Radiostacja w Gliwicach

/ 1 komentarzy / 5 zdjęć


Radiostacja w Gliwicach stała się sławna i ma swoje miejsce w historii Polski za sprawą akcji, jaką przeprowadzili Niemcy 31 sierpnia 1939r. i nazywaną prowokacją gliwicką. W dzisiejszych czasach jej maszt antenowy zajmuje pierwsze miejsce jako najwyższa zbudowana w całości z drewna konstrukcja w Europie, jak i najwyższa drewniana wieża nadawcza na świecie, a fakt ten jest nam mało znany.

Pierwsza radiostacja w Gliwicach została zbudowana w 1925r przy ulicy obecnie nazwaną ul. Radiową. Takie przygraniczne umiejscowienie powodowało, iż radiostacja zwiększała zasięg wrocławskiej rozgłośni Schlesische Funkstunde (nadającej programy propagandowe) na tereny po obu stronach granicy polsko-niemieckiej.

Było tam m.in. studio mikrofonowe i sala koncertowa. Zainstalowany nadajnik Telefunken miał moc 1.5 kW, który po trzech latach zastąpiono nadajnikiem o mocy 5 kW. Teowa antena nadawcza była zawieszona pomiędzy dwiema żelaznymi wieżami o wysokości 75 metrów.

Radiostacja ta działa do końca 1935r. a maszty anteny rozebrano w 1937r.

Aby jeszcze bardziej zwiększyć zasięg nadawania, przy ul. Tarnogórskiej 127 zbudowano nową radiostację nadawczą, która zaczęła pracę 22 grudnia 1935r. Został tu zainstalowany nadajnik Lorenz o mocy 8 kW. Tym razem zastosowano pionową antenę umieszczając ją wewnątrz, zbudowanej w tym celu, drewnianej wieży. Budulcem było nieimpregnowane drewno modrzewiowe. Ten rodzaj budulca wybrano z tego względu, iż wieża wykonana z żelaza stałaby się klatką Faradaya, co uniemożliwiłoby wydostanie się fal radiowych na zewnątrz konstrukcji.

Wieża ma wysokość 111,1 m (110,7 m) i ustawiona jest na czterech betonowych fundamentach. Rozmiar u podstawy to 20 × 20 m (19,8 x 19,8 m) a na wysokości górnej platformy (których w całej konstrukcji jest cztery, chociaż do roku 1969 były trzy) to 2.13 x 2.13 m (2,2 x 2,2 m). W konstrukcji wykorzystano belki modrzewiowe o przekroju prostokątnym. Do ich łączenia użyto ponad 16 tysięcy śrub i kołków mosiężnych. Nie ma tu ani jednej stalowej śruby. Na szczyt wieży wiedzie drabina z 365 szczeblami.

Jednak aby antena pracowała efektywnie na przydzielonej częstotliwości (fala o długości 243,7 m) powinna mieć około 122 metry, czego maszt nie zapewniał. Zrobiono tzw. „sztuczne przedłużenie” przez zamontowanie czterech belek na szczycie masztu i rozpięcie na nim pozostałych metrów anteny osiągając w ten sposób optymalne dopasowanie falowe.

Radiostacja retransmitowała program rozgłośni wrocławskiej Reichssender Breslau. Zasięg stał się bardzo rozległy i w nocy przy sprzyjających warunkach obejmował całą Europę jak też części Azji, a nawet słyszalny był w Nowym Jorku.

Wojenną sławę radiostacja zdobyła w przededniu wybuchu II wś. kiedy to wieczorem 31 sierpnia 1939r. siedmioosobowy oddział dowodzony funkcjonariusza SD, oficera SS Alfreda Helmuta Naujocksa ucharakteryzowanych na powstańców śląskich wtargnął do budynku radiostacji próbując odczytać po polsku odezwę nawołującą do powstania. Ponieważ napastnicy nie znali budowy nowej radiostacji, nie wiedzieli, iż nie było tam studia mikrofonowego, a które to znajdowało się w budynku przy ul. Radiowej. Użyto więc mikrofonu tzw. burzowego używanego do zawiadamiania radiosłuchaczy o zbliżającej się burzy i że radiostacja zostanie za chwilę wyłączona. Tekst odezwy, a raczej jej kilka słów brzmiały:„Uwaga, tu Gliwice. Radiostacja znajduje się w rękach polskich…” a następnie były tylko szumy. Możliwe, że jeden z pracowników przełączył ustawienie na „Antene aus” czyli na uziemienie i antena z nadawczej zmieniła się w piorunochron.

Napad ten był częścią większej akcji obejmującą cały ciąg granicznych prowokacji (napad na niemiecki posterunek celny w Stodołach czy leśniczówkę w Byczynie, symulowane zamachy na niemieckie instytucje i symbole w województwie śląskim, na polskim Pomorzu oraz w Wielkopolsce) mających obciążyć Polskę winą za wybuch wojny. 1 września 1939r. światowa opinia publiczna usłyszała oczerniającą wiadomość informującą o „polskim napadzie”. Dopiero w procesie norymberskim sam Naujocjas złożył zeznania ukazujące prawdę o prowokacji gliwickiej.

Na temat wojennego wykorzystania radiostacji nie bardzo mogłem coś szczególnego znaleźć jedynie to, iż po wybuchu wojny szybko zniknęła z wykazów. Emisję audycji na teren Górnego Śląska przejęła radiostacja katowicka. Czy Gliwice nie były używane w czasie wojny? Według relacji świadków od 1940r. radiostacja pracowała, lecz tajemnicą jest, co nadawała. W domysłach to utrudnianie pilotom alianckim orientację przez nadawanie w czasie nalotów programu z Rzeszy na zmienionych częstotliwościach. Można też znaleźć informację, iż od 24 XI 1944r. zostało wznowione nadawanie i transmitowany był program katowicki. Jedynym pewnikiem jest fakt pracy gliwickiej radiostacji do momentu wkroczenia Armii Czerwonej, a więc około 22 I 1945r.

Rosjanie przekazali radiostację Polakom 25 V 1945r. lecz stan jej był opłakany. Brakowało wielu rzeczy (m.in. lamp nadawczych) lub były one zniszczone. Nie zrobili jednak tego Niemcy uciekający szybko i chaotycznie, lecz jak potwierdzają świadkowie Rosjanie.

Po remoncie 23 X 1945r. Radiostacja Gliwice rozpoczęła emisję programu rozgłośni katowickiej. Była to jednak emisja nieoficjalna i dopiero dnia 10 III 1946r. nastąpiło jej oficjalne otwarcie.

W 1950r. program katowicki przejmuje nadajnik z Rudy Śląskiej, a Gliwicom przypadło w udziale zagłuszanie zachodnich rozgłośni radiowych w tym Radia Wolna Europa, które trwało do 1956r. Następnie do 1967r. w budynku głównym produkowano nadajniki średniofalowe o mocy 30 i 50 kW a maszt antenowy służył do prób emisyjnych.

7.02.1964r. Radiostacja Gliwicka zostaje wpisana listę zabytków pod numerem 694/64 mając niemal w całości wygląd i wyposażenie sprzed II wojny światowej.

W 2002r. Samorząd Gliwic odkupił ją od Telekomunikacji Polskiej a od 2005r. jest oddziałem Muzeum w Gliwicach.

Rozporządzeniem Prezydenta RP Andrzeja Dudy z dnia 15 marca 2017r. radiostacja zostaje wpisana na listę Pomników Historii.

Obecnie na wieży zainstalowanych jest wiele różnych anten (telefonii komórkowej Centrum Ratownictwa w Gliwicach, Radio CCM, radio-taxi, itp.), co przyczynia się do zdobywania środków na utrzymanie i konserwację wieży, jednak sprawia to zagrożenie zwiększonego obciążenia konstrukcji. Jak długo jeszcze postoi? Wszędzie znajduję zdanie: „Według aktualnego stanu wiedzy na temat metod konserwacji drewna, żywotność wieży ocenia się jeszcze na około 15–20 lat.”, lecz nie wiem, z którego roku ono pochodzi.

W latach 1930–1935 zbudowano w Niemczech około 15 ponadstumetrowych drewnianych wież nadawczych. Powstawały z uwagi na to, iż pionowo zawieszane anteny miały lepsze parametry emisyjne niż poziome.

Wspomnę o dwu już nieistniejących.

Najwyższa wieża, Sendeturm Mühlacker, miała 190 metrów wysokości zbudowana w latach 1933-1934. 6 kwietnia 1945r. Została wysadzona przez żołnierzy SS.

W 1932r. ukończono budowę masztu w Żórawinie k. Wrocławia o wysokości 140 metrów. Do budowy użyto drewno z sosny kanadyjskiej. Użytkowana była do 1976r. Wieża została rozebrana jesienią 1990r. na podstawie kontrowersyjnej decyzji konserwatora zabytków.

 

Autorem zdjęć Radiostacji Gliwice jest mój „korespondent wojenny” Anna Czartoryjska.

 

 


 

5
Oceń (5 głosów)

 

 

Radiostacja w Gliwicach - opinie i komentarze

canti80canti80
0
Brawo, brawo, brawo ... 5 gwiazdek za taki artykuł to zdecydowanie za mało. Ciekawie, rzeczowo... jak zawsze zresztą:) Serdecznie dziękuję (2017-12-15 09:00)

skomentuj ten artykuł