Mundur zimowy Wehrmachtu - mity i legendy

/ 40 komentarzy / 53 zdjęć


Mundur zimowy Wehrmacht u - mity i legendy

Po felietonie, w którym dowiedliśmy, że w Normandii, w 1944 roku, oddziały Wehrmachtu używały „błotnego” kamuflażu, nadszedł czas, aby zmierzyć się z kolejną rekonstrukcyjną legendą.
Zaznaczę na początku, że cały ten temat przypomina nieco, nie mniej słynną dyskusję o kurtkach M36 w Normandii. Jedni je całkowicie wykluczają, inni nie mają zdania, inni się wahają a prawda leży pewnie po środku i jest kwestią skali całego zjawiska oraz dość szerokiej analizy zdjęciowej.

Zimowa odzież Wehrmachtu w postaci ocieplanych, odwracalnych kurtek i spodni.

W środowisku krąży swojego rodzaju przekonanie, że zimowa ocieplana odzież w postaci kurtki i spodni, POWINNY występować nierozłącznie.
Że był to zestaw, który żołnierz dostawał w komplecie. Do tego zestawu kurtki i spodni były dołączane ocieplane, odwracalne rękawice z trzema palcami oraz podhełmówka, także ocieplana, odwracalna.
Co ciekawe, występowanie w sukiennej bluzie i ocieplanych spodniach, nie budzi Az takich emocji, jak rekonstruktorzy w ocieplanych kurtkach i sukiennych spodniach.

Dostępny materiał zdjęciowy tak w publikacjach jak i w sieci, faktycznie pokazuje żołnierzy Wehrmachtu oraz Waffen SS w ocieplanych kompletach składających się z kurtki i spodni,
ALE…
Nasuwa się pytanie:
-Czy to było niepodważalną regułą, że wojsku wydawano ocieplaną odzież w kompletach?
-Czy wydawana odzież była tego samego rodzaju, tzn, jeśli kurtka w kamuflaż, to i spodnie w kamuflaż; jeśli kurtka szara, to i spodnie szare…

Brzmi to trochę jak „Grecka Mitologia”, zwłaszcza jak się dobrze poszuka, można znaleźć równie wiele zdjęć, na których widać żołnierzy w ocieplanych kurtkach i sukiennych spodniach, co więcej, w ocieplanych spodniach i sukiennych kurtkach. Tak na froncie wschodnim, jak i froncie zachodnim.
Wynika z tego, że w warunkach wojennych, żołnierze radzą sobie w najróżniejszy sposób, często pozaregulaminowy. Jak to ma się do naszego rekonstruktorskiego podwórka?
Można było spotkać się z opinią, że:
-„Jest to błąd, tak nie powinno się występować, zimowy ocieplany ubiór powinien być w komplecie (kurtka i spodnie)”

Jest to pewnego rodzaju uproszczenie.
W przypadku kurtek zimowych, przy czym warto zacząć od tego, co składało się na tzw. Winterbekleidung (lub nieco bardziej szczegółowo w przypadku maskujących zestawów zimowych - Wintertarnbekleidung).

Otóż rozkazem z dnia 19.04.1942 roku wprowadzono do armii niemieckiej wzorowany w pewnej części na sowieckich waciakach, nowy rodzaju zimowego sortu, czyli dwustronne kurtki zimowe, spodnie, rękawice itd. (początkowo w maskowaniu opartym na tzw. mausgrau. W splitterze pojawiły się dopiero na przełomie 1943/44).
Tym samym na podstawie 'Die Deutsche Wehrmacht - Uniformierung und Ausrustung' Adolfa Schlichta-a i Johna R. Angolii można wyróżnić trzy podstawowe typy zimowych sortów (dokładnie strona 160-162 wymienionego opracowania):

1. Leichter Winteranzug
2. Mittlerer Winteranzug
3. Schwerer Winteranzug

Przedmiotowy dla naszego tematu jest tzw. lekki, który zawiera jedynie kurtkę zimową z dwustronnym (biało - mysim) maskowaniem stosowanym zależnie od potrzeb i warunków atmosferycznych !!!. Oczywiście pamiętać należy o tym, że żołnierze służący w tzw. linii lub Ci wysyłani do walki, byli wyposażani i 'dociepleni' najlepiej jak to było w danej chwili możliwe. A to oznacza, że istotnie, w przypadku dostarczenia zimowego sortu, wydawano je zestawami (spodnie, kurtki, rękawice), ale nie można wykluczyć tego, iż wydawano także same kurtki, zważywszy iż w wytycznych do tzw. sortu zimowego funkcjonuje tzw. odmiana lekka. Pamiętać także musimy o tym, że w przypadku zamieszania związanego z walkami i dostawami zaopatrzenia, dostarczenie samych kurtek jest bardzo prawdopodobne, podobnie jak samych spodni. Nie wydaje się, aby odmówiono żołnierzom wydania choćby elementu sortu w chwili gdy zmusza do tego temperatura lub rodzaj pełnionej służby. Tym samym usilne podkreślanie konieczności posiadania przez rekonstruktorów zarówno spodni jak i kurtki (a ich pojedyncze zastosowanie traktowane jako błąd) można traktować jako nadinterpretację i tylko częściowe zbadanie sprawy.

W skład umundurowania ciężkiego, wchodziła kurtka, spodnie, rękawice i podhełmówka.

A co ma zrobić żołnierz, gdy:
-nie znajduje się na linii frontu
-zmieniła się pogoda i znacznie się ociepliło
Czy nadal ma kisić się w kompletnym ocieplanym zestawie? Pewnie będzie ułatwiał sobie życie, zostawiając części umundurowania na kwaterze, czy w innym bezpiecznym miejscu.

Bardzo często można spotkać zdjęcia załóg czołgów i dział pancernych, gdzie żołnierze mają ocieplane tylko spodnie, a kurtka jest standardową czarną sukienną kurtką wojsk pancernych.

Czasami trudno jest jasno określić, czy ciemne spodnie widoczne na zdjęciu, są sukienne, czy ocieplane, tylko nie zostały odwrócone na białą stronę.

Nawet podczas działań w zaśnieżonym terenie, można spotkać kurtki odwrócone na białą stronę, a spodnie pozostały szare.

Można też spotkać żołnierzy w zestawach: maskująca ocieplana kurtka-szare ocieplane spodnie, co może dowodzić, że z tym ukompletowaniem zimowych sortów bywało różnie…

Jako ciekawostkę, można nadmienić, że z braku ocieplanej odzieży, używano radzieckich kufajek.

Co więcej, ocieplane odwracalne kurtki, upodobali sobie Alianci; w tym Amerykanie, Anglicy, żołnierze 1. Armii Wojska Polskiego. Tu przypadki występowania owych kurtek były zapewne incydentalne, ale były. Dla osób lubujących się we wszelkich „nietypowościach”, dla których ciekawsze są wyjątki niż reguła, może być to sporą ciekawostką.

Podsumowując, występowanie na inscenizacjach w niekompletnych ocieplanych zestawach, nie jest niczym zdrożnym ani błędnym. Mam nadzieję, że kolejna „Urban Legend” została choć trochę odmitologizowana.

Opracowanie:
Krzysztof „Willi” Zawiliński
Andrzej „Steiner” Skolik
Foto:
Internet

 


 

4
Oceń (25 głosów)

 

 

Mundur zimowy Wehrmachtu - mity i legendy - opinie i komentarze

StadlerStadler
0
Nie rozumiem dyskusji na ten temat.

1. Komplety zimowe wydawano kompletami. Nie osobno.
2.  Jeśli robiło się cieplej, to logiczne, że nikt się nie chciał kisić we własnym sosie. Zdejmował sobie trochę wdzianka... Czemu częściej widać "niekompletne" zestawy bez ciepłej kurtki? Bo górną częścią ubioru można lepiej regulować własny komfort termiczny.  Poza tym przy ziemi zawsze zimniej :-P
3. Dokumentacja fotograficzna w przytłaczającej wielkości ukazuje komplety, w dalszej kolejności same spodnie ocieplane. Osobnicy w spodniach samych spodniach sukiennych to promil całości. Nie rozważam tu logiki braku ich występowania.
4. Wiemy dobrze, że wyposażenie rekonstruktorów w same kurtki ocieplane z pominięciem spodni ocieplanych wynika nie z chęci zróżnicowania swoich sylwetek, a raczej ze zwykłego olewajstwa.
(2011-12-06 00:00)
Stary KojotStary Kojot
0
Z tym olewajstwem, to bym nie generalizował. Być może są i tacy. Niemniej, na zdjęciach są żołnierze w niekompletnych sortach zimowych, a jeśli fotografie z epoki są jakimś źródłem wiedzy o wyglądzie, to chyba można się na nich opierać...? (2011-12-06 00:00)
Slajmi130Slajmi130
0
Opierając się na fotografiach moim zdaniem więcej jest mundurów zimowych kompletnych. poza tym należy sobie zdawać sprawę z tego że zdjęcia są robione w różnych warunkach, bojowych i nie bojowych, często prywatnymi aparatami i przez swoich kompanów z armii, jak też przez korespondentów wojennych. Zróżnicowanie mundurowe typu kurtka w kamuflażu- spodnie szare jest najprawdopodobniej wynikiem, albo zużycia, lub zgubienia lub też z innego powodu jednej z częsci kompletu umundurowania. Uzupełnianie brakujących elementów umundurowania zapewne było w sposób przypadkowy, czyli wydawano to co brakuje niezależnie od koloru.Noszenie umundurowania zimowego było również bardzo zróżnicowane, noszono je w różnoraki sposób, prawdopodobnie zależnie od aktualnych potrzeb samego żołnierza, sama kurtka, same spodnie, spodnie na szaro- kurtka na biało itp.Trudno sobie wyobrazić że żołnierze np w garnizonie, czy obozie będą łazili w spodniach ocieplanych przy -3 stopniach ciepła. Co innego przy -30 stopniach celsjusza w warunkach bojowych itp. Tak czy siak, jesteśmy rekonstruktorami i jak sama nazwa wskazuje rekonstruktor powinien jak najwierniej odwzorować umundurowanie, i  mieć moim zdaniem komplet umundurowania. To czy go nosi czy nie to jest już jego sprawa i zależy od jego sumienia rekonstruktorskiego. Zapewne brak niektórych elementów w środowisku jest często podyktowane brakiem środków finansowych, ale też nie tylko....
(2011-12-06 00:00)
harnasharnas
0
Co do niekompletnych sortów  jak ktoś się uprze znajdzie zdjecia żołnierzy w komzach ministrantów ubranych jako narzutki maskujące -albo  poowijanych w zwykłe prześcieradła  białe chust obrusy itp.(ale czy to była norma)?
Co do olewactwa sam znam kilka osób którym szkoda grosza na spodnie (i doskonale  zdają sobie sprawę ,że nie są  do końca poprawnie umundurowani )ale taki babol przejdzie  z przymrużeniem  oka

Oczywiście kij ma dwa końce

Z drugiej strony jeżeli ktoś decyduje się z jakiegoś powodu  na odtworzenie konkretnej sylwetki potwierdzonej zdjęciowo  nie można mu niczego zarzucić
(2011-12-06 00:00)
MichaelHMichaelH
0
Autorom artykułu proponowałbym spróbować przenalizować zdjęcia które wstawili nie jedynie pod kontem obecności/braku kurtki lub spodni ocieplanych a sytuacji które mają na nich miejsce. Na zdjęciach ( 2 , 3 ) można zaobserwować całkowity brak śniegu co sugeruje porę wiosenną. Wypada również zwrócić uwagę na ubiór pozostały postaci na zdjęciach ( całkowity brak jakichkolwiek elementów ubioru i wyposażenia zimowego ). Tak jak napisał kolega Stadler podczas  wzrostu temperatury ,,nikt nie chciał się kisić we własnym sosie,, i z takim przypadkiem mamy tu właśnie do czynienia. Z kolei w zdjęcia załóg czołgów i innych pojazdów pancernych ( 20 , 21 , 22 , 23 ) nie są dobrym przykładem. Wystarczy przeczytać dosłownie jedną książkę zawierającą wspomnienia niemieckich pancerniaków żeby dowiedzieć się iż noszenie kompletów zimowych , a zwłaszcza kurtek , uniemożliwiało często wydostanie się z pojazdów. Dlatego w przypadku załóg wszelkiej maści czołgów czy niszczycieli czołgów komplety zimowe  były często zdekompletowane lub w ogóle nie noszone. Drugą grupą którą bardzo często widuje się bez jednego z elementów ocieplanych kompletów zimowych , a zwłaszcza spodni , są artylerzyści ( fot. 11 ). Wynikało to zapewne z dużej ilości ruchów jakie trzeba było wykonywać podczas obsługi tego typu broni , co prowadziło do znacznego wzrostu temperatury ciała , a mówiąc bardziej po ludzku było im po prostu za ciepło. Niekompletne umundurowanie zimowe , zauważamy również  u kadry dowódczej ( fot. 4 , 19 , ). U jeńców , którzy moim zdaniem nie są dobrym przykładem w przypadku naszej rodzimej rekonstrukcji bo chyba nikt nie robi inscenizacji czy sesji zdjęciowych pt ,, W obozie jenieckim ,, ( fot 26 ). W przypadku zdjęcia nr 7 ewidentnie mamy do czynienia z pełnymi kompletami zimowymi. Zdjęcie nr 25 zrobione podczas ofensywy w Ardenach a kurtę zimową nosi żołnierz amerykański tak więc nie wiem czemu znalazł się jako przykład w tej galerii. Zdjęcie nr 27 przedstawia grupę francuzów z 33 ,,Charlemagne,, u ich stóp można zauważyć leżącą na ziemi stertę ubioru , do której zdjęcia zapewne zostali zmuszenie. Spodnie , bluzy mają tak więc najprawdopodobniej na zieli leżą płaszcze lub kurtki.

Moim zdaniem noszenie niekompletnych ocieplanych zestawów, nie jest niczym zdrożnym ani błędnym ale tylko w konkretnych przypadkach popartych logicznym uzasadnieniem.


(2011-12-07 00:00)
MichaelHMichaelH
0
Zapomniałem jeszcze dodać że główne zdjęcie tego artykułu doskonale obrazuje to w jakim stosunku powinny moim zdaniem występować pełne komplety zimowe do zdekompletowanych. Tymczasem w naszym kraju jest na odwrót a często nawet gorzej.
(2011-12-07 00:00)
kilerkiler
0
A biorąc pod uwagę biel kurtki tego jednego bez spodni ocieplanych w stosunku do jego kolegów to albo jakiś żołnierz tyłowy, albo pierze w arielu ;) (2011-12-07 00:00)
Otto KohlOtto Kohl
0
Tekst słaby i tendecyjny, nie wiem co autorzy starają się osiągnąć, chyba tylko usprawiedliwić swój błędny wizerunek na wielu imprezach. Kurtka zimowa noszona ze spodniami sukiennymi to BARDZO RZADKI widok ! W 99% zdjęć żołnierze nosza pełne komplety , chyba że są to zdjęcia robione na tyłach lub w czasie odpoczynku.
(2011-12-07 00:00)
bartekmarbartekmar
0

...Kij w mrowisko...

Temat wart dyskusji - ja osobiście uważam, że rekonstruujemy regułę, a nie wyjątki - regułą był regulamin, a według niego żołnierzowi przydzielano komplet, czyli spodnie i kurtkę ( + "drobiazgi" jak podhełmówka i rękawice). Jak Kolega wyżej zauważył zawsze znajdzie się zdjęcie z nietypowym ubiorem, maskwaniem, bez spodni, bez kurtki, itp., ale to był ułamek promila w ogólnej liczbie żołnierzy na froncie. Myśle, że można czasem pozwolić sobie na "smaczki" mundurowe, ale to może być jeden, dwóch ludzi, ale nie cała grupa. Usprawiedliwianie braku  np. spodni tłumacząc - "bo są takie zdjęcia" - jest dla mnie nie na miejscu. Repliki kurtek i spodni zimowych są łatwo dostepne na rynku, gorzej jest chyba z butami zimowymi. Notabene, temat butów na "zimę" dla żołnierzy niemieckich też jest ciekawy... ( sam mam z tym problem :)

Pzdr

(2011-12-07 00:00)
kapitan Kootkapitan Koot
0
A ja zapytam z ciekawości - bo nie wiem - jak się miała w WH sprawa z maskowaniem. Czy jakaś instrukcja przewidywała sposób używania kurtek i spodni białym do wierzchu w zależności od warunków terenowych? Bo już powojenne instrukcje np. USA przewidywały, że całość białego nosi się tylko na bezleśnej zaśnieżonej powierzchni lub gdy drzewa są pokryte śniegiem; natomiast gdy śnieg leżał na ziemi, a drzewa nie były ośnieżone zalecano używanie tylko białych spodni. (2011-12-07 00:00)
WilliWilli
0
Panowie,

zacznę od tego, że nie jest naszym celem (tj. moim i Steinera) tworzenie teorii, które mają usprawiedliwić rzekomo błędny wizerunek. Nie jest też tak, że określony pogląd budujemy na podstawie jednego czy kilku zdjęć, bo i my w swoim czasie trochę czasu poświęciliśmy na to, aby zagadnienie "kurtek i sukiennych spodni" rozgryźć dość dokładnie. Powiem więcej, także jesteśmy zwolennikami tzw. reguły w rekonstrukcji (co nie znaczy, że "wyjątkowość" czy "zwyczaje frontowe" są przez nas odrzucane), ale oprócz tego zwracamy nie mniejszą uwagę na regulaminy i wytyczne.
Wspominam o tym, bowiem w przypadku zestawu: kurta zimowa plus spodnie sukienne, warto wziąć pod uwagę właśnie wytyczne do rozkazu (wprowadzającego ten typ sortów zimowych do użycia), które jak sądzę, powinny być dla niemal każdego rekonstruktora punktem wyjścia.

Innymi słowy, rozkaz z dnia 19.04.1942 roku wydany przez OKW, wprowadzający nowy typ sortów do użycia (kurtki zimowe, spodnie etc.) zawierał także wytyczne, co do ich zastosowania i podziału (ten rozkaz został później uaktualniony, co było związane z wprowadzeniem sortów w kamuflażu pod koniec 1943 roku). A tam jest właśnie mowa o tzw. lekkim, średnim i ciężkim sorcie zimowym i o jego najróżniejszych konfiguracjach (z zastosowaniem spodni, kurtki, kożuchów itd.itd.). Zwracam szczególną uwagę na tzw. lekki sort zimowy, który zakładał wykorzystanie samej kurtki (w odróżnieniu od innych sortów, nie w nim mowy o spodniach) !!!
Oznacza to ni mniej ni więcej, iż konfiguracja z samą kurtką była uwzględniona w wytycznych do rozkazu.
Nie wszędzie panowała zima z 30 (albo i więcej) stopniami mrozu. Warto o tym pamiętać.

Podsumowując zaznaczę raz jeszcze, iż nie kwestionuję faktu, gdzie zasadniczo kurtki wydawano razem ze spodniami (istotnie, zdjęć z takimi zestawami jest lwia część), ale nie mogę się zgodzić z tym, że prezentacja sylwetek bez "ocieplanych" spodni jest traktowana jako błąd, niedokładność czy przejaw niechlujstwa rekonstrukcyjnego (o braku pieniędzy i innych fantasmagoriach nie wspominając). Wytyczne do rozkazu taką ewentualność przewidują, są zdjęcia, które takie postaci przedstawiają (pojawia się tym samym pytanie o to, kiedy można używać określenia wyjątkowe ?), nie widzę więc problemu w tym, aby i takie sylwetki prezentować.

Idąc dalej (bo pojawiły się takie odniesienia), żołnierze w bardzo różny sposób pozbywali się czy to kurtek (jak ktoś wspomniał, bo było mu gorąco) czy spodni (także mogło się zagrzać tu i tam) i faktycznie, bardzo często miało to związek z rodzajem pełnionej służby (z pozbywaniem się sortów zimowych przez pancerniaków trudno mi się tak do końca zgodzić, ale pewna część być może tak robiła - w jakich wspomnieniach o tym pisano ? Prosiłbym o podanie autora i tytułu książki. Chętnie doczytam. Trochę wspomnień pancerniaków przerobiłem i nie przypominam sobie wzmianek na ten temat, ale może coś przeoczyłem).
Nie można jednak wykluczyć tego, że takie sylwetki się pojawiają i nie jest to sprawa wyjątkowa (a swoją drogą wyjątkowa to ile ? Czy 1 na 100 czy 1 na 1000 ?), bo nawet jeśli to jak tą wyjątkowość zdefiniować ?

Kończąc dodam jeszcze jedno, zdania są różne, argumentacja dla jednych słabiutka, dla innych wystarczająca. Jak widać przyjdzie pozostać przy swoich zdaniach i je uszanować. Ja na siłę nikogo przekonywać nie zamierzam, zwracam jedynie uwagę na to, że armia niemiecka w zakresie umundurowania była bardzo różnorodna i trudno jest (w moim odczuciu) opierać się tylko na jednym, przyjętym schemacie.

Pozdrawiam
Willi
(2011-12-07 00:00)
ShimanShiman
0
Dodałbym jeszcze jeden wyjątek spotykany na epokowych zdjęciach - kierowców samochodów jak na zdjęciu 5. W tym przypadku brak ocieplanych spodni jest chyba też zrozumiały... Jak dla mnie (choć spodni jeszcze nie zdążyłem nabyć) sprawa jest zbliżona do nagminnie wykorzystywanych panterek maskujących.
(2011-12-07 00:00)
OjciecOjciec
0

i tyle w tej dyskusji
(2011-12-07 00:00)
harnasharnas
0
Sprawa panterek WH to chyba kolejny kij w mrowisku- było ich stosunkowo mało więcej było pokrowców na hełmy a najwięcej zelt (które akurat były bardzo często stosowane jako element maskujący) Stosunkowo dużo było również kompletów zimowych  w splintera- A wysyp panterek na inscenizacjach  w takich ilościach to chyba pobożne życzenie żołnierzy z przed 70 lat (zapewne chcieli by wtedy  mieć ich takie ilości )  Chyba najlepiej dobrane proporcje ilościowe  elementów maskujących  przypadających na przeciętny oddział żołnierzy WH zostały pokazane w filmie Stalingrad) kilka pokrowców na hełmy i na tym koniec
(2011-12-07 00:00)
kilerkiler
0

Willi - próbowałem dotrzeć do rozkazu na który się powołujesz, niestety jak dotąd bezskutecznie. Narazie trafiłem na coś takiego:

//books.google.pl/books?id=rAxUyJ7Z3jQC&pg=PT18&lpg=PT18&dq=order+clothing+winter+19+april+1942&source=bl&ots=Axlzz3AR-E&sig=M89YKVpbqVRK7pXZE7nXK_dVR_o&hl=pl&ei=s9zfToSgEMSM4gS44pXDBg&sa=X&oi=book_result&ct=result&resnum=1&sqi=2&ved=0CCQQ6AEwAA#v=onepage&q=order%20clothing%20winter%2019%20april%201942&f=false

Jeśli dobrze rozumiem autorzy twierdzą, że w nie chodzi o 3 typy stroju, tylko o 3 grubości warstwy ocieplającej w kompletach zimowych. Masz może dostęp do oryginalnego tekstu tego rozkazu, żeby rozwiać wątpliwości?

(2011-12-07 00:00)
OjciecOjciec
0
i tutaj bym się zgodził z postem wyżej.
Jestem skłonny stwierdzić że najwięcej kompletów maskujących można by zaleście w oddziałach wchodzących do walki albo tworzonych na tyłach żołnierz w okopie w zimę ubierze się we wszystko co tylko doje ciepło a z chodząc z  frontu ma na sobie takie szmaty które tylko można spalić i zniszczyć . Może koledzy którzy byli w wojsku i na zimowych poligonach wiedzą że człowiek na siebie założy wszystko byle nie marznąc i pewnie ta reguła była taka sama i 70 lat temu.
(2011-12-07 00:00)
WilliWilli
0
Ten wątek jakiś czas temu przerabiałem, ale kwestia ocieplenia (a konkretnie warstw i ich ilości czy klas, jak się spotkałem w jednym z opracowań) to jeszcze inne zagadnienie, choć oczywiście i tu można się spotkać z gradacją na lekki, średni i ciężki (tak jak w linku).
Treści rozkazu nie mam, ale polecam lekturę stron 160-162 z książki, której tytuł zamieściłem w powyższym tekście. Tam są zarówno wytyczne jak i kwintesencja samego rozkazu.
Coś jeszcze można znaleźć w książce o kamuflażu WH (Camuflage Uniforms of the German Wehrmacht - Wernera Palinckx-a), a konkretnie na stronach 159-227, ale książka Angolii jest pod tym względem dokładniejsza (mimo to opracowanie Palinckx-a ma sporo zdjęć, głównie kompletnych zestawów, co obiektywnie przyznaję).

Willi
(2011-12-07 00:00)
InkwizytorInkwizytor
0
A kto z was drodzy koledzy założył kiedyś spodnie ocieplane, kurtkę całe oporządzenie i złapał karabin i musiał wyleź na górę, albo pobiegać w takim stroju chociaż pół godziny? Gwarantuje że kurtka zdaje jeszcze egzamin ale w spodniach - sorry za wyrażenie - jaja ugotowane. Spodnie zdają egzamin w temp. od -20 w dół. Mam komplet ale nie używam go na reko nigdy w całości tylko z tego właśnie względu że jest w nim za ciepło. A poza tym jeśli ktoś czytał to jeżeli ciepło jest w głowę i splot słoneczny to ciepło jest całemu ciału (wyjątkiem są stopy i dłonie). Regulamin regulaminem ale w warunkach frontowych nadawał się tylko w jednym celu... - myślę że wiecie w jakim i nie muszę pisać :) (2011-12-08 00:00)
InkwizytorInkwizytor
0
A i jeszcze jedno - nawet oporządzenia były niekompletne a nawet mundury dwóch różnych wzorów więc to temat rzeka i można dyskutować po sądny dzień co jest zgodne z regulaminem, co ze stanem faktycznym a co jest na zdjęciach.
(2011-12-08 00:00)
cbrcbr
0
"A kto z was drodzy koledzy założył kiedyś spodnie ocieplane..."

To w czerwcu i sierpniu nie zakładaj hełmu z bluzą bo za gorąco.
(2011-12-08 00:00)
InkwizytorInkwizytor
0
1. W hełmie jest chłodniej niż w czapce czy furażerce.2. Jeśli chodzi o bluzę to zawsze możesz iść do cienia poza tym wcale nie jest w niej aż tak ciepło 3. Cały komplet zimowy zdał egzamin gdy siedzieliśmy całą noc na polowaniu w całkowitym bezruchu4. Jeśli ktoś jest zmarzluchem to ubierze mundur sukienny + komplet zimowy a i tak będzie mu zimno5. Z Mojej strony temat zakończyłem. (2011-12-08 00:00)
cbrcbr
0
Kolega długo zajmuje się rekonstruowanie sylwetki żołnierza WH?
(2011-12-08 00:00)
harnasharnas
0
cyt. Inkwizytor (A kto z was drodzy koledzy założył kiedyś spodnie ocieplane, kurtkę całe oporządzenie i złapał karabin i musiał wyleź na górę, albo pobiegać w takim stroju chociaż pół godziny? Gwarantuje że kurtka zdaje jeszcze egzamin ale w spodniach - sorry za wyrażenie - jaja ugotowane. Spodnie zdają egzamin w temp. od -20 w dół. Mam komplet ale nie używam go na reko nigdy w całości tylko z tego właśnie względu że jest w nim za ciepło.)

To idąc tym tropem możemy pozamieniać stalowe hełmy na  takie z włókna -są  dużo lżejsze (tańsze) i kark po kilku godzinach biegania tak nie boli jak w stalowym na głowie
Ja bardzo przepraszam ale chyba  próbujemy odtworzyć sylwetkę żołnierza w możliwie najwierniej jak to możliwe  -albo robimy  odpustowy festyn i dorabiamy teorie  - bo za ciepło bo za ciężko itd

Co do tego czy ktoś kiedyś założył komplet  - i owszem  i to nie raz nawet przy -5  spodnie ocieplane  zdają egzamin ,a bez nich było by ciężko - tylko trzeba ich uzywac  zgodnie z ich przeznaczeniem czyli kilka lub kilkanaście  godzin w terenie -używając ich tylko na 30 minutowej inscenizacji faktycznie można sie spocić -żołnierze na froncie nie wybiegali z ciepłej sali gimnastycznej  na 30 minut  i pach z powrotem do ciepełka -czasami godzinami siedzieli w okopie i raczej jaj nie mieli ugotowanych
(2011-12-08 00:00)
Slajmi130Slajmi130
0

Kolego Inkwizytor.

Tak się składa niektórzy noszą mundur zimowy kompletny. o zerknij tu masz przykład : Ja mam na sobie komplet mundurowy (3 z lewej) http://www.dobroni.pl/fotka,boczki,34003

Zapewniam cie że nie było -30  a około zera stopni. Wcale nie było mi az tak gorąco żebym nie mógł wytrzymać, a o ile pamiętam odczuwałem raczej komfort termiczny.

 

 

 

(2011-12-09 00:00)
Slajmi130Slajmi130
0

Kolego Inkwizytor.

Tak się składa niektórzy noszą mundur zimowy kompletny. o zerknij tu masz przykład : Ja mam na sobie komplet mundurowy (3 z lewej) http://www.dobroni.pl/fotka,boczki,34003

Zapewniam cie że nie było -30  a około zera stopni. Wcale nie było mi az tak gorąco żebym nie mógł wytrzymać, a o ile pamiętam odczuwałem raczej komfort termiczny.

 

 

 

(2011-12-09 00:00)
Slajmi130Slajmi130
0

@Willi @Steiner

Musze powiedzieć ze fajny ten temat, co zpodaliście. Skłania do dyskusji i do poszukiwań. Takie kije w mrowisko od czasu doczasu są potrzebne w rekonstrukcji. Bo zmieniają często obyczaje.

Pozdrawiam

(2011-12-09 00:00)
WilliWilli
0
Panowie,

prawdę mówiąc, przysłowiowego kija w mrowisko można wkładać nie raz. Mrowisk jest wystarczająco dużo :-).
Co do sortu zimowego, to i ja z reguły noszę zarówno spodnie jak i kurtkę.
Raz jeszcze dopowiem, że nasz szerszy komentarza do całości nie ma na celu wywrócić tego, co widać na mnóstwie zdjęć. Chcemy jedynie pokazać, że taki zestaw (spodnie sukienne z kurtką) też się pojawiał, a ciągłe podkreślanie, że jest to błąd i rekonstrukcyjne nadużycie nie jest do końca uzasadnione.

Willi
(2011-12-09 00:00)
GibbonGibbon
0
Nikt nie neguje faktu występowania takiego zjawiska.
Chyba bardziej chodzi o skalę. Skąd inąd doskonale zobrazowaną na zdjęciu tytułowym.
A ja mam taki przykład. Również doskonale obrazuje skalę użycia poszczególnych elementów.

[IMG]http://i2.photobucket.com/albums/y34/adeptusmoronicus/Bundesarchiv_Bild_101I-277-0847-14_Russland_Soldaten_auf_Marsch_im_Schnee.jpg[/IMG]
(2011-12-09 00:00)
GibbonGibbon
0
<a href="http://s2.photobucket.com/albums/y34/adeptusmoronicus/?action=view&amp;current=Bundesarchiv_Bild_101I-277-0847-14_Russland_Soldaten_auf_Marsch_im_Schnee.jpg" target="_blank"><img src="http://i2.photobucket.com/albums/y34/adeptusmoronicus/Bundesarchiv_Bild_101I-277-0847-14_Russland_Soldaten_auf_Marsch_im_Schnee.jpg" border="0" alt="Photobucket"></a> (2011-12-09 00:00)
GibbonGibbon
0
Szlag by trafił to dodawanie zdjęć. Skrypt forum jak zwykle do dupy.
Trudno.
http://i2.photobucket.com/albums/y34/adeptusmoronicus/Bundesarchiv_Bild_101I-277-0847-14_Russland_Soldaten_auf_Marsch_im_Schnee.jpg
(2011-12-09 00:00)
GibbonGibbon
0
GibbonGibbon
0
Ostatni link działa.
Swoją drogą Panowie, moglibyście coś poczynić w kwestii dodawania zdjęć w komentarzach.
Ja wiem że jest to kupny portal z gotowym layoutem i skryptem, ale można by zawalczyć.
Byłoby to duże usprawnienie.
(2011-12-09 00:00)
cbrcbr
0
Kolo po prawej ma pomalowanego K98k.

(2011-12-09 00:00)
cbrcbr
0
po lewej. Funkcja edytowania postów też przydało by się.
(2011-12-09 00:00)
Stary KojotStary Kojot
0
W kwestii bielonego ekwipunku i broni, to na fotach można znaleźć przykłady, że WSZYSTKIE elementy mogły być bielone. Puszki, ładownice, szelki, skrzynki amunicyjne, lornetki. Także broń, od Mausera 98k, poprzez MP40, SWT 40 do StG44.http://forum.dobroni.pl/f,wehrmacht-waffen-ss-jager-ski-jager,10172,0.html (2011-12-10 00:00)
RedakcjaRedakcja
0
Funkcja edytowania postów znajduje się:-) (2011-12-12 00:00)
argoargo
0
Od siebie dodam ze w górach ten zestaw nie sprawdza sie kompletnie ( o ile kurtka jeszcze obleci, to spodnie przy dłuzszym marszu to kompletna porażka), testowalismy to na kilku imprezach  przy temperaturach rzedu -10 stopni w dzień, ( a prywatnie testowalem to na polowaniu - jedyny sens to zasiadka ;-) ) dlatego na taka okolicznosc mam spodnie białe, ale bez ocieplenia, zakladane bezposrednio na sukienne, zauwazyc nalezy ze to umundurowanie bylo opracowane jednak nie dla naszej strefy klimatycznej, a dla  "ruskich mrozow" kóre sa zdecydowanie silniejsze niz nasze zimy, zwłaszcza te ostatnie.

(2011-12-18 00:00)
Stary KojotStary Kojot
0
Doszło trochę nowych zdjęć. (2012-01-03 00:00)
ortograf8ortograf8
0
Włączając się do dyskusji, to co do zdjęć jak wyżej było powiedziane były robione w rożnych sytuacjach, dlatego w zdjęciach pozowanych są pełne i przy dużym mrozie to tak ale przymałym mrozie to każdy woli w samej bluzie. (2013-01-20 00:00)
okejosokejos
0
mieliśmy (ci co byli) okazje testowania róznego rodzaju ociepleń na Ardenach w Belgii. tam było: 3 dni w jednych ciuszkach. stała temperatura i ciagłu opad deszczu. od siebie powiem ze do chodzenia uzywałem ocieplanej bluzy i czarnych pancernych spodni i było mi ciepło. do czołgu bluże zdjemowałem - dla wygody. tam najlepiej chyba sprwadziły sie plaszcze. (2013-02-20 00:00)

skomentuj ten artykuł