Pakowanie radzieckiego workoplecaka według instrukcji z 1941r.

/ 5 komentarzy / 11 zdjęć


Poniższy sposób pakowania radzieckiego workoplecaka oparty został na radzieckiej instrukcji z 1941 r. Należy go zatem uznawać za sposób obowiązujący w Armii Czerwonej przez cały okres 1941-1945 (Dla okresu 1939-1941 prawdopodobnie wyglądało to tak samo, jednak pamiętać należy, że w tym czasie większości żołnierzy wydawano wówczas tornistry wz.36 lub plecaki wz.39) oraz w Wojsku Polskim na Wschodzie (choć i tu mogły wystąpić modyfikacje – wiele wskazuje np. na to, że w odrodzonym WP początkowo mocowanie płaszcza do workoplecaka w Armii czerwonej stosowane sporadycznie, było obowiązującą zasadą). Wziąć jednak należy pod uwagę, że podczas wojny żołnierze nie zawsze dostawali wszystkie te rzeczy, które im regulaminowo przysługiwały, często też bywało tak, że prawidłowego pakowania plecaków nikt nie kontrolował. Toteż poniższą instrukcję traktować należy jako pewien ideał do którego należy dążyć albo też jako sposób na ułatwienie sobie życia.
Zanim zaczniemy pakowanie, musimy przygotować rzeczy do spakowania. Potrzebne nam będą następujące przedmioty:
1. Pałatka;
2. Zapasowa bielizna wraz z zapasowym ręcznikiem i chustką do nosa;
3. Zapasowe onuce;
4. Stelaż do pałatki wraz ze sznurkiem, szpilą i drewnianym śledziem (na potrzeby tego artykułu, z braku oryginalnego stelaża wykorzystałem dwa paliki ze stelaża WH – ich rozmiar jest właściwy, a ich pozyskanie nie było dla żołnierza zbyt trudne);
5. Zapas pożywienia + odpowiednie woreczki (a przynajmniej jeden zbiorczy);
6. Przybornik do broni (tu zastąpiony akurat przez przybornik krawiecki, zwykle zaliczany do przedmiotów osobistych);
7. Przybory toaletowe (tj. mydło, maszynka do golenia, proszek do zębów, szczoteczka i ewentualnie woda kolońska) i ręcznik;
8. Menażka;
9. Hełm stalowy.
Pałatkę należy złożyć do w kostkę rozmiarów mniej więcej 30x30cm (dla ułatwienia możemy przyjąć, że boki uzyskanej kostki powinny mieć długość mniej więcej odpowiadającą długości przedramienia od łokcia do nadgarstka). W tym celu pałatkę należy złożyć na cztery. Uzyskamy w ten sposób czworokąt, który należy następnie złożyć na trzy a uzyskany prostokąt – jeszcze raz na trzy.
Zapasową bieliznę razem z zapasowym ręcznikiem i chusteczką także należy złożyć w kostkę rozmiarów około 30x30cm i zawinąć w zapasowe onuce.
Stelaż pałatki wraz ze szpilą i śledziem należy obwinąć sznurkiem, a jego końce wetknąć pomiędzy paliki stelaża by zapobiec jego samoczynnemu rozwinięciu jednocześnie nie utrudniając rozwinięcia sznurka w razie potrzeby.
Zapasy żywności należy umieścić we właściwych woreczkach, następnie mniejsze woreczki warto zapakować w woreczek na chleb lub suchary (ewentualnie wszystko razem w jeden zbiorczy worek).
Przybory toaletowe należy (ustawione mniej więcej w jednej linii) zawinąć w ręcznik, otrzymując w efekcie rulon.
Pusty plecak należy rozłożyć płasko na ziemi, zwrócony w kierunku podłoża stroną, która przylegać będzie do pleców. Na samo dno plecaka, równolegle do dolnej jego krawędzi wkładamy stelaż. Powyżej, przy tylnej powierzchni wkładamy złożoną pałatkę (instrukcja podaje, by otwarte krawędzie pałatki były skierowane ku górze, ale tak naprawdę nie ma to wielkiego znaczenia ), a na niej umieszczamy zapas bielizny. Następnie układamy zapas pożywienia, umieszczając go możliwie najbliżej dna plecaka, a na prawo od niego (patrząc z perspektywy pakującego) umieszczamy ręcznik wraz z przyborami toaletowymi. Na wierzch, po lewej stronie wkładamy przybornik do broni. Po stronie prawej umieścić można rzeczy osobiste. Menażkę, jeżeli nie mamy chlebaka, powinniśmy umieścić powyżej zapasu pożywienia.
Następnie zawiązujemy plecak i mocujemy do niego hełm, zapinając pasek hełmu poniżej węzła tworzonego przez szelki workoplecaka.

Instrukcja ta nie informuje gdzie należy przechowywać sztućce oraz kubek, jednak logicznym wyborem wydaje się umieszczenie sztućców w menażce (wz.36) lub w woreczku z zapasem pożywienia. Kubek umieścić można w menażce okrągłej. Obie te rzeczy można też potraktować jako przedmioty osobiste i umieścić w odpowiednim miejscu.

Sposób ten od powojennego odróżnia kilka szczegółów – pomijając kwestię woreczków organizacyjnych oraz inne elementy z których zrezygnowano, największym problemem wydaje się rozmiar złożonej pałatki. Gruba, ale niższa niż po wojnie kostka zapewnia wprawdzie więcej miejsca w górnych partiach plecaka, ale zajmuje więcej miejsca na dole, jednocześnie nie zabezpieczając przedmiotów umieszczonych wyżej przed obijaniem się o plecy żołnierza przy gwałtowniejszych ruchach. Podstawowym problemem jest jednak fakt, że sposób ten wymaga posiadania pewnych rzeczy – trudno dobrze spakować plecak w ten sposób nie posiadając zapasu bielizny, onuc, ręcznika czy wreszcie stelaża. Pozostaje otwartym pytanie na ile kompletnie wyposażony był żołnierz Armii Czerwonej po 1941r. czy żołnierz 1/2 AWP. Rekonstruktorzy nie posiadający pełnego zestawu elementów, które powinny się znaleźć w workoplecaku frontowego żołnierza muszą niestety sami wypracować sobie sposób jego pakowania, jednak dobrą podstawą może być właśnie ta instrukcja lub sposób zamieszczony przeze mnie wcześniej, oparty o instrukcję z lat 50.: https://dobroni.pl/n/pakowanie-radzieckie/8948

 


 

5
Oceń (8 głosów)

 

 

Pakowanie radzieckiego workoplecaka według instrukcji z 1941r. - opinie i komentarze

SzuderSzuder
0
Super! :) Z uwag raczej merytorycznych - numerek 8 nazwałbym mimo wszystko raczej kociołkiem niźli menażką (choć tutaj jest to raczej zabieg celowy). Wiem jak to wygląda w nazewnictwie rosyjskim, jednak w polskim jakoś nazwa menażka raczej przylgnęła do nerki, zaś kociołek do... kociołka. Acz to raczej dygresja. Zaś co do punktu 6 - przybory do broni to jedna rzecz, zaś przybory do "naprawy munduru" (czyli szewskie) to druga rzecz, która również znajdować winna się w plecaku. Ale artykuł na wagę złota :) (2013-12-05 00:00)
al-Muellal-Muell
0
Co do przybornika - wiem, ale (po trosze z racji roli) po prostu nie mam właściwego przybornika do broni i krawiecki zajął tu jego miejsce. Co do menażki - będę się kłócił. Po rosyjsku jedno i drugie to "kotiełok", naszym odpowiednikiem będzie więc w obu przypadkach menażka. Ale wiem, że tak się przyjęło w języku polskich rekonstruktorów. Nawet nie wiem, czy to się da zakwalifikować jako rusycyzm w tym przypadku. Inna sprawa, że nie wszystko jest idealne - np. ręczników tu pokazanych nie da się uznać za przepisowe a zestaw kosmetyczny jest niekompletny. Wolałem jednak wrzucić wersję niedoskonałą teraz, bo przy mojej obecnej sytuacji trzeba by czekać jeszcze z rok na ten artykuł - a miał się tu pojawić już prawie dwa lata temu. (2013-12-05 00:00)
Stary KojotStary Kojot
0
Dobrze, dobrze, każde takie opracowanie, to wartość dodana i powód do dyskusji... :)))W dzisiejszych czasach rządzi obrazek, a nie tekst. Takie "łopatologiczne" zobrazowanie zagadnienia jest dużo bardziej przyswajalne, do tego opatrzone odpowiednim komentarzem. (2013-12-06 00:00)
agdar7agdar7
0
Ciekawy artykuł. na marginesie -przypominają mi się czasy z lat 92-94.Apele mundurowe i ten nie do ogarnięcia plecak i bieganie przez pełzanie za braki.Sklejka to podstawa wyposażenia . I te nieszczęsne kostki 30 x 30 przed capstrzykiem. (2013-12-06 00:00)
kuba18kuba18
0
U nas w pułku na noc onuce w 2/3 miały wystawać z butów, skierowane do czubka buta. Miały się przez noc wietrzyć. Chyba przez to wietrzenie wojsko lepiej spało. Buty były na gwoździach. Spinacze drelichowe z metalowymi guzikami. Kostki robiło się automatycznie. Sprawdzali, czy w plecaku jest koperta zaadresowana do rodziny (5 kołobrzeski pzmech-Szczecin 1961). (2013-12-30 00:00)

skomentuj ten artykuł