Ppłk Edmund Smidowicz - tragiczny koniec pięknej służby


To było honorowe samobójstwo. 29 września 1938 roku to jedna ze smutniejszych dat w historii 58 pułku piechoty (4 psw). Tego dnia, po niespełna czterech miesiącach dowodzenia jednostką, w wieku 42 lat zmarł podpułkownik Edmund Smidowicz (w niektórych materiałach nazwisko zapisywane jest w formie Śmidowicz).
W „Garnizonie Poznań w II Rzeczypospolitej” Bartosza Kruszyńskiego przeczytać można, że 28 września podpułkownik, w trakcie załadunku – kierowanego na Zaolzie - oddziału w ... ydzielonego 58 pp, otrzymał przy swoich żołnierzach reprymendę od dowódcy 14 DP – generała Franciszka Seweryna Włada. Podpułkownik Smidowicz potraktował to zdarzenie jako obrazę honoru oficera i po powrocie do mieszkania strzelił do siebie ze służbowego pistoletu. Postrzał okazał się śmiertelny.
Na nagrobku dowódcy pułku, a także w nekrologu zamieszczonym w „Dzienniku Poznańskim” jako datę śmierci podano 29 września 1939 roku.
Edmund Śmidowicz urodził się 18 kwietnia 1896 roku w Krakowie (na nagrobku podana jest data 16 kwietnia). Od 1918 roku był najpierw dowódcą plutonu, a później kompanii w 4 pułku piechoty Legionów. Później był także dowódcą batalionu i p.o. dowódcy 42 pułku piechoty, a także zastępcą dowódcy 61 pułku piechoty. W roku 1937 organizował Morską Brygadę Obrony Narodowej, by 23 września 1937 roku zostać zastępcą jej dowódcy. 11 czerwca 1938 roku, w miejsce pułkownika Józefa Pecki, został dowódcą 58 pułku piechoty (4 pułku strzelców wielkopolskich).
Jego wojskowy życiorys świadczy, że był znakomitym żołnierzem i oficerem. Za udział w wojnie polsko-bolszewickiej odznaczony został orderem Virtuti Militari. Aż czterokrotnie odznaczony był też Krzyżem Walecznych. Uhonorowano go także Krzyżem Niepodległości i Złotym Krzyżem Zasługi.
Bez wątpienia tego zasłużonego oficera pożegnano z wielką miłością i chyba równie wielkim żalem. Na brązowym kamieniu nagrobka podpułkownika przeczytać można:
„Świętej Pamięci
Edmund Smidowicz
Podpułkownik
B. sierżant 4 komp 4. pułku piechoty Legionów,
Twórca Morskiej Brygady Obrony Narodowej,
Dowódca Pułku Piechoty
ur. w Krakowie 16 kwietnia 1896 r.
Czynami ofiarny, prawdzie zawsze wierny – życie swoje
bogate w umysłu polot, urok dobroci i moc niezłomną serca
poświęcił i oddał
Polsce
odszedł 29 września 1938 r.”

I niżej równie poruszający dopisek:
„To tylko szatę zużytą,
Tylko sandały zdarte na drodze wiekuistego żywota
duch odrzuca – sam nie zna śmierci
jest wieczny!”

Podpułkownik Smidowicz pochowany został na warszawskich Powązkach wojskowych 3 października 1938 roku. Niespełna rok później w trakcie bitwy nad Bzurą bohaterską śmiercią poległ generał Franciszek Seweryn Wład. Jego ciało również spoczywa na wojskowych Powązkach, w odległości mniej więcej dwustu metrów od nagrobka swojego podkomendnego.
Panie pułkowniku… pamiętamy!

foto: archiwum, J. Kresa
(składamy podziękowania Mikołajowi Klorkowi za pomoc w poszukiwaniu materiaów na temat ppłk. E. Smidowicza).

 


 

5
Oceń (3 głosów)

 

 

Ppłk Edmund Smidowicz - tragiczny koniec pięknej służby - opinie i komentarze

skomentuj ten artykuł