Służba wojskowa w 1938 i 1939 r.

/ 9 komentarzy

Zasady służby wojskowej według stanu na 1938 r.

W ruchu rekonstrukcyjnym działają osoby w bardzo różnym wieku. Kontrowersje budzi udział w rekonstrukcjach udział osób w wieku 'pozapoborowym' jak i nieletnich. Warto może zatem przyjrzeć się w jakim wieku mozna było odbywać służbę w Wojsku Polskim według przepisów obowiązujących podczas kampanii w Polsce w 1939 r. Ustawą o powszechnym obowiązku wojskowym z 9 kwietnia 1938 r, wprowadzono od 1 września 1938 r. nowe zasady służby w polskim wojsku i marynarce wojennej. Wedle zatem ponizszych zasad służbę wojskową odbywano już od wiosny 1939 r.

Obowiązek wojskowy dotyczył przede wszystkim mężczyzn (choc ustawa wprost dopuszcza mozliwość przyjmowania ochotniczek do służby wojskowej) od 21 do 60 roku życia przebywajacych na terenie II RP za wyjątkiem:
a) zwolnionych ze względu na stan zdrowia
b) cudzoziemców oraz ubiegajacych się o obce obywatelstwo
c) oficerów usuniętych z wojska przez sąd honorowy
d) wydalonych z wojska lub korpusu oficerskiego wyrokiem sądu
e) oficerów obcych armii nie uznanych za oficerów WP
f) okresowo (przez 10 lat 'od dnia odcierpienia, przedawnienia lub darowania kary') kryminaliści skazani na karę więzienia powyżej 3 lat oraz osoby, w stosunku do których orzeczono 'karę umieszczenia w zakładzie dla niepoprawnych';
g) okresowo (do 10 lat) kryminaliści skazania na karę więzienia powyzej 3 miesiecy za przestępstwo popełnione z niskich pobudek oraz za przestępstwa przeciwko interesom Państwa tudzież umieszczeni w domu pracy przymusowej - wykluczeni orzeczeniem władzy wojskowej;
h) posłów i senatorów, członków Rady Ministrów, przedstawicieli najwyższych władz i organów administracji i sądownictwa - w okresie pełnienia funkcji.

Oficerów, kórzy ukończyli 60 lat można było powołac tylko w razie wojny lub mobilizacji i za ich zgodą.

Poborem objęci byli jednak tylko mężczyzni w okresie od 1 stycznia tego roku, w ktorym kończą 21 lat do końca roku kalendarzowego, w ktorym konczą 23 lata. Jednak w razie mobilizacji i wojny dopuszczano obniżenie tego okresu do 18 lat. W wypadku wojny i moblizacji na wezwanie władz powiatowych mieli się stawic takze obywatele w wieku 18-23 lata, ktorzy już odbyli służbę wojskową.

Prawo do odroczenia zasadniczej służby wojskowej (z wyjątkiem wojny lub wypadku ogłoszenia mobilizacji) posiadali:
a) jedyni żywiciele rodzin
b) właściciele odziedziczonych gospodarstw rolnych
c) studenci oraz osoby pobierajace naukę zawodu, w tym uczniowie ostatnich klas liceów ogólnokształcących, gimnazjów czteroletnich, dwuletnich liceow zawodowych, uczniów terminujących u rzemieślników oraz w przedsiębiorstwach przemysłu i handlu

Poborowi mieli obowiązek zgłoszenia się do właściwego zarządu gminy w dniu przez ten urząd wskazanym w ciagu września tego roku kalendarzowego, w którym ukończyliby 17 lat, celem wciągnięcia do rejestru poborowych. Ponownie należało sie zgłosic w pażdzierniku lub listopadzie tego roku, w którym poborowy ukończyłby lub ukończył 20 lat.

Listy poborowe 21-latków musiały byc gotowe na marzec następnego roku.

Obywatele w przedziale 23-60 lat, którzy nie odbyli służby wojskowej, rownież mogli zostać powołani do wojska, przy czym dla osób powyżej 38 roku życia przewidywano kierowanie do rezerwy, pospolitego ruszenia , pomocniczej służby wojskowej albo zwalniano z obowiązku wosjkowego (w zależnosci od oceny zdolności do służby i wieku). Do odbycia zasadniczej służby wojskowej zobowiazane były osoby w wieku 23-38 lat, tylko z orzeczoną kategorią A.

Dopuszczano też zaciąg ochotniczy 17-latków o nienagannej opinii, kategorii A oraz za pisemnym pozwoleniem ojca lub opiekuna.

Na podstawie tak sporzadzonych list poborowych przesyłanych do organów administracji rządowej, co roku między 1 maja a 30 czerwca odbywac miał się tzw. pobór głowny na zarządzenie Prezydenta RP. Pobór dodatkowy odbywał się dla tych osob, które z róznych względów nie stawiły się przez komisję poborową w pierwszym terminie.

Poborowych poddawano zakwalifikowaniu do kategorii A (zdolni), B (czasowo niezdolni - tylko dla 21-22 latków), E (zupełnie niezdolni do służby wojskowej), C (zdolny do służby w pospolitym ruszeniu) lub D (zdolny do pomocniczej służby wojskowej).

Od poboru w 1938 r. służba wojskowa miała wynosić:
a) w kawalerii i artylerii konnej - 25 miesięcy
b) w pozostałych formacjach WP - 24 miesiące
c) w MWP - 27 miesięcy

Z tym, że dla niektórych kategorii osób obowiązywały skrócone okresy służby:
a) jedyni żywiciele rodzin - 5 miesięcy
b) absolwenci liceów ogolnokształcących, zawodowych i pedagogicznych oraz wybranych szkół krajowych lub zagranicznych - do 15 miesięcy
c) absolwencji gimnazjów ogolnokształcących i zawodowych, ktorzy odbyli przysposobienie wojskowe lub wykazali się w służbie pracy w organizacjach wskazanych przez MSWojsk. - do 15 miesięcy

Na prośbę zainteresowanego służbe można było przedłużyc o maksymalnie o 12 miesiecy.

Istotne jest przy tym, że II RP nigdy w zasadzie nie było stac na powołanie do słyżby wojskowej wszystkich poborowych w wieku 21 lat, nawet tych którzy otrzymali kateogrię A. Liczbę poborowych (kontyngent) okreslano w ustawie budżetowej na każdy rok.
Tych ktorych nie powołano w ramach poboru między 21 a końcem 23 roku życia , można było powołac do tzw. ponadkontyngentowej zasadniczej służby wojskowej, aż do końca roku kalendarzowego, w ktorym ukończyliby 24 rok życia. Ponadkontyngentowych, których nie powołano do końca 24 roku, przenoszono do rezerwy.

Niech żyje nam rezerwa ...

Do rezerwy trafiali ponadto:
a) żołnierze, którzy ukończyli zasadniczą służbę w wojsku
b) podoficerowie i szeregowcy rezerwy do końca tego roku, w którym kończą 40 rok zycia
c) oficerowie rezerwy do końca roku, w ktorym kończą 50 rok życia.

Służba w rezerwie polegała na obowiazku odbycia przeszkolenia wojskowego (dla rezerwistów do 38 roku zycia , ktorzy nie odbyli slużby zasadniczej) i cwiczen wojskowych. Przeszkolenie trwało do 5 miesięcy.

Przez cały okres służby w rezerwie (do końca roku, w którym rezerwista kończył 50 lat, dla oficerów - 60 lat ) cwiczenia mogły łącznie trwac:
a) dla szeregowców rezerwy - 24 tygodnie
b) dla podoficerów rezerwy - 30 tygodni
c) dla ficerów rezerwy - 48 tygodni,
przy czym czas jednego cwiczenia nie mógł byc dłuższy niż 6 tygodni dla szeregowcow i podoficerów i 8 tygodni dla oficerów rezerwy.

Rezerwistów można było rownież powoływac na cwiczenia dorażne(3 dni) i okresowe (do 3 tygodni)

Pospolite ruszenie i pomocnicza służba

Obywateli niekwalifikujących się ze względu na wiek (do 50 roku dla szeregowców i podoficerów i do 60 roku dla oficerów) lub stan zdrowia kierowano do tzw. pospolitego ruszenia. Służba ta rowniez polegała na odbyciu przeszkolenia wojskowego (dla tych którzy nie odbyli go w służbie zasadniczej ) oraz cwiczeń wojskowych (łącznie do 20 tygodni).

Ostatnim rodzajem służby wojskowej była pomocnicza służba wojskowa, pełniona tylko w czasie wojny i mobilizacji (wyjątkowo czasie pokoju tylko na podstawie uchwały Rady Ministrów). Do służby tej trafiac powinni:
a) meżczyźni zaliczeni do tej służby od roku, w którym ukończą 18 lat do 60 roku życia.
b) podoficerowie i szeregowcy pospolitego ruszenia w wieku 50-60 lat
c) żołnierze, którzy na podstawie szczególnych przepisów zostali zaliczeni do tej służby
d) kobiety w wieku 19-45 lat w razie ochotniczego zaciągu.

W ramach tej służby w czasie pokoju zarówno męzczyzni jak i kobiety mogli byc poddani obowiązkowemu przeszkoleniu wojskowemu. Dla kobiet o wykształceniu gimnazjalnym lub licealnym przewidywano możliwosc wprowadzenia obowiązkowego przeszkolenia na potrzeby tej służby.

Zadania pomocniczej służby wojskowej obejmowały służbę obrony przeciwlotniczej i przeciwgazowej, wartowniczą, techniczną, łącznosci, przeciwpożarową, wojskową służbe zdrowia, transporotwą, biurową, duszpasterską (dla duchownych) i inna uzasadnioną potrzebami obronności.

W zamierzeniach przedwojennych służba wojskowa nie kończyła się jednak na wyjściu z koszar do rezerwy. Przewidywano bowiem obowiązek uzupełniającej służby wojskowej polegajacy na cwiczeniach przygotowawczych ( przygotowujących do odbycia zasadniczej służby wojskowej ) oraz cwiczeniach doskonalących , mających na celu utrzymanie sprawnosci fizycznej oraz sprawnosci dowodzenia, nabytych w czasie odbytej służby w WP.


 


 

5
Oceń (14 głosów)

 

 

Służba wojskowa w 1938 i 1939 r. - opinie i komentarze

Pathe39Pathe39
0

Pominąłeś w tekście Korpus Kadetów, choć Ci w czynnej służbie WP nie byli, a w 1939 faktycznie walczyli.

(2010-01-06 00:00)
KrzyśkuKrzyśku
0
Nie mogę się zgodzic, że kogoś pominąłem. Tekst nie dotyczy tego kto walczył w wojnie obronnej 1939 r., tylko tego kto mógł byc powołany do wojska od września 1938 r. Tekst obwieszczenia o mobilizacji można sobie obejrzec np. tutaj: http://www.pionierzy40pp.fora.pl/historia,11/kto-szedl-do-wojska-w-1939-r,146.html   (2010-01-07 00:00)
RumcajsRumcajs
0
Temat bardzo na miejscu. Co prawda nie sądzę, żeby coś zmienił i ze względu na dużą popularność (w niektórych grupach wiekowych należy to czytać jako atrakcyjność i rozrywkowość) Ruchu, nadal będziemy mieli możliwość oglądania wręcz dzieci biegających na inscenizacjach, ale może da trochę do myślenia. Przecież dla nich też jest miejsce np. jako ludność cywilna, dobosze, harcerze itp. Nie muszą od razu stawać w pierwszej linii "walczących". Oby osoby decyzyjne GRH przeczytały ten tekst ze zrozumieniem i wyciągnęły należyte wnioski.
 
(2010-01-07 00:00)
KrzyśkuKrzyśku
0
Nie mniej usprawiedliwia to odtwarzanie żołnierzy WP z okresu lat trzydziestych przez osoby, które ukończyły 17 lat. Natomiast wątpliwe w świetle treści obwieszczenia o mobilizacji jest już zajmowanie się odtwarzaniem członków liniowych oddziałów w wieku powyżej 38 lat, choc zmobilizowano wszystkich "bez względu na wiek, kategorię zdrowia ..." (tj. czego raczej dosłownie nie można rozumiec). Biorąc pod uwagę obowiązujące prawo mobilizacja z  nie obejmowała osób powyżej 60 roku życia (chyba, ze dopuszczono powołanie do slużby czynnej oficerów w stanie spoczynku na zasadzie zaciągu ochotniczego). (2010-01-07 00:00)
marekjgmarekjg
0

Uważam, że ruch grh jako rekonstrukcji historii ożywionej nie tylko uczy w formie najbardziej przyswajalnej ale i politechnizuje młodzież. Jakiekolwiek próby ograniczania dostępu do udziału w rekonstrukcji młodzieży i osób w wieku "pozapoborowym' uważam za niesłuszne i krzywdzące. Panowie, w końcu po kiego grzyba i dla kogo to robimy?! Czy jest to rzeczywiście tylko zabawa duzych chłopców w wojnę? Jeżeli tak, to dlaczego myślimy o ograniczniu ich roli w inscenizacjach historycznych do roli marginalnych? Dla kogo w końcu te rekonstrukcje?    

(2010-01-07 00:00)
KrzyśkuKrzyśku
0
Ograniczanie udziału małoletnich w rekonstrukcjach WP jest moim zdaniem w wielu wypadkach uzasadnione. Po pierwsze ze względów bezpieczeństwa. Kazdy z nas miał chyba kiedys przykładowo 15 lat, i chyba pamiętamy do czego bylismy zdolni w tym wieku. Wiem, że generalizuję, ale nie sądzę aby młodziez składała sie w większosci z ministrantów. To raz. Dwa, to kwestia ustalenia jakiejs zasady. Rekonstrukcja polega na odtwarzaniu jakis wydarzen i osób w nim biorących udział. Albo się trzymamy realiów danej epoki jak najwierniej (i nie dajemy za młodym broni do ręki i munduru na kark), także w kwestiach dotyczących wieku, albo nie. A jeśli luźno podchodzimy do takich kwestii, to to już przestaje byc mniej czy bardziej poważne zajecie zwane rekonstrukcją, a robi się własnie zabawa. Dlatego własnie uważam, że w rekonstrukcji nie ma miejsca np. dla 13-latków. Nie wydaje mi się, aby to kogolwiek krzywdziło. Młodzież powinna najpierw trochę dorosnąc i pouczyc sie historii z książek, a dopiero potem brac sie do rekonstrukcji, czyli par excellance nauczania innych historii. Jeszcze cierpliwosc nikomu krzywdy ne zrobiła. (2010-01-07 00:00)
Stary KojotStary Kojot
0
No to chyba tak nie do końca widziałbym zasadność że w rekonstrukcji nie ma miejsca np. dla 13-latków. To jest najlepszy wiek, żeby zaszczepić ciekawość poznawania historii. Młodzież obecnie w ogóle nie czyta, woli obrazy, czy to w internecie, czy na żywca. Jak najpierw każemy im sie naczytać, to może sie okazać, że sie zniechęcą i nie bedzie komu zostawić karabinu. Jest tylko kwestia odpowiedniego ukierunkowania pasji młodego człowieka. -Możesz wziąć udział w rekonstrukcji, ale w mundurze i z funkcją odpowiednią do wieku. I w drugą stronę, zadania dla osób powiedzmy 40+; może wreszcie pojawi sie frontowe zaplecze, kuchnia, warsztaty polowe, stanowiska dowodzenia. Jak narazie, to można odnieść wrażenie, że wszyscy chcą strzelać i sie bić, od nastolatków, po panów po 40-tce...
(2010-01-07 00:00)
danmal2777danmal2777
0
To ja dam swój przykład w wieku 12/13 lat zavczełem chodzić do stajni i uczyć się jeździć konno potem jeździłem albo z mamą albo sam na uroczystości państwowe do miasta i na stajenne w wieku 15 lat kupiłem mundur wyjściowy od znajomego. Wisiał w szafie i czekał na ten ważny dla mnie dzień. w Wieku 16 lat pojechałem na pierwszą rekonstrukcję jako bolszewik. W wieku 17 lat z braku ludzi dca powołał mnie do pocztu sztandarowego na uroczystości w muzeum WP w Białymstoku. Było gorąco. Gdy nadszedł 2008 rok druga rekonstrukcja Węgrów, 2 kwietnia moje urodziny 18 lat, 3 maja defilada w Warszawie jako luzak i fotograf. Święto Pułkowe pierwszy wyjazd na miasto w pełnym rynsztunku duma w człowieku rosła a później euforia i faza że się doczekałem. I teraz już lawinowo co róż to jakiś wyjazd, i jestem żołnierzem zawodowym fakt że mamusia drze się że nie ma mnie w domu bo w stajni siedzę no ale cóż wojna nie matka.

Dla tego na własnym przykładzie stwierdzam dla młodych jak najbardziej tak, ale...
niech zaczną najpierw od podstaw, zaplecze techniczne (zabezpieczenie uroczystości, zabawa w fotografa, kamerzystę pomoc przy organizacji pokazów), pierwsze wyjazdy na rekonstrukcje tylko jako pomoc (luzak, fotograf). Na treningach jak najbardziej dać wolną rękę chcą chłopaki ćwiczyć szermierkę proszę bardzo, zabawa w zdobywanie obozu wroga proszę bardzo. Ale dopiero od 18 lat idziecie na wojnę!
Ten proces uczy pokory i szacunku do dowódców i przy tym dowódcy i cały oddział pozna młodego czy będzie dobry z niego żołnierz i nie zawiedzie kolegów kiedy będzie potrzebny bo mu się nie chce jechać.

Oby jak najwięcej młodych bo my jesteśmy przyszłością tego Narodu.
Tyle z mojej strony.

[i]uł. Daniel Malicki lat 19[/i]
(2010-01-07 00:00)
KanonierKanonier
0

Z jednej strony musimy dbać o bezpieczeństwo, a z drugiej być otwartym na współpracę i pomoc w pogłębianiu zainteresowań. To nie takie proste powiedzieć chłopakowi w wieku 14, 15 czy 16 lat który pieczołowicie zebrał umundurowanie i wyposażenie na poziomie podstawowym - że tu cię nie będzie. Większość osób które raz wzięły udział w dobrze zorganiowanej imprezie zostaje zaszczepiona na wiele lat zainteresowaniami rekonstrukcyjnymi ściśle powiązanymi z Naszą Historią.

Uważam, że w rekonstrukcji jest miejsce dla każdego pasjonata historii który zna granice umiaru i  jest odpowiedzialny. Jak wiemy osoby które dały negatywne ,,popisy,,  generalnie nie są już dopuszczane do udziału w rekonstrukcjach.

Pozdrawiam wszyskich Kolegów.

(2010-01-07 00:00)

skomentuj ten artykuł