Ocalić od zapomnienia- Wachmistrz Franciszek Jaworski cz.1

/ 5 komentarzy / 42 zdjęć


Chciałbym dzisiaj przedstawić sylwetkę Prawego Człowieka,Żołnierza i Patrioty,z którym zły los obszedł się okrutnie. Na ironię,jakby w "podzięce" za wieloletnią służbę Rzeczypospolitej. Chciałbym przywrócić pamięć o Nim, pielęgnowaną przez Jego Najbliższych, Synową i Syna, Państwa Marię i Janusza Jaworskich, którym bardzo serdecznie dziękuję za udostępnienie przebogatego, sentymentalnie bezcennego zbioru zdjęć, dokumentów i pamiątek oraz wiadomości o wachmistrzu 9 Pułku Ułanów Małopolskich, Franciszku Jaworskim...
Franciszek Jaworski urodził się 25 marca 1899 roku w Małogoszczy w powiecie jędrzejowskim. Od małego wychowywany był w patriotycznym duchu. Przykładem dla Niego był choćby Jego Tata, Jan, uczestnik Powstania Styczniowego, który po jego upadku został zesłany w głąb Rosji, by po wielu latach powrócić w rodzinne strony. Dzięki Niemu mały Franciszek ukończył szkołę powszechną i kurs dokształcający w zawodzie elektromontera.Po wybuchu I wojny światowej, kiedy 1 kompania kadrowa wkroczyła na teren "Kongresówki", kilkunastoletni wówczas Franciszek zaciąga się ochotniczo w szeregi strzeleckiej gromady w Jędrzejowie. Z nią dociera do Warszawy, biorąc udział w legionowych walkach.Gdy w 1918 roku powstała niepodległa Polska,jak "grzyby po deszczu",powstało Wojsko Polskie, niejako z marszu ruszając do walki o utrwalenie granic niedawno narodzonej Ojczyzny. Nie zabrakło w jego szeregach Franciszka Jaworskiego.W latach 1918-1921 służy w 2 Pułku Strzelców Granicznych stacjonującego w Częstochowie i bierze udział w wojnie polsko- bolszewickiej.Po zakończeniu działań wojennych,w 1921 roku przenosi się do 9 Pułku Ułanów. Po latach pułkownik Tadeusz Komorowski zapamiętał Go jako jednego z wielu, którzy w latach dwudziestych, w szeregach 9 Pułku Ułanów,zdobywali szlify podoficerskie. Dowodem tego był fakt Jego dekoracji odznaką pamiątkowa pułku numer 52 w 1928 roku, którą w latach 1928- 1939 udekorowano 1770 osób. Z dniem 1 sierpnia 1922 roku zostaje mianowany podoficerem zawodowym kawalerii. W 1925 roku kończy kurs narciarski w Worochcie, natomiast we wrześniu 1927 roku kończy dziesięcio-miesięczny kurs podoficerów ujeżdżaczy- remont w Obozie Szkolnym Kawalerii w Grudziądzu. O Jego znajomości psychiki konia i jeździeckich umiejętnościach wspomina porucznik Kazimierz Klaczyński przy okazji opisu kobyły "Adzi", faworytki pułkowej konnej grupy "Militari":
[i]"...Przy pomocy wybitnego naszego ujeżdżacza pułkowego, wachmistrza Jaworskiego, odznaczyła się w tej grupie wysokim poziomem chodów na czworoboku. Mówiło się u nas, między oficerami, że jest "wycyckana". Niebywale posłuszna we wszystkich chodach, a przy tym bardzo miękka w pysku, czyli w buzi- nosiła jeźdźca jakby siedział w pierzynie i to puchowej."Od października 1928 roku Franciszek Jaworski jest tytularnym wachmistrzem. W dniu 8 czerwca 1930 roku w Budzanowie żeni się z Michaliną z domu Kowal. Również w tym roku, dniem 31 sierpnia, awansuje do stopnia rzeczywistego wachmistrza.Jako świetny jeździec często uczestniczy w podoficerskich zawodach konnych.W 1936 roku zostaje odznaczony Brązowym Krzyżem zasługi, natomiast w Dniu Żołnierza 15 sierpnia 1939 roku uhonorowany zostaje brązowym Medalem za Długoletnią Służbę.Podczas mobilizacji w sierpniu 1939 roku na wachmistrza Jaworskiego, jako szefa 3 szwadronu, większość obowiązków z tym związanych spadły na Niego. Wywiązał z nich wzorowo, o czym świadczą słowa uznania z ust dowódcy 3 szwadronu,rotmistrza Edwarda Ksyka.W Kampanii Jesiennej 1939 roku uczestniczy w marszach i bojach 9 Pułku Ułanów Małopolskich. Od granicy niemieckiej i Wielkopolskę zawsze jest wśród swoich ułanów. Między innymi w Wartkowicach, jak wspomina Jego dowódca szwadronu:
"...Około 9- tej wpadamy do Wartkowic. Zastajemy tam zwycięskich Ułanów Jazłowieckich, kręcących się koło rozbitych i porzuconych taborów niemieckich. Czternastacy zaskoczyli i wybili, a częściowo rozproszyli osłonę i obsadę taborów. (...) Wachmistrz Jaworski z paroma ułanami ciągnie owies w nowiutkich mocnych workach...Rozbawieni i roześmiani ułani ładują sobie juczki wiktuałami i napełniają owsiaki."Wachmistrz Jaworski, po przebiciu się pułku do Warszawy,bierze udział w jej obronie, aż do kapitulacji stolicy. Za swoja postawę znalazł się na liście czterdziestu siedmiu żołnierzy 9 Pułku Ułanów Małopolskich, odznaczonych Krzyżem Walecznych.Według warunków kapitulacji podoficerowie i ułani pułku,zamieszkali na wschodnich ziemiach Rzeczypospolitej, przekazani zostali władzom sowieckim. Wśród nich również wachmistrz Jaworski, odprowadzony jak wszyscy szeregowi Podolskiej Brygady Kawalerii, przez zastępcę dowódcy pułku, majora Tomaszewskiego i rotmistrza Ksyka, którzy przekazali ich Niemcom. Ci, przed przekazaniem Sowietom, umieścili ich w obozie przejściowym w Lublinie. Tutaj, wykorzystując nieuwagę strażników, wachmistrz wraz z kilkoma towarzyszami broni, wydostaje się na wolność. Kieruje się na wschód, do swoich,d o majątku swego teścia, gdzie spotyka się z żoną i synkiem.

Mimo, że skończyła się przegrana Kampania Jesienna, czekały Go jeszcze lata walki o niepodległą Polskę, którą zapoczątkował dwadzieścia lat wcześniej...

 


 

4.8
Oceń (4 głosów)

 

 

Ocalić od zapomnienia- Wachmistrz Franciszek Jaworski cz.1 - opinie i komentarze

legionista1860legionista1860
0
Świetna "robota" - pamiętamy często o oficerach...częściej....a kadrze podoficerskiej rzadziej. A to oni kształtowali ułanów i strzelców dzień za dniem. Dzięki Kamracie. (2014-03-28 00:00)
KomskiKomski
0
Interesujący tekst, wspaniała postać! Wielkie dzięki :) (2014-03-29 00:00)
formoza58formoza58
0
Ku Chwale Kawalerii ! Wkrótce pojawi się druga część,uzupełniająca Jego życiorys (2014-03-29 00:00)
franciszekwaligorafranciszekwaligora
0
Bardzo dziękujemy za przedstawienie osoby Franciszka Jaworskiego na forum. Był prawdziwym patriotą i z całą czcią należy mu to oddać. Chociaż tyle możemy zrobić, żeby pamięć o Nim nie poszła w zapomnienie, żeby przyszłe pokolenia wiedziały ,że żyli tacy ludzie jak Franciszek i wielu innych dla których Polska była ich Ojczyzną na zawsze. (2014-03-31 00:00)
formoza58formoza58
0
W drodze do kościoła garnizonowego. (2019-06-16 08:24)

skomentuj ten artykuł