Łódź wielowyznaniowa


Ogromny rozwój w historii Łodzi przypada na wiek XIX. Jest on ściśle związany  z postępującym skokiem w dziedzinie przemysłu. Dzięki rozwojowi przemysłu włókienniczego Łódź stała się ośrodkiem wielkomiejskim. W szybkim tempie rosła ilość mieszkańców. Ludzie przyjeżdżali do Łodzi w poszukiwaniu pracy i wyższego poziomu życia. W ciągu 20 lat, po 1820 roku przybyło do łodzi około 20 tysięcy osób, a w kolejnych latach, aż do początku XX wieku liczba ta wzrosła do 400 tysięcy. Trwała imigracja z różnych stron Europy, nowi mieszkańcy przywozili ze sobą różne religie i obyczaje. Doszło wręcz do tego, że Polacy stali się mniejszością, w 1840 roku stanowiącą zaledwie 13 % spośród wszystkich narodowości przebywających w Łodzi. Dopiero po kilkudziesięciu latach Polacy utworzyli na powrót największą grupę narodowościową w mieście. Nie była to jednak przeważająca liczba, wynosząca zaledwie 46 % ogółu, z czego większość stanowiła siła robotnicza należąca do najniższej warstwy społecznej. Oprócz Polaków najważniejszą część społeczeństwa stanowili Żydzi przybyli do Łodzi nie tylko z innych miast Polski ale też  z zagranicy. W 1820 roku stanowili oni około 34 % mieszkańców. W przeciwieństwie do Polaków była to grupa zamożna zajmująca się handlem, rzemiosłem oraz właściciele fabryk i banków. Żydzi nie byli zasymilowani i wyróżniali się za sprawą swej odrębności językowej i wyznaniowej. Do Łodzi ściągano wykwalifikowanych fachowców, głównie z Niemiec, była to z kolei ludność najczęściej protestancka. Pod koniec XIX wieku stali się trzecią siłą w mieście stanowiącą 21 % ogółu mieszkańców. Polaków było wówczas 46 % zaś Żydów 29 %. Niewielką grupę stanowiła też ludność Rosyjska. Rosjanie tworzyli warstwę uprzywilejowaną w postaci urzędników, policjantów i wojska. Większość była wyznania prawosławnego. Do miasta przybywali kupcy i przedsiębiorcy z wielu krajów Europy wzbogacając mozaikę narodowościową w Łodzi. Ludzie z wymienionych społeczności w dużej mierze tolerowali swoją odmienność kulturową i wyznaniową. Problematyczne były jednak zaszłości z historii, które czasem powodowały konflikty. W przypadku Polaków był to czas zaborów. Konieczność współdziałania ze sobą różnych narodowości we wszystkich dziedzinach życia powodowała oswajanie się z zaistniałą sytuacją i przyzwyczajanie się do funkcjonowania w tej swego rodzaju małej ojczyźnie[1]. Coraz częstszym zjawiskiem stały się małżeństwa mieszane, międzywyznaniowe, zwłaszcza w obrębie różnych odłamów protestanckich. Później już tylko rodziny chrześcijańsko-mojżeszowe były rzadkością. Do takich małżeństw dochodziło niezwykle rzadko, właściwie wyłącznie z konieczności,  w przypadku wyższych warstw społecznych jak burżuazja i inteligencja. Można się domyślać, że chodziło o kwestie biznesowe i regulowanie stosunków prawnych[2].

            Zróżnicowanie wyznaniowe było znacznie poważniejsze od etnicznego. Nie wszystkie społeczności narodowe były jednolite pod względem wyznaniowym. Polacy z znacznej mierze byli oczywiście katolikami, tak jak Żydzi wyznawali judaizm, a Rosjanie prawosławie. Niemcy byli najbardziej podzieleni, tworzyli Kościół Ewangelicko – Augsburski i Ewangelicko – Reformowany. W sumie pod koniec XIX wieku w Łodzi było 48 % katolików, 31 % wyznawców religii mojżeszowej, 18 % ewangelików i około 2 % wyznawców prawosławia. Ta mozaika znajdowała swoje odzwierciedlenie w architekturze, zwłaszcza sakralnej. Najstarszą świątynią katolicką, zachowaną zresztą do dzisiaj jest kościół p.w. św. Józefa przy ulicy Ogrodowej. Jego historia sięga samych początków Łodzi, kiedy nie była ona jeszcze miastem. Później, wraz ze wzrostem liczby mieszkańców powstawały kolejne kościoły katolickie. Duża ilość wyznawców innych religii spowodowała też konieczność budowy innych świątyń. Pierwszy kościół ewangelicki wybudowano przy pl. Wolności w latach 1826-1828. Także i wyznawcy prawosławia doczekali się cerkwi p.w. św. Aleksandra Newskiego przy ulicy Kilińskiego. Cerkiew powstała do roku 1884 według projektu Hilarego Majewskiego. Natomiast obecnie już nieistniejąca synagoga przy ul. Wolborskiej powstała  w 1859 roku. Wymienione świątynie były pierwszymi, ale nie ostatnimi budowlami sakralnymi w Łodzi. Oprócz kościołów powstawały też kaplice jak na przykład mauzoleum Karola Scheiblera. Ważnym znakiem odmienności kulturowej był cmentarz żydowski przy ulicy Brackiej. Był on i jest jednym z największych w Europie. Także ogromna, trzyczęściowa nekropolia przy ulicy Ogrodowej świadczy o wielowyznaniowości Łodzi. Dzieli się na część katolicką, prawosławną i ewangelicko – augsburską[3].

            Istniała niewielka grupa muzułmanów pochodzących głównie z byłej armii carskiej, ale też kupcy z Kaukazu. Byli to przedstawiciele społeczności Tatarskiej, Azerowie, Uzbecy, Kazachowie i inni mieszkańcy Azji Środkowej. W 1870 roku do Kościoła rzymskokatolickiego dołączyło trochę starokatolików. Pod koniec XIX wieku powstał Kościół mariawitów. W okresie międzywojennym powstał Kościół polskokatolicki liczący kilka tysięcy wyznawców. Najbardziej skłonną ludnością do tworzenia nowych kościołów i odłamów byli sami Polacy[4].

 

Występowanie tak wielu narodowości w Łodzi miało swoje znaczenie nie tylko dla architektury i kultury tego okresu ale też dla kwestii związanych z wojskiem. W okresie dwudziestolecia międzywojennego garnizon łódzki stał się największym z garnizonów   w Okręgu Korpusu numer IV. Łódź była wówczas największym i najgęściej zaludnionym miastem w województwie. W 1939 roku liczyła aż 672 tys. obywateli. Miasto nie nadążało  z powiększaniem swojego obszaru i ilością miejsc zamieszkania, już w 1921 roku na jedną izbę mieszkalną przypadały średnio ponad 2 osoby. W Łodzi pojawiła się zatem przy okazji duża ilość potencjalnych poborowych mająca poważne znaczenie dla funkcjonowania garnizonu. Duża grupa żołnierzy dawała łodzianom dodatkowe możliwości zatrudnienia w charakterze rzemieślników, handlowców, restauratorów itd. Wojsko nie było jednak zadowolone ze struktury narodowościowej napływającej ludności. W latach I wojny światowej znacznie zmalała liczba Polaków, a zwiększyła się ilość Żydów i Niemców. W okresie międzywojennym, zwłaszcza tuż przed wybuchem II wojny światowej relacje Żydów i Niemców w armii były bardzo napięte[5]. Problemy te nie dotyczyły wyłącznie Łodzi, ale całego kraju.

W przypadku tak dużego zróżnicowania wyznaniowego w armii należało odpowiednio zorganizować służbę duszpasterską Wojska Polskiego. Z badań przeprowadzonych  w połowie lat 30-tych wynikało, że mniejszości wyznaniowe mogą stanowić w polu nawet od 15 do 25 % oddziałów broni oraz aż 30 – 40 % oddziałów i zakładów służb. Należało zatem  zorganizować wojenną strukturę służby duszpasterskiej zarówno dla katolików jak i innych wyznań. Na czele katolickiej służby duszpasterskiej stał biskup polowy mianowany na stanowisko przez papieża. Był on naczelnym kapelanem katolickim sił zbrojnych, podlegali mu wszyscy duchowni katoliccy całego wojska zarówno na obszarze wojennym jak i krajowym. Wszystkie sprawy dotyczące innych wyznań miał regulować szef Biura Wyznań Niekatolickich. Szefowi temu podlegały Główne Urzędy Duszpasterstwa Prawosławnego, Ewangelicko-Augsburskiego, Ewangelicko-Reformowanego i Ewangelicko-Unijnego oraz Duszpasterstwa Mojżeszowego. Jednym słowem wojsko zadbało o swobodę praktyk religijnych nie tylko w łódzkim garnizonie, ale i w całej armii oraz nie tylko w czasie pokoju ale też na wypadek wojny. Niekatolicy stanowili w całym Wojsku Polskim zwykle około 20 % stanu osobowego, 1 czerwca 1939 roku w służbie duszpasterskiej pozostawało 10 dziekanów, 18 proboszczów, 60 starszych kapelanów i 33 kapelanów najrozmaitszych wyznań[6].

            To wszystko stanowiło świadectwo tolerancji religijnej i dzięki odmienności kulturowej dawało możliwość wzbogacenia wspólnego dziedzictwa wszystkich mieszkańców. Burżuazja Łódzka często współfinansowała budowę świątyń nie tylko własnego wyznania, a dzięki temu następowała znaczna różnorodność form stylistycznych. Krzyżowanie się narodów  i kultur nadawało Łodzi specyficzny charakter, jedynego w swoim rodzaju miasta nie mającego swojego odpowiednika na ziemiach polskich[7].

            Niestety, rok 1939 przyniósł ze sobą tragedię wybuchu II wojny światowej. Już 8 września w godzinach popołudniowych wkroczyły do Łodzi pierwsze oddziały Wehrmachtu. Podczas gdy mniejszość niemiecka witała swoich rodaków oklaskami, dla społeczności polskiej, a zwłaszcza dla Żydów zaczęła się najgorsza udręka w historii. Niemcy już następnego dnia po zajęciu Łodzi nakazali Polakom i Żydom wykonywanie ciężkich prac, a w kolejnych tygodniach pojawiały się coraz to nowe rozporządzenia ograniczające swobodę funkcjonowania jakiejkolwiek ludności poza niemiecką. Dla wyznawców religii mojżeszowej utworzono w krótkim czasie getto do którego zaczęli trafiać Żydzi z Łodzi  i okolic, a w późniejszym czasie również z obszaru całego Kraju Warty. Gdy 2 stycznia 1942 roku wydano tajny rozkaz uwolnienia Kraju Warty od Żydów nastąpiła stopniowa likwidacja prowincjonalnych gett, a Żydów kierowano przejściowo do Łodzi lub od razu do obozu zagłady w Chełmnie. Od tej pory ilość ludności żydowskiej w Łodzi zaczęła drastycznie maleć na skutek masowej eksterminacji. W grudniu 1944 roku z początkowych 230 tysięcy starozakonnych zamieszkujących Łódź ocalało tylko około 900 osób. Naziści zniszczyli lub ukradli większość dobytku Żydów. W Łodzi wojnę przetrwała tylko jedna synagoga będąca do dzisiaj świadectwem dawnej wielokulturowości miasta[8].

            Po II wojnie światowej niektóre wyznania, nawet te niegdyś bardzo znaczące straciły swoich wyznawców. Obecnie katolicy stanowią znaczną większość ludności zamieszkującej Łódź. Równocześnie pojawiło się wiele nowych społeczności religijnych wywodzących się najczęściej z protestantyzmu jak zielonoświątkowcy czy świadkowie Jehowy. Pojawili się także wyznawcy religii niechrześcijańskich jak buddyzm i hinduizm. Jak przed wojnami światowymi, tak i teraz poszczególne społeczności religijne często nie mogą dojść do porozumienia. Obecnie jednak Łódź nie jest już tak zróżnicowanym miastem pod względem kulturowym i wyznaniowym[9]. Podejmowane są dzisiaj liczne działania mające na celu przypomnienie ludziom historii dawnej Łodzi oraz panujących w niej religii i języków. Co roku od 2010, odbywa się Festiwal Łódź Czterech Kultur zaliczany do wydarzeń interdyscyplinarnych. Łączy on elementy teatruliteraturyfilmumuzyki czy różnego rodzaju sztuk wizualnych. Od drugiej edycji w 2011, festiwal był organizowany przez Centrum Dialogu im. Marka Edelmana, natomiast od czwartej edycji w 2013, jest organizowany przez Muzeum Miasta Łodzi. Mówi się o tym, że wiele osiągnięć zawdzięcza się przedstawicielom odmiennych religii czterech narodów. Jest to niewątpliwie ważna historia    o której należy pamiętać. Polacy, Żydzi, Niemcy i Rosjanie stworzyli potęgę przemysłowej Łodzi[10]. Bez ich współpracy i pomysłowości miasto nie byłoby dzisiaj jednym z największych Polsce.

 

[1] C. Pawlak, Łódź – miasto wielu kultur, [w:] Szkice z dziejów Łodzi, pod red. O. I. M. Ruseckiego OFM, Łódź 2006, s. 23-25.

[2] M. Koter, S. Liszewski, A. Suliborski, Łódź i region Polski środkowej. Podręcznik wiedzy o regionie dla liceów, Łódź 2000, s. 256.

[3] C. Pawlak, Łódź – miasto wielu kultur, [w:] Szkice z dziejów Łodzi, pod red. O. I. M. Ruseckiego OFM, Łódź 2006, s. 25-35.

[4] M. Koter, S. Liszewski, A. Suliborski, Łódź i region Polski środkowej. Podręcznik wiedzy o regionie dla liceów, Łódź 2000, s. 118, 119, 256.

[5] K. Czernielewski, W. Jarno, Garnizon Łódzki Wojska Polskiego w latach 1918 – 1939, Toruń 2008, s. 83-85.

[6] W. Rezmer, Operacyjna służba sztabów Wojska Polskiego w 1939 roku. Organizacja. Zasady funkcjonowania. Przygotowanie do wojny, Warszawa 2010, s. 124-130, 211-213.

[7] C. Pawlak, Łódź – miasto wielu kultur, [w:] Szkice z dziejów Łodzi, pod red. O. I. M. Ruseckiego OFM, Łódź 2006, s. 35.

[8] A. Rukowiecki, Łódź 1939-1945. Kronika Okupacji, Łódź 2011, s. 15-180.

[9] M. Koter, S. Liszewski, A. Suliborski, Łódź i region Polski środkowej. Podręcznik wiedzy o regionie dla liceów, Łódź 2000, s. 119, 120.

[10] www.wikipedia.org, [dostęp w dniu: 19.12.2017r.]

 


 

5
Oceń (2 głosów)

 

 

Łódź wielowyznaniowa - opinie i komentarze

skomentuj ten artykuł