Moje spojrzenie na defiladę 15 sierpnia 2009 roku

/ 5 komentarzy / 10 zdjęć


Już za nami tegoroczna defilada z okazji Święta Wojska Polskiego. Chciałbym zaprezentować parę krótkich filmów nakręconych przeze mnie podczas przemarszu kolumny rekonstrukcyjnej. Mam nadzieję, że spodoba Wam się moje spojrzenie na defiladę oraz mam nadzieję, iż filmy te staną się dla nas wszystkich zapisem naszych umiejętności. Pozwoli to na szczegółową analizę i zwrócenie uwagi na to, co powinniśmy poprawić w przyszłości.

Jednoczęsnie chciałbym pogratulowac Wiesiowi - naszemu Szefowi, oraz pozostałym dekrowanym rekonstruktorom przed Pałacem Prezydenckim. Wasze odznaczenia, to uznanie przez Pana Prezydenta ważnej roli ruchu rekonstrukcyjnego w Polsce.

Zapraszam do obejrzenia filmów.



 


 

4
Oceń (4 głosów)

 

 

Moje spojrzenie na defiladę 15 sierpnia 2009 roku - opinie i komentarze

KrzyśkuKrzyśku
0
Ponieważ jestem malkontentem parę słów o minusach, bo jak wiadomo "rozchodzi się o to aby minusy nie przesłoniły nam plusów".
Co dobrze byłoby zmienic:
1. uważam, że skoro grupy rekonstrukcji historycznej dysponujące karabinami z bagnetami (okres napoleoński, powstańcy styczniowi) ida w defiladzie z bagnetami (co najmniej dwa razy dłuższymi) na karabinach, to nic nas nie zwalnia z nałożenia bagnetów na karabiny. Zwłaszcza, że przed wojną jedynym przypadkiem defilowania z bagnetami była obecnośc Prezydenta RP lub jego przedstawciela. Za żałosny uznaję w tych okolicznosciach argument, że może stac sie komuś kuku. Jak ktos ma takie obawy (w/w grupy nie zapatrzone w hełmy jakos ich nie mają), to niech trzęscie portkami w domu i ogląda defilade w telewizji. Po drugie niepoważne uważam tłumaczenie się, że" bagnet mi nie wchodzi na karabin". Panowie, to ja moge powiedziec mam za małe trzewiki i w defiladzie idę na boso. Na litośc boską zaopatrzenie się w odpowiedni bagnet nie stanowi dzisiaj problemu. Jezeli bagnet nie pasuje do konca do szyny, to trzeba albo go przeczyścic, albo odpowiednio podpiłowac szynę. To nie jest zadanie ani czaso, ani kosztochłonne. Pamiętam, że w zeszłym roku na defiladzie wielu kolegów poparło pomysł defilady pod bagnetami ... i nic.
2. Za niedopuszczalne uważam również branie udziału we współczesnych okularach. Ja sam mimo wady wzroku poprzednie 4 defilady szedłem bez okularów i to wystarczy, zeby widziec plecy kolegi przede mną. Okluary takie nalezy albo zdjąc, albo zaopatrzyc sie w oprawki przedwojenne (pełno ich na allegro) i wstawic sobie szkła. Zupełnie nie rozumiem kolegi, który odmówił zdjecia okularów.
3. To niby niewielki szczegół, ale istotny. Warto zaopatrzyc się w troki skórzane nie malowane chamską brązową farbą. To nie jest wydatek większy niz 3 piwa w knajpie.
4. I tu dokopię sobie sam. Mi i czesci pozostałych kolegów niestety halsztuk wypełz w trakcie przemarszu spod munduru. Obiecuję poprawę na przyszłośc. (2009-08-17 00:00)
KrzyśkuKrzyśku
0
Poprawka:

oczywiście rozchodzi się o to aby te plusy nie przesłoniły nam minusów (2009-08-17 00:00)
ArturGTArturGT
0
Na "wyróznienie" zasługuje również musztra cyrkowa w wykonaniu studentów z WAT. Ni pies ni wydra, ani nie historyczna, ani dzisiejsza. Gratuluję inwencji. Braków w ekwipunku nie będę wytykał - od lat nic się nie zmieniło. (2009-08-17 00:00)
marcin12345marcin12345
0
Bele bagnet ale szkoda że nikomu nic się nie sie nie stało. (2009-08-18 00:00)
GorkyGorky
0
Chciałbym zapytać czy macie jakieś uwagi co do Pułku Zuawów Śmierci? To Ci czarni z białym krzyzem na piersi (2009-08-20 00:00)

skomentuj ten artykuł