Poruseństwo Chochołowskie 1846

/ 23 komentarzy / 32 zdjęć


W niedzielę, 20. lutego, członkowie GRH „Gorlice 1915” wzięli udział w inscenizacji, która odbyła się w podzakopiańskim Chochołowie. Okazją była 165. rocznica wybuchu „poruseństwa chochołowskiego”. Powstanie to jest mało znanym epizodem w polskich walkach narodowowyzwoleńczych. Członkowie naszej grupy odtwarzali oddział austriacki oraz górali, którzy ich wspierali w 1846 roku. W inscenizację zaangażowani byli praktycznie wszyscy mieszkańcy Chochołowa występujący w tradycyjnych strojach ludowych. Dzięki udziałowi w tej imprezie członkowie GRH „Gorlice 1915” mięli okazję wystąpić w mundurach austriackich z I poł. XIX wieku oraz przejść przeszkolenie z użyciem broni skałkowej oraz kapiszonowej.
Dziękujemy za zaproszenie Gminie Czarny Dunajec, a w szczególności mieszkańcom Chochołowa, na ręce dyrektora szkoły Pana Stanisława Chowańca, za serdeczną gościnę i możliwość wzięcia udziału w Waszej uroczystości.
Pozdrawiamy GRH „47 PRUSKI PUŁK PIECHOTY W KŁODZKU”, która udzieliła nam cennych wskazówek i przeszkoliła z zakresu użycia broni.
Pozdrowienia także dla GRH „ARTYLERIA” .
„ … ale była bitka!!!
Porządna góralska, że hej!!!...”


,,PORUSEŃSTWO CHOCHOŁOWSKIE”
Powstanie Chochołowskie zwane ,,poruseństwem” jest mało znanym wydarzeniem w historii polskich zrywów narodowościowych. Było zbrojnym wystąpieniem górali z Chochołowa, Cichego, Dzianisza oraz Witowa przeciw władzom austriackim. Organizatorem powstania byli Jan Kanty Andrusiewicz ( od 1834 nauczyciel i organista w Chochołowie ), Julian Goslara ( nauczyciel ), ks. Józef Kmietowicz ( wikary Chochołowa ), ks. Michał Głowacki ( wikary Poronina ). Powstanie przygotowały władze Towarzystwa Demokratycznego. Miało być ono zrywem ogólnonarodowym, które jednak w ostatniej chwili zostało odwołane. Nie poinformowano o tym jednak Chochołowian.
Powstanie rozpoczęło się w sobotę, 21 lutego 1846 roku, zdobyciem posterunku celnego z Chochołowie, skąd zabrano broń. W tej pierwszej akcji zbrojnej wzięło udział ok. 30 osób pod wodzą ks. Kmietowicza i strażnika finansowego Wojciecha Lebiockiego z Ciężkowic. Następnie górale opanowali komorę celną w Suchej Górze oraz rozbroili tamtejszą straż finansową. Na drodze swego marszu powstańcy niszczyli słupy graniczne z wizerunkiem habsburskiego orła. Kolejnym celem ,,poruseństwa” stał się posterunek graniczny w Witowie oraz nadleśnictwa w Witowie i Kościelisku. Tam górale dozbroili się ponownie w broń myśliwską. W nocy z soboty na niedzielę z Chochołowa nadciągał już jeden, a z Nowego Targu drugi oddział straży finansowej. Rankiem, 22 lutego, ks. Kmietowicz odprawił mszę i wygłosił kazanie, w którym nawoływał do powstania przeciw zaborcom austriackim i rosyjskim. Jednocześnie przybyli inni powstańcy z Szaflar, Poronina, Cichego, Dzianisza, Witowa i Zakopanego podnosząc liczbę oddziału do ok. 500 osób.
Dalszym planem działania powstańców był marsz do Wadowic i tam połączenie się z miejscowymi powstańcami. Wcześniej jednak doszło do bitwy z pierwszym oddziałem austriackim, który został pobity. Wtedy też podczas potyczki zostają ciężko ranni ks. Kmietowicz oraz Andrusiewicz. Tymczasem nadciąga drugi oddział austriacki pod dowództwem nadkomisarza Molitora, wzmocniony dodatkowo odziałem chłopów z Czarnego Dunajca ( 150 ludzi ) i Podczerwonego ( 20 ludzi ), pod wodzą komisarza Fiutowskiego. Chłopi z tych dwóch miejscowości zostają celowo wprowadzeni w błąd podczas mszy świętej. Myśląc, że idą na nich Chochołowianie palić i rabować ich rodzinne wioski. Wsparli zatem Austriaków w działaniu. Dochodzi do drugiej konfrontacji sił. Powstańcy pozbawieni swych dwóch głównych przywódców składają broń. 127 z nich zostało aresztowanych. Wielu uczestników „poruseństwa” skazano na karę więzienia, a ich chałupy zrabowano.
W powstaniu wzięło też udział ośmiu żołnierzy urlopowiczów, którzy byli osądzeni w sądzie wojskowym we Lwowie. Skazani zostali na karę więzienia: na 10 i 15 lat. Czterech z nich uniewinniono, jeden zmarł w więzieniu w 1847 roku. Amnestia jaka przyszła w 1848 roku uwolniła wszystkich uczestników powstania.
Na pamiątkę tych wydarzeń w 1978 roku w Chochołowie zostało założone Muzeum Powstania Chochołowskiego. Znajduje się ono w starej chałupie z 1798 roku, należącej niegdyś do zamożnego gospodarza Jana Bafii. Natomiast przy gościńcu, na granicy Chochołowa z Czarnym Dunajcem, stoi figurka św. Jana Niepomucena ustawiona ,,zadkiem” do tych co pomagali Austriakom w 1846 roku.

tekst: Bogusław Głód, Katarzyna Liana
foto: Paweł, Katarzyna

 


 

4.1
Oceń (23 głosów)

 

 

Poruseństwo Chochołowskie 1846 - opinie i komentarze

GrenadierGrenadier
0
Sympatyczne, ale bardziej z działu "folklor" niż "rekonstrukcje"
(2011-02-23 00:00)
WrotyczWrotycz
0
Cenna inicjatywa, przypominanie i promowania takich wydarzeń historycznych, które w skali kraju są zupełnie nieznane. Wielkie Brawa !
(2011-02-23 00:00)
pedropedro
0
Folklor powiadasz :) a ja powiem tak impreza sympatyczna bardzo goscinni ludzie , historyczna zabudowa Chochołowa , byliśmy postrzelaliśmy .Góralki które były z powstańcami (markietanki)
były pierwszy raz na takiej imprezie ale czestowały własnorecznie pieczonym chlebem , podpłomykami i scypkami (oscypek to nazwa zastrzezona :) )
Jak nas zaproszą za rok to z miłą chęcią słumimy znowu powstanie :)
(2011-02-23 00:00)
Krzysztof63Krzysztof63
0

Niezależnie od postawy miejscowej ludności to nadal co najwyżej widowisko na motywach historycznych a nie rekonstrukcja.

 

Tyle, że próba przywrócenia słowu "rekonstruckja" właściwego znaczenia to walka z wiatrakami. "Rekonstrukcją" jest wszystko, co choćby w znikomym procencie otarło się o jakieś wydarzenie historyczne.

(2011-02-23 00:00)
Stary KojotStary Kojot
0
Z całą sympatią dla gościnności gospodarzy. Inscenizacje w stylu reko-folk, co one wnoszą? Choćby udział kogoś w kaszkiecie kompanii Jager von Sell z roku 1807, z przypiętą szarotką Bundeswehry, szwajcarskim płaszczu z czerwonymi patkami na kołnierzu? Czy kaszkiet założony do białego munduru z zielonymi rabatami... Co to za zestaw mundurowy? Boleję nad tym, że mundur mojej grupy jest traktowany w taki sposób. (2011-02-23 00:00)
Krzysztof63Krzysztof63
0
Mundurowo to masz jeszcze artylerzystów pruskich z roku 1807 a nawet z 1756 (tyle, że w austriackim czako). Ale najlepszy jest trzyletni dobosz.  (2011-02-23 00:00)
zsirazsira
0
WROTYCZ-jesteś niestety jednym z nielicznych jak widzę którzy rozumieją o co w tym wszystkim chodzi. Wyrazy szacunku.
(2011-02-23 00:00)
pedropedro
0
Steiner gdzie widzisz szarotę bundeswehry ?? :) płaszcz jest austryjacki , a o sianie siary mundurów GJv S to lepiej zamilcz bo zaczne wymieniać twoje artystyczne pomysły :)


Krzysiu syn Roberta tez jezdzi z wami na imprezy w mundurze i nikt go sie nie czepia :)
po prostu jak wiesz czasmi jest mus zabrać dzieciaka

Mieszanina mundurowa była to fakt bo po prostu mundury austryjackie były na karłów :) tak samo czaka wiec sciagnelismy co sie dało .
(2011-02-23 00:00)
JaburekJaburek
0

Przecież to była zabawa, bardziej widowisko teatralne - widowisko-słowno-muzyczno-pirotechniczne. Ja słowa rekonstrukcja bym nie użył :) Reko-folk, w sumie racja, ale bardzo sympatyczny :) Poza tym był to raz pierwszy i według zapewnień organizatorów nie ostatni - w roku przyszłym mają zostać uszyte WŁAŚCIWE mundury, co daj Boże, Amen :)

Pozdrowienia dla Chochołowian!

(2011-02-23 00:00)
Krzysztof63Krzysztof63
0

Chodzi o to, żeby rocznicę wydarzeń historycznych obchodzić byle jak? Byle dużo i kolorowo? Szkoda, że nie było tam Indian i Wikingów. W końcu to też wojownicy.

Nie mam nic przeciwko obchodzeniu rocznic dowolnych wydarzeń historycznych. Tylko nie nazywajcie tego u licha rekonstrukcją, bo rekonstrukcją to nie jest. To jest widowisko historyczne. A swoją drogą warto takie widowiska robić porządnie, bo jakie walory edukacyjne ma taka zbieranina mundurowa?

(2011-02-23 00:00)
pedropedro
0
Zbieraniana mundurowa była nie z naszej winy , mundury przyszły z filmówki (za małe)
i trzeba sie było czymś ratowac , rekonstrukcja to nie była to było widowisko teatralne z mnóstwem dialogów.

Krzysiu skoro jestes takim hard corowcem to czemu przez ponad 2 lata biegłeś w dreispitzach zamiast w grenadierskich czapach ? ktos by mógł sie czepić ze mogłes załozyć lagermutze jak nie miałes czapek :)


(2011-02-23 00:00)
CloneTrooperCloneTrooper
0
Poprawiony opis, słowa rekonstrukcja nie ma. Prosze się czepiać czego innego :). (2011-02-23 00:00)
zsirazsira
0
"warto takie widowiska robić porządnie ,bo jakie walory edukacyjne ma taka zbieranina mundurowa". Czy walory edukacyjne to poznanie prawdy historycznej ,czy tylko właściwych mundurów ???
(2011-02-23 00:00)
formoza58formoza58
0
:-),Ale się porobiło...Strasne poruseństwo na tym forum.
Ludziska uczcili wydarzenie w sposób godny,w miarę swoich możliwości.
I Chwała im,że pamiętają.
(2011-02-23 00:00)
WrotyczWrotycz
0
No cóż początki zawsze są trudne. Czy ktoś już w Polsce podjął się temu Wiosny Ludów ? Więc byliście pionierami a ci mają najtrudniej. Więżę że się nie zrazicie i a za rok będzie lepiej.

Jest wiele ciekawych tematów w naszym kraju którymi się nikt nie zajmuje a szkoda.
No cóż króluje wszechobecna IIWŚ. oklepany Wehrmacht i WP1939
(2011-02-23 00:00)
modelarzmodelarz
0
O tak, rekonstrukcje napoleońskie uczą nas laików, że walczą na nich żołnierze od siedmiolatki do powstania listopadowego:-) (2011-02-23 00:00)
pedropedro
0
a Modelarz nas uczy jak wydobywac fotki z Archiwum Cyfrowego :)  kolejny netowy frustrat :)
(2011-02-23 00:00)
RedakcjaRedakcja
0
No i chyba wszyscy już sobie powiedzieli co mieli, proponujemy dyskusję na temat austryjackich mundurów przenieść na forum do wątku założonego przez Steinera.
(2011-02-23 00:00)
KaniaKania
0
Łatwo jest wytykać błędy innym i czepiać się szczegółów... Otóż panowie jest to pierwsza rekonstrukcja na Południu z tego okresu i jedyna jaką możemy się pochwalić.
Nie boję się tutaj użyć słowa 'rekonstrukcja', bo było to oddanie w dzisiejszych czasach epizodu z naszej historii. Kiedy w Krakowie odwołano powstanie, nasi bronili się kamieniami bo nikt o niczym nie wiedział. Rozumiem, że nie wszystkim podobają się dialogi, tylko walka w szczerym polu, a my mieliśmy scenerię właśnie z okresu "poruseństwa". Kto może się tym pochwalić? Z tego co się orientuję, nikt. Grupy odtwarzajacej wojska austriackie z tamtego okresu w Polsce nie ma, więc musieliśmy opierać się na łódzkiej filmówce i tym, co mają. Może za rok (wraz z Grupami z minionej imprezy) uda się ściągnąć Grupy z Czech lub Węgier idealnie umundurowane i uzbrojone. W tym roku niestety nie było na to ani czasu, ani pieniędzy.
Dziękuję Pedro za ściągnięcie chłopaków, oraz zabezpieczenia efektów piro. Dziękuję również za udział kolegom z GRH "Gorlice" oraz GRH „ARTYLERIA” - Wasze doświadczenie dużo wniosło do rekonstrukcji i oddało ducha tamtych czasów.
Panowie zamiast wytykać błędy może pomożecie? ;)
Z wyrazami szacunku, współorganizatorów i dowódca GRH "Błyskawica", Kania.
Ps. Osobiście dla mnie było to wielkie wyzwanie logistyczne jak i historyczne ale dzięki pomocy zaprzyjaźnionych ludzi udało się. Bez względu na krytykę "speców" dla mnie impreza była udana, a co najważniejsze: widownia była zadowolona :)
(2011-02-24 00:00)
zsirazsira
0
KANIA-jak już pisałem w tej reko nie chodziło o pokazanie mundurów , ale o coś więcej, patriotyzmu, bohaterstwa górali i to się udało ,czego widzę niektórzy nie potrafią zrozumieć. Dlatego nie bierzcie pod uwagę tych wypowiedzi , które sprowadzają się do uwag o mundurach, a nie widzą głębszego sensu tej reko. Pozdrowienia.
(2011-02-24 00:00)
MuszkaMuszka
0
   Szanowni Forumowicze,"pyskówki" odnośnie szczegółów austriackiego umundurowania są tu jak najbardziej nie na miejscu , miałem zaszczyt uczestniczyć jako góral/kosynier i rekonstruktor w tej jakże ze wszech miar szlachetnej inicjatywie jak i wielu miejscowych górali niezmiernie spontanicznie brać udział w walce i przy tym bardzo uważać pośród gąszcza ciupag,kos,toporów,halabard a nawet cepów żeby nikomu krzywdy nie zrobić,było sztuką.
    Nasz Dowódca-Kania, trzy miesiące wcześniej zwrócił się o pomoc na forum Dobroni w poszukiwaniu grup które odtwarzałyby Austriaków z 1846 r,ale nikt w Polsce nie zajmował się owym okresem , a na sprowadzanie zagranicznych grup z powodu bardzo skromnego budżetu nie było nas stać , ale dzięki pomocy GRH Gorlice1915, Artylerii ,Pedra  "poruseństwo" udało się ,a mam nadzieję że do następnego roku mundury będą prawdziwsze . (2011-02-24 00:00)
zsirazsira
0
Na koniec: "jeszcze się taki nie urodził, co by  wszystkim dogodził ".Dla nas jest to wielka satysfakcja , że ludziom się to podobało.
(2011-02-25 00:00)
formoza58formoza58
0
Tak trzymać Koledzy...I choćbyście mieli wystąpić przepasani tylko w kokardę i ciupagę,to warto,bo ludzie zainteresowani historią,nie będą zwracali na detale,tylko na wydarzenie,które będziecie upamiętniać dla potomności...Wasza premiera,oby nie ostatnia,jest godna uwagi i szacunku,w odróżnieniu od wrzawy wywołanej przez "Inkwizycję znawców i znachorów".
(2011-02-27 00:00)

skomentuj ten artykuł