Szabla wz 34 oznaczenia na głowni

/ 9 komentarzy / 9 zdjęć


[p]Na wstępie chciałbym przeprosić za tak długi czas oczekiwania na artykuł. Jednym z powodów, tej zwłoki, były napływające nowe informacje od osób, którym temat polskiej szabli wz.34 jest bliski. Informacje te nie zawsze pokrywały się z moimi obserwacjami, nie były też poparte materiałem źródłowym. Przełom nastąpił po nawiązaniu kontaktu z panem Grzegorzem PASTUSZAK. Pan Grzegorz, od lat zajmuje się zbieraniem materiałów dotyczących szabli wz.34. Miło mi także poinformować, że zgodził się być współautorem bloga. Wszystkie zamieszczone na blogu materiały źródłowe, są efektem wieloletnich poszukiwań pana Grzegorza. Wspólnie z nim, jeśli taka będzie jego wola, będę je przedstawiał w kolejnych artykułach.
Zapowiadany wcześniej artykuł dotyczy sygnowania szabel wz.34.
Od razu dodam, że temat jest złożony i w dużej mierze składający się z hipotez, dlatego ten artykuł nie wyczerpuje tematu. Główną przyczyną takiego stanu rzeczy jest mała ilość materiału badawczego. Sprawy nie ułatwiają też producenci kopi, którzy znakują swoje wyroby podobnymi znacznikami, jak te występujące na oryginałach. Kilkakrotnie zastanawiałem się czy oglądana przeze mnie szabla jest oryginalna i czy można uwzględniać ją w opisie. Kolekcjonerzy dobrze wiedzą, że osobisty kontakt z przedmiotem daje znacznie większe możliwości rozpoznania falsyfikatu, zdecydowana większość materiału badawczego jaki posiadam to zdjęcia szabel. A są to zdjęcia zgromadzone na przestrzeni kilku ostatnich lat. Wcześniej nigdy nie pomyślałem aby fotografować szable, które miałem w ręku a i technika robienia zdjęć była inna.
Najbardziej zróżnicowana pod względem oznakowania jest pierwsza seria szabel, jest to seria bez oznaczenia literowego. Występują w niej dwa rodzaje szlifu bruzdy przy progu głowni: szlif prostokątny i szlif zaokrąglony. Załącznik nr 01 do artykułu. Oba te szlify spotykane są z różnymi stemplami producenta i oznaczeniem wzoru (H.LUDWIKÓW KIELCE i S.wz.34). Załącznik nr 02 do artykułu. Przy oznaczeniu serii bez prefiksu literowego, istnieją również dwa sposoby nabijania numeracji na grzbiecie – numer czytany od sztychu do jelca lub odwrotnie. Numery na grzbiecie głowni i piętce pochwy były nabijane z użyciem prasy i specjalnego numeratora, jest to do dziś stosowany rodzaj znakowania. Jak wygląda taki numerator przedstawia załącznik nr 03 do artykułu. W kostce takiej często występują drobne przesunięcia składanych numerów np. jakaś cyfra jest wyżej lub niżej. Taka „wada” jeśli jest to zawsze występuje na głowni i pochwie. Litera serii (prefiks) nabijany był natomiast oddzielnie dlatego na głowni i na piętce prefiks jest różnie umieszczony względem numeru. Posłużę się tu przykładem szabli z mojej kolekcji. Załącznik nr 04 do artykułu. Wspominam o tym, gdyż ostatnio jeden z internautów, jako cechę charakterystyczną szabel wz.34, przekazał mi informację, jakoby numeracja na piętce pochwy była wykonywana numeratorem mniejszym wymiarowo, niż na głowni. Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem i traktuję to jako jedną z „legend” jakie krążą o ludwikówce. Może kiedyś poświęcę temu tematowi jeden z artykułów, owe opowieści są czasami bardzo ciekawe i zabawne.
Szable wzór 34 były poddawane rygorystycznym procedurom odbioru, dokonywanego przez rzeczoznawców Centrali Odbiorczej Materiałów Uzbrojenia (C.O.M.U.). Cecha odbioru, rzeczoznawcy była nabijana na grzbiecie głowni szabli oraz piętce pochwy. W przypadku szabel wz.34 spotykamy dwie cechy odbioru wojskowego J1 i K2. Załącznik nr 05 do artykułu.
Cechę J1 możemy przypisać Starszemu Rzeczoznawcy K.Z.U./C.O.M.U porucznikowi Jerzemu JUSZCZYŃSKIEMU. O tym, że dokonywał on odbioru sprzętu uzbrojenia produkowanego w Hucie Ludwików, świadczy protokół zdawczo-odbiorczy. Załącznik nr 06 do artykułu. Na podstawie tego dokutemu wiemy też, że porucznik JUSZCZYŃSKI z dniem 24.10.1935 roku zdał obowiązki nadzoru i odbioru technicznego nad produkcją. Poza odbiorem szabel dokonywał on też odbioru hełmów, potwierdzeniem tego jest cecha J1, występująca na hełmach wz.31. Potwierdzenie zaś faktu zdania obowiązków przez porucznika JUSZCZYŃSKIEGO może być to, że odbiór J1 występuje tylko w pierwszej serii szabel bez oznaczenia literowego i o numerach poniżej 5000. Partia tych szabel prawdopodobnie została wykonana przed końcem 1935 roku.
Drugą cechą odbioru występującą na głowniach szabel jest cecha K2. Cechę tę przypisujemy rzeczoznawcy cywilnemu C.O.M.U. inżynierowi Tadeuszowi KSIĘŻYCKIEMU. Dokumentem świadczącym o tym, że K2 należy przypisać temu rzeczoznawcy jest „Kwit odbiorczy na odbiór skorup granatów 81 mm” z dnia 18.08.1938 roku, podpisany przez tego rzeczoznawcę. Załącznik nr 07 do artykułu. W dokumencie wymienia się znak jakim ocechowano granaty - jest to „K2” w owalu. Zachowało się kilka dokumentów dotyczących inż. KSIĘŻYCKIEGO. Należą do nich między innymi Kwestionariusz wypełniony przez niego (punkt 10 podaje zawód wykonywany a punk 11 adres prywatny) oraz „Wniosek nominacyjny na podporucznika rezerwy. Załączniki nr 08 i 09 do artykułu.

W serii bez prefiksu literowego, kilkakrotnie próbowałem danej partii numerów przypisać konkretną cechę odbioru. Od jednego z kolekcjonerów otrzymałem nawet informację jakie kolejne numery szabel, jaką cechę odbioru posiadają. Nie pokrywa się ona jednak z materiałem badawczym. Jest kilka wyjątków, które odbiegają od przyjętego podziału. Jeśli w przyszłości uda się przypisać cechy odbioru (J1 i K2) konkretnym partiom szabel przekażę to na blogu. Na razie nie chciałbym wprowadzać zamieszania. Natomiast w którymś z następnych artykułów napiszę o próbnej partii szabel, która została zamówiona w ilości 150 sztuk. Szable z tej partii różnią się kilkoma szczegółami.
Czasami zastanawiam się o czym pisać w artykułach, jest tego tak dużo. Może następny albo jeden z następnych artykułów wspólnie z panem Grzegorzem poświecimy aby przedstawić czytelnikom proces produkcyjny. Dzisiaj kończę apelem - Jeśli posiadacie Państwo przedwojenny katalog wyrobów fabryki HIPOLITA CEGIELSKIEGO, lub posiadacie zdjęcie lub rysunek, który przedstawia „Cechownicę Cegielskiego” prosimy o informację. Są dokumenty mówiące o zamówieniu takiej maszyny do sygnowania szabel. Niestety nie wiemy jak dokładnie ona wglądała.
[/p]
Autorzy: Jan Januszek i Grzegorz Pastuszak

 


 

4.9
Oceń (7 głosów)

 

 

Szabla wz 34 oznaczenia na głowni - opinie i komentarze

al-Muellal-Muell
0
Zawsze miło zobaczyć na dobroni.pl taki artykuł. Wielki szacunek za wiedzę, jeszcze większy za dzielenie się nią za darmo. (2014-11-23 00:00)
al-Muellal-Muell
0
Zawsze miło zobaczyć na dobroni.pl taki artykuł. Wielki szacunek za wiedzę, jeszcze większy za dzielenie się nią za darmo. (2014-11-23 00:00)
kalakala
0
Przegląd Mechaniczny. T. 1, 1935, nr 22 inżynier Tadeusz KSIĘŻYCKI pryjęty do SIMP w 1935roku zamieszkały starachowice hotel fabryczny WARSZAWA 1960 TYTUŁ;KONSTRUKCJA TŁOCZNIKÓW PRACA ZBIOROWA Tłumaczyli z angielskiego inż. JAN LUBOIŃSKI mgr inż. JANUSZ WOJCIECH LUBOIŃSKI mgr inż. TADEUSZ KSIĘŻYCKI (2014-11-30 00:00)
yano57yano57
0
Razem z panem Grzegorzem dziękujemy Wszystkim za cenne informacje. Szczególnie tym Panom, którzy nawiązali z nami kontakt i podzielili się wiedzą a także udostępnili swoje materiały. (2014-12-01 00:00)
nieboraniebora
0
Mogę się podzielić spostrzeżeniem, że większość "ludwikówek", które widziałem było z serii A, dużo mniej z serii C, tylko kilka z serii B. Nie widziałem żadnej z serii D. Jestem ciekawy czy jest to jakaś prawidłowość, czy tylko przypadek. (2015-02-28 00:00)
yano57yano57
0
To chyba przypadek. Ja odnoszę wrażenie, że najczęściej widywałem szable z serii B, następnie z A i bez prefiksu. Z prefiksem C znacznie mniej a D tylko kilka razy. Natomiast przeliczyłem materiał fotograficzny i wyszło, że szabel bez prefiksu literowego (odbiór J1 i K2 razem) oraz szabel z prefiksami A i B jest podobna ilość. Szabel z prefiksem C jest mniej (gdzieś tak o jedną piątą). Natomiast szabel z prefiksem D jest najmniej (wiadomo ich produkcja to nieco ponad 1000). Ta seria ostatnio cieszy się dużym „zainteresowaniem” fałszerzy. Tylko w ostatnim miesiącu znajomi przesłali mi zdjęcia dwóch szabel D, które są identyczne jak szable produkowane obecnie w Dąbrowie Tarnowskiej, a mają nabite wszystkie sygnatury Huty Ludwików oraz numer i prefiks D. To są piękne szable, stany prawie magazynowe. Dla kolekcjonera z mniejszym doświadczeniem nie do odróżnienia od oryginału. (2015-03-06 00:00)
wojciechsiwikwojciechsiwik
0
moja to B 3299,nie czyszczona,nie rozbierana,drewno w pochwie,numery zgodne.powierzchniowa korozja,lakier wiśniowy,znaleziona własnoręcznie w szopie na torf,w 1975 roku,w Janowie koło Kolna (2015-05-01 00:00)
woiciech-pyjorwoiciech-pyjor
0
W artykule jest błąd . Szabel wz.34 z odbiorem J 1 jest więcej niż 5000 , mam egzemplarz z numerem 5850. Więc lepiej nie wysnuwać wniosków pochopnie :) (2017-01-29 19:53)
yano57yano57
0
Nie wysuwać wniosków pochopnie – dokładnie. Załączonego zdjęcia nie chcę wyjaśniać, zrozumie to tylko kilka osób. Temat artykułów o szabli wz. 34 uważam za zamknięty ! Jeśli komuś pomogły, cieszę się bardzo, takie było moje zamierzenie. Szabla wz. 34 to dla mnie przedmiot o wielkiej wadze, nie pisałem tu niesprawdzonych informacji, ani nie WYCIĄGAŁEM POCHOPNIE WNIOSKÓW. Może kiedyś ktoś będzie kontynuował temat, może też ujrzą światło dzienne niepublikowane materiały. Szabla 5850, gratuluję ładna szabla, jak dobrze pamiętam, kupiona pod koniec 2014 roku. (2017-03-19 21:50)

skomentuj ten artykuł