Strońsko-Beleń 2015

/ 79 zdjęć


kampania wrześniowa 1939 roku. Bitwy… starcia… potyczki… Jedna wygrane, drugie przegrane i niestety wszystkie okupione krwią polskiego żołnierza. W dniach 4-5 września 1939 roku jednostki 10DP stawiały zacięty opór Niemcom na linii obronnej Warty i Widawki. Jeden z odcinków w okolicach Strońska i Belenia obsadzony był przez żołnierzy 30 pułku Strzelców Kaniowskich a konkretnie przez kompanie strzeleckie 4 i 6 wzmocnione kompanią ciężkich karabinów maszynowych z II batalionu.
Myślę, że nie ma potrzeby opisywania przebiegu walk. Część z czytelników je zna, a pozostali… No cóż. Są opracowania, które można przeczytać. A jeśli ktoś nie lubi czytać, to już kolejny raz mógł przyjechać do Strońska by obejrzeć inscenizację przypominającą tamte wydarzenia. Kto wie, czy taka „żywa” lekcja historii dla wielu nie jest lepsza niż książka?
Żołnierze byli na pozycjach. Obsadzony został okop oraz lekki schron tradytorowy. Karabiny maszynowe zostały przygotowane do otwarcia ognia, linie telefoniczne rozciągnięte. W pewnym momencie obserwatorzy zauważyli jakiś ruch od strony lasu. Okazało się ze to cywile uciekający przed Niemcami. Szli na piechotę niosąc skromny dobytek. Kilka osób jechało wozem konnym. Zatrzymali się przy opuszczonej zagrodzie by napić się wody ze studni. Rodzącej kobiecie pomagały dziewczyny z PWK a młodzież bawiła się wesoło, tak jakby wcale nie było wojny. Nagle na niebie pojawił się samolot. Początkowo wszyscy myśleli, ze to polski. Zostały wyłożone nawet płachty sygnalizacyjne. Niestety był to niemiecki samolot, który zaatakował uciekinierów i polskie pozycje. Padli pierwsi zabici. Jednocześnie, co raz bliżej było słychać strzały. Nadciągali Niemcy. Mimo intensywnego ostrzału z polskich ckm-ów samolot bezkarnie zrzucał bomby. Trafiony został i zapalił się TKS i tylko dzięki pomocy dwóch cywilów udało się uratować dowódcę czołgu. Strzelał ckm w bunkrze, strzelali żołnierze z okopów, ale Niemcy ciągle się zbliżali. Za nimi widać było transporter i ciężarówkę z kolejnymi żołnierzami. W pewnym momencie, po kolejnym nalocie, wycofali się żołnierze utrzymujący pozycje przy bunkrze a ich miejsce zajęli Niemcy, którzy jeszcze zintensyfikowali ostrzał. W pewnym momencie Polacy przystąpili do kontrataku. Początkowo szło sprawnie, lecz ogień niemiecki gęstniał a na polu przybywało rannych i zabitych. Nie udało się odbić pozycji a większość żołnierzy zginęła.
W inscenizacji wzięło udział ponad stu rekonstruktorów. Podobna ilość osób odwzorowywała ówczesną ludność cywilną. W inscenizacji zobaczyliśmy polski lekki czołg rozpoznawczy TKS, transporter opancerzony SdKfz.251 „Annerose”, samochód ciężarowy Opel Blitz, dwa motocykle BMW oraz samolot Zodiac.
Znalazłem w sieci wypowiedź kolegi Piotra Gilewskiego ze Stowarzyszenia Historycznego „Strzelcy Kaniowscy” w artykule tygodnika „Siedem dni”, który we wrześniu 2007 roku powiedział „Liczyliśmy na to, że ta impreza stanie się cykliczna i będziemy mogli, co roku pokazywać tutaj fragment boju o linie Warty.” Wtedy tło tej wypowiedzi było nieco inne niż byśmy chcieli, ale teraz widać, że jednak były to „prorocze” słowa. Widzieliśmy się w tym roku i mam nadzieję zobaczyć w przyszłym.

Uczestnicy:
Stowarzyszenie Historyczne „Strzelcy Kaniowscy”
S.H. Cytadela
Stowarzyszenie Historyczne im.10 Pułku Piechoty
Kozienickie Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznych
Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznej 4 Pułku Piechoty Legionów
Drużyna Tradycji 70 pp
GRH Szewron
GRH Prusy
GRH 17 Division Infanterie Regimant
GRH 19 Infanterire Division Der Wehrmacht
GRH Infanterie Regiment 73
SRH Żelazny Orzeł
Ludność cywilna ze Strońska i Zapolic
Pilot Kuba Myśluk – z Sekcji Lotniczej Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej AA7.
Pojazdy:
Stowarzyszenie Miłośników Pojazdów Militarnych Częstochowa
Prywatne muzeum Jacka Kopczyńskiego

 


 

5
Oceń (5 głosów)

 

 

Strońsko-Beleń 2015 - opinie i komentarze

skomentuj ten artykuł