Miejsca pamięci - Kwatera wojskowa na cmentarzu w Bielsku Podlaskim

/ 20 zdjęć


W Bielsku Podlaskim byłem dwa lata temu. Miałem możliwość odwiedzenia kwatery wojennej znajdującej się na cmentarzu katolickim przy ul. Wojska Polskiego (wejście od Dubiażyńskiej). Składa się ona z trzech mogił, w której spoczywają żołnierze IV Uderzeniowego Batalionu Kadrowego Armii Krajowej polegli w bitwie 11 czerwca 1943r. w rejonie wsi Pawły oraz żołnierze Wojska Polskiego Samodzielnej Grupy Operacyjnej "Narew", którzy oddali swe życie za Polskę we Wrześniu 1939r. Wewnątrz wyłożona jest ona kostką kamienną i otoczona metalowym niewysokim płotkiem. W centralnej części znajduje się pomnik ustawiony ku czci żołnierzy IV UBK. Składa się z pięciu kamieni o wygładzonej powierzchni przedniej. Na trzech znajdują się inskrypcje. Dwie zawierają nazwiska poległych i przybliżają nam ich postacie. Pomnik powstał dzięki staraniom pana Wiktora Bobrowskiego podoficera 35. PP, uczestnika kampanii wrześniowej. Projekt wykonali warszawscy żołnierze podziemia niepodległościowego pan Zygmunt Dziarmaga-Działyński i pan Zbigniew Trzebiński.
Kwatera poświęcona żołnierzom wrześniowym składa się z dwóch mogił. Ustawione są tu dwie tablice z piaskowca. Na jednej z nich znajdują się nazwiska poległych, chociaż nie wszystkich tu spoczywających. Po prawej stronie na kwaterze wrześniowej znajduje się tablica umieszczona na postumencie a ufundowana przez ppor. Wiktora Andrzejczuka ps. „Kmicic”, „Andrzej”. Poświęcona jest w hołdzie: „Elitarnym Jednostkom Wojaka: Polskiej Kawalerii, Korpusu Ochrony Pogranicza, Straży Granicznej”. W czasie mojego pobytu była uszkodzona i mam nadzieję, że została odrestaurowana.

Pod koniec 1942 r. rozpoczęło się formowanie 7. kadrowych oddziałów partyzanckich, które miały walczyć na terenie Kresów Wschodnich (Podlasie, Białostocczyzna, Grodzieńszczyzna, Nowogródczyzna i Wileńszczyzna).
IV Uderzeniowy Batalion Kadrowy został zorganizowany przez ppor. lotnika Stanisława Pieciula ps. "Radecki”, który został jego dowódcą. Oddział stanowili głównie harcerze z Szarych Szeregów z Politechniki Warszawskiej i Wyższej Szkoły Budowy Maszyn Wawelberga i Rotwanda jak też młodzież ze stołecznych gimnazjów. Pod koniec maja 1943r. w czasie koncentracji w lasach wyszkowskich gdzie znalazł się również VII UBK oraz tzw. "Poczet Podlasia" natknięto się na niemiecki patrol. Dochodzi do wymiany ognia w okolicy stacji kolejowej Dalekie. Następuje rozproszenie oddziałów. Następnym miejscem koncentracji jest Puszcza Knyszyńska. IV UBK i "Poczet Podlasia" otrzymały rozkaz rozpoznania terenu wschodniej Białostocczyzny. W czasie przemieszczania się w nakazany rejon większość żołnierzy «Pocztu Podlasia» odłączyła się zasilając inne oddziały. Lekceważąc bezpiecznego zaczęto dokonywać przemarszów również podczas dnia nie zwracając uwagi na dwuznaczną postawę ludności białoruskich wiosek. Nie znano terenu oraz sytuacji tu panującej. Nie wiedziano, iż działa tu partyzancki oddział AK por. Witolda Leszki ps. "Czarny", radzieckie oddziały partyzanckie oraz grupy półbandyckie. Nie wiedziano, iż Niemcy szykują kolejną akcję przeciw partyzantom.
11 czerwca, gdy IV UBK przeprawił się przez Narew w okolicy wsi Kaniuki wydarzył się wypadek. Sanitariuszka Danuta Maciejewicz ps. "Teresa" została ugryziona przez konia w brzuch i stratowana. Ciężko ranną postanowiono przewieźć do Białegostoku. Trasę przemarszu obserwowali okoliczni mieszkańcy. We wsi Pawły dokonano rekwizycji żywności. Tu rozegrała się strzelanina, w której zginęli amtskommisar z Zabłudowa i komendant posterunku żandarmerii z Ryboł. Niemcy poinformowani o partyzantach rozpoczęli poszukiwania. Następuje wycofanie do lasów jednak niemiecka obława zamykała już drogę ucieczki. Bitwa rozgorzała między wsią Ciełuszki i Pawły. Oddział IV UBK ruszył do kontrataku i przełamał najbliższą niemiecką linię. Jednak niedługo po tym wpadł w ogień prowadzony przez Niemców z dwóch stron. Partyzantom udaje się odskoczyć. Jednak, gdy zaczął zapadać zmrok rozpętało się piekło. Niemcy sprowadzili z Bielska frontową kompanię Wehrmachtu, która wsparła oddziały żandarmerii. Około Dawidowicz, pozostali przy życiu partyzanci zostali wręcz rozstrzelani na otwartym polu. Z bitwy uratowało się tylko sześciu partyzantów lecz ostatecznie trzech ocaliło życie. Pchor. Andrzej Maks ps. "Karski" ranny odwieziony przez białoruskich chłopów na posterunek żandarmerii" został stracony w białostockim więzieniu. Ppor. Jan Siedlecki ps. "Dan" i pchor. Zbigniew Lech Brymora ps. "Mor" przedarli się do wsi Trześcianka, gdzie zostali spaleni przez Niemców w stodole, w której się bronili. Strzelec Eugeniusz Wilczek ps. "Poraj" powrócił w rodzinne strony. Jako żołnierz LWP poległ na Wale Pomorskim. Sierż. pchor. Mieczysław Lipko ps. "Satyr" i kapral pchor. Zbigniew Bednarek ps. "Zbyszek Nowak" dotarli do Białegostoku.

W bitwie poległo 25 żołnierzy IV UBK (opis przebiegu bitwy w/g ocalałego sierż. pchor. Mieczysława Lipko ps. "Satyr"). Niemców zginęło około 70 (spotkałem też liczbę 40). Wszystkich rannych Polaków Niemcy dobili. Pochowani zostali w wspólnej mogile we wsi Pawły, z której w kilka lat po wojnie zostali ekshumowani i pogrzebani na cmentarzu w Bielsku Podlaskim.

 


 

4
Oceń (4 głosów)

 

Lokalizacja

 

Miejsca pamięci - Kwatera wojskowa na cmentarzu w Bielsku Podlaskim - opinie i komentarze

skomentuj ten artykuł

Noclegi w pobliżu