Porucznik Stefan Pogonowski - bitwa warszawska 1920 roku

/ 3 komentarzy / 10 zdjęć


Porucznik Stefan Pogonowski

Z ikazji zbliżającej się kolejnej rocznicy 'Cudu nad Wisłą', chciałbym przypomnieć sylwetkę kapitana Stefana Pogonowskiego, obok księdza kapelana Ignacego Skorupki, szczególnego bohatera wydarzeń, które rozegrały się w połowie sierpnia 1920 roku u wrót Warszawy.

Urodził się w rodzinie ziemiańskiej 12 lutego 1895 w Domaniewicach. Jako 19-letni młodzieniec wstępuje do szkoły junkrów w Wilnie, którą ukończył z trzecią lokatą 31 stycznia 1915. W czasie I wojny światowej jako chorąży walczy w armii carskiej,od stycznia 1918 w I Korpusie polskim w Rosji. Od września tego roku walczy w szeregach 4 Dywizji Strzelców Polskich gen.L.Zeligowskiego. Od lipca 1919 służy w 28 Pułku Strzelców Kaniowskich, w randze porucznika.

Wraz z 1 batalionem bierze udział w rozstrzygającej losy Polski i Europy bitwie pod Radzyminem. W kulminacyjnym momencie, kiedy oddziały bolszewickie otworzyły sobie drogę na Warszawę, widząc bez mała 'ognie i światła' stolicy, na ich drodze stanął 1 batalion 28 PP Strzelców Kaniowskich, który znajdował się najbliżej tyłów wroga.

Porucznik Stefan Pogonowski samorzutnie, przełamując psychologię klęski, ciągłych odwrotów i cofania się, nie czekając godziny ogólnego natarcia, uderzył ze swymi kompaniami atakiem nocnym pod Wólką Radzymińską. Okazało się, że uderzył w najczulsze miejsce bolszewików, centrum głównej arterii ich posuwania się, powodując chaos i panikę zdezorientowanych oddziałów i początek ich odwrotu. Niestety, zwycięstwo kosztowało min. życie porucznika Pogonowskiego, którego pośmiertnie awansowano do stopnia kapitana i odznaczono krzyżem VM V klasy.

Pochowany został na Cmentarzu Starym w Łodzi, a Jego pogrzeb był wielką manifestacją mieszkańców miasta. Z ich funduszów i darów wybudowano bohaterowi wspaniały grobowiec. Strzeże go anielski husarz z pocztu Najświętszej Marji Panny, tej, która przez lata według milionów Polaków przyczyniła się do zwycięstwa w tych ciężkich, rozstrzygających dniach sierpnia 1920 roku w dniach 'Cudu nad Wisłą'

 


 

4.8
Oceń (8 głosów)

 

 

Porucznik Stefan Pogonowski - bitwa warszawska 1920 roku - opinie i komentarze

JedroliniJedrolini
0
Kolejny dowód na to, że zwycięstwo to praca wielu ludzi.  (2011-08-14 00:00)
sparrowsparrow
0
Dziękuję koledze Formozie58 za wspomnienie o kpt. Stefanie Pogonowskim. Jako mieszkaniec terenu, gdzie walczył nasz bohater udało mi się ustalić wiele szczegółów dotyczących miejsca śmierci kpt. Pogonowskiego np. lokalizację w terenie i właściciela stodoły w Zamostkach Wólczańskich, do której został przyniesiony z pola walki ranny  kpt. Pogonowski i inne. Napisałem też spory artykuł w lokalnej gazecie na temat losów, życia i czynu wojennnego kpt. Pogonowskiego. Postać naprawdę warta przypomnienia, bo to osobowość szlachetna i wielki patriota oraz wspaniały żołnierz odradzającej się z niewoli zaborów Ojczyzny.    (2011-08-16 00:00)
RumcajsRumcajs
0
Dla tych Kolegów, którzy znają ten rejon lub tych, którzy będą chcieli zerknąć na mapę dodam jeszcze następująca informację. W czasie bezpośrednio poprzedzającym atak pod Wólką Radzymińską, bolszewickie oddziały wchodziły do wioski Kąty Węgierskie pod Legionowem. Słysząc strzały na swoich dalekich tyłach w popłochu się wycofały.
I jeszcze w formie ciekawostki.
Ulica nosząca od przedwojny imię Pogonowskiego znajduje się na warszawskim Żoliborzu. Jest to ulica willowa. Jedną z nich w 45 roku upodobało sobie NKWD na siedzibę. Ciekawe czy wtedy wiedzieli kim był patron tej ulicy? Później zmieniono jej nazwę na Zaułek, a obecnie wróciła do swojego pierwszego Patrona.
(2011-08-17 00:00)

skomentuj ten artykuł