Proszowice - Hebdów RAJD STELLUNG A 2

/ 10 komentarzy / 40 zdjęć


RAJD STELLUNG A 2
PROSZOWICE – HEBDÓW
9 KWIETNIA 2011

18 km - pieszo

Godzina 7:00, większość uczestników jest już pod Domem Strażaka w Hebdowie. W środku unoszą się zapachy, kucharz przygotowuje strawę aby popołudniu można było zjeść ciepłe danie. W ustronnym miejscu przebierają się rekonstruktorzy, którzy w pełnym umundurowaniu i oporządzeniu zdecydowali się przemierzyć trasę. Godzina 7:30, odjazd busa do Proszowic, nie ma wolnych miejsc, wewnątrz pojazdu leżą repliki broni, skrzynki amunicyjne. Kierowca nie wie do końca, o co chodzi. Pyta, czy jedziemy na Talibów ?
Proszowice rynek, opuszczamy pojazd. Pogoda nie jest zbyt przyjazna, dobrze, że nie pada, tylko ten wiatr jest zbyt porywisty. Omówienie planu przemarszu, zasad bezpieczeństwa i ruszamy w drogę. Pierwszy punkt, cmentarz w Proszowicach, przedstawienie historii poległych żołnierzy polskich w bitwie pod Proszowicami oraz żołnierzy radzieckich w czasie działań w styczniu 1945 r. W tym czasie grupa niemiecka zajmuje pozycje w schronach typu ,, Ringstand 58 C” na pobliskim wzgórzu. Grupa po chwili dołącza do nich, dyskusje na temat położenia schronów, walk w styczniu 1945 r. Kolejny schron ,, Ringstand 58 C”, do którego wracamy, umiejscowiony jest po drugiej stronie cmentarza, następnie idziemy do odrestaurowanego schronu przy ul. Biały Krzyż. Kilka zdjęć i idziemy dalej. Zadanie dla poszczególnych grup. Na podstawie map z czasów wojny należy zlokalizować dwa obiekty. Grupy ruszają. Osoby w mundurach zostają, dając czas na znalezienie obiektów. Po chwili udają się w kierunku wzgórz, omijając jezdnie, udają się po bezdrożach. Po drodze niespodzianka, rów melioracyjny. Nikt nie odpuszcza, długi rozbieg i skok. Niestety są ofiary. Buty i spodnie mokre, ale uśmiech na twarzy. Grupy czekają przy swoich obiektach. Dyskusje na temat działań, przeznaczenia samych obiektów. Ruszamy dalej, kierując się polną drogą do Żębocina, gdzie odwiedzamy cmentarz a na nim wspólna mogiła żołnierzy polskich, radzieckich i niemieckich poległych w styczniu 1945 r. Dołączają kolejne osoby. Idziemy bezdrożami, kierując się miedzami do Mniszowa. Patrzymy na okoliczne wierzchołki wzgórz, czy nie ma jakiś pozostałości po fortyfikacjach. Mniszów godz. 13:00. Idziemy do Pana Andrzeja Czajki, z którym jesteśmy umówieni, a który to pokazuje nam łuski, które znalazł na swoim polu podczas prac. Najpóźniej datowana na 1906 r. ostatnia na 1945 r. Ponadto szklanka po szrapnelu rosyjskim, cześć zapalnika. Rozmówca opowiada o historii tej ziemi, mówiąc o przedmiotach sprzed kilku tysięcy lat, dodatkowo przynosząc siekierki datowane na kilka tysięcy lat przed narodzeniem Chrystusa. Idziemy dalej, zaczepia nas mieszkaniec tej miejscowości, dziwując się na widok przebranych osób w mundury niemieckie i partyzanckie. Robi sobie z nimi kilka zdjęć. Ruszamy dalej, kierunek przez Pławowice na Gruszów. Mamy pierwsze ofiary- otarte stopy ale nie poddają się, dla poprawienia humorów słychać ,, kto nie maszeruje ten ginie”. Gruszów, godz. 14:30. Dwa schrony typu ,, Ringstand 58C”. Wiatr się wzmaga. Chwila odpoczynku i udajemy się drogą w kierunku miejsca gdzie będzie chwilowy odpoczynek połączony z ogniskiem. Godz. 15:30. Gruszów. Miejsce przy dawnym cmentarzu zakaźnym. Omówienie miejsca, gdzie pochowane są ofiary Jagdkomando oraz miejsca gdzie pochowani byli żołnierz radzieccy i niemieccy. Część osób leży na polanie. Kilka minut i już jest rozpalone ognisko. Kiełbasa już się smaży. Nikt nie odmawia, głód też dał we znaki. Chwila odpoczynku i zaczynają się scenki z użyciem broni hukowej. Dwa scenariusze i oba dotyczą walk wojsk niemieckich z polskimi partyzantami. Następnie pokaz broni epokowej a po nim udajemy się na kolejne miejsce. Schron typu ,, Ringstand 58 C” przy drodze krajowej na Sandomierz, który to został niedawno zaadoptowany. Omawiamy szybko działania wojenne w tym rejonie, po czym udajemy się do Domu Strażaka. Nasz kucharz już podgrzewa strawę. Na miejscu jest kombatant BCH Pan Tadeusz Mykała w pełnym umundurowaniu, rozmawiamy z nim o działaniach wojennych, mówi, że pierwszy raz od roku 1945 r. widzi Niemca. Mile zaskoczony obecnością partyzantów i polskiego żołnierza z Września 1939 r.
Posiłek podgrzany, wszystkim smakuje, kucharz dumny z wykonanego zadania. Powoli zaczynamy się rozjeżdżać, dziękujemy za spotkanie jednocześnie umawiajmy się na kolejne tego typu imprezy.

Dziękujemy za przybycie:
GRH Podhale w Ogniu
GRH 16 Pułk Piechoty
Małopolskie Stowarzyszenie Miłośników Historii Rawelin
Studenckie Koło Naukowe Historyków Uniwersytetu Pedagogicznego
oraz przedstawicielom
Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Nowobrzeskiej,
Panu Tadeuszowi Mykale
i wszystkim osobom, którzy indywidualnie przybyli by wziąć udział w spotkaniu

Dziękujemy również:
Arena ASG
Masarnia – Zbigniew Klasa
Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Nowobrzeskiej
Ochotnicza Straż Pożarna w Hebdowie
KGW w Hebdowie

za pomoc przy organizacji, produkty żywnościowe, produkty reklamowe oraz udostępnienie lokalu


GRH ,, OSTHEER”

więcej zdjęć:
http://www.ostheer.dobroni.pl/media/index.php?KategoriaID=1764&pokaz=galeria&MediumID=355

 


 

5
Oceń (17 głosów)

 

 

Proszowice - Hebdów RAJD STELLUNG A 2 - opinie i komentarze

użytkownik1476użytkownik1476
0
Dziękuję wszystkim za świetną atmosferę oraz hart ducha w trakcie rajdu szlakiem Stellung A2. Było to nie lada wyzwanie szczególnie dla naszych nóg xD Czekam już z niecierpliwością na kolejne wędrówki oraz przygody :) Pozdrawiam chłopaków i wszystkich uczestników wypadu.

Pozdrawiam Marius
(2011-04-11 00:00)
mauser98kmauser98k
0
Miałem przyjemność brać udział w tym rajdzie. Wspaniałe wrażenie , piękna organizacja.Podziwiałem wytrzymałosć Kolegów a szczegolnie obslugi km-u . Była okazja by poznać na żywo wielu Kolegów znanych dotychczas z portalu. Ponadto mogłem zapoznać się z historią i przebiegiem Stellung A2.Okolica jeszcze nadal jest naszpikowana pozostałosciami z obu Wojen Światowych a także z wcześniejszych wydarzen , Powstania Styczniowego czy nawet z przed kilku tysięcy lat. Dziękuję Koledzy z Ostheer a szczególne podziękowanie dla Rafala.  (2011-04-11 00:00)
SmrekSmrek
0
W imieniu GRH Podhale w ogniu pragnę podziękować wszystkim za wspaniałą imprezę i niesamowitą przygodę. Było ciężko ale bynajmniej nie nudno!!! Pozazdrościć umocnień i pomysłów na przywracanie ich świetności.  Mam nadzieję że spotkamy się znowu w Hebdowie za rok i będzie jeszcze ciekawiej i lepiej!!! GRH Ostheer górą!  (2011-04-11 00:00)
RPRP
0

Dzięki Panowie za ciepłe słowa. Oczywiście za rok o te tej samej porze zorganizujemy przemarsz ale troszkę w innym kierunku. Tym razem z Hebdowa pójdziemy na wschód, dalej po Stellungu, przekroczymy Wisłę i po umocnieniach  na południe.

Dzięki wszytskim za wytrwałość.

(2011-04-11 00:00)
fasola44fasola44
0
Jak dobry organizator to i impreza musi być świetna;) Z niecierpliwością czekam na następny rajd w tak dobrym towarzystwie. Szkoda tylko ze kucharz gulaszu nie dosolił ;D  (2011-04-12 00:00)
ShimanShiman
0
Ja również dziękuję kolegą w imieniu swoim i całego Stowarzyszenia za bardzo fajną imprezę w naprawdę wyjątkowo przyjacielskiej atmosferze. Mam również nadzieję, że już niedługo ponownie się spotkamy przy okazji poszukiwań betonu lub jeżeli los pozwoli walcząc ramię w ramię. Gulasz/strogonow palce lizać! Pozdrawiam
(2011-04-12 00:00)
MateucjuszMateucjusz
0
W imieniu GRH im. 16. Pułku Piechoty dziękuję za wyśmienitą imprezę. Atmosfera była na prawdę super. Postęp projektu Stellung A2 jest na prawdę zadziwiający, szykuje się nie lada atrakcja turystyczno-militarna. Zarówno za całość projektu jak i za organizację rajdu przyjmijcie panowie szczere wyrazy uznania. Oby tak dalej!  Raz jeszcze dzięki i do zobaczenia! (2011-04-14 00:00)
cycorcycor
0

No Rafał pogratulować przedsiemwzięcia :) Szkoda że szkołe miałem bo bym bardzo chętnie wzioł z wami udział w wycieczce i coś dopowiedział jako miejscowy ale, co sie odwlecze to nie uciecze.

Tak że jeszcze raz pogratulować organizatorom i uczestnikom.

A tak na marginesie, wyleczyliście jednego pijaczka z nałogu :D Ale to trzeba opowiedzieć ;-)

 

Pozdrawiam

(2011-04-16 00:00)
cycorcycor
0

No Rafał pogratulować przedsiemwzięcia :) Szkoda że szkołe miałem bo bym bardzo chętnie wzioł z wami udział w wycieczce i coś dopowiedział jako miejscowy ale, co sie odwlecze to nie uciecze.

Tak że jeszcze raz pogratulować organizatorom i uczestnikom.

A tak na marginesie, wyleczyliście jednego pijaczka z nałogu :D Ale to trzeba opowiedzieć ;-)

 

Pozdrawiam

(2011-04-16 00:00)
AngolAngol
0

Panowie ,z relacjii wiem ,że atmosfara super!

Tak trzeba współpracować !

Niech nie bedzie sztucznych podziałów na lepszych i gorszych bo wszyscy -podążymy za najlepszymi wzorcami-czy to partyzańci czy wermaht.Starajmy się pracować tak jak dotychczas ,bardzo solidnie .

Współpraca z Wami to przyjemność.

Pozdrawiam -Szary-

P.S.

"Podhale w ogniu"-w sęsie ,że płonące Podhale,nie kojarzyć zniczym innym.

Dziękuję .

(2011-04-17 00:00)

skomentuj ten artykuł