Zagłada dworów w województwie białostockim po roku 1939 - wystawa w Ciechnowcu.

/ 5 komentarzy / 29 zdjęć


„W dniu 10 stycznia 2013 r. o godz. 12.00 w Muzeum Rolnictwa im. ks. K. Kluka w Ciechanowcu (ul. Pałacowa 5) odbędzie się otwarcie wystawy „Zagłada dworów w województwie białostockim po roku 1939”. Organizatorem otwarcia jest Muzeum Rolnictwa im. Ks. K. Kluka w Ciechanowcu oraz Oddział IPN w Białymstoku.”
Taką oto informację przeczytałem w regionalnej gazetce, gdy nie dawno znalazłem się w Ciechanowcu. Ponieważ czytam właśnie książkę o dziejach Ciechanowca (o niej już niedługo) uznałem, iż warto wystawę zobaczyć. W Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu bywam corocznie, lecz brak czasu nie pozwolił na całkowite zwiedzanie z przewodnikiem. Tym razem po wystawie oprowadziła pani przewodnik, zwracając uwagę na wojenne losy dworu i jako zimowy bonus pokazała sale na piętrze.

Wystawa bardzo ciekawa. Zachęcam do obejrzenia fotorelacji. Dla dociekliwych polecam powiększenie zdjęć z planszami i przeczytanie dziejów rodów i dworów oraz losów ich mieszkańców, które najczęściej kończą się tragicznie. Mam nadzieję, że przepisanie trzech z nich zwiększy ciekawość. Można też dowiedzieć się o rodzie gen. Wojciecha Jaruzelskiego. Tak na marginesie w zbiorach muzeum znajduje się, przekazana przez rodzinę Jaruzelskich, 'wygódka' (bez urazy) i jak na dworską przystało ładnie zdobiona (niestety było za późno i fotki nie zrobiłem, lecz nic straconego cyknę następnym razem).

Pod okupacją sowiecką 1939-1941.
„Losy ziemiaństwa w województwie białostockim podczas II wojny światowej były odmienne od losów rodzin pozostających pod okupacją niemiecką. Na mocy paktu Ribbentrop- Mołotow całe województwo białostockie oraz wschodnie skrawki województwa warszawskiego dostały się pod okupację sowiecką Od połowy września 1939r., po wkroczeniu Armii Czerwonej na wschodnie tereny Polski rozpoczęła się eliminacja warstwy „obszarników” ........ początkowo przez aresztowania ziemian, ale także przez morderstwa i grabież majątków .......... część rodzin, pamiętając wydarzenia 1920r., ratowała się ucieczką na tereny okupowane przez Niemców. ........ Od 1940r.,wraz z pozostałą częścią społeczeństwa polskiego, członkowie rodzin ziemiańskich byli ofiarami wywózek na Syberię i do Kazachstanów, które niejednokrotnie przypłacili własnym życiem.”

Pod okupacją niemiecką 1941-1944.
„Po wybuchu wojny sowiecko-niemieckiej w czerwcu 1941r. pozostała przy życiu część ziemian wróciła do swych majątków. Jednak nowy okupant, najczęściej już na bazie skonfiskowanych lub rozparcelowanych ziem, tworzył państwową własność niemiecką. W wielu przypadkach pozwolono jedynie rodzinom dawnych właścicieli na objęcie administracji jako tzw. gutinspektorów. Od początku 1944r. wraz ze zbliżającym się od wschodu frontem, zarządzona została przez Niemców ewakuacja i zabezpieczenie majątku. W ciągu kilku tygodni czerwca i lipca specjalne jednostki niemieckie zarekwirowały i uprowadziły na zachód większość inwentarza żywego pozostawiając ogołocone gospodarstwa w stanie ruiny. W trakcie działań frontowych 1944r. wiele zabudowań dworskich zostało doszczętnie zniszczonych ........... .”

Roman Lasocki i „Uprawa”.
„W okresie II wojny świtowej ziemianie utworzyli własną organizację konspiracyjną o charakterze paramilitarnym i społecznym, obejmującą swym zasięgiem teren całego kraju. Powstała ona jesienią 1941r. i funkcjonowała pod kryptonimami: „Uprawa”, „Tarcza”, „Opieka”, „S-1”. Podporządkowana była Komendzie Głównej ZWZ, a następnie AK. Organizacja ta zajmowała się: magazynowaniem broni w majątkach, utrzymywaniem stałej łączności z władzami wojskowymi i dostarczania im informacji z terenu, organizowania schronienia „spalonym” członkom organizacji a także poszkodowanym w wyniku represji (w tym ludności żydowskiej), prowadzeniem tajnego szkolnictwa. Do jej najważniejszych zadań należało jednak żywienie ukrywających się w lasach żołnierzy AK oraz zorganizowanie zaplecza medyczno-sanitarnego ...... . Za kierowanie „Uprawą” w południowych dystryktach Generalnego Gubernatorstwa odpowiadał Leon Krzeczunowicz ps.”Express”. Został on aresztowany przez Niemców w 1944r., zginął w KL Dora 19 marca 1945r. Drugim kierownikiem organizacji był Roman Lasocki herbu Dołęga, właściciel majątku Dzierzba w powiecie łomżyńskim, ps. „Uprawa”, „Prezes” odpowiadający za północne obszary. Był on bezpośrednim zwierzchnikiem Krzeczunowicza. Główna siedziba organizacji znajdowała się w Warszawie w mieszkaniu zajmowanym przez Lasockiego. ........ Po wybuchu II wojny światowej w 1939r. wraz rodzinom opuścił majątek by po pobycie w majątkach przyjaciół na stałe osiąść w Warszawie. W mieszkaniu, które rodzina zajmowała odbywały się spotkania konspiracyjne. Brał w nich udział m. in. gen. Tadeusz Bór-Komorowski....... W czasie Powstania Warszawskiego Roman Lasocki był także sanitariuszem przy Szpitalu Ujazdowskim. Razem z placówkom został ewakuowany na Dolny Mokotów a potem wyprowadzony z Warszawy. Po zakończonej wojnie wrócił do stolicy gdzie pracował w Towarzystwie Kredytowym Ziemskim. Następnie podjął pracę jako inżynier w Państwowym Przedsiębiorstwie Robót Komunalnych. Po wojnie nigdy do Dzierzbi nie wrócił, zmarł w 1964r. w Warszawie. Pochowany został w rodzinnym grobie we wsi Poryte Włościańskie k. Dzierzbi.”


Wystawa „Zagłada dworów w województwie białostockim po roku 1939” wędruje po województwie od 16 września 2012r.
IPN tak przedstawia poruszoną w niej tematykę:

„Zagłada dworów w województwie białostockim po 1939 r.
Ekspozycja przedstawia represje, jakim poddawano przedstawicieli warstwy właścicieli ziemskich w latach 1939–1990, ich losy w czasie II wojny światowej okupacji sowieckiej i niemieckiej, a także wymierzone w nich represje już po zakończeniu działań wojennych w okresie PRL.

Na wystawie przedstawiono osoby, będące egzemplifikacją szerszych akcji, jak deportacje, aresztowania, zesłania do sowieckich łagrów, ofiary Zbrodni Katyńskiej czy też niemieckich obozów koncentracyjnych w formie listy strat i represji ziemiaństwa, na podstawie literatury, wspomnień i innych źródeł archiwalnych. Po roku 1944 przedstawiciele grupy właścicieli ziemskich zostali zakwalifikowani przez PKWN jako wrogowie państwa, na mocy Reformy Rolnej zostali pozbawieni dóbr ziemskich i poddani kolejnym represjom.”

 


 

5
Oceń (9 głosów)

 

 

Zagłada dworów w województwie białostockim po roku 1939 - wystawa w Ciechnowcu. - opinie i komentarze

PlutonowyKOPPlutonowyKOP
0
Widzę, że masz szerokie spektrum zainteresowań. A druga kwestia, że dotarłeś do mnografii Ciechanowca szybciej niż mi się udało ją Tobie załatwić. Rzeczywiście losy ziemiaństwa w okresie II w. św. na terenach wschodnich okupowanych przez Sowietów były inne, niż pod okupacją niemiecką w szczególności w latach 39-41. Wiadomo, jak władza radziecka podchodziła do "jaśnie panów". Rzeczywiście wystawa ciekawa i warta obejrzenia. Jak do tej pory działalność konspiracyjna ziemiaństwa była pomijana milczeniem (okres PRL). A wiadomo, że dwory zawsze były ostoją polskości i wspierały wszelkie działania, czy to niepodległościowe, konspiracyjne, a nawet militarne. Przykład Powstania Styczniowego. A przy okazji mam dobrą wiadomość. Udało mi się namierzyć w miarę dokładnie miejsce, gdzie znajduje się drugi cmentarza w Koskach. Może na wiosnę wspólnie go odszukamy. (2013-01-16 00:00)
dabwoj1dabwoj1
0
U mnie zainteresowanie historią jest chyba w genach. Brat cioteczny jest uznanym historykiem sztuki i historii starożytnej a córka rozpoczęła studia archeologiczne (chwilowo przerwane lecz mam nadzieję że wznowi) a ja trochę jak p. Adam Sikorski z "Było nie minęło" taki zwiadowca historii, jak coś znajdę przekażę innym by specjaliści z danej epoki zrobili dobry użytek z tego. Książkę mam nawet z dedykacją autora (autorów książek z naszego portalu też prosiłem o dedykacje i książki te mają dla mnie szczególną wartość). Co do wyprawy wiosną to ok poszukamy. (2013-01-16 00:00)
PlutonowyKOPPlutonowyKOP
0
Uważam, że właśnie tacy ludzie jak Ty "robią" więcej dobrego dla zachowania historii w szczególności tej lokalnej, niż zawodowi historycy. Chodzi mi po glowie, skoro wstępnie umawaiamy się na poszukiwania jedna sprawa. Pamietasz, wspominałem o miejscu potyczki z okresu Powstania Styczniowego niedaleko Czyżewa. Warto było by jeżeli mielibyśmy czas i możliwości to miejsce również sprawdzić. Ja ze swoje strony odświeże zakamarki pamięci. Przesłucham ojca na okoliczności i prześledzę literaturę. Chociaż w literaturze spraawdzałem, czy na ten temat są jakieś informacje, ale bez sukcesów. Jednak przekaz ustny jest. Sam jeszcze, jako mały chłopak widziałem drzewo, na którym wg. tego przekazu powieszono wziętych do niewoli po potyczce rannych powstańców. Ludzie pomimo, że drzewo było wiekowe i uschnięte, nie ścinali jego. Miejscowy dziedzic postawił nawet w latach 80-tych XIX w. kapliczkę. Pod którą spoczywają szczątki powstańców. Dopiero w połowie lat 80-tych ubiegłego wieku drzewo samo runeło podczas wichury. Zresztą miejsce jest również ciekawe z innych względów, ale o tym długo by pisać. Czyli jednym słowem czekamy do wiosny. (2013-01-17 00:00)
FaZaFaZa
0
Za ciekawy artykuł 5. Dopisuję się do słów Maćka. Wojtek! Bardzo dbasz o historię regionu zamieszczając swoją pracę tu na Dobroni a to świadczy o Twojej wysokiej klasie. Pozdrawiam! (2013-01-17 00:00)
dabwoj1dabwoj1
0
Super, spróbujemy odnaleźć, tylko w przesłuchaniu bądź humanitarny bo świadek może się jeszcze przydać szczególnie w dniu ojca przy składaniu życzeń ;) Dziękuję Wam za ciepłe słowa, mobilizują, motywują, po prostu cieszą że mam udział w zachowaniu historii. "Naród, który nie szanuje swej przeszłości nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości." Józef Piłsudski (2013-01-17 00:00)

skomentuj ten artykuł