Mogiła Podolskiego Ułana

/ 8 komentarzy / 4 zdjęć


Spacerując po alejkach Wojskowych Powązek, odwiedzając groby Jazłowiaków w przededniu Dnia Wszystkich Świętych, przypadkowo natknąłem się na mogiłę, która sprawiła, że zatrzymałem się przed nią przejęty i wzruszony.
Jest ona 'przytulona' niemal do kwater Dziewcząt i Chłopców z harcerskiego baonu 'Zośka', a kryje szczątki Ich prawie rówieśnika,żołnierza, który oddał swoje młode życie w obronie Ojczyzny wcześniej od Nich, bo we wrześniu 1939 roku...
Zbigniew Kłopotowski urodził się w 1917 roku. Po maturze,wstąpił do Szkoły Podchorążych Rezerwy Kawalerii w Grudziądzu. Ukończył ja w porę, gdy złowieszcze 'czarne chmury' zawisły nad Polską. Wraz z dwoma kolegami,jako podporucznik rezerwy dołączył w połowie sierpnia 1939 roku do 12 Pułku Ulanów Podolskich. Akurat na mobilizację. Jego druhowie, ppor.Jan Rostek dostał przydział do 4 szwadronu, ppor. Andrzej Pawluk do 1 szwadronu. A Jemu wyznaczono funkcję dowódcy 3 plutonu w 3 szwadronie, dowodzonego przez rtm. Jerzego Hollaka.
W szeregach tego szwadronu ppor. Kłopotowski walczył w boju pod Mokrą w dniu 1 września, mając żołnierskie szczęście przeżyć tę krwawą walkę, która pochłonęła większość szwadronu, wraz z jego dowódcą. Niestety nie na długo...
Ludwik Głowacki w swej pracy 'Obrona Warszawy i Modlina w tle kampanii wrześniowej 1939' podaje jako datę Jego śmierci dzień 8 września w rejonie Cyrusowej Woli,gdzie 12 Pułk Ułanów Podolskich stracił około 30 poległych ułanów,w tym jednego oficera. Mnie jednak zaintrygował napis na grobie, wskazujący czas śmierci. Wynika z niego, że ppor. Kłopotowski otrzymał tygodniowe 'odroczenie' od śmierci. Poległ bowiem 13 września, a więc w boju pod Cyganką w rejonie Mińska Mazowieckiego,gdzie min. został wybity w walce 2 szwadron pułku wraz ze swoim dowódcą, rtm. Olgierdem Surynem.
Po zakończeniu działań wojennych ekshumowany, został złożony do grobu na Wojskowych Powązkach. Był potem 'niemym świadkiem', kiedy wokół miejsca Jego wiecznego spoczynku zaczęły się zapełniać nie za niedługo powstańcze kwatery.
Do wianuszka mogił, które odwiedzam przy każdej okazji, przybyła kolejna, która jak inne,pobudza w sercu pamięć tamtych odległych lat.I pamięć o Tych młodych 'nieśmiertelnych', którzy broniąc Ojczyzny zapełnili kwatery wojenne w całym naszym kraju.
Spijcie spokojnie,nie jesteście sami !

 


 

5
Oceń (4 głosów)

 

 

Mogiła Podolskiego Ułana - opinie i komentarze

dabwoj1dabwoj1
0
Krzyśku "Pokrewna Duszo" przyjmij moje pozdrowienia. Faktycznie szlaki i refleksje w takie dni mamy podobne. Również zwrócenie uwagi na niedokładności jakie z upływem czasu zakradają się świadczy, iż nie jest nam to obojętnie. (2013-11-02 00:00)
CezarCezar
0
Na tę mogiłę natknąłem się z kolegami kilka lat temu, podczas ceremonii pogrzebowej gen. Gutowskiego. Nikt nie napisałby ładniej o tym oficerze, jak Ty to teraz zrobiłeś. W imieniu własnym i członków Koła- dziękuję i pozdrawiam. (2013-11-02 00:00)
formoza58formoza58
0
Dziękuję...Przy okazji natknięcia się przypadkiem na te mogiłę,zadałem sobie pytanie.Ile jeszcze takich odkryć ?Wojskowe Powązki znam od czasów,kiedy jako uczniowie szkoły podstawowej (kurcze,to już prawie pół wieku temu) całą klasa chodziliśmy porządkować groby przed świętem Wszystkich Świętych.Ba...w młodzieńczych latach chodziło się z dziewczyną do tego "parku historii",który nigdy według mnie nie był smutny i ponury.Co raz to nowe odkrycia na cmentarzu uzupełniały wiadomości nabyte w opracowaniach.Bogatszy o wiedzę o Nich,gdy odwiedzałem miejsca Ich wiecznego spoczynku czułem,że wytworzyła się między nami jakaś niezrozumiała,pozytywna więż.Jak bym Ich znał...To bardzo miłe uczucie. (2013-11-02 00:00)
agdar7agdar7
0
Właśnie dzięki takim wpisom są-,,młodzi i nieśmiertelni,,? Należy się wielki szacunek wszystkim tym którzy pamiętają ,czy to zapalając znicz ,kładąc wiązankę , opisują ich historię. (2013-11-02 00:00)
JermarJermar
0
Witam, w zupełności zgadzam się z tym co Koledzy napisali powyżej, według mnie każda zaduma, chwila refleksji nad tymi co odeszli jest bardzo ważna i istotna. Co się zaś tyczy niejasności dotyczących postaci ppor.Zbigniewa Kłopotowskiego sięgnąłem po książkę „Mokra Działoszyn 1939 Dzieje wielkich jednostek Grupy Operacyjnej „Piotrków” w pierwszych dniach kampanii 1939” autorstwa Andrzeja Wesołowskiego i Juliusza S. Tyma, gdzie w rozdziale – Obsada personalna Wołyńskiej Brygady Kawalerii na dzień 1 września 1939 roku znalazłem następujący zapis dotyczący ppor. Zbigniewa Kłopotowskiego , ppor. Jana Rostka i ppor. Andrzeja Pawluka. : dowódca III plutonu ppor. Zbigniew\ Kłopotowski (XVI promocja SPK CWK 1939, 15 sierpnia 1939, lok. 26 ) dowódca II plutonu ppor. Jan Rostek (XVI promocja SPK CWK 1939, 15 sierpnia 1939, lok. 65 ) dowódca I plutonu ppor.. Andrzej Pawluk (XVI promocja SPK CWK 1939, 15 sierpnia 1939, lok. 48 ) Z zapisów tych wynika, że ppor. Zbigniew Kłopotowski był absolwentem Szkoły Podchorążych Kawalerii Centrum Wyszkolenia Kawalerii w Grudziądzu, a nie Szkoły Podchorążych Rezerwy Kawalerii, dotyczy to również pozostałych wymienionych oficerów. Pragnę zaznaczyć, ze nie jestem znawcą tematu, ale wg mnie jest to jakaś nieścisłość. Jeżeli chodzi o miejsce i datę śmierci znalazłem na stronie www.bohaterowie1939.pl wpis dotyczący ppor. Zbigniewa Kłopotowskiego. http://www.bohaterowie1939.pl/polegly,klopotowski,zbigniew,6054.html Autor wpisu opiera się o publikację Głowacki L., Obrona Warszawy i Modlina na tle kampanii wrześniowej 1939, Warszawa 1985, s. 160 , a tam występuje data śmierci podporucznika w dniu 08.09.1939r . , inny jest natomiast szwadron , występuje tu III pluton 1 szwadronu, a w początkach września dowodził III plutonem 3 szwadronu pod dowództwem rtm. Jerzego Holaka ... ?? Pozdr. (2013-11-03 00:00)
formoza58formoza58
0
Dzięki za sprostowanie,ja niestety nie dotarłem do pracy Juliusza...W londyńskim wydaniu "Ułanów Podolskich" podano,że był dowódcą plutonu w 3 szwadronie.To,że wg.Głowackiego dowodził plutonem w 1 szwadronie nie dziwi,bowiem po krwawych walkach pułku nastąpiły prawdopodobnie "roszady" personalne.3 szwadron jako pierwszy ze względu na olbrzymie straty, zasilił swoimi niedobitkami inne szwadrony.Z kolei w "Bohaterach 1939" data śmierci figuruje jeszcze inna (bodajże 18 wrzesnia) jakby z"zpowietrza" bez podania miejsca.Tak,że chyba najbardziej autorytatywna data jest ta umieszczona na grobie. Pozdrawiam (2013-11-03 00:00)
formoza58formoza58
0
Sprostowanie...W "Bohaterach 1939" dodano 19 września w rejonie Mińska Mazowieckiego.Tak,że kompletnie data "z powietrza",bez podania żrodeł,co jest tym dziwniejsze,że redaktorzy tego portalu skrupulatnie sprawdzają żródła,pilnując dokładnie,aby w każdym biogramie były umieszczone zgodnie nawet przecinki i kropki... (2013-11-03 00:00)
wojciech-fiedurwojciech-fiedur
0
Odnośnie wymienionych trzech świeżo upieczonych podporuczników z grudziądzkiej Szkoły Podchorążych Kawalerii, ich przydział w 12 Pułku Ułanów Podolskich, na podstawie obsady: (prawdopodobnie przepisanej z opracowania Mieczysława Bielskiego: Grupa Operacyjna „Piotrków” 1939.) http://www.dws.org.pl/viewtopic.php?f=159&t=132147&start=0 =========== 12 PUŁK UŁANÓW PODOLSKICH Dowódca – płk Andrzej Kuczek [.....] I szwadron Dowódca – por. Stanisław Raczkowski 3 pluton – ppor. Zbigniew Kłopotowski [.....] III szwadron Dowódca – rtm. Jerzy Józef Hollak 3 pluton – ppor. Jan Rostek [.....] IV szwadron Dowódca – rtm. Feliks Pruszyński 3 pluton – ppor. Andrzej Pawluk =========== Dwa i pół roku później porucznik Jan Rostek znowu znalazł się w okolicach Mokrej (45km na płd-wschód) zrzucony jako cichociemny na placówkę "Trawa" koło Przyrowa, 27/28 marca 1942 akcja "Boot". Pozdrawiam, W. (2017-02-09 14:25)

skomentuj ten artykuł