Książka Der Sieg in Polen - materiał propagandowy III Rzeszy.

/ 3 zdjęć


         Książka była dla Wehrmachtu jedną z wielu kropel w ogromnej fali propagandy. Była jednak bardzo ważną jej częścią. Publikacje wydawano głównie dla żołnierzy, taka książka miała za zadanie podnosić morale, przekonując iż wszelkie ideały i uzasadnienie walki leżą po stronie niemieckiej. Zasadnicza tematyka poruszana najczęściej w tych publikacjach to zwycięska kampania wrześniowa. Nie brakowało również wielu ucieczek do starszej historii, zwłaszcza Polski, którą przedstawiano w jak najgorszym świetle. Podobne prawdy historyczne zostały zapisane w książce pod tytułem Der Sieg in Polen[1], będącej  w posiadaniu autora niniejszego referatu, którą postanowił posłużyć się dla dokładniejszego zobrazowania podejmowanych zagadnień. Identyczna książka znajduje się na wystawie, w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku w gablocie z przedmiotami życia codziennego żołnierzy. Duża popularność podobnych książek wydaje się oczywista ze względu na potrzebę dotarcia propagandy do jak największej liczby żołnierzy.

            Rozważania należy rozpocząć stwierdzeniem iż publikacja zdaje się być bardzo przystępną nawet dla przeciętnie wykształconego obywatela. Składa się z bardzo krótkich, ułożonych chronologicznie podrozdziałów opisujących zwycięskie starcia. Zwięzłość tekstu wywołuje u czytelnika zainteresowanie i czytanie ze zrozumieniem. Opowiadania są średnio co kilkanaście stron przedzielone kilkoma zdjęciami o zadziwiającej, jak na tamte czasy jakości. Każda ilustracja posiada własny tytuł i przedstawia najczęściej z jednej strony doskonale prezentujące się oddziały niemieckie, z drugiej zaś zniszczone polskie budynki, mosty i pojazdy[2].

            Już na samym początku książki z przedmową samego szefa sztabu Wehrmachtu można znaleźć informacje na temat rzekomo obiektywnej oceny Polski w oparciu o jej historię. Według autora utworzenie państwa polskiego po 1919 roku nie ma historycznego uzasadnienia. Polaków do działania motywuje jedynie pamięć o wydarzeniach z okolic XV wieku. Niemiec zwraca uwagę czytelnika na likwidację Polski w świadomości ludowej i pisze, że kraj ten stał się jedynie obszarem przepływowym dla obcych armii, z których na pierwszym miejscu wymienia oczywiście Prusy. Umniejszona została rola Napoleona i Wielkiego Księstwa Warszawskiego. Na kolejnej stronie dołączono mapkę obrazującą stosunki ludnościowe w Polsce mające uświadomić, że tak naprawdę na obszarze poszczególnych regionów zamieszkuje często bardzo niewielki procent ludności narodowości polskiej, a w niektórych stronach państwa nie ma Polaków wręcz wcale. Szczytem zakłamania zdaje się być niedbałe wykończenie mapki i wynikające z niej informacje o tym, że nawet na Mazowszu Polacy stanowili najwyżej połowę mieszkańców zaś zachodnią połowę kraju zamieszkiwali w tym czasie głównie Kaszubi[3].

            W jednym z opowiadań zamieszczono opis radosnego powitania Hitlera w Borach Tucholskich: Führer przy swoich wojskach, Führer na pierwszej linii; to dla wszystkich pewność zwycięstwa. Poza nim leży już jednak pokój, do którego wyzwolona teraz ziemia zachodniopruska przez dziesiątki lat tęskniła, a która teraz znowu znalazła się pod sztandarem führera. Inny z kolei opis obrazuje zwycięskie potyczki w walce o linię polskich schronów wybudowanych w okolicy Węgierskiej Górki. Autor opisuje bardzo dokładnie każde posunięcie wojsk niemieckich i zachwyca się współdziałaniem artylerii z piechotą prowadzącym stopniowo ku zwycięstwu.  Cała książka napisana jest właśnie w taki sposób. Wszystkie te opisy pochodzące z kampanii wrześniowej tworzone były w oparciu o szeroki wachlarz źródeł i zostały przy tym dodatkowo ubarwione. Zabiegi miały na celu ukazanie potęgi III Rzeszy oraz beznadziejność wszelkich prób przeciwstawiania się jej[4].

            Opisy można czasem podzielić na wychwalające działania niemieckie i pokazujące porażki polaków, ale najczęściej występują one razem. Oto przykład kolejnego fragmentu, z książki pod tytułem Unsere Luftwaffe in Polen: Drugi klucz przykrywa mały dworzec, gdzie akurat stoi pociąg. Atakuje pierwsza maszyna i przewraca jakiś wagon. Trafienie drugiego samolotu rzuca następny wagon na bocznicę. (…) Krótki przycisk palcem, lekkie wstrząśnięcie samolotu świadczy o wyrzucie bomb. (…) - Chciałbym krzyczeć z zachwytu. Na dworcu widać tylko kłębowisko zniszczonych torów. Żołnierze z pozostałych, nieuszkodzonych wagonów rozbiegają się w pobliżu, w lewo i w prawo od zbombardowanego pociągu. (…) Kiedy nowa zmiana lotników dopada naszych samolotów, opowiadamy o naszych przeżyciach. Publikacji tych było naprawdę bardzo dużo, pierwsze powstały jeszcze pod koniec 1939 roku. Apogeum twórczości przypada na rok 1940 kiedy to ukazały się aż 134 tytuły, a po wznowieniu niektórych zeszłorocznych było aż 153.W kolejnych latach publikacji było już mniej. W sumie ukazało się w Niemczech, w latach wojny 336 książek i broszur poświęconych kampanii wrześniowej[5].

               Książka Der Sieg in Polen jest ciekawostką z tego powodu, że porusza zagadnienie Westerplatte, które jako niewygodny element kampanii wrześniowej zostało określone tematem tabu. Goebbels nie chciał pozwolić na stwierdzenia w literaturze ukazujące choćby cień bohaterstwa Polaków. Dlatego ze względu nawet na delikatne przejęzyczenia autorów    z czasem całkowicie zakazał podejmowania tematu Westerplatte. W omawianej książce nieznany autor podejmuje jednak to zagadnienie podkreślając dzielność żołnierzy niemieckich i określając Westerplatte mianem twierdzy nie do zdobycia, pełnej pułapek i doskonale zamaskowanej. W ten sposób należało tłumaczyć tygodniowe zmagania  z wrogiem[6].

           Hitler w swoich orędziach wielokrotnie utwierdzał niemieckie społeczeństwo w przekonaniu, że państwo polskie odrzuciło pokojowe uregulowanie sąsiedzkich stosunków. W tych przemówieniach rzecz jasna chodziło głównie o Gdańsk i budowę szosy łączącej III Rzeszę i Prusy Wschodnie. Wódz przekonywał bezzasadnie, że Polska przygotowuje się do uderzenia na Niemcy. Podobnych pomówień nigdy nie kierowano na przykład w stronę zachodniej Europy, taki rodzaj propagandy stosowano tylko w sprawach dotyczących Polski[7].

               Ogromna fala propagandy objęła nie tylko książkę, ale też wiele innych gałęzi kultury masowej. Hitlerowską agitację można było znaleźć między innymi w kinie, teatrze, gazecie, radiu, a nawet w kościele. Za przykład może posłużyć sytuacja, kiedy jeden z biskupów sporządził w czasie konferencji plenarnej episkopatu niemieckiego w dniach 22-24 sierpnia 1939 roku zapis nawołujący Żołnierzy katolickich do wiernego posłuszeństwa przełożonym  i wypełniania swoich obowiązków zgodnie z Pismem Świętym. Ludność cywilną poprosił natomiast o modlitwę w intencji zwycięstwa[8].

                   Wykorzystanie do celów propagandy, w pierwszej kolejności sukcesów odnoszonych podczas kampanii wrześniowej wydaje się być oczywiste. To pierwsze zwycięstwa wojenne III Rzeszy i w większości udany blitzkrieg. Niemcy chcieli kontynuować wojnę. Doświadczenia zdobyte w czasie walk z Polską należało uwzględnić w dalszych potyczkach.  Trzeba było przygotować społeczeństwo na dalszy wysiłek wojenny, obudzić w ludziach, a zwłaszcza żołnierzach militarnego ducha pruskiej tradycji. Toteż w pośpiechu, już w początkach 1940 roku pojawiały się pierwsze publikacje książkowe ukazujące wspomnienia i relacje z kampanii wrześniowej. Były to druki wagi państwowej wydawane przez sam Sztab Generalny. Wszystkie konsekwentnie pokazują nieprzygotowanie Polaków do walki, złe wyposażenie, dowodzenie i wszelkie chaotyczne działania. Nie trudno jest wnioskować, że przeciętny żołnierz czy obywatel Niemiec nie będąc zorientowanym w aktualnych realiach przeciwnika łatwo ulegał propagandzie i stawał się często pionkiem w rękach swoich zwierzchników. Trzeba zwrócić uwagę na masowy charakter kolportażu pism, które siłą rzeczy musiały dotrzeć do każdego. Nawet kilkadziesiąt lat po wojnie wiele starszych osób myśli jeszcze kategoriami potęgi Rzeszy i jej najprawdziwszych racji[9].

 

[1] Z języka niemieckiego oznacza: Zwycięstwo w Polsce.

[2] Der Sieg in Polen, Oberkommando der Wehrmacht, Berlin 1940, s. 9-154.

[3] Tamże, s. 9-14.

[4] Z. Zieliński, Relacje Wehrmachtu w Kampanii Wrześniowej jako materiał propagandowy, „Niepodległość i Pamięć”, t. 16, nr 2 (30), 2009, s. 228; Der Sieg in Polen, Oberkommando der Wehrmacht, Berlin 1940, s. 30.

[5] O. S. Czarnik, Wrzesień w świetle propagandy hitlerowskiej, „Biuletyn Polonistyczny”, t. 33, nr 3-4 (118-119), 1990, s. 211,212.

[6] E. Guz, Zagadki i tajemnice kampanii wrześniowej, Warszawa 2009, s. 132-134.

[7] Z. Zieliński, Relacje Wehrmachtu w Kampanii Wrześniowej jako materiał propagandowy, „Niepodległość i Pamięć”, t. 16, nr 2 (30), 2009, s. 222, 223.

[8] Tamże, s. 225.

[9] Tamże, s. 236, 237.

 


 

4.7
Oceń (3 głosów)

 

 

Książka Der Sieg in Polen - materiał propagandowy III Rzeszy. - opinie i komentarze

skomentuj ten artykuł