Pogadanki kawaleryjskie cz.31- O przeciwdziałaniu w przypadku dokuczliwych upałów.

/ 3 komentarzy

Zbliża się lato, które ostatnio od pewnego czasu jest bardzo upalne. Długodniowy skwar powyżej trzydziestu lub więcej stopni, dał już " w skórę" wielu z nas. I tym którzy nie wylegują się w promieniach słonecznych na urlopowym " łonie natury", a " ledwo dyszą" w piekielnych, nie klimatyzowanych pomieszczeniach hal i biur, i tym, którym upalna duchota wręcz szkodzi lub zagraża zdrowiu...
A jak dawali radę żołnierze 80 lat temu?. Przedstawię to na przykładzie roku 1937, kiedy Polskę nawiedziły niespotykane upały.
Wtedy, władze wojskowe zareagowały natychmiast i skutecznie. Zgodnie z zarządzeniem II-go Wiceministra MSWojsk. wprowadzono natępująco:
a) Przesunięcie pobudki i rozpoczęcie zajęć przedpołudniowych i popłudniowych przesunąć w ten sposób, aby godziny popłudniowe najsilniejszych upałów były wolnymi od zajęć. Żołnierze wykorzystają przerwę popołudniową na odpoczynek na wolnym powietrzu w cieniu, w rejonie koszar. W tym roku nastąpiła fala wielkich, dokuczliwych upałów.
b) Zmianę wart przełożyć na godziny wieczorne, a żołnierze pełnią służbę w drelichach wyjściowych.
c) Stosować intensywnie środki zaradcze przeciwko porażeniom słonecznym.
d) Ograniczyć do minimum wychodzenie szeregowych do miasta po zajęciach codziennych. Na wypadek wyjścia mogą nakładać drelichy wyjściowe zamiast umundurowania sukiennego.
e) Noszenie drelichów wyjściowych poza koszarami, zamiast umundurowania sukiennego dozwolone jest również w przypadku podoficerów.
Stosowanie niniejszego zarządzenia należy ograniczyć jedynie do dni upałów, a nie rozszerzyć na cały okres letni tj. dni pochmurne, oraz po minięciu okresu upalnego, stosować zarządzenia dotychczasowe.
W związku z tym dowódca 14 Pułku Ułanów Jazłowieckich, płk. Edward Godlewski, zareagował natychmiast. Zawiesił dotychczasowy program codziennych zajęć, wprowadzając od 14 czerwca nowy, obowiązujący do odwołania.
Na terenie koszar dolnych znajdowało się wiele zielonych enklaw, gdzie dotąd, podczas upałów, chronili się ułani w skutecznych i zbawiennym cieniu. Natomiast w koszarach na Jałowcu w przypadku dokuczliwych upałów, ułani chronili się gromadnie pod rozłożystymi kasztanami na dziedzińcu, między budynkami dowództwa pułku i miejsca zakwaterowania szwadronu KM, a budynkiem zakwaterowania szwadronów liniowych i plutonu łączności. Zbawienną oazą były również bujne drzewa między stajniami a ujeżdżalnią krytą nr. 1, oraz wysokie budynki stajenne i krytych ujeżdżalni, których cienie skutecznie chroniły przed dokuczliwymi promieniami słońca. Dlatego też te sprzyjające okoliczności pomogły w przezwyciężeniu upału, w połączeniu z wprowadzonym nowym, tymczasowym programem codziennych zajęć, który przedstawiał się następująco:
-Pobudka, 3.00
- Śniadanie, 4.00
- Zajęcia objęte planem szkolenia, 5.00- 9.00
- Obrządek i pojenie koni, 9.00-9.30
- Spoczynek, 9.30- 11.30
- Obiad, 12.00- 13.00
- Spoczynek, 13.00- 15.00
- Zajęcia objete planem szkolenia, 15.00- 18.00
- Obrządek koni, 18.00- 19.00
- Kolacja, 19.00
- Spoczynek, 20.00.
Również w związku z " plagą upałów", od 13 czerwca, do odwołania, zmieniła się godzina odprawy wart pułkowych, na godzinę 18.00. Oprócz powyższych zarządzeń, ratowano się również doraznie, w obrębie koszar. Podczas zajęć stajennych, pozwolono np. ułanom pracować bez górnego odzienia.To i schładanie się wodą przy studniach wydatnie pomagało w przezwyciężeniu ciężkiego okresu.
Tak w skuteczny sposób walczyło wojsko z jednym z "najgrożniejszych wrogów", który przez wieki i lata dał "popalić" niejednemu, największemu " twardzielowi".

 


 

5
Oceń (9 głosów)

 

 

Pogadanki kawaleryjskie cz.31- O przeciwdziałaniu w przypadku dokuczliwych upałów. - opinie i komentarze

Stary KojotStary Kojot
0
I kolejny ciekawy materiał już jest na stronie głównej i na naszej stronie na FB. (2016-05-18 00:00)
Maly RomanMaly Roman
0
Tym artykułem to mnie zaskoczyłeś. Pobudka o 3 rano (zgroza) i spoczynek o 20 (bajeczka), takim rygorom nie dał bym rady, więc nie nadawał bym się na ułana i pewnie karnie przenieśli by mnie do czołgów. A tak na poważnie to ciekawe czy dzisiejsi ministrowie z MON wiedzą co znaczy upał dla żołnierza..... (2016-05-19 00:00)
formoza58formoza58
0
:-)... Nie życzyłbym Tobie, Romku, służyć w wojskach pancernych w takim upale, bez wprowadzenia ww. zmian. Ale te zarządzenia wiceministra MSWojsk. dotyczył całego WP.. A taka apropo tej zmiany, to przypomniałem sobie, kiedy byłem w MON-ie, to mieliśny zmiany trybu dziennego na nocny, I wtedy zarządzono na danej kompanii capstrzyk w godzinach rannych z pobudką o godz.1900. I zaczynało się wtedy nocne szkolenie. W ciągu dnia natomiast wokół nas tętniło życie, szkoliły się inne kompanie batalionu, a u nas wiara spała przy zasłoniętych kocami oknach, z pilnującą nie zakłócania nam snu służbą dyżurną. I tak taki tryb mógł obowiązywać choćby tydzień... (2016-05-20 00:00)

skomentuj ten artykuł