Kryzysy Polski Piastów


Kryzysy Polski Piastów

Osoba badająca historię ostatnich dwóch stuleci nie będzie mieć problemu z dostępem do źródeł, zarówno tych materialnych, jak i pisanych. Częstokroć natrafi raczej na problem nadmiaru i niemożności dokładnego zapoznania się z wszystkimi niż ich braku. Tymczasem badacze poprzednich epok, w szczególności wczesnej starożytności oraz wczesnego średniowiecza, często zmuszeni są do wysuwania wniosków na podstawie kilku stron zapisków oraz nielicznych znalezisk archeologicznych. Nie znaczy to, że nie możemy dowiedzieć się niczego o tych czasach, jednak w tym momencie pojawia się istotna kwestia, a mianowicie odróżnienie faktów od przypuszczeń. Wielu historyków wpadło w pułapkę nadinterpretacji poprzez zbyt łatwowierne podejście do pochodzących z epoki zapisków, bardzo często przytaczających wydarzenia legendarne lub wyolbrzymione. W taki właśnie sposób powstały legendy, takie jak ta o Psim Polu, wspaniałym zwycięstwie polskiego oręża, o którym żyjący wówczas Gall wspomina jak o zwykłej potyczce. Ścisły podział naszej wiedzy na to, co pewne, i to co prawdopodobne, powinien w mojej opinii stanowić niejako podstawę do dalszych badań tematem.

Studia nad monarchią piastowską w epoce przeddzielnicowej niemal idealnie wpasowują się w przedstawiony przeze mnie wzór zdobywania wiedzy o czasach minionych. Prócz kronik: Galla, Wincentego Kadłubka i Wielkopolskiej; również kilku zagranicznych oraz pomniejszych zapisów, do których można zaliczyć miedzy innymi korespondencję oraz roczniki, nie posiadamy wiarygodnych źródeł pisanych. W poznaniu faktów pomagają nam odnalezione drogą wykopalisk zabytki kultury materialnej, lecz na samej ich podstawie możemy wysnuwać niemal wyłącznie wnioski ogólne. Innymi słowy w dużej mierze jesteśmy zdani na naszą umiejętność wysnuwania wniosków. Sądzę, iż właśnie z tego powodu okres początków państwa polskiego pełen jest niepewności, a nawet mitów takich, jak te o trzech przodkach Mieszka, Bolesławie Zapomnianym czy św. Stanisławie ze Szczepanowa.

Chciałbym szczególną uwagę poświęcić czterem wydarzeniom z historii państwa piastowskiego, które możemy zbiorczo nazwać „kryzysami państwa”. Są to, w kolejności chronologicznej: lata 30. XI wieku, konflikt Bolesława Szczodrego z biskupem Stanisławem, walki Krzywoustego ze Zbigniewem oraz rozbicie dzielnicowe. Badaniu kryzysów musi również towarzyszyć, prócz analizy ich przyczyn oraz przebiegu, rozpatrzenie skutków oraz tego, w jaki sposób zostały one zażegnane. Logiczną implikacją jest to, iż zapaść, nie prowadząc do upadku państwa, musi być w jakiś sposób zażegnana.

Pierwszy poważny kryzys młodego państwa Piastów nastał w szóstym roku po koronacji pierwszego króla Polski, Bolesława Chrobrego. Władztwo jego syna, Mieszka ,,zostało w jednej chwili zaatakowane przez trzech sąsiednich władców – Jarosława Mądrego, księcia kijowskiego, władcę czeskiego Oldrzycha oraz cesarza rzymsko niemieckiego Konrada II. Król nie mógł stawić czoła zmasowanemu najazdowi, więc zmuszony był uciekać. Znalazł się na ziemi czeskiej, jednak biorąc pod uwagę zacięte walki Chrobrego o te tereny nie był to najrozsądniejszy wybór, gdyż król został tam prawdopodobnie okaleczony. Mówi o tym fragment kroniki Galla:
„Opowiadają też, że Czesi schwytali go zdradziecko na wiecu i rzemieniami skrępowali mu genitalia tak, że nie mógł już płodzić potomstwa, za to, że król Bolesław, jego ojciec, podobną im wyrządził krzywdę, oślepiwszy ich księcia, a swego wuja. Mieszko tedy powrócił wprawdzie z niewoli, lecz żony więcej nie zaznał. ”
W okresie przypadającym na czas przebywania Mieszka II za granicą w kraju objął władzę jego starszy brat Bezprym, sojusznik cesarza. O jego orientacji politycznej świadczą dwa fakty. Po pierwsze, obsadzenie go na tronie po wspólnym rusko-niemieckim ataku na tereny królestwa polskiego oraz to, że Bezprym odesłał insygnia koronacyjne właśnie temu władcy, niejako uznając go za swojego zwierzchnika. O faktach tych Gall milczy, jednak wynika to raczej z antyniemieckiej i propapieskiej linii politycznej Krzywoustego, na którego to dworze Gall tworzył, niż z niewiedzy. Bezprym zmarł, prawdopodobnie zamordowany podczas pierwszego roku rządów. Jego braci Otto oraz bratanek Dyktryk, którzy otrzymali w tym czasie własne dzielnice, spotkał prawdopodobnie ten sam los.
Lata 1034 – 39, czyli okres od śmierci Mieszka II Lamberta po uzyskanie realnej władzy przez jego syna Kazimierza, później zwanego Odnowicielem, stanowią chyba najbardziej tajemniczy rozdział w historii naszego kraju. Małą ilość źródeł sprawiła, że większość naszej wiedzy dotyczącej tego okresu to nie fakty, lecz przypuszczenia. A i tych choćby najprostszych i najbardziej intuicyjnych nie możemy brać za pewnik. Zapewne dlatego powstały spoty o kwestiem takie jak rządy Bolesława Zapomnianego, charakter kryzysu i przebieg tzw. reakcji pogańskiej.

Jeśli chodzi o zdarzenie, które na pewno miały miejsce, to należy wymienić: wygnanie Kazimierza z Polski, powstanie państwa Masława na Mazowszu, wspomnianą reakcję pogańską oraz najazd księcia Brzetysława. Pozostała część naszych wiedzy na temat okresu to głównie domysły. Co naturalnie nie przesądza o ich nieprawdziwości.

Spójrzmy na chyba najciekawszą hipotezę dotyczącą Bolesława Zapomnianego, postaci, która w gronie polskich historyków lat wcześniejszych wzbudzała emocje. Dziś przedstawiciele głównego nurtu historiografii stoją na stanowisku twierdzącym, iż władca ten jest wymysłem późniejszym, za czym przemawia fakt pojawienia się go dopiero na kartach Kroniki Wielkopolskiej, jednak nadal sądzę, iż warto przyjrzeć mu się dokładniej. Doktor Danuta Borawska w swojej rozprawie doktorskiej zatytułowanej „Kryzys monarchii wczesnopiastowskiej w latach trzydziestych XI wieku” popiera tezę o istnieniu Bolesława. Ukazuje ona, iż w rocznikach kapituły krakowskiej znajduje się datowana na rok 1038 lub 1039 śmierć króla Bolesława. Łącząc to z faktem prawdopodobnego wstąpienia Kazimierza do stanu duchownego (o czym pisze między innymi Mistrz Wincenty) można pokusić się o przyznanie racji owej hipotezie. Innym silnym argumentem jest to, że również brat Mieszka II, Bezprym, był starszy, lecz nie implikowało to uznania go za następcę. Widocznie w monarchii pierwszych Piastów występował konflikt miedzy tradycyjnym systemem dziedziczenia Słowian a zachodnią, chrześcijańską primogeniturą.

Jednak istnienie centralnej władzy dynastycznej na terenie państwa polskiego koreluje z inną, przedstawioną w kronikach historią, a mianowicie ze wspomnianą przez Galla reakcją pogańską oraz powstaniem państwa Masława. Czy możliwe byłoby, aby pod berłem prawowitego władcy doszło do kompletnego rozkłady państwa, secesji najbogatszego regionu oraz masowego mordu kleru? Jeśli Bolesław byłby choć trochę sprawny w rządzeniu swoim władztwem raczej wątpliwe. Nie zapominajmy jednak, iż istnienie tego zapomnianego monarchy jest tylko hipotezą, a bunt cześnika (lub komesa – w zależności od źródła) faktem. Więc skoro naszym obowiązkiem jest wysnuwanie wniosków na podstawie źródeł i oddzielenie faktów od przypuszczeń to priorytet należy się byłemu cześnikowi. Wrócimy do niego przy omawianiu procesu odbicia Mazowsza przez Odnowiciela.

Przejdźmy do kwestii reakcji pogańskiej. Bunty wyznawców starej wiary zdarzały się w neofickich krajach niemal przez cały XI wiek. W kronikach ruskich i węgierskich znajdziemy zapisy o rebeliach zarówno z lat dwudziestych, jak i siedemdziesiątych. Jednakże charakter polskiej reakcji zdaje się być inny. O wspomnianych wcześniej lokalnych buntach wspominają raczej kronikarze miejscowi i to w sposób bardzo zwięzły. Możliwe, że wynika to z chęci deprecjonowania pogan, jednakże osobiście uważam za powód tegoż raczej nikłą wagę tych wydarzeń. Kronika Galla Anonima nie jest jedynym źródłem mówiącym nam o reakcji z lat 30. XI wieku. Również „Historia Czechów” Kosmasa, ruska „Powieść Doroczna” oraz niemieckie „Roczniki Hildesheimskie” wspominają o tym wydarzeniu. Zdaje się, że stanowiło ono dość poważny problem dla sąsiadów Polski. Niestety nic poza faktem zaistnienia reakcji oraz tym, że buntownicy wymordowali znaczną część kleru, nie wiemy.

Najazd Brzetysława, datowany na rok 1038 lub 1039 (według Kosmasa na czwarty rok panowania księcia), dopełnił dzieła zniszczenia. Prawdopodobnie właśnie wtedy zniszczeniu uległy niezdobyte wcześniej grody Poznań i Gniezno. Według źródeł polskich był to najazd rabunkowy, aczkolwiek źródła czeskie ukazują sprawę z oddzielnej perspektywy. Możemy pokusić się o następującą interpretację: po upadku państwowości polskiej, masowych buntach pogańskich Czesi wkraczają do kraju, za casus belli biorąc sobie ocalenie świętych relikwii. Przerażeni tym faktem Wielkopolanie uciekają na Mazowsze, gdzie po jakimś czasie panowanie zdobywa, być może w drodze wyboru, cześnik-komes Masław. Zwolenniczką tej teorii jest wspomniana już doktor Danuta Borawska . Niestety, znów biorąc pod uwagę ilość i stronniczość źródeł pisanych oraz nieliczne źródła materialne (moneta czeska znaleziona w zgliszczach Gniezna w czasie wykopalisk), jesteśmy skazani na czyste domysły.

Powróćmy teraz do kwestii odbudowy państwa i przezwyciężenia kryzysu przez księcia Kazimierza. W młodości był on przetrzymywany na dworze króla Węgier, Stefana Świętego, gdzie trafił po wygnaniu go z kraju przez „zdrajców”. Przebywał tam aż do śmierci władcy, o czym mówi poniższy cytat z Galla:

„Z Czechami, najzawziętszymi nieprzyjaciółmi Polaków, utrzymywał przyjaźń i pokój, toteż jak długo żył, ze względu na nich nie puścił kazimierza na wolność. ”

Po śmierci węgierskiego króla nastąpił nieoczekiwany zwrot. Nowy król, Piotr zwany Wenecjaninem, zerwał z dotychczasową proczeską polityką i pozwolił na wyjazd Kazimierza do Niemiec, gdzie uzyskał on wsparcie od kolejnego antyczeskiego władcy – cesarza Konrada II z dynastii salickiej. Kolejnym sojusznikiem, którego niespodziewanie zyskał Mieszkowy syn okazał się Jarosław Mądry, człowiek, który toczył boje zarówno w jego ojcem, jak i dziadem. Najprawdopodobniej przestraszył się on rosnącej potęgi Masława na Mazowszu. Możliwe nawet, że były cześnik prowadził politykę propogańską lub przynajmniej nie wprowadzał chrześcijaństwa z takim uporem jak Piastowie. Nie mamy na to dowodów, lecz zdrowy rozsądek podpowiada nam, że mógłby to być skuteczny sposób na zapewnienie sobie powszechnego szacunku ludu.

Samo panowanie dawnego cześnika-komesa trwało około dziesięciu lat. Pokonać go zdołała dopiero koalicja polsko-kijowska w roku 1047. Odnowiciel, dysponując mniejszymi siłami niż Masław i jego pomorscy, sojusznicy wpierw zdążył wydać bitwę wojskom mazowieckim, a dopiero potem nadchodzącym posiłkom. Zapewniło mu to chwalebne zwycięstwo. Sam cześnik, albo zginął w boju (według Galla), albo został zamordowany po ucieczce do Prus (Kadłubek). Sam Kazimierz zdołał odzyskać pokaźne tereny państwa polskiego, jednak nie udało mu się wyjść ze strefy wpływów Niemiec. Może to i dobrze – wszak to właśnie wygórowane ambicje skierowane na ekspansję mogły były jedną z przyczyn podwójnego najazdu na ziemię jego ojca. Warto jeszcze wspomnieć, że Odnowiciel przywrócił biskupa na stolec krakowski oraz odzyskał zagarnięty przez Brzetysława Śląsk, choć na zjeździe w Kwedlinburgu zobowiązał się płacić z niego trybut. Biorąc pod uwagę cały okres panowania władcy oraz trudną sytuację wyjściową, uważam, że możemy nazwać go kompetentnym. Sprawnie wykorzystał nadarzającą się okazję i zrobił to, na co pozwalała.

Kolejne załamanie monarchii piastowskiej przypada na rok 1079, czyli znów na kilka lat po koronacji królewskiej władcy, podobnie jak w przypadku kryzysu lat trzydziestych, między Bolesławem Szczodrym a biskupem krakowskim Stanisławem ze Szczepanowa. Zarówno w kronice Galla, jak i w dziele Kadłubka znajdziemy opis tej sytuacji. Pierwszy z nich dość lakonicznie wspomina, że biskup był zdrajcą, lecz król nie powinien sięgać po tak brutalny środek, jakim jest egzekucja. Za to Mistrz Wincenty posuwa się w swoim wywodzie znacząco dalej - twierdzi, że zdradziecki i bezbożny król własnoręcznie, w szale poćwiartował biskupa w trakcie odprawiania przez niego mszy. Miał to zrobić jako zemstę za wstawienie się Stanisława za niewiernymi żonami rycerzy polskich, które to podobno zdradzały swoich mężów, w czasie kiedy oni uczestniczyli w wyprawach organizowanych przez monarchę.
Należy wątpić w wersję przedstawioną przez późniejszego kronikarza i to z kilku powodów. Po pierwsze, tworzący na dworze bratanka Szczodrego Gall mógł znać ludzi, którzy byli już dorosłymi kiedy konflikt władcy z biskupem osiągnął swe apogeum. Co prawda średnia wieku nie przekraczała wtedy czterdziestu lat, lecz należy pamiętać, że wliczono do niej osoby zmarłe w bardzo młodym wieku. Możemy więc domniemywać, że dziejopisarz dobrze znał prawdziwe przyczyny i przebieg zdarzeń. Po drugie przekaz Kadłubka nosi wyraźne znamiona próby stworzenia hagiografii, czyli historii osoby świętej. Nie mógł więc on przedstawić sytuacji rzetelnie, wszak sam, podobnie jak św. Stanisław był biskupem krakowskim, a Kościół między wiekami XI i XIII urósł w siłę. Nie bez znaczenia pozostaje też fakt, iż Bolesław Krzywousty odziedziczył władzę po swoim ojcu Władysławie, którego to właśnie możnowładztwo polskie obrało na nowego księcia. Dziwne byłoby w takim układzie, gdyby fakt osobiście dokonanego mordu na biskupie został zatajony przez Galla. Jednak mimo dość jasnych znaków, iż relacja Anonima jest dużo bardziej wiarygodna niż relacja Kadłubka, do powszechnej świadomości przeszła wersja tego drugiego. Dobrze widać to np. w twórczości malarskiej J. Matejki.

Mimo kompletnego braku realizmu w tym fragmencie drugiej „Kroniki polskiej” nie możemy traktować go jako bezwartościowego. Samo nakreślenie wizji długich wypraw wojennych i niewierności żon będącej tego wynikiem może być nawiązaniem do sprzeciwu możnowładztwa wobec zbyt wyniszczających i częstych wojen. Jeśli przyjmiemy taką interpretację źródeł, możemy pokusić się o stwierdzenie, że zarówno wygnanie Szczodrego, jak i Lamberta wynikało z prowadzenia zbyt ekspansyjnej polityki (w przypadku Mieszka chodzi o politykę jego ojca). Z zastrzeżeniem, że w przypadku chronologicznie pierwszego wygnania była to reakcja sił zagranicznych, a w przypadku drugiego wpływ czynników wewnętrznych.

Samo wygnanie Bolesława obyło się bez większych problemów czy sporów zbrojnych, lecz bez wątpienia stanowiło preludium do panowania Hermana, które możemy nazwać jednym wielkim kryzysem. Najpierw umiera przebywający na dworze swojego sojusznika, króla Władysława Bolesław Szczodry, Jego jedyny syn Mieszko powrócił do kraju i pojął za żonę księżniczkę ruską, jednak niedługo potem zmarł otruty. O obie te śmierci możemy podejrzewać palatyna Sieciecha z rodu Toporczyków, który „chciał wygubić cały ród Piastów”. Pomimo drobnych sukcesów, takich jak chwilowe opanowanie Pomorza Wschodniego, szybko doszło do buntów, między innymi na Śląsku. Słaby władca nie mógł poskromić krnąbrnych możnowładców, co wykorzystał jego pierworodny, zesłany do saskiego klasztoru syn Zbigniew, który z pomocą rebeliantów powrócił do kraju i podjął zbrojne próby odzyskania utraconej pozycji. Po długich, trwających prawie dekadę walkach Sieciech zostaje wygnany z kraju (prawdopodobnie później wraca i zostaje oślepiony), a Herman zmuszony do podzielenia kraju między swoich synów z zachowaniem dla siebie Mazowsza i władzy zwierzchniej. Jeśli spojrzymy na cały okres panowania księcia Władysława, to zobaczymy postać niekompetentną, ulegającą wpływom innym. Władca ten prowadził politykę procesarską do tego stopnia, że Kosmas przekazuje nam informację o nadaniu przez cesarza tytułu króla Polski władcy czeskiemu! Jakkolwiek jest to wątpliwe, to i tak świadczy o niskiej pozycji państwa Hermana w owym czasie.

Po śmierci księcia między braćmi wybucha ostry konflikt. Zbigniew pragnie kontynuować linię polityczną swojego ojca, sprzeciwia się planowanemu przez Bolesława podbojowi Pomorza Zachodniego, które znajduje się w cesarskiej strefie wpływów, oraz nęka przygraniczne tereny dzielnicy Krzywoustego Można domniemywać, że antagonizmy polityczne są główną przyczyną długoletnich walk między braćmi, do w sprawy których wciągnięty zostanie nawet król Niemiec Henryk V.

Najsławniejszym epizodem tych walk jest bitwa pod Głogowem, w której wojska polskie broniły grodu oblężonego przez siły niemiecko-czeskie. W kronice Galla znajdujemy bardzo dokładny, jak na tamte czasy, opis tychże walk.

Ostatecznie zwycięzcą okazał się Krzywousty, który zawarł z bratem porozumienie, na mocy którego miał otrzymać bliżej nieznaną nam ilość ziemi oraz bezpieczeństwo osobiste. Po powrocie do kraju został jednak oślepiony. Nie możemy dać wiary Gallowi, który mówi, że książę zrobił to z powodu aroganckiego zachowania brata, z tych samych powodów, dla których uznaliśmy jego relację o konflikcie Szczodrego ze Stanisławem za prawdopodobną. Gall był wszak właśnie kronikarzem Krzywoustego – nie mógł przecie oczerniać własnego chlebodawcy. Nota bene Krzywousty uniknął losu swojego imiennika być może dlatego, że odbył pokaźną pokutę za okaleczenie brata. Jednak niezależnie od intencji Bolesława pewnym jest to, że nie tylko zdołał on przejąć władzę i zażegnać trwający od kilkudziesięciu lat okres Hermanowskiego marazmu, ale i umocnić Polskę na arenie międzynarodowej. Nie każdemu dane jest odeprzeć władcę największego państwa ówczesnej Europy.

Bolesław Krzywousty znany jest jednak powszechnie z czegoś innego, a mianowicie z wydania statutu, zwanego również niekiedy testamentem. Dokument ten wydany prawdopodobnie w roku 1138 niestety nie zachował się do dzisiaj w oryginale, także wiedzę na jego temat czerpiemy z zapisków kronikarskich. Oddajmy głos Mistrzowi Wincentemu:

„Gdy poczuł, że (los) żąda już od niego śmiertelnej powinności, poleca spisać dokumenty testamentowe. Przekazuje w nich w spadku czterem synom i to co osiągnięte zasługami przodków i następstwo w królestwie, wyznaczając stałe granice czterech dzielnic w ten sposób, że w ręku najstarszego miało pozostać i księstwo dzielnicy krakowskiej i władza zwierzchnia. A jeśliby spotkało go to, co ludzkie, zawsze starszeństwo i wzgląd pierworództwa miały rozstrzygać spór o następstwo. ”
Skąpy materiał źródłowy spowodował liczne podziały wśród historyków zajmujących się epoką. Nie jesteśmy pewni dokładnego przebiegu granic dzielnicowych ani nawet ich liczby. Dla przykładu mediewista Gerard Labuda kwestionuje istnienie dzielnicy Henryka Sandomierskiego oraz tezę o pasie ziemi senioralnej przebiegającym przez środek kraju i łączącym lenna pomorskie z ziemią krakowską. Kolejnym punktem spornym jest kwestia ostatniego syna Krzywoustego, Kazimierza. Niektórzy stoją na straży tezy, iż urodził się on jako pogrobowiec i nie był uwzględniony w statucie sukcesyjnym, a inni, np. Karol Maleczyński uważają, że i jemu wydzielona została dzielnica. Czytając wiele pozycji dotyczących testamentu, można zauważyć, że obecnie najpopularniejszą wersją jest ta o czterech dzielnicach, oprawie wdowiej Salomei i dzielnicy senioralnej przecinającej kraj południkowo. Dyskutuje się również nad czasem powstania dokumentu, podając daty z przedziału 1117 – 1138.
Według powszechnej opinii okres rozbicia dzielnicowego rozpoczyna się z chwilą śmierci Bolesława Krzywoustego. Nie jest to jednak zgodne z prawdą. Należy zauważyć, że sam termin „rozbicie” sugeruje zanik władzy centralnej na danym terenie. W pierwszych latach po śmierci autora statutu jednak do tego nie doszło. Bracia otrzymali swoje dzielnice, a najstarszy, Władysław został princepsem. Pokój nie trwał długo, w niedługim czasie władca zajął oprawę wdowią Salomei i popadł w konflikt z palatynem swojego ojca, znanym i lubianym w kraju Piotrem Włostowicem. Kazał go oślepić oraz, jako karę za rzekome krzywoprzysięstwo, również pozbawić języka. Wyrok ten sprawił, że wielu możnych i rycerzy, prawdopodobnie zaniepokojonych tym, iż książę mógł w taki sposób ukarać wpływowego człowieka, wraz z przyrodnimi braćmi Władysława wznieciło zbrojny bunt, zakończony banicją pierworodnego syna Krzywoustego.

Władzę zwierzchnią przejął Bolesław Kędzierzawy, a po jego śmieci Mieszko, później zwany Starym. Do tego momentu zasady pryncypatu i senioratu zostały zachowane. Należy w tym momencie wspomnieć, że prawo średniowieczne uznawało banitów za martwych, więc Władysław utracił prawa do tytułu seniora. Ziemię po nim odziedziczyli synowie. Problem nastał, kiedy to Mieszko III został wygnany z Krakowa przez możnych; możemy domniemywać, że stało się to na skutek prowadzenia polityki częstej zmiany monety, a nawet bezpodstawnego karania za niepodporządkowanie się tym zarządzeniom. Co prawda władca zachował swoją dzielnicę, lecz zasada senioratu została złamana w chwili przejęcia władzy przez Kazimierz Sprawiedliwego.

Jednak zasada pryncypatu, tj. zwierzchnictwa księcia krakowskiego nad innymi utrzymała się aż do haniebnych wydarzeń roku 1227. Podczas panowania Leszka Białego odbył się zjazd książąt w Gąsawie. Podczas tego wydarzenia doszło do niespodziewanego najazdu Świętopełka Pomorskiego. Obecny tam princeps zginął od strzały łucznika podczas próby ucieczki. Żaden kolejny książę krakowski nie odzyskał pozycji swoich poprzedników. Rok 1227 jest obok przejęcia władzy przez Kazimierza Sprawiedliwego jednym z dwóch momentów, które możemy uznać za początek rozbicia dzielnicowego. Należy wspomnieć, że rozdrobnienie feudalne nie jest niczym wyjątkowym. Każde państwo musiało taki okres przetrwać. W niektórych przypadkach wyglądał on tragicznie (całkowity upadek królestwa Burgundii), czasem bezboleśnie jak w przypadku Francji (władca cały czas rezydował w Paryżu, cierpiał głównie jego autorytet) a czasem po prostu trwał przez wiele wieków (Cesarstwo Rzymsko-Niemieckie, które rozpadło się w XIII wieku zjednoczyło się dopiero się w II połowie XIX wieku). Zdecydowanie jednak w kontynentalnej Europie chrześcijańskiej nie dało się rozdrobnienia feudalnego uniknąć.

Do późnych lat osiemdziesiątych XIII wieku nie podejmowano starań o zjednoczenie kraju lub uzyskanie korony królewskiej. Zalążków tego typu planów możemy doszukiwać się w osobach Henryków Śląskich. Zarówno Brodaty, jak i jego syn Pobożny uczynili ze swojej dzielnicy potęgę gospodarczą, jednak ich plany zniweczył najazd mongolski. Dopiero prawnuk Henryka Brodatego, Henryk zwany Prawym (Probusem) wystąpił w 1290 do papieża z prośbą o możliwość koronacji. Nie doczekał się odpowiedzi, zmarł w lecie tego roku. Wyrazem starań o koronę jest jego sarkofag, na którym przedstawiono go właśnie jako niezależnego monarchę. Jako władca inteligentny, widząc potrzebę zjednoczenia ziem polskich, przepisał dużą część swoich ziem Przemysłowi II, księciu wielkopolskiemu. Ów władca pięć lat później koronował się w Krakowie na pierwszego od ponad dwustu lat króla Polski. Jednak i jemu nie dopisywało szczęście – w roku następnym został zamordowany na zlecenie Brandenburczyków, prawdopodobnie zaniepokojonych wzrostem siły sąsiada.

Na przełomie wieku XIII i XIV nastał krótki epizod czeski. Wacław czeski został koronowany za pozwoleniem cesarza Niemiec w roku 1300 w Gnieźnie na króla Polski. Koronacji dokonał znany z antyniemieckich poglądów arcybiskup Jakub Świnka. Prawdopodobnie zadecydowała o tym chęć zjednoczenia kraju, popierana przez niemal całe świadome społeczeństwo (duchowieństwo, rycerstwo, możnowładztwo, mieszczaństwo). Rządy czeskie trudno ocenić – z jednej strony wprowadzono urząd starosty, co zwiększyło dochody władzy centralnej, z drugiej jednak władca otaczał się głównie Czechami, co wzbudzało niechęć lokalnych możnych. W tym czasie Polska po raz kolejny zbliżyła się politycznie do cesarstwa. Najtragiczniejszym jednak skutkiem sześcioletniego okresu czeskiego jest zawarty między synem Wacława II a margrabią Brandenburgii pakt o wymianie Pomorza na Miśnię. Terenów na zachód od Odry nigdy nie otrzymaliśmy, a problem Pomorza trwał do II wojny światowej. Po śmierci autora tej umowy znowu rozgorzały na ziemiach polskich walki o władzę. Na arenie stanęło dwóch przeciwników – Henryk Głogowszczyk, kuzyn Probusa oraz późniejszy zwycięzca Władysław Łokietek.

Podsumowując, możemy powiedzieć, że pierwszy kryzys państwa piastowskiego w latach trzydziestych XI wieku był najpoważniejszy ze wszystkich tu omawianych. Doprowadził on do upadku państwa na bez mała pięć lat, a jego odnowienie było w dużej mierze wynikiem szczęśliwego zbiegu okoliczności. Z kolei późniejsze zachwiania na tronie polskim, walki o władzę synów władcy czy wygnania królów stanowiły normę w społeczeństwach średniowiecznych. Sam Bolesław Szczodry przez wiele lat wspierał księcia Gezę, przeciwnika młodocianego króla Węgier Salomona, ostatecznie doprowadzając do przejęcia władzy przez tego pierwszego. Także nie należy się dziwić, iż takie procesy miały miejsce. Wśród przyczyn kryzysów XI wieku możemy dopatrywać się zbytnich zapędów ekspansyjnych władców polskich oraz poczucie zagrożenia wzrostem ich znaczenia na arenie międzynarodowej.

Rozbicie dzielnicowe jest polską odmianą rozdrobnienia feudalnego, kolejnego charakterystycznego elementu średniowiecza. Nie mogliśmy tego uniknąć – interesy partykularne pojedynczych feudałów przeważały nad ideami centralizacyjnymi. Po pewnym jednak czasie te zyskały większe grono zwolenników, co wyrażało się w poparciu dla starań koronacyjnych książąt dzielnicowych. Trudno się temu dziwić – po niemal wieku chaosu nie można było już więcej łupić sąsiadów, którym zabrano już wszystko.

Spoglądając na lata 966-1227 czyli okres istnienia zjednoczonego (z drobnymi przerwami) państwa polskiego możemy dojrzeć cztery większe kryzysy. Jak na standardy średniowieczne nie jest to szczególnie duża liczba, wręcz przeciwnie – możemy pokusić się o stwierdzenie, iż państwo Piastów radziło sobie dość dobrze, a jego władcy kompetentnie stawiali czoła przeciwnościom. Biorąc pod uwagę późniejszą historię naszego kraju oraz innych państw schrystianizowane w czasach zbliżonych do chrztu Mieszka, zauważamy, że Polska poradziła sobie nadzwyczaj dobrze – Węgry dostały się wraz z Czechami pod panowanie Habsburgów a Ruś Kijowska ugięła się pod naporem Tatarów. Tymczasem Polska trwała i zachowała niezależność aż do późnych lat XVIII wieku.

Bibliografia
1. Gall tzw. Anonim, „Kronika Polska”, tłum. Roman Grodecki
2. Kosmas z Pragi, „Historia Czechów”, tłum. Maria Wojciechowska
3. Wincenty Kadłubek, „Kronika Polska”, tłum. Brygida Kürbis
4. Borawska Danuta, „Kryzys monarchii wczesnopiastowskiej w latach trzydziestych XI wieku”, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1964
5. Dalewski Zbigniew, „Rytuał i polityka. Opowieść Galla Anonima o konflikcie Bolesława Krzywoustego ze Zbigniewem”, Instytut Historii PAN, Warszawa 2005
6. Żaryń Małgorzata, Wrońska Andrzej (redakcja), „Teksty Źródłowe z historii polski dla uczniów szkół średnich, tom pierwszy”, Stowarzyszenie Polska Jest Najważniejsza, Warszawa 2013
7. Gieysztor Aleksander (redakcja), „Polska dzielnicowa i zjednoczona”, Państwowe Wydawnictwo „Wiedza Powszechna”, Warszawa 1972, Bieniak Janusz, „Zjednoczenie państwa polskiego”, str. 202 – 278
8. Szczur Stanisław, „Historia Polski średniowiecze”, Wydawnictwo Literackie, Wrocław 2003
9. Manteuffel Tadeusz (redakcja), „Polska Pierwszych Piastów”, Państwowe Wydawnictwo „Wiedza Powszechna”, Warszawa 1974
10. Jasienica Paweł, „Polska Piastów”, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1985
11. Samsonowicz Henryk, „Historia Polski do roku 1795”, WSiP, Warszawa 1990


Jest to praca napisana na pierwszy etap olimpiady historycznej 2013/14. Podziękowania za pomoc merytoryczną dla mgr Marka Ciasia i doktor Hanny Skierczyńskiej

@Copyright Kryzysy Polski Piastów

 


 

5
Oceń (8 głosów)

 

 

Kryzysy Polski Piastów - opinie i komentarze

skomentuj ten artykuł