Przyczynki do historii 14 P.Uł. Jazłowieckich cz.2- O Rajdzie Konnym w 1924 roku.

/ 6 komentarzy / 9 zdjęć


Chciałbym przypomnieć dzisiaj historię jednego z rajdów konnych, o których milczy monografia pułkowa. O tyle dziwne, że jednym z jego triumfatorów był oficer jazłowieckiego pułku.
IV Rajd Konny został zorganizowany przez prężnie działający Warszawski Klub Jazdy.Tym razem na dystansie w " linii powietrznej" 370 kilometrów, zaś drogą kołową 450 kilometrów, od Warszawy poprzez Płock, Grudziądz, Bydgoszcz z metą w Poznaniu, stanęło 20 jeżdzców, chłop w chłopa oficerów kawalerii
Organizatorzy ( wśród których był dawny dowódca 14 P.Uł. Jazłowieckich, mjr . Albert Wielopolski), urządzjąc tego typu bieg, nie mieli bynajmniej na myśli wyścigu, który mógłby przyprawić konie lub jeżdzców o utratę zdrowia, a nawet życia. Chodziło tu o próbę średniej wytrzymałości konia oraz o zaprawienie, względnie wykazanie przez jeżdzca zdolności prowadzenia, oraz umiejętności obchodzenia się z koniem podczas dłuższej i bądż co bądż forsownej jazdy.
Rajd miał trwać 5 dni i nocy z postojami na punktach kontrolnych. Porządek jazdy i postojów był następujący:
- I etap, Warszawa- Płock. Przewidziany był na 12 godzin w marszu. Postój i nocleg w koszarach 4 Pułku Strzelców Konnych, pod
pod patronatem płk. Koiszewskiego i ppłk. Dębickiego.
- II etap, Płock- Grudziądz.Maximum 18 godzin w podróży. Postój i nocleg w gościnie w Oficerskiej Szkole Kawalerii.
- III etap, Grudziądz- Bydgoszcz. czas przejazdu maximum 34 godzin. postój i nocleg w koszarach 16 Pułku Ułanów
Wielkopolskich, pod opieką korpusu oficerskiego pułku.
- IV etap, Bydgoszcz- Poznań. Czas przejazdu maximum 21 godzin. Na mecie ugoszczenie przez 15 Pułk Ułanów
Poznańskich, pod patronatem dowódcy pułku, płk. Stanisława Grzmota Skotnickiego.
Plany planami, a rzeczywistość okazała się niemile inna.Okazało się w praktyce, że uczestnicy, których ze startu w Wawrze pod Warszawą ruszyło dwudziestu, pod wpływem " kawaleryjskiej fantazji" rozpoczęli " z kopyta" wyścig ( który się dalej okazał) w szalonym tempie, który zamienił rajd testowy w nieszczęście i " końską katastrofę".
Większość panów oficerów, zapominając, że oczekuje ich 450 kilometrowa trasa, porwani niebacznie przykładem jednego z najwytrwalszych jeżdzców dystansowych, rtm. Mołodeckiego z 2 Pułku Szwoleżerów Rokitniańskich, który jednak przeliczył się co do wytrzymałości swego wierzchowca, mknęli jak do szarży.I tym szpetnym sposobem " porżnęli" swoje konie, że choć do Płocka dotarło dziewiętnastu, to do to do kolejnego postoju w Grudziądzu przybyło ich... siedmiu !!
Rezultat żałosny...Pod siedmioma oficerami padły konie, pod sześcioma konie pozostały wprawdzie przy życiu, ale na skutek wycieńczenia i okulawienia, nie nadawały się do dalszej jazdy.Ale to nie był koniec żenady...W Grudziądzu komisja sędziowska sprawdziła siódemkę " szczęśliwców" i przed kolejnym etapem do Bydgoszczy zdyskwalifikowała konie czterech z nich, jako niezdolne do dalszej drogi.
W rezultacie do Bydgoszczy wyruszyło 3 jeżdzców, dwóch oficerów Pułku 4 Ułanów Zaniemeńskich oraz rotmistrz Karol Wisłouch z 14 Pułku Ułanów Jazłowieckich.. Jeżdzcy ci, nie spiesząc się już i prowadząc konie prawie całą dalszą drogę na piechotę, dotarli przez Bydgoszcz do Poznania w dniu 10 pażdziernika, w kondycji zadowalającej. Swojej i swoich koni ;-)
Po odbyciu ostatniej próby tj. biegu torowego na dystansie 14 kilometrów w limicie 50 minut, ogłoszono wyniki i nagrodzono triumfatorów:
I miejsce- dowódca Pułku 4 Ułanów Zaniemeńskich, ppłk. Czesław Kozierowski na swoim staruszku, osiemnasto-letnim " Energicznym", otrzymał wielki srebrny puchar i 2500 złotych w gotówce.
II miejsce- rotmistrz Karol Wisłouch z 14 Pułku Ułanów Jazłowieckich na " Grubasie", otrzymał mały srebrny puchar i 1250 złotych w gotówce.
III miejsce- porucznik Baliński z Pułku 4 Ułanów Zaniemeńskich na" Jance", otrzymał mały srebrny puchar i 750 złotych w gotówce.

--------------- ----- -------------------------

IV Rajd Konny w 1924 roku wykazał, że w większości oficerowie kawalerii, którzy w nim uczestniczyli, byli "... conajmniej niezrównoważnieni i nie zdający sobie sprawy z materiału końskiego, który był im oddany do dyspozycji". Dodać należy, że wszystkie konie były rządowe. Toteż podczas bankietu wydanego w Poznaniu, gen. Raszewski w swoim przemówieniu, nie szczędził ostrych słów krytyki dla lekkomyślności większości uczestników tego niefortunnego rajdu. Ale tym bardziej docenił w dalszej części swego przemówienia i pochwalił trzech zwycięzców, którzy nie dali się ponieść " kawaleryjskiej fantazji" i mimo gorszącego przykładu, potrafili regulować swój bieg, przedkładając troskę o konia nad swoje ambicje.
Jak na Rasowych Kawalerzystów przystało...

 


 

5
Oceń (4 głosów)

 

 

Przyczynki do historii 14 P.Uł. Jazłowieckich cz.2- O Rajdzie Konnym w 1924 roku. - opinie i komentarze

christo4christo4
0
Ciekawe zdjęcia, dobry komentarz autora prezentacji. Nasuwa się wniosek, że kawalerzyści to w większości gorące głowy. Wystarczyło trochę chłodnej kalkulacji, a przebieg rajdu byłby zupełnie inny, znacznie ciekawszy. Przede wszystkim zapomniano o koniach, które już po dwóch etapach prawie wszystkie zostały ochwacone. O czym to świadczy ? O głupocie tych, którzy je dosiadali. Pozdrawiam autora i dziękuję za odświeżenie pamięci o 14. p.u.j., również w tym aspekcie. (2016-05-04 00:00)
formoza58formoza58
0
Na usprawiedliwienie trzeba wziąć pod uwagę fakt, że było niecałe cztery lata od końca wojny i niektórzy nie " wystygli". Wielu z nich było kawalerami Krzyża Walecznych i Krzyża Srebrnego Virtuti Militari, więc mowa o ich głupocie jest troszkę " nie hallo".Kolejne pokolenia kawalerzystów II RP, to już był zupełnie inny materiał, z roku na rok coraz lepszy, choć tradycyjnie " glowy w chmurach" ;-) (2016-05-04 00:00)
Stary KojotStary Kojot
0
Fajnie się czyta te Twoje opracowania... :) (2016-05-04 00:00)
formoza58formoza58
0
Cieszę się Andrzejku i pozdrawiam serdecznie ;-) (2016-05-04 00:00)
formoza58formoza58
0
Rtm. Karol Wisłouch, w początku lat trzydziestych. (2019-07-05 13:30)
formoza58formoza58
0
Mjr. Karol Wisłouch, w latach trzydziestych. (2019-07-08 14:40)

skomentuj ten artykuł