O POLEGŁYCH

/ 2 zdjęć


Żołnierz nie umiera żołnierz oddaje życie. Mówi się że ziemia wojnę pamięta jako spichlerz pełen śmierci. Credo to towarzyszyło mi we wszystkich wyprawach na beskidzkie cmentarze.

Z szacunku dla poległych bohaterów i humanizmu tak nieobecnego na polu walki, wielką wagę zaczęto przywiązywać do zachowania ich w pamięci potomnych. Każdy poległy traktowany był jak bohater i należało oddać mu wieczną pamięć, bez rozróżniania czy był to piechur własnej czy wrogiej armii . Ziemia powoli i nieubłaganie zaciera ostatnie ślady. By nie zapomnieć i uhonorować wszystkich poległych podjęto szeroko zakrojoną w społeczeństwie austrowęgierskim akcję budowy nekropolii. Powstało pomnikowe dzieło. Cmentarze wojenne miały wyrażać wdzięczność, jaką winne były narody obrońcom. Zawierucha wojenna przygnała ich tutaj tak daleko od swoich domów na ostatni spoczynek. Chciano więc zadbać o miejsca wiecznej pamięci. 3 listopada 1915 roku w wiedeńskim Ministerstwie Wojny utworzono pod numerem IX Wydział Grobów Wojennych. Na terenie Galicji Zachodniej tą priorytetową sprawą zajmował się Wydział Grobów Wojennych krakowskiego garnizonu, na którego czele stanęli major Rudolf Broch i kapitan Hans Hauptman. Wszędzie tam, gdzie ginęli cesarscy poddani, powstawały upamiętniające ten szlak chwały pomniki. Drewniane krzyże i gontyny projektował
Dušan Samo Jurkowi zaś Hans Mayr, inżynier i architekt niemiecki projektował krzyże żeliwne w okręgu cmentarnym III Gorlice. Jednak w tamtych czasach pamięć w społeczeństwie żyła. Nie pozwoliła zapomnieć o swoich krewnych spoczywających na zachodniogalicyjskich cmentarzach. Niestety, powoli i nieubłagalnie czas daje znać o sobie. Dawniej zadbane i odwiedzane cmentarzyki dzisiaj chylą się ku upadkowi. Brak opieki i tej historycznej świadomości skazuje je na zagładę. Nie zawsze jednak. Mała garstka zapaleńców otacza opieką niektóre z cmentarzy poświęcając swój czas i pieniądze na renowacje i okresowe oczyszczanie. Dzięki nim tę piękne kiedyś cmentarzyki wracają do pierwotnego stanu. A jest co działać. Rodzi się także potrzeba potrzeba dokumentacji tego co pozostało. By nie zapomnieć o ofierze która złożyli. Gdy zatrzymamy się na na jednym z cmentarzy ogranie nas cisza.pomyślimy zapewne jak wtedy tutaj było? Kurz wzbijany przez tabory szedł doliną, a z dala dobiegał zapach polowej garkuchni. Jak to na wojence ładnie… Życie oddane cesarskiej koszuli zostało poświęcone.




.
Oddział Grobw Wojennych C. i K. Komendantury Wojskowej w Krakowie Kriegsgrber-Abteilung K.u.K. Militr-Kommando Krakau) – jedna z terenowych filii Wydziału Grobw Wojennych wiedeńskiego Ministerstwa Wojny, utworzonego 3 listopada 1915 roku. Wydzielona jednostka wojska austro-węgierskiego, ktra doprowadziła do wybudowania zespołu ponad 400 zachodniogalicyjskich cmentarzy wojennych.

Sam twórca tak oceniał swoją pracę: „Gdy dzielono teren, nikt nie miał ochoty na pograniczne Karpaty. Dałem sobie przydzielić górską krainę. (…) Podczas gdy moi wiedeńscy koledzy lokowali swoje cmentarze w bezpośredniej bliskości cmentarzy ogólnych, miast i osad, ja wybierałem odległe wzgórza, strome stoki, a przede wszystkim miejsca najgorętszych walk (…) postanowiłem umieszczać swoje cmentarzyki w naturalnym pięknie stoków karpackich, jak gdyby wytworzyły je tam niewidzialne ręce miejscowej tradycji ludowej”.
Ważna jest pamięć o tamtych niespokojnych czasach o tamtych pokoleniach i grobach…
Wierni swej przysiędze, wierni obowiązkowi,
Krew i życie oddali w ogniu walki.
Czy przyjaciel, czy wrg - przez wieki niech nie ginie
Chwała tych dzielnych poległych żołnierzy

„ Tu pośród ciemnych lasów, ziół pachnących i gór błyszczących w oddali dzielni żołnierze pokonawszy wroga na spoczynek się udali.”

„Pomnij przechodniu, wchodząc w to obejście,
Że ziemia setki poległych tu grzebie,
Co młode życie oddali w potrzebie,
By nam zapewnić dziś wolność i szczęście”

„Pamiętajcie w swoich pełnych szczęścia dniach,
że na tej ziemi gorzał zaciekły bj,
że tu tysiące odniosło śmiertelne rany,
aby wokół was rozkwitało błogosławieństwo słońca”.

Oddaleni od Ojczyzny
zmarliście prawdziwą
żołnierską śmiercią
Wartością dla Was było hasło:
Ojczyzna w potrzebie
Dla Waszych najbliższych
byliście skromni
i pozostaniecie na zawsze
w ich sercach
a wspominając Was
wzruszą się nieraz do łez.


„Teraz wracali na front po nowe rany, kalectwa i cierpienia i po zasłużony morderczą walką drewniany krzyż nad mogiłą, na ktrym jeszcze po latach wśrd rwnin Galicji będzie na wietrze i deszczu trzepotać wyblakła austriacka czapka żołnierska z zardzewiałym bączkiem”.Coś z surowości dziewiczej puszczy zagraża wszędzie w tej górskiej krainie” – ewokowali Hans Hauptmann i Rudolf Broch, autorzy monumentalnej monografii poświęconej galicyjskim grobom wojennym – „W tysiącach miejsc samowładna przyroda niszczy nie do poznania wszystko, co ręka ludzka stworzyła. (…) Kiedy burze cichną, człowiek wędrujący po odludnych szlakach górskich, urzeczony bywa przejmującą ciszą. Nie wabią nigdzie miłe i swojskie odgłosy lasu. Z rzadka jedynie widać nad konarami drzew bezgłośnie przelatującego ptaka. Żadnego szelestu w skałach, odgłosu łamanych gałęzi, kolorowej gry motyli i ważek. Tak jak gdyby życie uciekło przed ponurą powagą tej krainy, nie mając odwagi powrócić tu nawet w złotych promieniach wiosennego i letniego słońca”.

Sam twórca tak oceniał swoją pracę: „Gdy dzielono teren, nikt nie miał ochoty na pograniczne Karpaty. Dałem sobie przydzielić górską krainę. (…) Podczas gdy moi wiedeńscy koledzy lokowali swoje cmentarze w bezpośredniej bliskości cmentarzy ogólnych, miast i osad, ja wybierałem odległe wzgórza, strome stoki, a przede wszystkim miejsca najgorętszych walk (…) postanowiłem umieszczać swoje cmentarzyki w naturalnym pięknie stoków karpackich, jak gdyby wytworzyły je tam niewidzialne ręce miejscowej tradycji ludowej”.

Bardzo ciekawy epizod wiąże Duszana Jurkowicza z Polską i Beskidem Niskim podczas I wojny światowej. Zgłosił się do armii austro-węgierskiej jako jednoroczny ochotnik. W latach 1916-1918 na terenie Beskidu Niskiego został pracownikiem Oddziału Grobów Wojennych C. i K. Komendantury Wojskowej w Krakowie przy dowództwie okręgu wojskowego "Galicja Zachodnia" w Krakowie. Mianowano go kierownikiem, projektantem i nadzorcą budowy cmentarzy wojennych w Okręgu Żmigrodzkim (jednym z dziesięciu w Galicji Zachodniej) z siedzibą w Nowym Żmigrodzie, w którym powstało 31 cmentarzy wojennych. Stał się najpopularniejszą i niekonwencjonalną postacią w środowisku artystycznym skupionym w Oddziale Grobownictwa Wojennego. Zachwyt i podziw budziły, powszechnie uznane za najbardziej udane kompozycyjnie i krajoznawczo, jego rozwiązania projektowe cmentarzy wojennych w całej Galicji Zachodniej.

Jurkovič osobiście zaprojektował ok. 35 cmentarzy wojennych. Obok założeń kompozycyjnych i przestrzennych cmentarzy, z upodobaniem projektował również elementy składowe cmentarzy i szczegóły ich wystroju. Zaprojektował m.in. kilkanaście wersji drewnianych krzyży nagrobnych i duże krzyże pomnikowe, pojedyncze oraz w zbiorowe. Jego projekty krzyży były wykorzystane również w innych okręgach cmentarnych krakowskiego.







 


 

5
Oceń (3 głosów)

 

 

O POLEGŁYCH - opinie i komentarze

skomentuj ten artykuł