Przemarsz GR CSP KOP w rejonie Twierdzy Osowiec 1-2.06.2013r.

/ 3 komentarzy / 3 zdjęć


Podobno faceci pozostają dziećmi do końca życia. Skoro tak, to trudno lepiej uczcić Dzień Dziecka jak przemarszem i biwakiem, jednym słowem kilkudziesięcioma godzinami z karabinem.

1 czerwca 2013r. Grupa Rekonstrukcyjna CSP KOP spotkała się w Osowcu – Twierdzy. Rano czekały na nas jeszcze obowiązki, wszak większość z nas jest przewodnikami, a wspomniany dzień to środek jednego z „długich weekendów”. Na turystów też czekała niespodzianka, bo tego dnia oprowadzaliśmy w mundurach, co zdarza się zaledwie kilka razy w roku. Szczęśliwie udało nam się wszystko tak rozplanować, że do godziny 15,00 byliśmy wolni i mogliśmy ruszyć w trasę. Z samego założenia nie miał to być forsowny i wyczynowy marsz, raczej dłuższy spacer w umundurowaniu i z wyposażeniem patrolowym, za to z elementami musztry i taktyki po trasie, oraz z dużą liczbą zrobionych w plenerze zdjęć.

Wyruszyliśmy spod bramy jednostki i z wojskową piosenką na ustach skierowaliśmy się do tzw. Carskiej Drogi aby nią minąć teren Fortu III naszej Twierdzy. Po drodze zajęliśmy i zabezpieczyliśmy platformę widokową Biebrzańskiego Parku Narodowego. Łyk wody z manierki i można ruszać dalej by zaraz opuścić asfalt i wejść w las. Za chwilę pomiędzy drzewami ambona myśliwska. Rozproszenie, podejście, rozpoznanie, nie stwierdzono obecności nieprzyjaciela, pododdział może ruszać dalej.

Pierwszy z celów wędrówki: Polski schron ciężki odcinka „Osowiec” wybudowany w 1939r. Doskonale zachowany w porównaniu z innymi tego typu budowlami w okolicy z oryginalną kopułą i wieloma niebojowymi elementami wyposażenia. W środku doskonałe miejsce na odpoczynek i popas, gdyż do chłodnego wnętrza nie przedostają się jedyni napotkani wrogowie: komary i gzy.

Poplątane leśne ścieżki po pewnym czasie zamieniamy na długą i prostą drogę z wyraźnymi pozostałościami dawnego utwardzenia. Znak to, że zbliżamy się do kolejnego z naszych dzisiejszych celów: Fortu IV Twierdzy Osowiec. Zajmujemy ruiny prochowni, by w środku urządzić kolejny popas. Niestety z samego fortu pozostały jedynie nieliczne ruiny, o które coraz wyraźniej upomina się biebrzańska przyroda.

Kilka kilometrów dalej znajome nam wszystkim podwórko. Koniec marszu na dziś. Trzeba rozpalić ognisko, zabezpieczyć opał na całą noc, przygotować obozowisko. Wszystko poszło sprawnie w końcu można zasiąść przy ogniu, upiec kiełbaskę, otworzyć puszkę napoju chłodzącego, pogadać, pośpiewać. Wszystko przesunęło się bardzo głęboko w letnią noc.

Pobudka, trzeba wracać. Zwijamy obozowisko, sprzątamy teren po sobie. Jeszcze krótka drzemka przy wygaszonym już ognisku, wszak noc była krótka i do Osowca wracamy samochodem, możemy być jeszcze potrzebni tam jako przewodnicy. Na szczęście turystów nie za wielu, więc zostaje nam zjeść obiad w pobliskim barze i można wracać do domu.

I może nie zrobiliśmy nic wielkiego, ale miło było spędzić ze sobą te dwa dni, poczuć jak mundur na karku przesiąka potem, by następnie na tym samym karku wysychać. Kolejny taki przemarsz prawdopodobnie na przełomie sierpnia i września.

Więcej zdjęć w „Galerii” na stronie www.kop.dobroni.pl.

 


 

4.8
Oceń (8 głosów)

 

 

Przemarsz GR CSP KOP w rejonie Twierdzy Osowiec 1-2.06.2013r. - opinie i komentarze

Darth SimbaDarth Simba
0
W końcu się wybiorę do Osowca, mundur założę i poganiam po twierdzy i okolicach :) (2013-06-06 00:00)
bykfernandobykfernando
0
W Osowcu byłem 2 razy. Po raz pierwszy jak była tam jednostka. Może dołączę się do Mariusza i popatrzę jak On biega . (2013-06-06 00:00)
WachmistrzKOPWachmistrzKOP
0
Mariusz, w Osowcu jednostka jest cały czas na większości obszaru Twierdzy, ale przynajmniej na jej część każdy z nas może Cię wprowadzić, więc nie ma problemu. (2013-06-06 00:00)

skomentuj ten artykuł