Pierwsza linia umocnień Stellung A2 na północ od Wisły

/ 10 komentarzy / 22 zdjęć


Przez ostatni czas dość intensywnie zajmowałem się ustaleniem linii przebiegu zachowanych okopów, umocnień betonowych na linii Stellung A2, na wschód od Krakowa, po północnej stronie rzeki Wisły. Dotychczas udało się ustalić 6 zachowanych schronów Ringstand 58C jak również relikty okopów, miejsca po bunkrach drewniano – ziemnych. Większość tych obiektów występuje w miejscowościach: Hebdów, Kuchary, Gruszów. Podczas Rajdu Stellung A2 w czasie rozmów z jednym z uczestników ustalono, iż dalsza część umocnień z tej strony Wisły znajduje się w Dolanach. W zeszłym roku schodziłem wzgórza w tej miejscowości jednak nic nie udało mi się znaleźć. W miejscowości tej jak również w sąsiednich Jaksicach zachowały się schrony typu Ringstang 58C, nie na wzgórzach, lecz na płaskim terenie na południe od drogi krajowej. Mając wstępne namiary na trzy schrony postanowiliśmy je odszukać i ustalić ich stan zachowania. W sobotę 30.04.2011 r. wraz z czterema przyjaciółmi, którzy zainteresowani są tą tematyką udano się do Dolan. Pierwszy ze schronów zlokalizowany na polu ornym. Stan zachowania dobry. Można wejść do wnętrza, tylko częściowo zasypany, co obrazują zdjęcia. By dojść do kolejnego musieliśmy przemierzyć kilkaset metrów, tuż nad skarpą wiślaną. Z ziemi wystaje tylko betonowy okręg, reszta całkowicie zasypana, nie można ustalić, z której strony jest wejście. Schron raczej nie był ukończony, ponieważ widać miejsca gdzie mocowana była stalowa obręcz, która w tym przypadku nie mogła być zamontowana. Idziemy dalej, szukamy kolejnego. Z uzyskanych informacji wiemy, że ma być gdzieś pośród drzew. Szukamy lasków, zagajników, których mała ilość znajduje się w tym rejonie. Wchodzimy na podwórko jednego z gospodarstw. Gospodyni mówi, że są tutaj bunkry, jednocześnie mówiąc, że zawoła mamę, która wie lepiej, bo pamięta czasy okupacji. Z domu wychodzi kobieta w podeszłym wieku. Pytamy o bunkry. Mówi, że były tu wszędzie wskazując dłonią miejsca. Mówi, że co kilkadziesiąt metrów były bunkry drewniane, do tego betonowe, mówiąc o tych, na których już byliśmy. Dodaje, że dalej na północ są jeszcze dwa. Wskazuje położenie jednego z nich, za ogrodzeniem sąsiada. Rozmawiamy z kobietą około pół godziny o czasach wojny, samego wyzwolenia, czasu, gdy były prowadzone prace przy budowie fortyfikacji, nie zapominam zapytać o potyczkę pod Jasicami, wskazując miejsce, które leży w niedalekiej odległości od jej gospodarstwa. Rozmówczyni opowiada o tym wydarzeniu jakby zdarzyło się to wczoraj. Pytana o szczegóły wydarzeń celem weryfikacji jej wypowiedzi, udziela właściwych informacji. Żegnamy się, życzymy zdrowia i idziemy dalej. Posesja sąsiada ogrodzona. Widzimy kręcącą się kobietę na posesji, prosimy o podejście i pytamy o bunkier. Podchodzi jej mąż i mówi, że ma na posesji faktycznie betonową pozostałość. Opisujemy schron typu Tobruk, potwierdza, że to tego typu budowla. Trochę niechętnie jednak wpuszcza nas na posesję. Schron zasypany całkowicie, otwór przykryty jakąś grubą folią. Opowiada o czasach wojny, o tym jak ludność ze wsi złożyła po działaniach wojennych pociski na stos drewna i chciała podpalić. Opowiada również o samych walkach, o budowlach drewniano –ziemnych, wskazując, w którym miejscu były one zlokalizowane. Po chwili mówi, że obok jest kolejny tego typu obiekt. Idziemy kilkadziesiąt metrów dalej. Faktycznie, częściowo odkryty Ringstand 58 C. Trochę dziwna konstrukcja. Wypukła płyta górna, kopułka też bardziej masywniejsza od pozostałych. Żegnamy się i idziemy dalej na wschód. Dochodzimy do tzw. pętli Jaksickiej, miejsca gdzie w sierpniu 1944 r. doszło do potyczki między AK a kolumną wojsk niemieckich. Pytamy kolejnego gospodarza o jakieś betonowe umocnienia, jakieś budowle pochodzące z czasów wojny. Wskazuje wąwóz nieopodal swojego domu. Udajemy się na miejsce, ujawniając budowle betonową służącą do odprowadzenia wody. Wracamy drogą krajową do Dolan. Po drodze pytamy napotkanych gospodarzy o jakieś umocnienia z północnej strony drogi. Niestety większość to ludzie urodzeni po wojnie, nie mają pojęcia o co nam dokładnie chodzi. Dochodzimy do rowu przeciw czołgowego. Faktycznie głęboki wąwóz, który przez lata osunął się, dodatkowo płynąca woda z pól dokończyła destrukcję. Mamy jeszcze chwile czasu, jedziemy na wzgórza. Szukamy dalej betonowych umocnień. Ciężko kogoś spotkać żeby o nie zapytać. Musimy na spokojnie przejrzeć widok z satelity i wrócić na miejsce. Jedziemy dalej, gdzie kilkadziesiąt metrów dalej są miejsca po ziemiankach. Debata, podczas której dochodzimy do wniosku, że mogły to być magazyny lub schrony na sprzęt. Faktycznie budowle te były dość obszerne. Na tym zakończyliśmy sobotnie poszukiwania. Ciąg dalszy w terenie raczej jesienią, pola zaczynają się zielenić…………………
Człowiek mądrzejszy o kilka nowych wniosków. Teraz mamy rozrysowaną dokładnie pierwszą z dwóch linii Stellung A 2. Z tego wynika, że linie dzieli odległość około 7-8 km. Na obu występowały budowle betonowe typu Ringstand 58C. Od Gruszowa do Jakic zlokalizowano dziesięć tego typu obiektów. Zapewne nie jest to koniec, są miejsca gdzie powinny być kolejne, ale trudno jej zlokalizować. Brak do chwili obecnej zlokalizowanych innych budowli betonowych. Dodatkowo sporo wspomnień, szczególnie od tej starszej kobiety na temat już samej okupacji, walk, wyzwolenia, zachowań Niemców i Rosjan, ale też szczegółowe informacje na temat samego rozmieszczenia budowli, drewniano ziemnych i miejsc przebiegu okopów. W lecie czas na zebranie wspomnień by jesienią wyjść w teren z dobrymi informacjami…….

Więcej informacji o tej linii na
www.stellunga2.pl

Dziękuję kompanom za wspólnie spędzony czas.
Pozdrawiam

 


 

4.6
Oceń (14 głosów)

 

 

Pierwsza linia umocnień Stellung A2 na północ od Wisły - opinie i komentarze

dabwoj1dabwoj1
0
Podziwiam wytrwałość w tropieniu historii. Dobrze że zbierasz informacje od jeszcze żyjących świadków tamtych czasów. Czas nieubłaganie zaciera ślady. Życzę powodzenia w dalszych poszukiwaniach no i czekam na relacje. Pozdrawiam.
(2011-05-01 00:00)
kaczor2pukaczor2pu
0
Panowie a chodziliście po tych miejscach z wykrywką co by dogłębnie sprawdzić i udokumentować miejsca walk?
(2011-05-01 00:00)
RPRP
0
Nie, nie. Z wykrywką nie chodzimy. Nastawiamy się bardziej na poszukiwanie obiektów na podstawie wspomnień żyjących jeszcze świadków. Nie ukrywam, że przekazują nam miejsca walk, miejsca detonacji pocisków, miejsca gdzie były ziemianki, bunkry drewniano - ziemnych a w końcu miejsca prawdopodobnych pochówków żołnierzy.
Wszystkiego nie można robić :)
Pozdrawiam
(2011-05-01 00:00)
pasm1pasm1
0
Ciekawa relacja .Niech kolega opublikuje wspomnienia tej kobiety .Byłem 26.04 w tej okolicy niestety obowiązki służbowe nie pozwoliły na zwiedzanie ale będę jeszcze w przyszłym tygodniu i może uda mi się coś wygospodarować. Pozdrawiam i życzę powodzenia w dalszych poszukiwaniach. (2011-05-01 00:00)
RPRP
0
Wspomnienia zostały za jej zgodą zarejestrowane. Wszystko w swoim czasie.

(2011-05-01 00:00)
pasm1pasm1
0
Już nie mogę się doczekać.Jeszcze raz pozdrawiam i czekam na więcej. (2011-05-01 00:00)
Slajmi130Slajmi130
0
coś niesamowitego!!! Świetna inicjatywa, piekielne zaparcie. Gratuluję (2011-05-02 00:00)
ModMod
0
Jest jeszcze wiele do "odkrycia" na Tym terenie...
Puki jeszcze żyją świadkowie tamtych czasów.
Dodam że wielu  ich nie ma:(
Za kilka lat ich może nie być wcale:(
Więc zachęcam do robienia podobnych "wypraw"
Kolega RP hmmm ... Bierzcie z niego przykład:)
Aby historia i pamięć nie pozostała naszym pokoleniom obojętna.

(2011-05-03 00:00)
zbigzbig
0
Witam, przepraszam że post będzie nie do końca na temat ale nie znalazłem nigdzie informacji o umocnieniach na południe od Wisły będących kontynuacją powyższych. Jeśli jest gdzieś taki temat to będę wdzięczny za informację. Ojciec pracował przy wznoszeniu umocnień między Świniarami a Niedarami, o ile pamięta była to jesień 1944 r. Jeżdżąc w tamtym rejonie udało mi się znaleźć 3 tobruki, 2 inne są podobno przysypane w przyczółku mostowym Drwinki, jeden schron na PAKa z szerokim wjazdem i trzy schrony dla drużyny piechoty jak mniemam, zdecydowanie bierne. Kolejny tobruk jest w polach przed Mikluszowicami. Przepraszam ale konkretne numery typów podam jak tylko potwierdzę. Obiekty całkowicie opuszczone, ten na PAKa przerobiony na piwnicę lub magazynek. W okolicy były dwa działa plot., z opisu wydaje się że Flak18 oraz przy drodze z Uścia Solnego działko małego kalibru (jakiś ppanc, lub mniej prawdopodobne małe polowe). Przed pozycją biegł rów przeciwczołgowy w kierunku Bochni, mam wrażenie że kiedyś widziałem zygzak dawnego okopu w jakieś wyjątkowo mokre lato, po wojnie na polach zostały liczne miny i trochę amunicji. Podobno w domu palili laskami materiału miotającego z łusek tych dział plot, łuski długości koło metra, dawały dużo ciepła ;))
Z ciekawostek - zimą w Uściu Solnym wycofujący się Niemcy zostawili uszkodzonego Hetzera (uszkodzone przednie koło napędowe), wysadzili go w powietrze w przejeździe między domami tak że gospodarz musiał tyłem przez stodołę na swoje podwórko wjeżdżać :) Niestety po wojnie poszedł na złom. Natomiast przy ujściu Raby do Wisły załamał się lód pod jakimś sprzętem sowieckim w styczniu 1945. Z opisu ojca wychodzi SU-76 który próbował przejechać z Dolan na Niedary. Też wyciągnięty tuż po wojnie. Szkoda sprzętów...
(2011-05-04 00:00)
RPRP
0

Tak, znam tą historię z tymi czołgami. Próbowały sforsować Wisłę trzy sztuki. Pod pierwszym załamał się lód i zapadł sie do Wisły. Załoga opuściła pojazd i do wiosny mieszkała u jednego z gospodarzy. Pozostałe dwa wycofały się za Wisłę.

Co do schronów to jest ich tam kilka. Mam osobę, która wykonywała te umocnienia, o części z nich opowiedziała a o pozostałych ma opowiedzieć w na miejscu oprowadzając po okolicy.

Pozdrawiam

(2011-05-04 00:00)

skomentuj ten artykuł