Powstanie Warszawskie - Głogów 2015

/ 3 komentarzy / 92 zdjęć


Powstanie Warszawskie. Temat trudny i tragiczny. Wszyscy pamiętamy, choć przyczyny tej pamięci są, jak to w życiu, rózne. Jedni pamiętaja, bo chcą a inni bo im przypominają o tym media. W sobotę 1. sierpnia byłem w Głogowie wśród osób, które pamiętają bo chcą. Koleżanki i koledzy z GRH "39-"45 przygotowali inscenizację "Powstanie Warszawskie1944 - Głogów 2015".
Już od rana na placu przed głogowskim ratuszem trwały przygotowania. Wolontariusze oddzielali teren inscenizacji i przygotowywali rekwizyty, a kolejno przybywający na miejsce rekonstruktorzy zapoznawali się z miejscem inscenizacji. W trakcie odprawy zapoznaliśmy się ze scenariuszem, a potem wszyscy udaliśmy się na świetną grochówkę przygotowaną przez gospodarzy. Upał jaki zapanował nie przeszkodził mieszkańcom w przybyciu na rynek. Tłum powoli gęstniał, niektórzy Głogowianie skorzystali z okazji by honorowo oddać krew. O godzinie 16-tej rozpoczęła się inscenizacja, która przeniosła nas do 1-go sierpnia 1944 roku. Zobaczyliśmy warszawską ulicę na której toczyło się "pozornie" normalne życie. Gazeciarz sprzedawał gazetę codzienną, ktoś pytał o drogę, ktoś inny się śpieszył do domu. Na chodniku stała dziewczyna w czerwonej sukience i grała na skrzypcach. Przed budynek urzędu (głogowski ratusz) zajechał niemiecki samochód w ochronie dwóch motocykli. Wiózł wysokiej rangi oficera gestapo, który jak się okazało był celem ataku grupy żoł nierzy AK. Wyłonili się oni nagle z tłumu i otworzyli ogień. Zaskoczeni Niemcy nie odparli ataku a oficer został zastrzelony. Spóźnionemu wsparciu pozostało jedynie sprawdzić teren i zabrać zwłoki oficera. Po chwili znowu zobaczyliśmy warszawską ulicę. Ludzi spacerujących i rozmawiających, którzy nagle wpadli w panikę, bo na ulicę wjechały niemieckie pojazdy (ciężarówka, samochód osobowy, motocykle) i zaczęła się łapanka. Teren został otoczony a oficer i volksdeutsch tłumacz zaczęli sprawdzać dokumenty. Co chwilę ktoś był popychany w stronę ciężarówki. Jedyną osobą, która po sprawdzeniu dokumentów spokojnie przeszła przez kordon żołnierzy była skrzypaczka w czerwonej sukience. Jeden z oficerów nagle schylił się i podniósł z ziemi pistolet. Ponieważ nie zgłosił się właściciel, Niemiec wyciągnął z tłumu małą dziewczynkę i zagroził Jej zastrzeleniem. W tej sytuacji młoda kobieta (członek AK) wyszła przed szereg i przyznała się do broni. Od razu została przeszukana, później przewrócona i pobita. W tym samym czasie jeden z cywili próbował ucieczki, ale został zastrzelony. Dziewczyna z AK została zabrana na gestapo, cywile załadowani na ciężarówkę a czworo warszawiaków postawiono pod ścianą i zostali roztrzelani. Powoli ulica wraca do wcześniejszego życia. Znów chodzą cywile, biega gazeciaż i gra na skrzypcach dziewczyna w czerwonej sukience. Jej wcześniejsze wyjście z łapanki nie było przypadkowe. Jest "szpiclem" i właśnie ją mają zlikwidować żołnierze podziemia. Zachowując ostrożność otoczyli kobietę i wykonali wyrok. Dziewczyna upadła na ziemię a egzekutorzy po zabraniu dokumentów odjechali samochodem. Niepostrzeżenie nadchodziła godzina 17-ta. O tej godzinie rozpoczęło się powstanie i na godzinę 17-tą organizatorzy zaplanowali ostatni akt inscenizacji. Wcześniej zobaczyliśmy gorączkowe przygotowania Niemców do obrony i ostatnią zbiórkę oddziału powstańczego. Wybuchło powstanie. Powstańcy zaatakowali budynek urzędu i po krótkiej walce zdobyli go. Po 5 latach zawisła na nim polska flaga. Niestety radość nie trwała długo, Niemcy przystąpili do kontrataku i wspierani przez transporter opancerzony sukcesywnie wybili powstańców. Budynek wpadł ponownie w niemieckie ręce a jeńców wyprowadzono na tył budynku i ...
Myślę, że organizatorzy dobrze zrobili nie ograniczając się tylko do scen walki powstańczej. Sceny z zycia w Warszawie, łapanka, szpicel to wszystko przypomniało nam tamte ciężkie czasy. W inscenizacji uczestniczyło ponad 70 rekonstruktorów którym należą się gratulacje, ale największe chyba tym, którzy pierwszy raz uczestniczyli a zwłaszcza Hance Jankiewicz - najmłodszej rekonstruktorce i Monice Kamskiej. Ciężko jest grać na skrzypcach wiedząc, że jest się szpiclem. Podziękowania dla organizatorów czyli GRH "39-"45 i Stowarzyszeniu Patriotyczny Głogów, którzy mam nadzieję nie spoczną "na laurach" i za jakiś czas zaskoczą nas kolejną inscenizacją.

Uczestnicy:
GRH "39-"45, Klub Historyczno-Regionalny Gloria Victis, GRH Ostfront, Kampfgruppe Loslau, Grupa Stylizacji Historycznej Świdnica, Stowarzyszenie Przyjaciół Złotoryi Aureus Mons, GRH Sudwesten Niederschlesien, GRH Die 5 Jäger Division, GRH Flak Abtailung Luftwaffe, Grupa Operacyjna "Maximm", GRH Powstaniec Śląski, Grupa Miłośników Militariów "West", Stowarzyszenie Miłośników Pojazdów Militarnych Częstochowa oraz Monika Kamska, Hanka Jankiewicz, Monika i Tomasz Ratka, Bogdan Nowotny, o.Dominik Orczykowski.

 


 

5
Oceń (6 głosów)

 

 

Powstanie Warszawskie - Głogów 2015 - opinie i komentarze

Piotr RadziejowicePiotr Radziejowice
0
Widać, że imprezę obejrzało liczne grono głogowian. Dobrze, że pamięć o Powstaniu Warszawskim jest kultywowana :) (2015-08-09 00:00)
KomskiKomski
0
Bardzo cenna inicjatywa. Dzięki za relację i pozdrawiam :) (2015-08-10 00:00)
AuthorAuthor
0
Musiało być super , widać z relacji Pozdrawiam (2015-08-10 00:00)

skomentuj ten artykuł