbiorowe przy szosie. Niestety tych nie było nigdy. Osobą która miała wydać rozkaz rozstrzelania jeńców miał być d-ca 15 IR/29Dzmot płk W. Wessel. Tymczasem na podstawie dokumentów udało się ustalić że W.Wessel był podpułkownikiem i nie był dowódcą 15IR. Lecz tylko dowódcą III Bat/15IR. Ponadto III bat nie był jedynym batalionem 15IR który brał udział w walkach. Nieścisłości jest tak wiele że legendę o mordzie pod Ciepielowem możemy włożyć między bajki. Co nie oznacza że Niemcy w tym dniu nie dopuścili się mordów na jeńcach czy ludności cywilnej. Co właściwie wydarzyło się pod Ciepielowem w dniu 8 września 1939 roku? W skrócie: Rano tego dnia został wysłany z Solca n/W pluton saperów WBP-M, który dotarł pod Ciepielów. Jego zadaniem było zaminowanie i zatarasowanie dróg i uniemożliwienie swobodnego poruszania się kolumnom Niemieckim. Jako zabezpieczenie plutonu saperów został skierowany pluton rozpoznawczy pod dowództwem rtm L. Podreza. Tylko że w kierunku saperów przed Podrezem kierowało się Niemieckie rozpoznanie. Pluton Podreza zaatakował rozpoznanie Niemieckie w lesie Pod Ciepielowem. Kiedy trwały walki w lesie, do lasu dotarł III bat/15IR jako czoło całej 29 Dzmot. To był początek walk pod Ciepielowem. Pluton Podreza został doszczętnie rozbity a większość jego żołnierzy poległa. Po pierwszych niepowodzeniach Niemców, III bat/15IR został wzmocniony II bat/15IR oraz baterią 29 Ar i batalionem 29 pułku rozpoznania/29Dzmot. Decydujące natarcie Niemieckie na las pod Ciepielowem poprzedziły naloty lotnicze i silny ostrzał artyleryjski. Około godziny 16 – 17 Niemcy zajęli zachodnią część lasu i był to koniec walk. Na sygnał trąbki resztki polskich żołnierzy jakim udało się przeżyć wyszli z lasu poddając się Niemcom. Rtm Podrez i część żołnierzy poległa w okolicy mogił jakie znajdują się przy szosie do chwili obecnej. Jest wielce prawdopodobne że w jednej z tych mogił spoczywa rtm. Podrez. Obronę północnej części lasu stanowili żołnierze 154pp, dowodził kpt L. Cholewa. Który jako ranny został dobity przez Niemców zaraz po walkach. Na podstawie dokumentów wyłania się obraz że pod Ciepielowem nie było żadnego batalionu zbiorczego 74pp, lecz grupy żołnierzy którzy w różnych falach dotarli do lasu i włączyli się do walk. Dynamika wydarzeń była dość duża. Sadze że jeszcze w tym roku powstanie opracowanie dotyczące wydarzeń pod Ciepielowem oparte o materiały źródłowe w postaci dokumentów, zeznań i relacji. Trzeba dodać że dokumentów odnaleziono dość dużo w sprawie Ciepielowa. A badania i poszukiwanie dokumentów trwają od roku 2010. Pzdr Link - http://www.histpol.pl/pages/mord-pod-ciepielowem.php (2018-11-11 18:30)
zylkoszylkos
0
Przed zamieszczeniem tego artykułu zapoznałem się z tym od strony 1 do ostatniej: https://forum.historia.org.pl/topic/4102-mord-pod-ciepielowem-zbrodnia-wojenna-wehrmachtu-w-1939r/?page=177 Pomimo upływu lat nikt nie skorygował,ani nie opisał tego co się działo pod Ciepielowem. ,,I mierzi mię" fakt,że instytucje państwowe nie potrafiły wyjaśnić co się tam rzeczywiście stało... ,,Od prawie dziesięciu lat zajmujemy się wydarzeniami. Są dokumenty o których nie masz nawet pojęcia. Nie wiem czy wiesz ale IPN wznowił śledztwo w sprawie Ciepielowa. I wziął pod uwagę nasze ustalenia. A przyszło Ci kiedykolwiek do głowy, że bardzo możliwe że Ciepielów powstał po to , by o Katyniu Polacy nie mówili i nie pytali. Co nie znaczy że w dniu 8 września Niemcy nie dopuścili się zbrodni na obywatelach RP w okolicy Lipska i Ciepielowa. W wiesz dlaczego nikt nie stanął za te zbrodnie przed sądem? Bo nasze władze PRL-u wolały bajkę z mordem pod Ciepielowem, z marnymi dowodami. Aniżeli przedstawić twarde dowody, a takie były... (2018-11-14 14:26)
zylkoszylkos
0
http://www.cmjw.pl/aktualnosci/relacja-ze-spotkania-z-januszem-rytem,781.html (2018-11-14 14:28)
zylkoszylkos
0
https://sbc.org.pl/dlibra/publication/27283/edition/24354/content (2018-11-14 14:36)
AtrixAtrix
0
Kolego Zylkos znam pozycję Janusza Ryta. Doradzałem mu że jest nieco za wcześnie na pisanie w/w publikacji. Każdy rok przynosił nowe odkrycia jeżeli chodzi o dokumenty. Na przełomie 2010/2011 roku napisałem opracowanie poświęcone sprawie Ciepielowa w cyfrowej wersji. Jednak po około roku wycofałem go z obiegu . Powodem był fakt że cały czas pojawiały się nowe fakty.Zaszła więc potrzeba aktualizacjo opracowania o którym wspomniałem powyżej. Instytucje państwowe zrobiły pewne kroki wyjaśniające sprawę Ciepielowa. Jak chociażby zostało wznowione śledztwo. Wiem że IPN wydał jakieś opracowanie w tej sprawie. Jest częścią większego opracowania o roku 1939. Myślę że rok 2019 przyniesie pewne końcowe rozstrzygnięcia. Ogólnie fakty wywracają do góry nogami informacje jakimi nam się serwuje od lat. (2018-11-14 20:05)
zylkoszylkos
0
Dzięki Atrix za namiary i czekamy na publikacje...jeszcze jedna taka mała dygresja,w opracowaniu Pana Ryta jest taka wzmianka:,,Tak w skrócie przedstawiają się wydarzenia w dniu 8 września 1939 roku w lesie Dąbrowa i pod Ciepielowem. Jak widać poza zgodnymi z prawami wojny bardzo intensywnymi walkami opisane są dwie zbrodnie na jeńcach, jakimi było ostrzelanie kolumny oraz rozstrzelanie kilkunastu jeńców w lesie Cukrówka. Pierwsza, ostrzelanie kolumny, była najprawdopodobniej wydarzeniem przypadkowym ze względu na idących po obu stronach kolumny jeńców konwojentów. Druga jest niewątpliwą zbrodnią wojenną, obecnie zapomnianą...Pozdrawiam i dziekuję za sprostowania! (2018-11-14 20:45)
zylkoszylkos
0
Może kiedyś coś więcej na aukcjonach wypłnie: (2018-11-15 14:10)
zylkoszylkos
0
Dorf Ciepielów bei Lipsko Polen 1939 Gebaude Gehoft: (2018-11-15 14:11)
AtrixAtrix
0
Zylkos napisał: jeszcze jedna taka mała dygresja,w opracowaniu Pana Ryta jest taka wzmianka:,,Tak w skrócie przedstawiają się wydarzenia w dniu 8 września 1939 roku w lesie Dąbrowa i pod Ciepielowem. Jak widać poza zgodnymi z prawami wojny bardzo intensywnymi walkami opisane są dwie zbrodnie na jeńcach, jakimi było ostrzelanie kolumny oraz rozstrzelanie kilkunastu jeńców w lesie Cukrówka. Pierwsza, ostrzelanie kolumny, była najprawdopodobniej wydarzeniem przypadkowym ze względu na idących po obu stronach kolumny jeńców konwojentów. Druga jest niewątpliwą zbrodnią wojenną, obecnie zapomnianą...Pozdrawiam i dziekuję za sprostowania! (2018-11-14 20:45) Z tym rozstrzelaniem jeńców pod Cukrówką jest małe zamieszanie. Jest jedno zeznanie świadka który twierdzi że był świadkiem naocznym mordu na jeńcach Polskich. Jak dla mnie to zeznanie jest małą konfabulacją.Z całą pewnością świadek nie mógł się znajdować tak blisko by słyszeć rozmowę żołnierzy Niemieckich. Ogólnie wśród ludności panował ogromny strach. Dziwnym faktem jest również że wszyscy Ci "świadkowie" znali język Niemiecki. Na dodatek mamy dwie relację tego świadka i jest zasadnicza różnica w nich - raz świadek pasł krowę/wy w okolicy szosy Lipsko - Ciepielów, innym razem ukrył się i podsłuchiwał rozmowy Niemców. Jednak analizując relacje i zeznania da się rozwikłać okoliczności wydarzeń pod Cukrówką. Co wynika z dokumentów: 1 - zastrzelono 14 jeńców Polskich przy szosie w okolicy wsi Cukrówka ( wieś leży w lesie kilka metrów od szosy Lipsko - Ciepielów) 2 - kilku świadków podaje że słyszało serie z broni maszynowej i krzyki jeńców pod wieczór w okolicy szosy w pobliżu wsi Cukrówka 3 - świadkowie opisują jak wyglądało miejsce zbrodni rano 9 września. I ze w ich obecności Niemcy przyprowadzili chłopów z Cukrówki by pogrzebali zamordowanych. 4 - dwa bodajże zeznania podają że świadkowie słyszeli strzały wcześnie rano 9 września przy szosie w okolicy wsi Cukrówka 5 - jedno zeznanie podaje że świadek widział w okolicy zamordowanych polskich jeńców, zwłoki kobiety, mężczyzny i 1,5 rocznego dziecka. Powyższe wydarzenie mogło mieć przebieg następujący: Pod wieczór 8 września spod Ciepielowa Niemcy prowadzą do lipska kolumnę jeńców. W okolicy wsi Cukrówka dochodzi do ostrzelania kolumny. Przyczyną ostrzału mogła być próba ucieczki jeńca/jeńców. Gdyż w tym miejscu kończyły się lasy, które stanowiły naturalne schronienie dla uciekającego. Nazajutrz rano w pobliże zamordowanych polskich żołnierzy przyprowadzono/przywieziono małżeństwo z dzieckiem które Niemcy rozstrzelali. W czasie pochówku , ani w czasie ekshumacji po wojnie nie badano tożsamości zamordowanych pod wsią Cukrówka. (2018-11-18 13:22)
AtrixAtrix
0
Zylkos napisał: jeszcze jedna taka mała dygresja,w opracowaniu Pana Ryta jest taka wzmianka:,,Tak w skrócie przedstawiają się wydarzenia w dniu 8 września 1939 roku w lesie Dąbrowa i pod Ciepielowem. Jak widać poza zgodnymi z prawami wojny bardzo intensywnymi walkami opisane są dwie zbrodnie na jeńcach, jakimi było ostrzelanie kolumny oraz rozstrzelanie kilkunastu jeńców w lesie Cukrówka. Pierwsza, ostrzelanie kolumny, była najprawdopodobniej wydarzeniem przypadkowym ze względu na idących po obu stronach kolumny jeńców konwojentów. Druga jest niewątpliwą zbrodnią wojenną, obecnie zapomnianą...Pozdrawiam i dziekuję za sprostowania! (2018-11-14 20:45) Z tym rozstrzelaniem jeńców pod Cukrówką jest małe zamieszanie. Jest jedno zeznanie świadka który twierdzi że był świadkiem naocznym mordu na jeńcach Polskich. Jak dla mnie to zeznanie jest małą konfabulacją.Z całą pewnością świadek nie mógł się znajdować tak blisko by słyszeć rozmowę żołnierzy Niemieckich. Ogólnie wśród ludności panował ogromny strach. Dziwnym faktem jest również że wszyscy Ci "świadkowie" znali język Niemiecki. Na dodatek mamy dwie relację tego świadka i jest zasadnicza różnica w nich - raz świadek pasł krowę/wy w okolicy szosy Lipsko - Ciepielów, innym razem ukrył się i podsłuchiwał rozmowy Niemców. Jednak analizując relacje i zeznania da się rozwikłać okoliczności wydarzeń pod Cukrówką. Co wynika z dokumentów: 1 - zastrzelono 14 jeńców Polskich przy szosie w okolicy wsi Cukrówka ( wieś leży w lesie kilka metrów od szosy Lipsko - Ciepielów) 2 - kilku świadków podaje że słyszało serie z broni maszynowej i krzyki jeńców pod wieczór w okolicy szosy w pobliżu wsi Cukrówka 3 - świadkowie opisują jak wyglądało miejsce zbrodni rano 9 września. I ze w ich obecności Niemcy przyprowadzili chłopów z Cukrówki by pogrzebali zamordowanych. 4 - dwa bodajże zeznania podają że świadkowie słyszeli strzały wcześnie rano 9 września przy szosie w okolicy wsi Cukrówka 5 - jedno zeznanie podaje że świadek widział w okolicy zamordowanych polskich jeńców, zwłoki kobiety, mężczyzny i 1,5 rocznego dziecka. Powyższe wydarzenie mogło mieć przebieg następujący: Pod wieczór 8 września spod Ciepielowa Niemcy prowadzą do lipska kolumnę jeńców. W okolicy wsi Cukrówka dochodzi do ostrzelania kolumny. Przyczyną ostrzału mogła być próba ucieczki jeńca/jeńców. Gdyż w tym miejscu kończyły się lasy, które stanowiły naturalne schronienie dla uciekającego. Nazajutrz rano w pobliże zamordowanych polskich żołnierzy przyprowadzono/przywieziono małżeństwo z dzieckiem które Niemcy rozstrzelali. W czasie pochówku , ani w czasie ekshumacji po wojnie nie badano tożsamości zamordowanych pod wsią Cukrówka. (2018-11-18 13:29)

skomentuj ten artykuł