Radzieckie szybowce transportowe

/ 5 komentarzy / 4 zdjęć


RADZIECKIE SZYBOWCE TRANSPORTOWE

Okres II Wojny Światowej to czas intensywnego rozwoju wojsk powietrzno -desantowych. Na największą skale operacje powietrzno -desantowe zostały zastosowane przez aliantów na froncie zachodnim w latach 44-45. Znaczący udział w operacji pod Arnhem miała również Polska Samodzielna Brygada Spadochronowa.
Zasadniczo istniały dwa sposoby dostarczenia jednostek desantowych na pole walki. Był to zrzut spadochronowy oraz desant przy wykorzystaniu szybowców. Szybowce transportowe swą krótkotrwałą karierę zakończyły w chwili pojawienia się udanych konstrukcji śmigłowców które całkowicie przejęły ich rolę. Jednak w czasie II W.Ś. szybowce były wykorzystywane na skale masową , ocenia się ,że łącznie walczące strony wyprodukowały ok. 25 000 sztuk. Największy udział miały USA w których zbudowano ich ponad 14 tys.
Po raz pierwszy szybowce zostały wykorzystane bojowo przez Niemców do ataku na belgijski fort Eben Emael 10 maja 1940. Był to jednocześnie najbardziej udany atak przeprowadzony z wykorzystaniem tego środka transportu. Bez zastosowania szybowców , fort ten praktycznie był nie do zdobycia. Jednocześnie precyzja lądowania ( dobieg w niektórych przypadkach poniżej 50 m !!! ),jaką wykonali niemieccy piloci tych bezsilnikowych maszyn , jest chyba nie do powtórzenia.
Szybowce na masową skalę zostały wykorzystane dopiero 4 lata pózniej przez wojska amerykańskie , brytyjskie i polskie. Temat ten jest szeroko znany zarówno w dostępnej literaturze jak i głośnych filmach: „ Najdłuższy dzień ” , „ O jeden most za daleko” itp.

Ja, jak zwykle, chciałem przedstawić w swoim artykule mało znany temat.
Chodzi o zastosowanie szybowców przez ZSRR.
W latach 30-tych również ZSRR rozbudowywał swoje wojska powietrzno- desantowe. W związku z tym radzieccy konstruktorzy opracowali cały szereg prototypów tych maszyn. Opisanie ich wszystkich wystarczyłoby na kilka takich artykułów , ja ograniczę się z konieczności tylko do tych które weszły ostatecznie do produkcji i zastały wykorzystane bojowo. Były to przede wszystkim: A-7 i G-11.
Pierwszy z nich był wolnonośnym górnopłatem z podwoziem chowanym w locie. Poza pilotem mógł transportować sześciu żołnierzy z pełnym wyposażeniem. Do holowania wykorzystywano samoloty DB-3F ,DB-3 lub SB.
Drugi z nich był drewnianym zastrzałowym górnopłatem. Przeznaczony był do transportu 11 żołnierzy z pełnym uzbrojeniem lub 1100 kg ładunku.
Korzystając z okazji chciałem przedstawić też, jako ciekawostkę , tzw. latający czołg czyli zestaw A-40 KT. Nie wszedł on co prawda do produkcji ale był całkowicie do niej przygotowany po przejściu pozytywnych prób. Po prostu nie było dla niego sensownego zastosowania. Był to czołg T-60 do którego doczepiano konstrukcje na podobieństwo szybowca. Zestaw taki można było holować za samolotem bombowym TB-3. Po wylądowaniu i odrzuceniu doczepianej konstrukcji , czołg był gotowy do walki. Lądował na własnych gąsienicach , które w fazie lądowania były napędzane przez uruchomiony przez mechanika -kierowcę silnik. Mechanik był jednocześnie pilotem tego zestawu !!!. Szkoda , że nie użyto bojowo chociaż jednego zestawu, byłoby o czym pisać.

W początkowym okresie walk na froncie wschodnim , w związku z ponoszonymi klęskami przez Armie Czerwoną i jej gwałtownym odwrotem , z oczywistych względów , nie przeprowadzano żadnych operacji desantowych. ZSRR walczył o przetrwanie. Jednak już w 1942 zaczęto zastanawiać się nad wykorzystaniem szybowców do zaopatrywania licznych walczących na tyłach wojsk niemieckich, odciętych oddziałów armii czerwonej oraz dużych zgrupowań partyzanckich.
Pierwszy lot bojowy radzieckiego szybowca nastąpił latem 1942. Pilot doświadczalny S. N. Anochin wylądował za linią frontu na lądowisku w lasach briańskich , przygotowanym przez okrążony oddział radziecki dowodzony przez płk. Kazankina. Pilot szybowca przywiózł mu wiadomość o jego nominacji na stopień generała oraz .... mundur generalski !!!!. Mam nadzieję, że przywiózł tym wycieńczonym żołnierzom również chociaż trochę jakiegoś zaopatrzenia.
Następną akcją szybowców było dostarczenie niezamarzającego płynu do chłodnic czołgowych tuż przed rozpoczęciem ofensywy radzieckiej pod Stalingradem. Szybowce w tym przypadku nie przekraczały linii frontu , chodziło tylko o szybki transport . Użyto łącznie kilkadziesiąt maszyn.

Wiosną 1943 r w związku z powołaniem Sztabu Głównego Ruchu Partyzanckiego , oraz poprawieniem się sytuacji na froncie,rozpoczęto masową akcję zaopatrywania partyzantki sowieckiej na Białorusi.
Jest to obszerny temat , z konieczności ograniczę sie do najbardziej ciekawych przypadków. Szczególnie liczne były loty na zaopatrywanie oddziałów „ Żelezniaka ” operujących w rejonie Begomla i Selawszczyzny. W oddziałach tych rosła ogromnie liczba rannych z którymi nie bardzo było co zrobić. Gdy rany odnieśli również dwaj bardzo zasłużeni dowódcy , postanowiono ich i część rannych ewakuować drogą lotniczą. Lądowisko którym dysponował oddział pozwalało na lądowanie tylko samolotu bombowego SB który jednak nie mógł zabrać rannych. Postanowiono wykorzystać sprawny szybowiec który nie uległ uszkodzeniu przy wcześniejszym lądowaniu z zaopatrzeniem. Po wylądowaniu bombowca rannych załadowano do szybowca. Lądowisko liczyło jednak tylko 500 m długości a standartowo lina holownicza szybowca miała 100m. Linę skróono do zaledwie 10 m. Wszyscy patrzyli z niepokojem co będzie. Kunszt pilotów, bombowca i szybowca, spowodował,że z wielkim trudem start udał się i zestaw szczęśliwie przekroczył linię frontu.

Zaopatrywanie partyzantów na Białorusi trwało nadal na masową skalę , sam Zelezniak otrzymał dostawę ponad 100 szybowców z zaopatrzeniem. Akcja ta została zauważona przez Niemców , którzy początkowo nie wiedzieli skąd bierze się taki wzrost wartości bojowej okrążonych przez nich partyzantów. Dowództwo sił przeciwpartyzanckich otrzymało wreszcie eskadrę bombowców przeznaczonych specjalnie do niszczenia wykrytych lądowisk. Akcja ta nie przyniosła jednak spodziewanych rezultatów z powodu odbudowywania lądowisk w innych miejscach.
W miarę prowadzenia akcji zaopatrzeniowej następował jednak proces wyczerpywania się zapasów szybowców , których produkcji w tym czasie nie prowadzono. Przede wszystkim następowało wykruszanie się kadr pilotów szybowcowych, którzy po wylądowaniu nie mieli jak powrócić do swoich jednostek w celu ponownego wykonania lotów zaopatrzeniowych. Ponadto linia frontu zbliżała się do terenów Białorusi i stopniowo akcja ta wygasała.
Tu zwracam się z prośbą do kol. Ihara , jeśli przeczyta ten artykuł , czy wie coś może więcej o tej akcji na terenie Białorusi ?

Jedyna znana mi akcja ,ściśle desantowa, zastała przeprowadzona przez radzieckie szybowce w czasie forsowania Dniepru. Na jego zachodnim brzegu w okolicach Czerkas został wysadzony silny desant powietrzny. Kilka ( kilkanaście ?) szybowców G-11 przetransportowało działka przeciwpancerne oraz mozdzieże wraz z obsługą i amunicją.

Ostatnim przypadkiem użycia radzieckich szybowców było wykorzystanie ich już po wojnie w 1950 r do zaopatrzenia stacji badawczej SP-2 dryfującej na krze lodowej w pobliżu bieguna północnego. Do holowania wykorzystano samolot IŁ-12. Nie obyło sie bez problemów , ponieważ jeden z szybowców uległ oblodzeniu. Akcja ostatecznie udała się dzięki doświadczeniu pilotów.

Wraz z rozwojem śmigłowców szybowce odeszły ostatecznie do lamusa historii.

 


 

5
Oceń (10 głosów)

 

 

Radzieckie szybowce transportowe - opinie i komentarze

marekjgmarekjg
0

Bardzo Ciekawy artykuł Antoni:)

A.P. Dziwolągów, slyszałeś może o "zwieno". Podobno byl to zestaw TB-3 i 4 samolotów I-15, I-16 lub I-153?

(2010-03-20 00:00)
mauser98kmauser98k
0
Tak był taki latający" lotniskowiec" , mam sporo materiałów na ten temat ale nie da rady wszystkim się zajmować. Sporo było takich różnych dziwnych pomysłów , niektóre nawet udane ale bez przyszłości . Natomiast niektóre pozornie chybione konstrukcje, chociażby słynny sztukas , zrobiły ogromną karierę (2010-03-20 00:00)
marekjgmarekjg
0
Stuka jak stuka, ale popatrzcie na Swordfisha, niby przestarzały, ale jak skuteczny! Nie wspomne już o Po-2:) (2010-03-20 00:00)
RPRP
0
Radzicka myśl techniczna. Kombiacje. Latające zołgi itp. Posiadam kilka fotek tych dziwolągów z książki ,,Lodołamacz". (2010-03-21 00:00)
PPPP
0

Ciekawy material :)

Do ataku na Eben Emael uzyto 11 (efektywnie 9) szybowców, ale trzeba pamietac, ze kolejna duza akcja desantowa LW bylo "ladowanie" na Krecie, gdzie przerzucono 80 szybowcow.

(2010-03-21 00:00)

skomentuj ten artykuł