Miejsca pamięci - Leśniczówka Mękaliny.

/ 2 komentarzy / 10 zdjęć


Leśniczówka Mękaliny znajdowała się w pobliżu wsi Udrzyn. Tragiczne losy jej mieszkańców skłoniły mnie, aby dotrzeć do niej a raczej do pozostałości i chwilą zadumy uczcić ich pamięć. Mimo tablicy wskazującej drogę wiodącą w las trzeba uzbroić się w cierpliwość i podążać nią do celu wyprawy (pierwsza wyprawa zakończona niepowodzeniem z powodu wątpliwości czy dobrą drogą podążam). Ponieważ w niedalekiej okolicy, we wsi Udrzynek jest inna leśniczówka, w obronie, której swe młode życie oddali żołnierze AK, koniecznie musiałem odnaleźć drogę do Mękalin. Obydwie wyprawy udały się. Oto tragiczne wydarzenie, jakie się tam rozegrało.

Leśniczówka Mękaliny była placówką AK o kryptonimie „Mrowisko”. Punkt kontaktowy w obwodzie „Opocznik” gdzie mieściła się skrytka z dokumentacją Ośrodka „Poraj” z Poręby, skład broni i amunicji. Wędrowali tu łącznicy i działacze Związku Walki Zbrojnej, a następnie Armii Krajowej. Przygarniała wszystkich, którzy chcieli walczyć z okupantem. Była punktem kontaktowym dla jeńców wojennych.
25 grudnia 1943 r., w Święta Bożego Narodzenia, około godziny czwartej nad ranem oddział hitlerowski, który przyjechał z Ostrowi Mazowieckiej, otoczył leśniczówkę. Najprawdopodobniej w skutek donosu złożonego przez konfidentkę zatrudnionej w mleczarni (później wykonano na niej wyrok śmierci z rozkazu AK).
Mieszkańcy leśniczówki przygotowywali się do wyjścia na pasterkę do kościoła parafialnego w Porębie. W czasie wojennym odbywała się w godzinach rannych. Po godzinie czwartej gajówka była już otoczona.
Niemcy, w poszukiwaniu ukrytej broni, (o której mówił donos), przetrząsnęli niemal całą zagrodę. Nie znaleziono właściwie niczego konkretnego. Starosta powiatowy podał w meldunku z 27 grudnia 1943 r., że znaleziono zaledwie 2 karabiny, 3 pistolety i 70 sztuk amunicji.
Aby zmusić mieszkańców leśniczówki do mówienia zaczęto ich bić kijami lub kolbami karabinów, kłuto bagnetami. Jednak niczego się nie dowiedzieli. Ci jakże silni i niezłomni ludzie wybrali męczeńską śmierć. Meldunek niemiecki z 27 grudnia 1943 r. podaje, że w Mękalinach zginęło 10 osób (7 mężczyzn i 3 kobiety). W rzeczywistości pomordowanych było 9 osób (6 mężczyzn).

Oto, kim byli ludzie zamordowani, w Mękalinach:
Antoni Pieńkos
Urodził się 23 września 1881r. w Porębie Średniej Był gajowym w Mękalinach. Powołany został do wojska pod zaborem carskim i skierowany na wojnę rosyjsko-japońską (1904 – 1905). Przed I wojną światową objął gajówkę Mękaliny w ówczesnym nadleśnictwie Udrzyn, przeniesioną później do nadleśnictwa Jegiel. Był jedynym z najstarszych leśników w swoim nadleśnictwie i gajowym o najdłuższym stażu pracy w jednej gajówce. Cieszył się powszechną sympatią okolicznej ludności. Nazywano go „Dziadkiem”. Był także żołnierzem AK.. Zakatowany kijami i kolbami karabinów na klepisku w stodole.

Anna Pieńkos
Urodziła się 30 czerwca 1885r. w Porębie. Żona gajowego Antoniego. Została zastrzelona na podwórzu.

Stanisław Antoni Pieńkos
Urodził się 20 stycznia 1916r. w Mękalinach. Syna Antoniego i Anny. Był technikiem leśnym. Uczył się w Państwowej Średniej Szkole Rolniczej i Leśnej w Żyrowicach koło Słonima, którą ukończył w 1937r. Absolwenci tej szkoły odznaczali się gruntownym przygotowaniem do pełnienia leśnej profesji. Po otrzymaniu świadectwa został zatrudniony w nadleśnictwie Jegiel z siedzibą w Ślepiotach. Pracował najpierw jako praktykant leśny, a następnie na stanowisku sekretarza nadleśnictwa. Także żołnierzem AK. Zginął w spichrzu, pobity kijami a następnie zakłuty bagnetami.

Anna Kukwa (z domu Pieńkos)
Urodziła się 11 listopada 1910r. w Porębie Kocębach. Córka gajowego Antoniego, matka 2,5-letniego wówczas Andrzejka, który ocalał. Uczęszczała do gimnazjum w Wyszkowie. Zatrudniona w biurze nadleśnictwa w Jeglu. Została postrzelona w nogę w czasie ucieczki, następnie dobita z pistoletu.

Stanisław Kukwa
Mąż Anny, miał 37 lat. Pochodził ze wsi Niemiry w gminie Brańszczyk. Mąż Anny i ojciec Andrzejka. Zginął pobity kijami a następnie zakłuty bagnetami.

Stanisław Bednarczyk
Urodził się 29 sierpnia 1922r. w pobliskiej Porębie Średniej. Był robotnikiem zatrudnionym w leśniczówce. Został zastrzelony na podwórzu.

Karol Głowacki
Miał 21 lat, żołnierza AK ps. „Karol”. Przebywał w tym czasie w punkcie kontaktowym w Mękalinach. Został zamordowany kolbami karabinów na klepisku w stodole.

Janina Kacpura
Urodziła się 26 października 1927r. w Białymstoku. Pracowała jako pomoc domowa w leśniczówce. Została zastrzelona na podwórzu.

Kazimierz Nowowiejski
Urodził się w 1926 r. miał 16 lat, był robotnikiem leśnym, który ukrywał się pod nazwiskiem Wawrzyniec.. Został zastrzelony na podwórzu.

Tragedię tą przeżył syn gajowego Henryk Pieńkos oraz dwuletni Andrzejek Kukwa.
25-letni Henryk Filip Pieńkos „Skowroński” (ukrył się w budynku gospodarczym), żołnierz AK Ośrodka Poręba, kolporter prasy, łącznik, członek oddziału partyzanckiego „Tatara”, brał udział w Akcji „Burza” w 9 Kompanii III batalionu 13 pułku piechoty AK. Pod koniec wojny wywieziony do Niemiec, osiedlił się we Francji, a później w Australii. Działacz polonijny, organizator ośrodka polonijnego dla polskich dzieci w Australii. Zmarł 26 września 1998r. w Melbourne.
Dwuletniego Andrzejka, (synek Anny i Stanisława Kukwów) Niemcy odwieźli do sołtysa w Udrzynku. Dziś Jest profesorem, wybitnym lekarzem laryngologii. W jego ślady podąża syn Wojciech.

 


 

5
Oceń (15 głosów)

 

Lokalizacja

 

Miejsca pamięci - Leśniczówka Mękaliny. - opinie i komentarze

formoza58formoza58
0
DZIĘKI WOJTEK ! (2012-07-11 00:00)
FaZaFaZa
0
Jak zwykle Wojtek tekst bardzo dobry. DZIĘKI! (2012-07-11 00:00)

skomentuj ten artykuł

Noclegi w pobliżu