Royal Armouries Museum w Leeds - Brytyjskie muzea

/ 5 komentarzy / 12 zdjęć


Royal Armouries Museum - Pobyt na „saxach” w UK nie musi być tylko czasem spędzonym w pracy i (z oszczędności) domu. Dla zainteresowanych historią świat się otwiera po zwiedzeniu pierwszego muzeum, zamku czy skansenu. Okazuje się, że „pokus” jest tak wiele, że właściwie nie da się nic zaoszczędzić…

Wystawy pękają w szwach od ilości wystawionych na nich eksponatów, od pierwszego momentu dostrzegamy też różnicę w technikach wystawienniczych. Kto nigdy wcześniej nie zwiedzał muzeum poza Polską, z początku nie do końca będzie mógł się w tym wszystkim odnaleźć. Ilość ofert spędzenia wolnego czasu, sposób ekspozycji angielskich (łuk angielski) dziejów i kultury, zmienia nieco podejście do tematu szacunku dla historii własnego kraju.

Po otworzeniu pierwszego folderu „ Yorkshire Heritage” nie da się nie dostrzec, że Leeds
(miasto, w którym byłem) otacza ponad 100 placówek muzealno- kulturalnych i miejsc godnych odwiedzenia.

Jednym z nich jest Royal Armouries Museum w Leeds. Placówka ta skupia się na gromadzeniu eksponatów dotyczących uzbrojenia od początków średniowiecza do czasów współczesnych. Możemy tam zobaczyć broń i ekwipunek wojenny jak i myśliwski z przekroju dziejów.

W Royal Armouries zgromadzono niesamowitą kolekcję eksponatów. Można tam zobaczyć miedzy innymi obiekty związane z bitwami pod Platejami 450 pne, Crecy 1346, Pavią 1525, pobicie hiszpańskiej armady 1588, Naseby 1645, Waterloo 1815 i innych. Nie brakuje też oczywiście atrakcyjnych ekspozycji i dioram związanych z I i II wojną światową.

Szczególnie interesujące są dioramy, wykonane w skali 1:1. Epizod bitwy pod Pavią 1525 zajmuje centralne miejsce wśród ekspozycji związanej z wiekami średnimi i nowożytnością. Diorama przedstawia wspaniale ustylizowane starcie piechoty z ciężką jazdą.

W tej części na uwagę zasługuje także świetnie odtworzona postać angielskiego łucznika.

Przemierzając kolejne piętra zobaczyć można setki sztuk broni w przekroju od broni lontowej, zamków kołowych, skałkowych i kapiszonowych pochodzącej od XVI do XIX w.

Całość uzupełnienia uzbrojenia ochronnego z przestrzeni wymienionych wyżej wieków.

Na górnych piętrach mamy do czynienia, z kolejną niesamowitą kolekcją. Prześledzono na niej wnikliwie początki i rozwój broni odtylcowej, wszelakimi rodzajami broni krótkiej i długiej , rewolwery, pistolety, broń automatyczna. Od karabinu Enfield-Snider do dzisiejszych konstrukcji FN czy HK,od kartaczownicy , będącą pierwszym udanym modelem karabinu maszynowego; tzw. karabin Gatlinga do współczesnych modyfikacji minigun. Jednym słowem raj dla miłośników broni.

Ostatnie 4 piętro, poświęcone jest myślistwu i technikom łowczym na przestrzeni dziejów.

Oprócz wystaw pośród wystawy odbywają się przedstawienia na muzealnej scenie, dotyczą one dziejów sławnych bitew. Prezentują je pracownicy muzeum w strojach z epoki a występy cechuje duża dynamika i doskonała gra aktorska. Latem na terenie muzeum odbywają się także turnieje rycerskie, w tym starcia rycerskie konno.

Jest tez świetnie wyposażona księgarnia i kawiarnia.

strona muzeum:
zobacz to ...




 


 

5
Oceń (1 głosów)

 

Lokalizacja

 

Royal Armouries Museum w Leeds - Brytyjskie muzea - opinie i komentarze

stabrostabro
0
Dzięki! Kolejne miejsce gdzie trzeba się wybrać :) Pozdrawiam (2009-01-28 00:00)
MesserMesser
0
Normalnie szok. Polskie muzea jeszcze muszą dużo zmienić, aby osiągnąć taki standart. Dlatego, uważam, że najlepsze dla zwiedzającego w Polsce jest Muzeum Powstania Warszawskiego. (2009-01-28 00:00)
mausermauser
0
Nie do końca tak jest. Muzeum które sie prezentuje powyzej ,skupia sie na autentycznych eksponatach a obecna tendencja w Polsce dązy do napchania muzeów elektroniką, tworzeniem wirtualnych ekspozycji itp.
U nas wystarczy eksponatów- nie trzeba ich tworzyć, chodzi o techniki wystawiennicze, infrastrukturę ( jak wiele obok merytorycznie ciekawych ekspozycji znaczy kawiarnia, sala kinowa, teatralne sceny do odtwazania wydarzeń historycznych).
Brak pomysłu na wykorzystanie zasobów wiąże sie nierozłącznie z miernymi finansami dla placówek muzealnych w naszym kraju.
Mimo zmian, nadal brakuje funduszy na pielegnowanie polskiej historii. (2009-01-28 00:00)
MesserMesser
0
Osobiście nie mam nic do elektroniki w muzeach, bo przecież jest XXI wiek i jest ona wszechobecna. Chodzi mi bardziej o to, że mój 10 letni syn w MPW może wielu rzeczy dotknąć, a nawet założyć na głowę replikę powstańczego hełmu. W innych muzeach panie krzyczą na mnie, że nie pilnuję dzieciaka i że są tabliczki "nie dotykać eksponatów". (2009-01-29 00:00)
użytkownik1476użytkownik1476
0
No niestety ma to swoje dobre i złe strony. Ja osobiście jestem za udostępnianiem muzealnych rekwizytów. Inaczej jest oglądać a inaczej jes oglądać i dotknąć dany przedmiot. Niestety prawda jest też taka, że jeżeli przez muzeum przewinie się kilkaset osób i każda z nich zacznie dotykać, to po pewnym czasie można sobie wyobrazić jak będzie wyglądał eksponat. (2009-01-30 00:00)

skomentuj ten artykuł

Noclegi w pobliżu