Napoleoniada 2011 Jonkowo

/ 3 komentarzy / 173 zdjęć


Fotorelacja z pierwszego dnia Napoleoniady 2011, 19. marca w Jonkowie.
Więcej zdjęć w mojej galerii
Zapraszam :)

W tym roku, w Jonkowie, pierwszy raz oglądałam inscenizację z epoki napoleońskiej.
Zmarzłam, bo wiał zimny, przenikliwy wiatr, ale nie żałuję. Warto było zobaczyć przedstawicieli tylu armii w akcji. Podziwiałam kolorowe mundury i sposoby walki. Pięknie to wszystko wyglądało i bardzo malowniczo.
Wielkie wrażenie robiły strzały artylerii i salwy z muszkietów. Starcia bezpośrednie wyglądały trochę komicznie przez śmiechy i wesołe okrzyki walczących.

Szkoda, że zabrakło, jak to już Steiner napisał, komentarza, do tego co się dzieje. To pewnie też wpłynęło na to, że w drugiej połowie inscenizacji, na długo przed końcem, prawie wszyscy widzowie poszli sobie do domu. Przykro mi się zrobiło, a uczestnikom, aktorom i organizatorom na pewno jeszcze bardziej. Szkoda, że pole bitwy było tak rozległe (za duże?), że nie dało się z jednego miejsca widzieć całości. Fotografom łatwiej by było robić zdjęcia gdyby mogli swobodnie przemieszczać się wzdłuż pola bitwy a nie przedzierać się przez widzów z jednego miejsca wydzielonego do drugiego. Myślę, że można było widzów przysunąć od strony drogi do miejsca akcji o chociaż 10 metrów, żeby nie przesłaniało go wzgórze. Ja widziałam najbardziej oddalonych żołnierzy do połowy, a często tylko ich głowy.

Mam wrażenie, że przez to wszystko, wysiłek i przygotowania poczynione przez uczestników i organizatorów nie zostały w pełni docenione przez widzów.

Na szczęście uczestnicy bawili się świetnie.








 


 

4.5
Oceń (11 głosów)

 

 

Napoleoniada 2011 Jonkowo - opinie i komentarze

Stary KojotStary Kojot
0
Fajne fotki, szkoda tylko, że z jednej strony pola bitwy, które jak widać było baaardzo rozległe.Piszesz, że widzowie w połowie widowiska sie rozchodzili. Takie widowisko jest atrakcyjne przez 15 minut, potem wieje nudą, bo ciągle to samo sie dzieje... do przodu, do tyłu, salwa... Gdyby był komentarz, może widzów by zaciekawił i zostaliby do końca. A tak, to my-uczestnicy bitwy, bawiliśmy się zacnie, i tyle... (2011-03-24 00:00)
HorheHorhe
0

Zabraklo trochę dynamiki, to fakt. Co do scenariusza, to musieliśmy rozpocząć ostrzał bez jegrów w chatkach. Wojska miast równać linie miały się podzielić na 3 eszelony i atakować szaniec itd. itp. Mimo tych niedociągnięć, to cieszę się, że udało się pokazać walkę zwartej kolumny piechoty z widowiskowymi salwami, oraz natarcie baterii artylerii w polu. Na pewno jest to lepsze niz grupki po kilka, czy kilkanaście osób, biegające po polu tu i tam.

Dziękuję wszystkim przybyłym, tak uczestnikom, jak i widzom. Tych ostatnich może wiatr wywiał? Mnie zdrowo zawiało na tym polu, co odczuwam do dzisiaj.

(2011-03-25 00:00)
santmartinsantmartin
0
Rzeczywiście, pogoda nie dopisała, i teren trochę źle zaplanowany, ale zabawa i widowisko przednie. Gdybyście chcieli popatrzeć jak to wyglądało od strony widza to zapraszam:

http://www.youtube.com/watch?v=xWpKxrOlvQY
(2011-04-02 00:00)

skomentuj ten artykuł