Powstanie Styczniowe uroczystość przy krzyżu Romualda Traugutta.

/ 5 komentarzy / 38 zdjęć


W dniu 22 stycznia 2013r. w 150. rocznicę wybuchu Powstania Styczniowego w Warszawie odbyła się uroczystość przy krzyżu Romualda Traugutta, gdzie został stracony a wraz z nim czterech członków Rządu Narodowego.
Uroczystość rozpoczęła się mszą świętą w katedrze polowej Wojska Polskiego. Po jej zakończeniu uczestnicy przeszli pod krzyż Romualda Traugutta. Przedstawiona została rekonstrukcja historyczna, która wprowadziła w klimat uroczystości. Następnie odśpiewano hymn państwowy (wybrzmiał w pełni do ostatniej strofy) i zawieszono Ryngraf Matki Bożej z replikami Krzyża Niepodległości z Mieczami oraz Krzyża Virtuti Militari. Zabrzmiał potem wiersz Herberta 'Idź wyprostowany wśród tych, co na kolanach...' Nastąpiły przemówienia okolicznościowe. Apel Pamięci zakończył się oddaniem salwy honorowej. W dalszej części uroczystości nastąpiła ceremonia złożenia wieńców.
Przybyłe grupy rekonstrukcyjne z różnych epok podkreśliły patriotyczne znaczenie uroczystości.

Inscenizacja przedstawiała potyczkę oddziałów powstańczych z rosyjskim. Niestety teren był słabo oświetlony i mój aparat słabo sobie radził. Publiczność nagrodziła wysiłek rekonstruktorów gromkimi brawami, choć jak wszędzie są i głośni „przedstawiciele” chcący się popisać i wykrzykują głupie teksty. Chociaż trafił się tekst humorystyczny: „Na Belweder – krzyknął ktoś. To nie to powstanie – został zgromiony przez innych. Nie szkodzi, na Belweder! – krzyknął ponownie”. Obserwując rozgrywającą się akcję z oddali ujrzałem zbliżającą się piechotę i znane mi odmienne prowadzenie ognia (z reguły bywa to salwa). „Salwa od prawego” a przed atakiem komenda „Salwą pal”. Gdy zbliżyli się rozpoznałem charakterystyczne białe krzyże na mundurach. Byli to Żuawi (Pierwszy Pułk Żuawów Śmierci). W sobotę Adam Sikorski w „Było nie minęło” przedstawił ich w swoim programie. Gdy ruszyli do walki na bagnety z prawej usłyszałem „Zuawi”. Zerknąłem, był to starszy pan. Przyznam, że zaimponował mi.
Tuż przed rozpoczęciem uroczystości zdołałem zamienić słówko z GRH Radosław.
Uzupełnijcie proszę, które grupy rekonstrukcyjne jeszcze uczestniczyły.

Romuald Traugutt (1826-1864). Od 1845r. w wojsku rosyjskim. W latach 1853-1856 uczestniczył w wojnie krymskiej. W 1862r. w stopniu podpułkownika podał się do dymisji i zajął się gospodarstwem na Polesiu. Po wybuchu powstania styczniowego objął dowództwo niewielkiego oddziału powstańczego. W maju 1863r. odniósł zwycięstwa w potyczkach pod Herbami i Stolinem, poniósł duże straty broniąc warownego obozu nad Muchawcem. Po odtworzeniu oddziału skierowany zostaje na Wołyń. 13 lipca 1863 doznał porażki pod Kołodnem. Awansowany przez Rząd Narodowy do stopnia generała. Wyjeżdża z misją wojskowo-dyplomatyczną do Paryża. Zreorganizował i utrzymał wojska powstańcze. Dążył do połączenia luźnych dotychczas 'partii' powstańczych w większe oddziały, do szczebla korpusu włącznie, a także do przyspieszenia wykonania postanowień powstańczego dekretu o uwłaszczeniu chłopów. W styczniu 1864r. podjął bezskuteczne starania o powołanie wiosną pospolitego ruszenia. Aresztowany przez Rosjan 10 kwietnia i skazany na śmierć. Stracony 5 sierpnia 1864r. na stokach Cytadeli warszawskiej.
(http://lajt.onet.pl/)

 


 

5
Oceń (12 głosów)

 

 

Powstanie Styczniowe uroczystość przy krzyżu Romualda Traugutta. - opinie i komentarze

RedakcjaRedakcja
0
GRH 7 pułk lansjerów (2013-01-24 00:00)
bykfernandobykfernando
0
Wszędzie być nie można. My spędziliśmy ten wieczór przy pomniku "Orlika" i na cmentarzu parafialnym przy mogile Powstańców Styczniowych. (2013-01-25 00:00)
legionista1860legionista1860
0
Było - 10 stopni mrozu... ten chłód szedł od Wisełki naszej. Wielkie Dzięki Kolegom za udział tego wieczoru tam pod Krzyżem Traugutta !!! A było jeszcze coś... w nocy ok 22giej Żuawi Śmierci w towarzystwie piszącego te słowa i Kolegi Darka Senatora udali się pod Bramę Straceń przy Cytadeli, szliśmy w milczeniu, śnieg skrzypiał pod równym miarowym krokiem Żuawów. Pod Bramą po chwili zadumy Żuawi oddali salwę na cześć tych herosów, którzy przez te bramę przeszli, salwa równa jak jeden strzał poszła na drugą stronę Wisły i wróciła niesamowitym echem do stoku Cytadeli... Kolegom z Pułku Żuawów Śmierci został tylko jeszcze powrót do domu, ok. 300km... dotarli ok 3ej nad ranem. (2013-01-25 00:00)
lubczyklubczyk
0
Brawo Panowie. Miło że pomimo niskich temperatur chce się Komuś pamiętać o bohaterach Powstania Styczniowego. Obserwując ten portal widzę że w wielu miejscach Polski odbyły się imprezy upamiętniające wybuch a w wielu odbędą się jeszcze. Polacy pamiętają o swoich Bohaterskich Przodkach (2013-01-25 00:00)
formoza58formoza58
0
Wielki Szacunek!! Pozdrawiam serdecznie (2013-01-26 00:00)

skomentuj ten artykuł