W roku 100-lecia odzyskania Niepodległości

/ 3 zdjęć


"Panie marszałku, pamiętamy!" Takimi słowami 2 grudnia rozpoczęli swoją wizytę na Powązkach przy grobie marszałka Edwarda Śmigłego-Rydza przedstawiciele Grupy Rekonstrukcji Historycznej 58. pułku piechoty (4. psw) oraz SH BON z Wielunia.
"Czwartacy" z Dzierżoniowa regularnie odwiedzają miejsce ostatniego spoczynku marszałka. Tym razem powodem przyjazdu do Warszawy była 77. rocznica jego śmierci, przypadająca w szczególnym roku 100-lecia odzyskania Niepodległości.
Rekonstrukt ... orzy przy grobie E. Śmigłego-Rydza punktualnie o godz. 12.00 wystawili historyczny posterunek honorowy. Złożyli też wiązanki biało-czerwonych kwiatów od GRH 58. pp oraz od wrocławskiego oddziału IPN.
W trakcie kameralnej uroczystości odczytany został fragment wprowadzenia prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego do książki Wiesława Jana Wysockiego i Małgorzaty W. Wysockiej pt. "Marszałek Edward Śmigły-Rydz. Portret naczelnego wodza":

"On, który całym sobą oddał się w służbę Polsce, wyszedłszy z Brzeżan, znaczył szlak dziejów swoich i całego narodu w Krakowie, Lublinie, Dyneburgu, Wilnie, Kijowie, Grodnie, Warszawie…, by zostać w końcu wyzutym z Ojczyzny i z jej pamięci.
W okresie bezpośrednio poprzedzającym Odrodzenie Polski był uosobieniem romantycznego mierzenia sił na zamiary, następnie heroicznego wyzwania z lat 1919–1921 oraz sumiennego budowania przez jedno owiane wolnością pokolenie II Niepodległości. Zyskał miano Wodza, nim rzeczywistą rolę Naczelnego Wodza przyszło mu pełnić. Oszukany przez sojuszników i całkowicie pozostawiony samemu sobie na polu walki, nie mógł sprostać zmowie totalitarnych sąsiadów – Niemców i Sowietów. Zmarł w okupowanym kraju z niezłomną wizją i wolą walki o wolną Polskę.
Należy postać tego żołnierza i tragicznego Wodza przywrócić pamięci narodu i wojska, by dla kolejnych pokoleń stanowił wzór bezinteresowności, żarliwości i ofiarności w służbie Rzeczypospolitej. To On pokazał bowiem Polsce i światu granice ustępstw, których – bez upodlenia – nie bacząc na ofiary, naród przekroczyć nie może!"

Odczytany został również wiersz z roku 1940, autorstwa marszałka Edwarda Śmigłego-Rydza:

Odeszli… tylko dwóch lub trzech
Z całego tłumu pozostało.
Nie skarżę się, że ich tak mało,
Tamtych zaś żegna drwiący śmiech.

Nie pragnę ani serc, ni dusz,
Ani pociechy ni przyjaźni.
Opancerzyłem się w tej kaźni,
Oskorupiłem się wśród burz,

Przez które mię prowadzi Bóg!
I Jego tylko zmiłowania
Proszę, gdy duch się czasem słania,
Dążąc do końca swoich dróg.

 


 

4
Oceń (2 głosów)

 

 

W roku 100-lecia odzyskania Niepodległości - opinie i komentarze

skomentuj ten artykuł