Marynarz kompanii honorowej Marynarki Wojennej, 1936

/ 65 komentarzy / 20 zdjęć


MARYNARZ KOMPANII HONOROWEJ MARYNARKI WOJENNEJ  W UBIORZE DESANTOWYM ( SŁUZBOWYM NA LĄDZIE).

ZMIANA WARTY GŁOWNEJ, ŚWIĘTO MORZA W WARSZAWIE, 28 CZERWCA 1936r

 

O ile początki polskiej Marynarki Wojennej po odzyskaniu niepodległości przez Polskę związane są z rzeką Wisłą -  portem wojennym Modlin oraz rozwojem flotylli rzecznej o tyle uzyskanie przez Polskę w lutym 1920 roku na mocy Traktatu Wersalskiego dostępu do morza zapoczątkowało zaistnienie oraz prowadzoną z coraz większym w kolejnych latach rozmachem rozbudowę floty morskiej. Ówcześni Polacy doskonale zdawali sobie sprawę z wagi i… powagi żartobliwego określenia „morze oknem na świat” czego dowodem i świadectwem po dziś dzień jest legenda Gdyni, polskiej transatlantyckiej floty pasażerskiej oraz polskiej Marynarki Wojennej. Nieocenioną krzewicielką szeroko pojmowanej tematyki morskiej w społeczeństwie była organizacja LMiK – Liga Morska i Kolonialna ze swym poczytnym miesięcznikiem „Morze”- oficjalnym organem LMiK. LMiK okazała się organizacją bardzo skuteczną, o szerokich wpływach. Jedną z jej inicjatyw od roku 1923 propagujących tematykę morską były  obchody Święta Morza, które od roku 1932 począwszy obchodzono jako święto państwowe, z udziałem najwyższych władz państwowych , wojskowych i duchownych. Pierwsze państwowe obchody Święta Morza miały miejsce w Gdyni 31 lipca 1932 roku, a w latach kolejnych aż do roku 1939 Święto Morza lokowano w ostatnich dniach czerwca. Obchody centralne miały miejsce naturalnie w Gdyni, natomiast z biegiem czasu popularność święta stała się tak duża iż obchodzono je w licznych miastach na terenie całego kraju oddalonych pod Morza Bałtyckiego o setki kilometrów. Święto Morza obchodzono w sposób bardzo widoczny także w Warszawie, gdzie z tej okazji przybywał z Gdyni do Warszawy oddział kompanii honorowej Marynarki Wojennej w sposób uroczysty obejmując w Dniu Święta Morza służbę wartowniczą na najważniejszych wartowniczych posterunkach honorowych Garnizonu Warszawskiego. Szczególnie pięknym i uwiecznionym na fotografiach z epoki obrazem była Zamiana Warty Głównej przed gmachem Komendy Miasta i Grobem Nieznanego Żołnierza, gdzie przybywająca nowa warta z zachowaniem wspaniałego ceremoniału przejmowała służbę od warty starej – do roku 1936 pełnionej przez liniowe, stołeczne pułki piechoty, zaś w latach 1936-1936 przez Baon Stołeczny. Raz w roku w Dniu Święta Morza służbę garnizonową w Warszawie pełnili marynarze przybyli specjalnie w tym celu z Gdyni. Tego typu wydarzenia chętnie odnotowywane przez fotoreporterów i dziennikarzy znakomicie przyczyniały się do propagowania tematyki morskiej, zagadnień związanych z polską obecnością nad morzem a prezencja marynarzy budziła niekłamany podziw i dumę. Trudno oprzeć się wrażeniu, iż mimo upływu dzisięcioleci piękno munduru polskiej Marynarki Wojennej nadal silnie oddziaływuje  inspirując do jego odtworzenia i ponownego zaistnienia w tamtym kształcie sprzed lat we współczesnej nam czasoprzestrzeni.

 

Marynarz służący w kompanii honorowej Marynarki Wojennej podczas obchodów Święta Morza w Warszawie 28 czerwca 1936 roku występuje w tzw. UBIORZE DESANTOWYM ( służbowym na lądzie). Ubiór ten marynarze nosili podczas wystąpień w szykach zwartych towarzyszących służbie garnizonowej na lądzie , w tym wojskowej oprawie uroczystości państwowych z udziałem Marynarki Wojennej, defilad czy służby wartowniczej. To ten konkretnie typ ubioru marynarskiego i wizerunek – rozpropagowany w kraju między innymi dzięki obchodom Święta Morza był najbardziej znany i podziwiany przez społeczeństwo w przedwojennej Polsce. Od niego więc rozpocznimey przygodę z prezentowaniem i opisywaniem ubiorów polskiej Marynarki Wojennej z okresu międzywojennego.

Wizerunek marynarza kompanii honorowej Marynarki Wojennej z 1936 roku jest oparty na zasadniczym dla okresu dwudziestolecia międzywojennego w zakresie umundurowania Przepisie Ubioru Marynarki opublikowanym w Dzienniku Rozkazów M.S.Wojsk. nr 5 poz. 96 z dnia 24 lutego 1920 roku wraz z późniejszymi zmianami mającymi wpływ na wygląd umundurowania szeregowych Marynarki Wojennej wprowadzonymi w roku 1927 – Dziennik zarządzeń KMW nr 7 z 20 maja 1927, Dz.Rozk. nr 12/27 poz 114, drobne uregulowania dotyczące oznak specjalności Kierownictwo Marynarski Wojennej wprowadzało także w latach 1935, 1937, 1938. Na początku lat 30 - tych w roku 1931, 1932 i 1933 opisano Warunkami Technicznymi Intendentury szereg przedmiotów umundurowania używanych przez szeregowych Marynarki Wojennej. Rok 1930 przyniósł zmiany w zakresie umundurowania starszych podoficerów Marynarki Wojennej tj bosmanów. Kolejne zmiany przyniósł rok 1939, kiedy to do Marynarki Wojennej wprowadzono dla szeregowych w miejsce trzewików juchtowe czernione saperki – tj. buty półwysokie będące na wyposażeniu broni i służb technicznych WP, które to wygląd marynarzy zmieniły w sposób bardziej widoczny.

Prezentowany wizerunek postaci szeregowego marynarki jest charakterystyczny dla niemal całego okresu lat trzydziestych aż po koniec roku 1938.

 Nakrycie głowy marynarza stanowi noszona w okresie letnim do ubioru służbowego okrągła czapka marynarska kroju morskiego ( bez daszka) o usztywnionym denku wykonanym z białego płótna. Po bokach na brytach widoczne otwory wietrznikowe. Otok opasany czarną wstążką rypsową związaną z lewej strony w kształcie płaskiej kokardki. Na przedzie wstążki haftowany złoty napis „Marynarka Wojenna” litery wysokości  2 cm. Wewnątrz czapki znajdowała się tasiemka noszona pod brodą w przypadku wystąpień służbowych na pokładzie okrętu. Na lądzie tasiemki noszono schowane wewnątrz czapki i nie zakładano ich pod brodę. Ponad otokiem na przedzie widoczny orzełek Marynarki Wojennej dla szeregowych. Na tarczy amazonek granatowy emaliowany ryngraf, na nim złota kotwica.

 Bluza z sukna ciemnogranatowego o kroju marynarskim ( międzynarodowym) dopasowana do figury, dość krótka, sięgająca nieco poniżej stanu posiada wszyty wyłożony szeroko kołnierz sukienny, na piersiach dwie dyskretnie umieszczone, niemal nie widoczne kieszenie. Rękawy zwężające się, u dołu rozcięte na 8 cm i spięte dwoma małymi ( 1, 5 cm) barwy żółtej ( złotej) marynarskimi guzikami mundurowymi. Wszycię rękawów zmodyfikowane w stosunku do obowiazującego w Dz.Rozk z 1920 roku, klasyczne dla umumdurowania szergowych MW w latach 30 tych. Na bluzę wykładano dodatkowy kołnierz płócienny barwy niebieskiej obszyty na brzegach potrójną białą taśmą. Szerokość taśmy ½ cm, odstępy miedzy taśmami ½ cm.  Odległość zewnętrznej taśmy od brzegu 1 cm. Kołnierz na przedzie bluzy jest spięty czarnym krawatem. Ponad krawatem, pod bluzą marynarze nosili białe koszulki marynarskie z niebieską lamówką wokół otworu na głowę, prostą z przodu. Koszulki takie wprowadzono w roku 1927 w miejsce starszego typu koszulek w biało niebieskie pasy ( 1920) a następnie w 1932 z rękawem długim i 1935 bez rękawów.

Na lewym rękawie oznaka specjalności strzelca przedstawiająca dwa skrzyżowane karabiny na granatowej sukiennej podkładce. Oznakę tej konkretnie specjalności wprowadzono do MW w 1927 roku. Pierwotnie rysunek oznaki był wykonywany z sukna karmazynowego na granatowym tle, od roku 1935 barwa karmazynowa została zmieniona na szkarłatną i stosowano haft. W takiej wersji nosi oznakę strzelca marynarz widoczny w Galerii. 

 Spodnie z sukna barwy ciemno granatowej jak bluza, zaopatrzone były w klapę zapinaną na przedzie przy pomocy trzech guzików mundurowych. Spodnie miały jednakową szerokość nogawek tak na górze jak i u dołu, która wynosić powinna 31 cm.

Do ubioru desantowego nogawki spodni były spięte u dołu nagolennikami wykonanymi z brezentu  barwy śniezno - białej, nachodzącymi głęboko na czarne trzewiki. Nagolenniki były sznurowane po zewnętrznej, zaopatrzone w skórzane strzemiączka z klamerką zapinane pod spodem trzewików. Nagolenniki noszone podczas wystąpień  służbowych oraz ćwiczeń na lądzie poczeto nosic w MW od roku 1932. Ze zanych Warunków technicznych intendentury z roku 1931 wynika iż z początku nie były one przeznczone dla Marynarki Wojennej. Dopiero wtórnie decyzją Kierownictwa Marynarski Wojennej, w wersji kolorystycznej breznetu snieżno-białej wprowadzono je do ubioru MW. Nagolenniki zaprzestano nosić po roku 1938 wraz z wprowadzeniem decyzją KMW do Marynarki Wojennej w miejsce trzewików obuwia półwysokiego, tj czernionych juchtowych saperek broni technicznych charakterystycznych dla wizerunku marynarzy z roku 1939.

 Ubioru desantowego ( służbowego na lądzie) dopełnia widoczne oporządzenie i uzbrojenie. Marynarz nosi pas żołnierski wz 31 z klamrą jednobolcową, ze skóry blankowej czernionej. Na pasie polskiego typu czernione ładownice wz 22. Po lewej na pasie widzimy bagnet wz 27 na czernionej żabce wz 24. Pochwy bagnetów w roku 1936 w Marynarce Wojennej były czarne, dopiero po roku 1937 obowiązywał także w marynarce kolor ochronny jak w całym wojsku.

Marynarz jest uzbrojony w polskiej produkcji karabinek wz 98 „Mauser” z pasem nośnym skróconym.          

 

Pozował: Adam Rzadkowski
Tekst: Artur Szczepaniak

Zdjęcia: Artur Szczepaniak

 

 


 

5
Oceń (3 głosów)

 

 

Marynarz kompanii honorowej Marynarki Wojennej, 1936 - opinie i komentarze

ArturSzArturSz
0
Z okazji Święta Morza ustanowionego w okresie międzywojennym jako święto państwowe artykuł niniejszy publikuję. (2017-06-30 09:31)
ArturSzArturSz
0
Na FB Dobroni! ktoś umieścił nieprawdziwą informację iż "trudno zliczyć błędy w opisie". Nie mam konta na FB więc odpowiadać mogę w sposób otwarty - tu , pod artykułem. Informuję, że zawarte w opisie informacje są wiarygodne i prawdziwe. Opis oparty na przeglądzie Dzienników Rozkazów MSWojsk, przeglądzie wybranych Warunków Technicznych, zebranym i przeanalizowanym materiale fotograficznym oraz na dwóch pracach munduroznawczych innych autorów wcześniej badających niedostępne szeroko dokumenty Kierownictwa Marynarki Wojennej - dały łącznie obraz spójny i logiczny, który mam nadzieję przyczyni się także dzięki zilustrowaniu ubioru desantowego - do lepszego zrozumienia i poznania zagadnień związanych z ubiorem polskiej Marynarski Wojennej jak i przybliży okoliczności w jakich poszczególne kategorie ubiorów MW były noszone. Jeśli są pytania, które zrodziły sie w trakcie czytania opisu - chętnie postaram się na nie odpowiedzieć w oparciu o fakty i wnioski jakie wyprowadziłem czytając i obserwując. (2017-07-03 20:00)
formoza58formoza58
0
No i się nareszcie doczekalem Rzetelnej Rekonstrukcji Marynarza Floty ;-) Dziękuję Pięknie Arturze za Wspaniały i Wiarygodny Opis zawarty w tym wpisie, mogący być niejako konspektem dla innych Rekonstruktorów MW. Również nie korzystam z fc i nawet nie będę szukał wspomnianych przez Ciebie uwag któregoś ze ' znawców"Ze swojej strony kilka słów... Otóż, do 1936 roku warty pełnione były przed Komendą Miasta nie tylko przez liniowe, stołeczne pułki piechoty, ale przez inne bronie min. 1 Pułk Szwoleżerów. (2017-07-05 21:54)
formoza58formoza58
0
Tak było np. w dniu imienin marszałka Józefa Piłsudskiego, w marcu 1934 roku... (2017-07-05 23:37)
formoza58formoza58
0
Odnośnie tasiemek przy marynarskiej czapce, to noszone one były pod brodą nie tylko podczas wystąpień służbowych na pokładach jednostek. Potocznie znane jako paski przeciwsztormowe noszone były pod brodą w różnych okolicznościach, również na lądzie. Tutaj jako przykład zdjęcie z 1939 roku, gdzie notabene donaszono również " desantowe" nagolenniki... (2017-07-05 23:49)
ArturSzArturSz
0
Odnośnie formacji wystawiających warty przed Komendą Miasta z okazji szczególnych świąt/ uroczystości - wskazać jeszcze musimy obok marynarzy i szwoleżerów 1 pułku także saperów - konkretnie wartę wystawianą przez Szkołę Podchorążych Inżynierii . Tu 19 marca 1934. Były to warty wystawiane okazjonalnie. Natomiast służbę codzienną pełnił wówczas w tamtym miejscu wyznaczony liniowy stołeczny pułk piechoty ( 21, 30, 36). Tradycja wystawiania warty przez Marynarkę Wojenną z okazji święta morza była wieloletnia. (2017-07-06 10:55)
ArturSzArturSz
0
Bardzo ciekawe zdjęcie z 1939 roku z widocznymi donaszanymi nagolennikami. Marynarze stoją na nabrzeżu, w tle działa ( której jednostki?). Czy wiadomo z jakiej okazji wykonano te fotografię? Dzięki za "marynarskie" określenie funkcji tych tasiemek pod brodę. Zamieszczam fotografię z ostatniego przed wojną Święta Morza w Gdyni - czerwiec 1939 . Defiluje kompania honorowa MW w ubiorach służbowych na lądzie ( desantowych) - gdzie widzimy nowo wprowadzone saperki z wkasanymi przy tym typie ubioru nogawkami w cholewy po wycofaniu trzewików i nagolenników: (2017-07-06 11:29)
formoza58formoza58
0
;-) Ten fragment umieściłem jako przykład noszenia pasków przeciwsztormowych na lądzie. Pododdział bierze udział w zjeżdzie Ligii Morskiej i Kolonialnej w Toruniu. .. A te " nówki sztuki" saperki z magazynów mobilizacyjnych były potem przekleństwem marynarzy we wrześniu 1939 roku. Szczególnie dotkliwie odczuli marynarze z dwóch batalionów Flotylli Rzecznej, kiedy przyszło maszerować po bezdrożach z Polesia do Kleeberga. We Wlodawie dotarło tylu, że sformowano zaledwie jeden słaby liczebnie batalion. Wszystko przez te cholerne, nierozchodzone saperki na nogach nieprzywykłych do długich marszy " Wilków Morskich". (2017-07-06 19:50)
formoza58formoza58
0
Zastanawiam się , czy kompania honorowa z Floty przyjechała do Warszawy na zmianę warty przed Komendę Miasta , z jednakowymi napisami na " banderkach" czapek. Znane jest zdjęcie marynarza na posterunku przed komendą i w rozmowie ze zmiennikiem. Tam na czapce jest " Marynarka Wojenna", niestety zdjęcie plutonu wartowniczego jest w tym temacie nieczytelne. A przecież w kolejnej zmianie mógł wystąpić wartownik z czapką z " Lotnictwem Morskim" na banderce. Jeśli kompania honorowa MW podczas uroczystości miała czapki z dwoma napisami, to do Warszawy przyjechali może reprezentanci MDLot. z Pucka ? (2017-07-06 20:02)
ArturSzArturSz
0
Niezłe "nabrzeże i działa! " ;-) Zrobiłem przegląd zdjęć gdzie widać całe warty marynarskie przed Komendą Miasta, ale nie wszędzie widać wyraźnie napisy na banderkach. A tam gdzie widać widnieje "Marynarka Wojenna". I wymiatające zdjęcie wartownika z 1935 roku: (2017-07-06 23:40)
formoza58formoza58
0
Taak, ze szczegółami ;-)... (2017-07-07 00:14)
formoza58formoza58
0
... a tutaj widać, że Wasza rekonstrukcja jest " świętsza od Papieża". Chodzi mi o nagolenniki, które w orginale są zasłonięte na trzy nity. (2017-07-07 00:18)
formoza58formoza58
0
Wrócę do napisów na banderkach... Tutaj są marynarze kompanii honorowej MW na odchodach Dnia Morza, w 1932 roku. I widać przemieszane napisy... (2017-07-07 00:21)
formoza58formoza58
0
...a tutaj trzeci od prawej jest z MDLot. (2017-07-07 00:23)
formoza58formoza58
0
Zaznaczyć należy, że w 1932 roku w defiladzie wzięła ww. kompania honorowa MW z przemieszanymi napisami na czapkach i oddzielnie eskadra honorowa dywizjonu z Pucka... (2017-07-07 00:26)
Stary KojotStary Kojot
0
Bardzo ciekawa dyskusja! Widać, że jest życie na osiedlu! Jako syn marynarza, gorąco kibicuję dalszemu rozwojowi i wymianie poglądów! (2017-07-07 05:57)
formoza58formoza58
0
Ooo, czołem Andrzejku, " kopę lat" ;-).. Niejako " przejazdem" jestem na tym portalu, ale z racji tego, że MW jest u mnie rodzinne, spontanicznie i żywo zareagowałem na ten wspaniały wątek i nie oparłem się pokusie, poczuć się jak za dawnych, fajnych lat. Również się pochwalę ;-)... (2017-07-07 17:54)
formoza58formoza58
0
Arturze, jeszcze parę moich spostrzeżeń, dotyczących fasonu nagolenników i tych regulaminowych 31 centymetrowych nogawek marynarskich spodni. Na fotografiach przedstawiających marynarzy podczas uroczystości w Gdyni w 1932 roku, nagolenniki sztywne " stoją jak drut". Natomiast spodnie znacznie w szerokości przekraczają owe 31 regulaminowych centymetrów. Szczególnie " bufiasto" od kolan w dół. Opowiadał mi widoczny na poprzednim zdjęciu mój Świętej Pamięci Wujek, marynarz- elektryk z pierwszej załogi " Żbika", że obowiązywał fason spodni, aby zakrywały nogawkami buty. I za pomocą octu i tekturowych klinów " rozkloszowywali" spodnie od kolan w dół. Kiedy byłem na Helu, na poligonie nurkowo- minerskim w 1981 roku, w starym bunkrze amunicyjnym na samym cyplu znalazłem stare, sfatygowane dwie pary takich klinów... (2017-07-08 23:48)
formoza58formoza58
0
Tutaj można porównać Adama z pierwowzorami, którzy mają " bufy" przy nagolennikach... (2017-07-08 23:52)
formoza58formoza58
0
... (2017-07-08 23:53)
formoza58formoza58
0
Tutaj marynarze z plutonu przed Komendą Miasta w Warszawie również mają " bufy", a ponadto inny fason nagolenników. Może mniej nakrochmalone ? ;-) (2017-07-08 23:59)
formoza58formoza58
0
I na koniec pluton honorowy marynarzy Flotylli Rzecznej z Pińska na uroczystościach pogrzebowych marszałka Józefa Piłsudskiego w Krakowie ( w uroczystościach pogrzebowych w Warszawie uczestniczyła kompania honorowa Floty z Gdyni). Tutaj, podobnie jak warta pod Komendą Miasta spodnie wypuszczone są na nagolenniki " miękkie"... (2017-07-09 00:07)
formoza58formoza58
0
... (2017-07-09 00:10)
Stary KojotStary Kojot
0
Tu przyczyna może być zgoła inna. W tamtych czasach ludzie byli mniejsi, drobniejszej budowy. Stąd też wrażenie "za dużych spodni". Gdy współcześnie uszyjemy mundur zgodnie z warunkami technicznymi z lat 30-tych, na dzisiejszego, dobrze odżywionego faceta, to mamy efekt "faceta w rajtuzach" :) Dodajmy do tego zwyczaje nieformalne, które też pewnie gdzie się przewijały. Ojciec mi opowiadał, że wraz z przybywaniem czasu służby, zmniejszano czapki, żeby nie był "lotniskowiec" a rozszerzano spodnie... Taki marynarski "sznycik", po tym poznawano starego Wilka Morskiego. (2017-07-09 07:11)
Stary KojotStary Kojot
0
Wielu z nas miało do czynienia z mundurami ze zbiorów muzealnych. Próbowaliście się zmieścić w którykolwiek z nich??? I to nie dlatego, że "się zbiegły". W tamtych czasach ludzie byli mniejsi, drobniejszej budowy. Tak też były projektowane mundury. (2017-07-09 07:14)
Stary KojotStary Kojot
0
W postawie "Prezentuj Broń!", na zdjęciu historycznym, kolba karabinu znajduje się na wysokości kolan... (2017-07-09 07:24)
formoza58formoza58
0
Pewnie tak było, wspominam kiedy dawno temu z Wujkiem szliśmy obok siebie jak " Pat i Pataszon" ;-)) Ale czy w Twoim fotograficznym porównaniu Andrzeju, marynarze od prawej prezentują broń kb, a Adam kbk i stąd wynikła w tym przypadku różnica. A odnośnie marynarskich fasonów... W początku lat osiemdziesiątych, wyjściowe mundury prasowaliśmy w tzw. " kant". Polegało to na tym, że po prasowaniu kanty spodni zgrywały się z kantami bluzy, na której kończyły się przy guzikach rękawów. Kołnierz marynarski prasowało się w tzw " jaskółkę"... (2017-07-09 09:32)
ArturSzArturSz
0
Formoza, świetne informacje/ wspomnienia Twojego krewnego z załogi "Żbika". Dzięki! Odnośnie noszenia nagolenników /bufów spodni - zwróćmy uwagę, że w roku 1932 podczas jednego z pierwszych wystąpień MW w nagolennikach ( jeśli nie pierwszego w ogóle ) spodnie nie były opuszczane tak nisko jak w latach póżniejszych. Fason ten musiał się więc jak widać dopiero wykształcić. Kojocie, Adam Rzadkowski jest po prostu wysoki i ma przy tym świetną prezencję.Chwyt Adam wykonał poprawnie . Punktem odniesienia po którym oceniało się w całym wojsku prawidłowe położenie broni w pionie ( praktyczny punkt samokontroli) była wysokość tylnego bączka " na wysokości wszycia kołnierza" a wysokość gdzie znalazł się przy tym chwycie koniec kolby był jedynie wypadkowa wzrostu, nie zaś punktem odniesienia. (2017-07-10 10:24)
ArturSzArturSz
0
w 1932 roku podczas Święta Morza nagolenniki były nowością - tak dopiero co wprowadzoną jak i dopiero co wyprodukowaną , pachniały wręcz nowością". Być może to własnie jest przyczyną iż są one proste, sztywne - niewyrobione jeszcze podczas użytkowania towarzyszacemu służbie. (2017-07-10 11:56)
ArturSzArturSz
0
Formoza, mam jeszcze pytanie odnośnie sposobów wiązania krawatów marynarskich - co jak widzimy na zdjęciach archiwalnych z przestrzeni kilku lat lat potrafiło przy tym samym typie ubioru wyglądać odmiennie. W naszej rekonstrukcji marynarz nosi krawat tak jak na fotografiach archiwalnych spod Komendy Miasta z 1936. W latach wcześniejszych, w tym na fotografiach ze Święta Morza w Gdyni w 1932 krawaty noszone są w inny sposób - czy znasz może przyczynę, lub masz może spostrzeżenia i wnioski wyjaśniajace powód tego stanu rzeczy? (2017-07-10 15:05)
RedakcjaRedakcja
0
Aż miło poczytać komentarze - jednak co dyskusja fachowców, to dyskusja fachowców. (2017-07-10 21:03)
formoza58formoza58
0
Arturze, temat wiązania marynarskich krawatów, to jest " temat rzeka", jeśli nie " beskresny ocean" ;-) Ale bezprzecznie bardzo ciekawy. Nie jestem specem w regulaminach, ale myślę, że ujednolicenie fasonów nastąpiło po 1935 roku. Wtedy zapewne wprowadzono dwie dziurki w bluzie, a wiązanie krawata pozostało odtąd jako określenie potoczne. Faktycznie, to zaczęto wiązać ale sznurek ściskający końcowy odcinek krawata. Odtąd można było wyregulować na dluższy lub krótszy, ale nigdy koniec nie spoczwał w kieszeni marynarskiej bluzy, jak bywało do 1935 roku. Po 1920 roku krawat marynarski to było misterium i zawiązanie lub uformowanie go graniczyło ze sztuką ;-) Podam przykłady z lat dwudziestych. Marynarze orkiestry MW w 1921 roku... (2017-07-11 00:01)
formoza58formoza58
0
... (2017-07-11 00:02)
formoza58formoza58
0
1922 rok... (2017-07-11 00:04)
formoza58formoza58
0
Rok 1923. Co krawat to misterne " dzieło sztuki"... (2017-07-11 00:06)
formoza58formoza58
0
... (2017-07-11 00:07)
formoza58formoza58
0
No choćby Zejmana pierwszego od prawej. (2017-07-11 00:09)
formoza58formoza58
0
Rok 1927. marynarz Flotylli Rzecznej z Pińska.Koniec krawata nadal przeważnie chowany pod bluzę lub do kieszeni. (2017-07-11 00:13)
formoza58formoza58
0
Rok 1928. Marynarze Flotylli z " Szeptyckiego"... (2017-07-11 00:15)
formoza58formoza58
0
Tutaj pięknie widać ówczesny fason krawatów, wyjęty na bluzę. Widać, że wiązany był bez mała jak cywilne... (2017-07-11 00:18)
formoza58formoza58
0
Rok 1929 i nadal Flotylla Rzeczna. Nic się nadal nie zmienia, końce krawatów chowane... (2017-07-11 00:21)
formoza58formoza58
0
... chociaż nie zawsze. Kolejny, rzadki " fasoniarz" ;-) (2017-07-11 00:24)
formoza58formoza58
0
Rok 1929. wachtowy na " Bałtyku"... (2017-07-11 00:25)
formoza58formoza58
0
... i marynarze Floty w biegu sztafetowym w Warszawie. (2017-07-11 00:27)
kuba18kuba18
0
Artykuł i ciekawy, i rzeczowy, a uwagi Formozy i jego zdjęcia bardzo wzbogacają temat. Ten nasz Formoza to skarb prawdziwy. (2017-07-11 13:32)
formoza58formoza58
0
:-).. To jest moja pierwsza aktywność w tym portalu od początków sierpnia ( jaki ten czas leci) zeszłego roku, więc tym milszy komentarz Kolegi Kuby. Dziękuję i pozdrawiam (2017-07-11 16:29)
formoza58formoza58
0
Kończąc temat wiązania krawatów... Rok 1930.Marynarz Flotylli Rzecznej... (2017-07-11 20:19)
formoza58formoza58
0
Rok 1932. Marynarze Floty w Gdyni... (2017-07-11 20:21)
formoza58formoza58
0
Rok 1933. Wiązanie nadal takie samo, jego koniec przeważnie chowany pod bluzę... (2017-07-11 20:23)
formoza58formoza58
0
... (2017-07-11 20:24)
formoza58formoza58
0
... (2017-07-11 20:25)
formoza58formoza58
0
I dochodzimy do polowy lat trzydziestych, gdzie następuje renesans wiązania krawatów. Pojawiają się sznurki przewleczone przez dwie dziurki pod rozcięciem bluzy i jednocześnie rodzi się fason krawatów, który przetrwał z grubsza do czasów współczesnych... (2017-07-11 20:31)
formoza58formoza58
0
Rok 1936. We Flocie... (2017-07-11 20:33)
formoza58formoza58
0
... i we Flotylli Rzecznej. (2017-07-11 20:34)
formoza58formoza58
0
Rok 1938. We Flocie... (2017-07-11 20:35)
formoza58formoza58
0
... (2017-07-11 20:37)
formoza58formoza58
0
... i we Flotylli Rzecznej. (2017-07-11 20:38)
formoza58formoza58
0
... (2017-07-11 20:39)
formoza58formoza58
0
I wreszcie 1939 rok. We Flocie... (2017-07-11 20:41)
formoza58formoza58
0
... (2017-07-11 20:42)
formoza58formoza58
0
We Flotylli Rzecznej... (2017-07-11 20:43)
formoza58formoza58
0
... (2017-07-11 20:44)
formoza58formoza58
0
... i w wydzielonym z niej OW " Wisła". (2017-07-11 20:46)
formoza58formoza58
0
I tak to Arturze, w wielkim, bardzo wielkim skrócie wygląda temat krawatów marynarskich okresu międzywojnia. A jako epilog wrzucam jeszcze marynarzy defilujących na powrót na Wybrzeżu, w 1945 roku. Mimo, że bluzy są ( żeby nie skłamać) poniemieckie lub z sortów sowieckich, to wiązanie krawatów przeważnie nabyte z rodzimej tradycji drugiej połowy lat trzydziestych.Arturze i Andrzeju, pozdro serdeczne i ... Co złego , to nie ja! ;-) (2017-07-11 20:57)
ArturSzArturSz
0
Formaza, piękny przegląd poprzez lata sposobów wiązania krawatów. Bardzo dziękuję. Coś czuję, ze próba powtórzenia niektórych sposobów widocznych na zdjęciach będzie jak "nauka chodzenia" :-) (2017-07-12 10:08)

skomentuj ten artykuł