Maciejówka - słów kilka o nakryciach głowy w Legionach

/ 3 komentarzy / 9 zdjęć


MACIEJÓWKA
SŁÓW KILKA O NAKRYCIACH GŁOWY W LEGIONACH POLSKICH
Najbardziej charakterystyczną i rozpoznawalną częścią umundurowania żołnierzy I Brygady Legionów jest tak zwana maciejówka. Prosta czapka z okrągłym, nieutwardzonym denkiem, wykonana z szarego (szaroniebieskiego) sukna. Nad sztywnym, półokrągłym daszkiem z brązowej skóry przytwierdzony cienki, skórzany pasek do regulacji. Nad paskiem znajduje się orzełek legionowy lub inne godło polskich formacji bojowych (różnorodność tych znaków zostanie omówiona w kolejnych artykułach).
Czapki typu maciejówka były bardzo popularne na wsi końca XIX wieku. Ich prostota, łatwość w wykonaniu i taniość spowodowały, że w 1912 roku krakowski Strzelec wprowadził jednolitą szarą maciejówkę jako nakrycie głowy dla wszystkich członków związku. W 1913 roku ostatecznie zaprojektowano mundur strzelecki który miał być nie tylko nowoczesny ale i tani. Jego koszt obliczono na 40 koron, tak aby mogła go zakupić większość strzelców. Często jednak cena okazywała się za wysoka, wielu strzelców poprzestawało jedynie na czapce. Stąd istniała duża różnorodność stylowa maciejówek. Piłsudski pisał z sarkazmem w sprawozdaniu z 1 VI 1913 roku: „Początkowym dążeniem było wystawić oddział zupełnie umundurowany i wyekwipowany kosztem społeczeństwa. Społeczeństwo to jednak było tak skąpe, że musiano zaprowadzić ekwipowanie najgorszą metodą, jaka w tych warunkach istnieć może, tj. drogą prywatnego nakładu poszczególnych członków”.
Sytuacja nie zmieniła sie wraz z wybuchem wojny w sierpniu 1914 roku. Kompania Kadrowa która wyruszyła na Kielce by doprowadzić do wybuchy powstania w Kongresówce cierpiała na wielkie braki w zaopatrzeniu i uzbrojeniu. Starano się by każdy żołnierz posiadał przynajmniej maciejówkę. Była ona znakiem rozpoznawczym oddziału. Konni zwiadowcy wysyłani za kordon, często w cywilnych ubraniach – zgodnie z rozkazem Kazimierza Sosnkowskiego – mieli schować do kieszeni czapki z orzełkami, które w razie zetknięcia się z wojskami c. k. służyły jako znak rozpoznawczy.
Zapotrzebowanie na części umundurowania i wyekwipowania stale rosło. Przy 1 pułku strzelców Piłsudskiego działającym na Kielecczyźnie utworzono intendenturę, która zorganizowała min. uszycie 2000 czapek z sukna wojskowego. Także w Krakowie powstała 5 sierpnia 1914 roku Polska Intendentura Wojskowa (PIW) która za pieniądze z Polskiego Skarbu Wojskowego (PSW) kupowała od różnych dostawców potrzebne wyposażenie. W gmachu Sokoła urządzono pracownię czapkarską która tygodniowo wytwarzała około 1000 czapek. Bardzo szybko pojawiły się jednak braki materiałowe. W Krakowie wykupiono kilkaset metrów siwego sukna, resztę zastrzegła sobie c. k. Intendentura Armii. Przez jakiś czas korzystano jeszcze z usług różnych prywatnych czapkarzy ale zrezygnowano z nich bo były niejednolite i drogie.
27 sierpnia 1914 roku ukazał się rozkaz naczelnego wodza o utworzeniu Legionów Polskich. W punkcie 11 zastrzegał, że ubiorem będzie „siwy mundur w kroju i formie, jakie noszą polskie związki strzeleckie”. Jednakże od samego początku Austriacy forsowali czapkę rogatywkę zamiast maciejówki, czemu przeciwni byli żołnierze I Brygady. W II Brygadzie przeważały regulaminowe rogatywki, zaprojektowane w 1912 roku. Niektórzy żołnierze krytykowali je, przezywając habsbursko-jagiellońskimi „kompromisówkami”, jako skrzyżowanie austriackiej czapki polowej z konfederatką.
Obie brygady Legionów w walkach od jesieni 1914 do wiosny 1915 roku zdarły pierwsze mundury i buty. W warunkach frontowych występowała wielka pstrokacizna ubiorów spowodowana różnorodnością dostaw i przechodzeniem z strzeleckiego stalowoszarego i austriackiego hechtgrau na mundury z niemieckiego sukna feldgrau. Przeważały maciejówki proste, pozbawione wszelkich dodatkowych ozdób i obszyć, zarówno dla szeregowców jak i oficerów. Różnorodność typów umundurowania i oznaczeń doprowadziła do tego, że Departament Wojskowy NKN zarządził opracowanie nowych przepisów mundurowych przez por. Czesława Jarnuszkiewicza (współtwórcy munduru I Brygady). Skomplikowana sytuacja polityczna Legionów spowodowała, że projekt został przyjęty dopiero w kwietniu 1916 roku – miał on ujednolicić sylwetkę żołnierza wszystkich trzech brygad. Odtąd czapki maciejówki miały obowiązywać wszystkich. Oficerowie wyróżniali się dodatkowo srebrnym paskiem lub sznurkiem na czapce i metalową rozetą, tzw. słońcem (przypominającą godło Japonii).
20 września 1916 roku Legiony zostały przekształcone w Polski Korpus Posiłkowy (PKP) przy c. k. Armii. Wraz z aktem 5 listopada 1916 roku, został on wiosną 1917 roku przekazany przez Austrię Tymczasowej Radzie Stanu. Miał tworzyć zaczątki Polskiej Siły Zbrojnej (Polonische Wehrmacht ) do walki u boku Niemców. Nowy „opiekun” polskiego wojska przygotował mundury niemieckie z sukna feldgrau z pewnymi polskimi szczegółami. 12 grudnia 1916 roku zebrała sie narada wyższych oficerów legionowych, pod przewodnictwem płk. Zielińskiego dyskutująca nad kształtem munduru. W sprawie nakrycia głowy były dwie propozycje. Pułkownik Józef Haller zaproponował maciejówkę z wypustkami w kolorze broni, z orłem ozdobionym koroną i numerem pułku na tarczy amazonek, z rozetką oficerską i paskiem na czapce w formie łuski. Półkownik Januszajtis opowiedział się za wprowadzeniem hełmu. Miał on bardziej „uwojskowić” sylwetkę leguna i chronić go w warunkach bojowych. Niewątpliwie hełm byłby lepszym rozwiązaniem ale względy polityczne spowodowały, że zwyciężyła maciejówka (hełm z konieczności byłby niemiecki).
Kiedy dyskutowano nad wzorem czapki dla Polskiej Siły Zbrojnej, Niemcy rozdali żołnierzom wcześniej przygotowane dużych rozmiarów rogatywki z sukna feldgrau (tzw. beselerki). Była ona forsowana przez Departament Wojskowy NKN i Niemców, którzy twierdzili, że schlebia uczuciom narodowym Polaków. Rozgorzała zażarta polemika w wojsku i społeczeństwie między zwolennikami maciejówki i jej przeciwnikami. Nieprzychylni maciejówce twierdzili, że nie jest ona polskim nakryciem głowy. Powstała w Niemczech około 1848 roku, gdy wolnomyślna młodzież, nie chcąc nosić wysokich nakryć głowy, przygięła ich boki. Do Polski przywędrowała wraz z handlarzami inwentarza zwanymi „panami Maciejami”. Od początku XX wieku była rozpowszechnionym nakryciem głowy wśród członków organizacji rewolucyjnych, ale także chłopów, oficjalistów wiejskich, robotników czy stróżów nocnych.
Rogatywka szyta na wzór austriackiej czapki polowej była praktyczna w zimie i nawiązywała do polskiej konfederatki, ale zarzucano jej teatralność. Tak więc w 1916 roku całe Legiony wzorem I Brygady przyjęły maciejówkę. Po zakończeniu wojny wybuchnął kolejny spór o nakrycie głowy odrodzonego Wojska Polskiego. Maciejówkę popierał Departament Gospodarczy Ministerstwa Spraw Wojskowych jako tańsze rozwiązanie. Ostatecznie jednak przegrała, jako czapka nie odpowiadająca narodowemu charakterowi munduru.

Literatura:
Ilustrowana kronika Legionów Polskich 1914-1918, oprac. E. Quirini, S. Librewski, Warszawa 1936.
Osiecki J., Wyrzycki S., Legionowym szlakiem... Z dziejów oddziałów Józefa Piłsudskiego na Kielecczyźnie 1914-1915, Kielce 2008.
Sienkiewicz W., Bojowo i lirycznie: Legiony Piłsudskiego, Warszawa 2010.
Wielecki H., Sprawa munduru polskich formacji wojskowych w latach 1912-1918 w: Muzeum Wojska Polskiego. Muzealnictwo wojskowe, Warszawa 1985.

 


 

5
Oceń (19 głosów)

 

 

Maciejówka - słów kilka o nakryciach głowy w Legionach - opinie i komentarze

RumcajsRumcajs
0
Bardzo ciekawy artykuł. Tytułem uzupełnienia informacji: "Często jednak cena okazywała się za wysoka, wielu strzelców poprzestawało jedynie na czapce. Stąd istniała duża różnorodność stylowa maciejówek". Różnorodność np. czepek wynikała głównie z braku centralnego systemu zaopatrzenia w sukno i to najlepiej z jednej farbiarni oraz wielu szwalni. Strzelcy/żołnierze (pochodzący z terenów różnych zaborów) zamawiali czapki w najbliższym, dostępnym sobie zakładzie czapniczym, a to powodowało dużą różnorodność wykonania i kolorystyki. Najlepiej widać to na ekspozycji w MWP. Daszki skórzane i sukienne, podpinka z klamerką lub złożona z dwóch, rozsuwanych części. (2013-01-01 00:00)
jaremajarema
0
Świetny artykuł! W okresie opracowywania munduru dla Wojsk Wielkopolskich (a właściwie dla Sił Zbrojnych Polskich w byłym zaborze pruskim) z góry odrzucono maciejówkę jako "pachnącą Moskalem" i wyśmiewaną przez Wielkopolan. (2013-01-01 00:00)
al-Muellal-Muell
0
Bardzo interesujący artykuł, dobrze napisany i sparawdzony przed publikacją. 5/5. A przy okazji - jak wyglądały te "austryjackie" rogatywki? (2013-01-02 00:00)

skomentuj ten artykuł