Z rodzinnego archiwum.

/ 3 komentarzy / 29 zdjęć


W przepastnym archiwum mojej mamy znalazłem mnogość zdjęć i kart pocztowych. Są z różnych okresów i oczywiście te najstarsze przyciągnęły moją uwagę. Wiele z tych rzeczy widziałem po raz pierwszy. Widocznie archiwum otwierało się nadzwyczaj rzadko. Nie pamiętam bym widział zajęcia mojego taty, gdy był w wojsku. Widocznie pasja historyczna w pełnym tego znaczeniu przyszła zbyt późno.

 

Jedna z dawnych kartek pocztowych przedstawia przedwojenny wygląd Grobu Nieznanego Żołnierza. Jakież było moje zdziwienie, gdy ją odwróciłem. Data to 30 IX 1938r. Nie wierząc własnym oczom sprawdziłem czy znaczek pocztowy z kartki był w obiegu w tym roku. Był! Tak więc jest autentyczną przedwojenną kartką pocztową.

 

Inna kartka przedstawia ks. kapelana Ignacego Skorupkę. Portret z książki „Bohater Warszawy ks. kapelan Skorupka” wydanej przed II wojną światową. Kartka ta też jest przedwojenna.

 

Ciekawostką jest też wazon przedstawiający bramę Chełmską Twierdzy Brzeskiej (oczywiście stał on na półce regału). Nabrał on dla mnie innego znaczenia, gdy historię Polski można było już zgłębiać w całości białych plam.

Przywieźliśmy go prawdopodobnie w 1972r. kiedy to odwiedziliśmy na Białorusi we wsi Berezówka () odnalezioną rodzinę ojca mojego taty. Znajduje się tam huta szkła, którą zwiedzaliśmy. W 1935r. w hucie tej odlano z błękitnego szkła urnę, w której w mauzoleum na cmentarzu Na Rossie w Wilnie złożono serce Józefa Piłsudskiego. Urnę wykonał zakładowy majster Edmund Miatkowski.

 

W dziesiątkach zdjęć są fotografie żołnierzy z różnych okresów. Mają one swój czar.

Dwa pierwsze ukazujące mojego tatę i są w szczególnej oprawie. Wiadomo, że są dla mnie najbardziej cenne. Pozostałe, mimo iż ukazują nieznanych mi ludzi są bardzo interesujące. Mam nadzieję, że może ktoś podpowie z jakich jednostek wojskowych noszą oni mundury.

 

Inną jeszcze ciekawostką jest znaczek z Katynia. Dostałem go od dziewczyny z Nowogródka. Kiedyś, gdy w szkołach obowiązkowa była nauka języka rosyjskiego, w podstawówkach rozdawano listy od „przyjaciół” za wschodniej granicy by w ten sposób intensyfikować naukę a może i nakłonić do zaprzyjaźnienia się. Wisiał sobie na macie wraz z innymi znaczkami gdzie wypatrzył go mój brat cioteczny. „O z Katynia, tam zginęło wielu polskich oficerów” powiedział a ja będąc małolatem nie wiedziałem o czym mówi. To była w tedy biała plama w historii polskiej. Musiało minąć kilkanaście lat bym dowiedział się o czym mówił. Nie wiem też czy ci Białorusini wiedzieli, co on oznacza gdyż przysyłali sporo różnych znaczków wpinek a nigdy nawet w delikatny sposób sprawy tej nie poruszyli.

 

Znalazłem również znaczki pocztowe, które luzem kopertach leżały w zapełnionych klaserach (tylko jedna seria była w klaserze). Wybrałem z nich te związane z Wojskiem Polskim wydane w PRL-u i po jego upadku. Te z klasera pamiętam, lecz reszty nie. Może mama kupowała je widząc moje zainteresowania, lecz ja już z rodzinnego domu „wyfrunąłem” i czekały na mnie do tej pory.

 

Myślę, że taka krótka podróż w czasie będzie miłym przerywnikiem w codziennym zgiełku, więc zapraszam na zerknięcie na te kilka zdjęć.

 

 

 

 


 

5
Oceń (5 głosów)

 

 

Z rodzinnego archiwum. - opinie i komentarze

Maly RomanMaly Roman
+1
Świetny artykuł. Każdemu z nas czasami jest potrzebna chwila nostalgii. Pozdrawiam. (2017-04-09 18:50)
al-Muellal-Muell
0
Artykuł bardzo ciekawy, tylko jedna uwaga - znaczek jest z Chatynia, nie z Katynia. To wieś n Białorusi zrównana z ziemią przez SS. (2017-04-11 08:47)
dabwoj1dabwoj1
0
Dzięki za sprostowanie. Oto mamy przykład jak niedokładność może przez lata funkcjonować. Siła sugestii bywa silna. (2017-04-12 22:05)

skomentuj ten artykuł