Pogrzeb ŚP ppor H. Piklikiewicza

/ 6 zdjęć


Ze smutkiem i żalem zawiadamiamy o odejściu na wieczną wartę Pana Henryka Piklikiewicza.
Pogrzeb w dniu 26.07.2013r.

godz 13:40
Kościół św. Karola Boromeusza w Warszawie (Powązki)

pochówek
kwatera 103 -4 brama
Cmentarz Powązkowski-cywilny (decyzja rodziny)



Władze miasta Łowicza oraz Stowarzyszenie Historyczne im. 10 Pułku Piechoty organizuje wyjazd na uroczystości pogrzebowe.

autokar spod Urzędu Miasta (Stary rynek)
termin 26.07.2013
godz 11:00
zapisy:
[email protected]
602-705-362
605-495-580



Pana Henryka zapamiętamy jako sympatycznego oficera, który był zakochany w łowickiej gościnności i mieście 'pasioków'..mimo iż pochodził z Pruszkowa.

Henryk Piklikiewicz urodził się 19 grudnia 1913 roku w Pruszkowie. Ojciec Franciszek urodzony w roku 1895 był lekarzem. Skończył medycynę tybetańską. Mama Maria z domu Zawadzka urodzona w 1896 roku. Tata Pana Henryka był zesłańcem na Syberii. Za protesty przeciw carowi zesłany do Cytadeli. Po 6 latach wrócił do Polski.

Pan Henryk uczęszczał do siedmioletniej szkoły ewangelickiej z językiem niemieckim. Nauczycielem od języka polskiego był Tadeusz Rzeczkowski (szef biura informacji i propagandy AK(?)). Dyrektorem szkoły był niemiecki pastor nazwiskiem Sauer. Na prośbę tegoż dyrektora z racji głosu i znajomości niemieckiego Pan Henryk śpiewał w kościele.

Po 7 latach rozpoczął naukę w szkole średniej w Warszawie. Było to Gimnazjum Zgromadzenia Kupców Miasta Warszawy na ul. Waliców). Po 2 latach poszedł do Liceum Technicznego, które ukończył w 1932 roku z tytułem technika budownictwa.
W czerwcu 1932 zrobił egzamin w kuratorium i zapisał się do szkoły nauk politycznych w Warszawie.

W 1933 roku zgłosił się na ochotnika do odbycia służby w Szkole Podchorążych Rezerwy w Zambrowie. Tam został przydzielony do kompani karabinów maszynowych. Dowódcą tej szkoły był płk Muzyka, dowódcą kompanii był kpt. Tosiek Jan, a szefem kompanii był st.sierż. Michał Knajsel. Porucznikiem który uczył terenoznawstwa był por. Mikke.
Szkołę tą ukończył po 9 miesiącach uzyskując stopień kapral podchorąży. Następnie na dalszy okres skierowano go na kurs broni specjalnej do Grodna do 76 Pułku Piechoty. Jak wspomina Pan Henryk były wszystkie nowe bronie które były produkowane w Polsce. Po 3 miesiącach otrzymał przydział do 41 Pułku Piechoty w Suwałkach gdzie odbył manewry w 1934 roku. Na manewrach tych dowodził plutonem.

Od października 1934 roku uczęszczał do Państwowej Wyższej Szkoły Budowy Maszyn i Elektrotechniki w Warszawie na ul. Mokotowskiej 6. Nauka trwała 4 lata. Uzyskał stypendium od firmy Ganz, dlatego też dyplom robił w Budapeszcie. Projekt przygotowywał pod okiem prof. György Jendrassika, konstruktora silników diesla do czołgów i wynalazcy silnika turbośmigłowego. W dniu 28 maja 1938 roku zdał egzamin dyplomowy i skierowany został na egzamin do Wspólnoty Interesów w Katowicach (był to zarząd wszystkich hut i kopalń w Polsce). Został tam skierowany na zapotrzebowanie tego zarządu. Tam zdał egzamin do huty Laura w Siemianowicach śląskich. Został skierowany na półroczna pracę jako asystent techniczny naczelnego dyr. huty inż. Stefana Chojnowskiego. Zadaniem Pana Henryka było obejść wszystkie wydziały i złożyć raport do dyrektora naczelnego czy wszystko gra. W październiku 1938 podczas zajmowania Zaolzia przez Polaków pozostał w hucie. Naczelny dyrektor Huty Laura desygnował go na stanowisko szefa produkcji konstrukcji stalowych (schronów p.lot.) w fabrykach należących do tejże huty.

Podchorąży Henryk Piklikiewicz jako kandydat na oficera, odbył w sierpniu 1937 roku wakacyjne ćwiczenia na manewrach przed gen. Klebergiem, który egzaminował go na poligonie z umiejętności dowodzenia bronią. Jak wspomina Pan Henryk gen. Kleberg ukląkł przy karabinach i sprawdzał czy kierowanie ognia na cel jest właściwe. Był bardzo dokładny. Został pozytywnie zaopiniowany przez Kleberga na oficera i na jesieni 1937 roku został nominowany na podporucznika.
W lipcu 1938 roku został powołany do 10 Pułku Piechoty w Łowiczu na ćwiczenia oficerów rezerwy. Urządzono tam m.in. szkolenie z jazdy konnej i inne ćwiczenia wojskowe (ćwiczenia z taktyki, która miała być stosowana w przypadku wojny). Ponieważ Pan Henryk dobrze jeździł konno został desygnowany na dowódcę kompanii reprezentacyjnej do Łowickiej Kolegiaty.

 


 

5
Oceń (5 głosów)

 

 

Pogrzeb ŚP ppor H. Piklikiewicza - opinie i komentarze

skomentuj ten artykuł