Marynarz z ORP Błyskawica. Ubiór roboczy, 1939.

/ 13 zdjęć


MARYNARZ Z ZAŁOGI ORP ”BŁYSKAWICA” W UBIORZE ROBOCZYM LETNIM.

POKŁAD OKRĘTU, DYWIZJON KONTRTORPEDOWCÓW W CZASIE OPERACJI „PEKING”, 30 SIERPNIA 1939 roku.

 

Plan „Peking” to kryptonim operacji przebazowania z Gdyni do portów w Wielkiej Brytanii  trzech polskich kontrtorpedowców (niszczycieli) : ORP ” Błyskawica”, ORP „Grom” i ORP „Burza” w celu uniknięcia ich szybkiej utraty na Bałtyku w wyniku spodziewanych działań wojennych i umożliwienia im prowadzenia długiej, efektywnej walki u boku floty brytyjskiej. Pomysł ten zrodził się w maju 1939 roku podczas polsko – brytyjskich rozmów przygotowawczych zmierzających  do zawarcia sojuszu polsko – brytyjskiego (podpisany 25 sierpnia 1939) na tle nasilającego się napięcia międzynarodowego w wyniku agresywnej polityki Niemiec i spodziewanej wojny.

Jakkolwiek Flota Marynarki Wojennej, której trzon pod koniec lat 30-tych pod względem szybkości i siły ognia na morzu stanowiły nowoczesne jednostki wchodzące w skład Dywizjonu Kontrtorpedowców i Dywizjonu Okrętów Podwodnych odpowiednio akcentowała polską obecność na Bałtyku w obronie interesów Polski o tyle ówczesne władze wojskowe z kontradm. J. Świrskim – szefem Kierownictwa Marynarki Wojennej biorącym udział w negocjacjach polsko-brytyjskich  były świadome iż w przypadku działań wojennych, przy groźbie odcięcia polskich baz morskich lub ich utraty dłuższe i efektywne działanie dużych jednostek nawodnych nie będzie możliwe. Ze strony brytyjskiej zgodzono się na dołączenie do floty brytyjskiej przed wybuchem wojny polskich okrętów z Dywizjonu Kontrtorpedowców a na wypadek ich przebazowania w czasie toczącej się wojny zobowiązywano się  do wykonania rajdu przez okręty brytyjskie w kierunku Cieśnin Duńskich. Rozkazy dotyczące planu przebazowania polskich okrętów z wykonaniem natychmiast bez zwłoki ze swobodą wyboru trasy opatrzono kryptonimem „Peking” a przebazowanie z wykonaniem stopniowym i wyliczeniem trasy kryptonimem „Nankin”. Plan przebazowania do Wielkiej Brytanii  dotyczył trzech z czterech okrętów Dywizjonu Kontrtorpedowców, jedynie ORP „Wicher” pozostać miał na Bałtyku w celu osłony pozostałych jednostek własnej Floty oraz Wybrzeża. Ten najstarszy polski niszczyciel pozostający w służbie od 1930 roku czekać miał ponadto w roku 1940 kapitalny remont i modernizacja.

Dywizjon Kontrtorpedowców wszedł na stopę mobilizacyjną w marcu 1939 roku. Okręty były regularnie zaopatrywane w zapas paliwa, ostrą amunicję i zapasy niezbędne do walki na morzu, prowadzono przy tym intensywną pracę wyszkoleniową załóg.

30 sierpnia 1939 roku marszałek Edward Rydz-Śmigły podjął decyzję o odesłaniu 3 niszczycieli do Wielkiej Brytanii. Tego dnia o godzinie 12.55 przekazano kodem flagowym z wieży sygnałowej na Oksywiu do Dywizjonu Kontrtorpedowców rozkaz o treści: „Dyon KT. Peking” . O godzinie 14.15 niszczyciele pod komendą dowódcy dywizjonu komandora porucznika R. Stankiewicza wyruszyły w drogę do Wielkiej Brytanii. ORP „Błyskawica” pod dowództwem komandora porucznika W. Kodrębskiego, ORP ‘Burza” z dowódcą komandorem podporucznikiem S. Nahorskim i ORP „Grom” dowodzony przez komandora porucznika  W. Hulewicza  przeszły dość spokojnie przez Bałtyk, aczkolwiek zostały wykryte przez niemiecki okręt podwodny U-31 ok. 55 km na północ od Rozewia i patrolowiec. Na wysokości Bornholmu polski zespół był śledzony przez niezauważone 4 niemieckie niszczyciele . Polski zespół wszedł następnie do cieśniny  Sund napotykając tam tuż po północy, niemiecki krążownik lekki "Konigsberg" i niszczyciel oraz dwa torpedowce. Ogłoszono alarm bojowy na polskich okrętach, lecz obyło się bez starcia, gdyż marynarze Kriegsmarine nie mieli jeszcze rozkazów do rozpoczęcia działań wojennych.

Polskie okręty następnie przeszły Kattegat i Skagerrak. 31 sierpnia zespół został wykryty przez okręty podwodne U5 i U19 oraz towarzyszyły mu przez pewien czas dwa niemieckie wodnosamoloty, w celu ich zmylenia, polski zespół skierował się ku brzegom Norwegii. Nocą z 31 sierpnia na 1 września zmieniono kurs na Wielką Brytanię, po czym Dywizjon przeszedł przez Morze Północne. O 9.25 załogi dowiedziały się z radia o wybuchu wojny. O godzinie 12.58 polskie okręty spotkały się z brytyjskimi niszczycielami HMS "Wanderer" i "Wallace", z których przeokrętowano kapitana S.H. Denisa – oficera łącznikowego – oraz sygnalistę i radiotelegrafistę. Po wejściu do zatoki Firth of Forth polski dywizjon o godz. 17.37 zakotwiczył na redzie portu w Edynburgu, gdzie z początku pobyt polskich jednostek traktowano jako wizytę kurtuazyjną.  Dopiero formalne wypowiedzenie przez Wielką Brytanię wojny Niemcom 3 września 1939 roku umożliwiło polskim okrętom służbę bojową polegającą na patrolach i zwalczaniu okrętów podwodnych oraz w osłonie konwojów u brzegów brytyjskich. ORP ”Błyskawica” osłaniał transportowiec z materiałem wojennym dla Polski , który wyruszył w drugiej dekadzie września z Wielkiej Brytanii do rumuńskiego portu Constanca.  Konwój zatrzymano w Gibraltarze z uwagi na sytuację w Polsce wynikającą między innymi ze świadomej decyzji Francji i Anglii o powtrzymaniu się od wypełnienia najistotniejszych  zobowiązań sojuszniczych wobec Polski tj wykonania od 14 dnia mobilizacji znaczącej i wymiernej akcji ofensywnej siłami głównymi przeciwko Niemcom na zachodzie. Po ustaniu walk w Polce wojna na morzu dla załóg polskich niszczycieli bazujących w Wielkiej Brytanii trwała nadal. Wkrótce głośno miało się o nich stać w kampanii norweskiej. Polskie załogi i okręty przebazowane do Wielkiej Brytanii w ramach Planu „Peking” uniknęły szybkiego zniszczenia w pierwszych dniach wojny. Mogły dalej walczyć efektywnie i zadawać straty nieprzyjacielowi sławiąc polską banderę. Dwa z nich szczęśliwie przetrwały wojnę. Brytyjska Royal Navy zyskała przy tym cenne wsparcie w postaci nowoczesnych, doskonale utrzymanych z wyszkolonymi załogami o wielkiej woli walki  – okrętów Dywizjonu Kontrtorpedowców polskiej Marynarki Wojennej.

 

Ukazany na fotografiach marynarz Floty Marynarki Wojennej z załogi ORP „Błyskawica” na pokładzie okrętu 30 sierpnia 1939 roku występuje w marynarskim letnim UBIORZE ROBOCZYM noszonym przez szeregowych marynarki podczas ćwiczeń oraz prac porządkowych na okręcie i na lądzie na terenie baz. 30 sierpnia 1939 roku w godzinach poprzedzających wykonanie planu „Peking” okręty Dywizjonu Kontrtorpedowców przygotowywały się w porcie wojennym na Helu do wyjścia w morze i odbycia ćwiczeń w strzelaniu artyleryjskim,  marynarze przy takich okazjach  byli obowiązani nosić ubiór roboczy.

Na ubiór ten składała się drelichowa bluza robocza noszona bez niebieskiego kołnierza marynarskiego oraz spodnie robocze z tkaniny w kolorze początkowo białym, a po 1927 roku także używano marynarskich ubrań roboczych utrzymanych w naturalnej barwie tkaniny bawełnianej i taki zestaw widzimy na fotografiach. Nakryciem głowy marynarzy i młodszych podoficerów była przy ubiorze roboczym wprowadzona w roku 1933 letnia pokładowa czapka marynarska tzw. amerykanka szyta z białej tkaniny bawełnianej, odcinającej się swa śnieżną bielą od nico ciemniejszej barwy bluzy i spodni roboczych.

Bluza robocza z płótna w jasnym, naturalnym kolorze bawełny o kroju marynarskim ( międzynarodowym) dopasowana jest do figury, dość krótka, sięgająca nieco poniżej stanu posiada wszyty wyłożony szeroko kołnierz płócienny, na piersiach z przodu poniżej otworu na głowę podszyta od wewnątrz duża kieszeń. Rękawy zwężające się, u dołu bez rozcięcia i guzików. Na rękawach bluz roboczych nie nosiło się oznak specjalności lecz jedynie oznaczenia stopni. Oznaczenia stopni starszych marynarzy i młodszych podoficerów na bluzach roboczych pozostawały w barwie czerwonej ( karmazynowej) nawet po roku 1927 kiedy to zmianie uległy galony noszone na mundurach granatowych. Poniżej bocznych szwów bluzy widoczne sznurowane rozcięcia. Na bluzę można było wykładać dodatkowy kołnierz marynarski barwy niebieskiej obszyty na brzegach potrójną białą taśmą, spięty czarnym krawatem, jednak czyniono tak tylko do ubioru codziennego. Do ubioru roboczego jaki widzimy nie noszono kołnierza marynarskiego. Pod bluzą marynarze nosili białe koszulki marynarskie z niebieską lamówką wokół otworu na głowę, prostą z przodu. Koszulki takie wprowadzono w roku 1927 i modyfikowano je w latach 1931 i 1935. W czasie chłodu pod bluzą roboczą noszono granatowe swetry marynarskie wz. 32.

Spodnie robocze z tej samej tkaniny co bluza o kroju marynarskim z klapą z przodu. Obuwie stanowią trzewiki pokładowe wz. 31 ze skóry juchtowej czernionej. Wymienione widoczne przedmioty umundurowania stanowią klasyczny wizerunek marynarza Floty MW w letnim ubiorze roboczym jaki wykształcił się i zaistniał w pierwszej połowie lat 30 tych aż po rok 1939.

 

Plener zdjęciowy odbył się w lipcu 2017 roku na pokładzie okrętu-muzeum ORP ”Błyskawica”.

 

Pozował: Marcin Dziób

Opracowanie i zdjęcia: Artur Szczepaniak

 

 


 

5
Oceń (3 głosów)

 

 

Marynarz z ORP Błyskawica. Ubiór roboczy, 1939. - opinie i komentarze

skomentuj ten artykuł