Modlitwa jeńca

/ 4 komentarzy

W dokumentach po moim zmarłym wuju Brunonie Frąckowskim, znalazłem między innymi rękopis Modlitwy jeńca. Pisany drobnym maczkiem. odczytania tego i przeniesienia na papier podjął sie Piotr Ochociński - Owca z Torunia.
Oto i ta modlitwa
Modlitwa jeńca
I
Panie! Co słyszysz wszelki głos stworzenia,
Czy to symfonia gwiazd, planet, słońc, światów,
Czy jęk najcichszy ludzkiego sumienia,
Czy lot motyla, lekki szelest kwiatów…
Usłysz modlitwę grzesznika pokorną,
Co nie śmie wzbić się do twych stóp, o Panie,
Co płynie w przestrzeń wraz z pieśnią wieczorną,
O Twoje, Boże, żądać zmiłowania.
Wiem, żem jest prochem jeno i nicością,
I wielką trzeba nazwać myśl tę pychą,
Że wierzę z cała dziecięcą ufnością,
Iż ty usłyszysz mą modlitwę cichą.
Lecz ufam Panie, bo przecież musiałeś,
Gdy nasza smutna ziemia Cię gościła,
Do nieszczęśliwych, których uzdrawiałeś,
Idź, nie grzesz więcej, wiara cię zbawiła.
Więc ośmielone miłością Twą Boską,
Co na ten padół sprowadziła Ciebie,
Ręce me woła przepełnione troską,
Zlituj się Ojcze, który jesteś w niebie.
Daj nam o Panie pokój sprawiedliwy,
Niechaj brat krwawo nie morduje brata,
I niech odetchnie ten świat nieszczęśliwy,
Za krwią i łzami przepełnione lata.
Jakoś z niewoli egipskiej, o Panie,
Wywiódł przed laty Twój naród wybrany,
Tak i nas wywiedź, okaż zmiłowanie,
I zezwól ujrzeć nam ojczyste łany.
A naszych bliskich, o Boże miłości,
Miej w swej opiece potężnej i mocy,
Daj nam ich ujrzeć w zdrowiu i radości,
Huk dział niech nam ich nie spędza po nocy.
Daj głodnym chleba i dach na schronienie,
Niech mienie ludzi nie trawią pożary,
Wszak żeś, o Panie, dał nam objawienie,
Że li niemiłe są krwawe ofiary.
A braciom naszym, co padli wśród boju,
Albo wśród pożóg utracili życie,
Udziel, o Panie, wiecznego pokoju,
Nagródź cierpienia łaską swą obficie.
Dzięki ci Panie, żeś w swej łaskawości,
Żyć mi zezwolił dotąd wśród zawiei,
Że mi pozwalasz śnić wciąż o radości,
W nie zachwianej trwać zawsze nadziei.
Dzięki za troski, smutki i niedole,
Za poniewierkę i tęsknotę żrącą,
Spełnij, o Panie, swoją boską wolę,
Lecz daj mi serce miłością płonące.
Daj mi miłość, piękno, dobro, cnotę,
Strzeż od pokusy, zezwól żyć dla Ciebie,
Zaspokój wieczną mej duszy tęsknotę,
O Święty, Mocny, który jesteś w niebie.

II
Matko! Na świecie noc ciemna dokoła,
Burza szaleje, drogi dżdżem zalane,
Twe zagubione dziecko do Cię woła,
Biedne, bezradne dziecko zabłąkane.
Pośpiesz, o Matko co prędzej z pomocą,
Utul znękane serce ścięte lodem,
Ucisz strach dziecka przed grozą i nocą,
Skryj pod twym płaszczem przed mrożącym chłodem.
Wiem i pamiętam, o Matko Jedyna,
Żem nieraz zbłądził i Ciebie zasmucił,
Lecz pomnij Matko słowa Twego syna,
O marnotrawnym co do dom powrócił.
Wszakże o Matko, mimo nieprawości,
Serce me zawsze pełne było Ciebie,
Pełne gorącej wiary i miłości,
Ufne w Twe prawa w trosce i potrzebie.
Więc chodź niegodny, grzeszny, pełen winy,
Padam przed Tobą, Matko na kolana,
I twej litości błagam i przyczyny,
Ucieczko grzesznych, grzechem nieskalane.
Najpierw, o Matko tej co nie zginęła,
Udziel opieki mocnej i obrony,
Bo krwią serdeczną Twych dzieci spłynęła,
Królowo Polskiej, cierniowej Korony.
Pozwól, o Matko dożyć chwili cudu,
Kiedy tę naszą, polską, ojców ziemię,
Po długich latach rozłąki i trudu,
Ucałujemy, trosk składając brzemię.
Na Jasnej Górze, w Kodniu, w Ostrej Bramie,
Pozwól przed Twoim cudownym obrazem,
Paść na kolana, Twe pomocne ramię,
Uczcić pokornej wdzięczności wyrazem.
Uproś Matko u Boskiego Syna,
By naszych bliskich, sercom naszych drogich,
Miał w swej opiece, niechaj Twa przyczyna,
Wiedzie ich pośród niebezpieczeństw srogich.
A męczennikom, o Matko Jedyna,
Których tysiące legły w męce całe,
Uproś Koronę Niebieską u Syna,
O wiekuistą szczęśliwość i chwałę.
Dzięki Ci Matko, że pod Twą obronę,
Mogę się uciec w ciężkiej życia chwili,
Wierząc, że zawsze w nieszczęściu ochronę,
Znaleźli wszyscy, co Ciebie prosili.
Dzięki za słodkie uczucie i tkliwe(troski),
Które Ci mogę złożyć w karnej dani-
Za wszystkie chwile w mym życiu szczęśliwe,
Matko najmilsza, najłaskawsza Pani.
Pozwól mi godnie głosić Twoją chwałę,
W drogiej ojczyźnie wśród trudu i znoju,
Bym mógł Ci służyć przez istnienie całe,
Serdeczna Matko, Królowo Pokoju.

Autorstwo nieznane. Rekopis sporządzony przez ppor. Brunon Frąckowski
Oflag VI B Dössel. 1943 r.

 


 

5
Oceń (15 głosów)

 

 

Modlitwa jeńca - opinie i komentarze

jacbyd72jacbyd72
0
Piękna modlitwa. (2012-12-23 00:00)
zylkoszylkos
0
Szykuję miłą niespodziankę na temat:polnische Gefangene-fotek,aż,aż...może mój materiał będzie komuś nie wsmak...ale prawda w oczy kole!!!Już wkrótce na blogu.Tak z zapytaniem o przymusową pracę jeńców...czy wuj cuś dostał???Czy umarł nie doczekawszy się zapłaty za 6 lat pracy u Bauera??? (2012-12-24 00:00)
okejosokejos
0
ani wuj ani dziadek (woldenberg) nie pracowali z tego co wiem. dziadek był bardzo mało aktywny w obozie :D :D :D przez cały czas grali dzień w dzien w bydża... jedynie odrzucił propozycje podpisania folkslisty :D ale po wojnie to strach było z nim grac w brydża --- był niesamowity :D (2012-12-24 00:00)
Andrzej11cAndrzej11c
0
Cóż tu można komentować. Robi ogromne wrażenie.
(2012-12-25 00:00)

skomentuj ten artykuł