Kilka słów o mundurze piechoty rosyjskiej doby powstania styczniowego

/ 9 komentarzy / 3 zdjęć


Pomimo wielu lat badań nad powstaniem styczniowym i całego morza publikacji jemu poświęconych, tematyka militarna powstania jest ciągle słabo opracowana. W szczególności uderza małe wykorzystanie źródeł rosyjskich i bardzo ogólnikowe informacje poświęcone armii rosyjskiej pacyfikującej powstanie.

Niewiele jest również informacji dotyczących kwestii wyglądu carskich żołnierzy. Wynika to po części z niezwykle skąpej bazy ikonograficznej – nieliczne zdjęcia robione są przede wszystkim w atelier i prezentują głównie powstańców, ważne postacie życia społecznego i politycznego. Z kolei ilustracje prasowe (zwłaszcza z gazet angielskich i francuskich) grzeszą schematyzmem w przedstawianiu postaci, ponadto bardzo często przedstawiają żołnierzy rosyjskich w mundurach, które znane były tamtejszym czytelnikom – a więc pochodzącym z okresu wojny krymskiej, która w obu tych krajach wytworzyła charakterystyczny dla tamtejszych czytelników wizualny wzorzec rosyjskiego żołnierza.

Różnice jednak były znaczne. Już w trakcie wojny krymskiej (Najwyższym Rozkazem z 28 maja 1855 roku) doszło do najbardziej charakterystycznej zmiany w wyglądzie żołnierzy rosyjskich (zwłaszcza piechoty). Zrezygnowano z charakterystycznych dla doby mikołajewskiej fraczastych mundurów i wąskich rajtuzów, zastępując je sięgającymi do pół uda kurtkami w kroju surduta (tzw. połukaftanami) zapinanymi na dwa rzędy guzików (w piechocie liniowej były to dwa rzędy po 6 guzików, zaś w formacjach pieszych gwardii kurtka miała szeroki kolorowy rabat, tzw. łackan w kolorze właściwym dla danego pułku).

Charakterystycznym elementem kroju połukaftana był również wykrój pleców, opierający się o tzw. lif, element zajmujący większą część pleców od kołnierza, do pasa, przypominający nieco staropolski „słup” używany w stroju kontuszowym. Z tyłu kurtki, w poły wszyte były dwie, płaskie kieszenie, zapinane klapami, tworzącymi charakterystyczny „wodospad”, mającymi w piechocie kształt wydłużonego trójkąta, w innych formacjach (np. pułkach ułańskich) wycinanych w trzy zęby.

Ten kształt kurtki mundurowej utrzymał się do roku 1872, kiedy zastąpiono go kurtką o identycznym wyglądzie, lecz jednorzędową. Kolor mundurów pozostał tradycyjnie zielony, z odstępstwami dla niektórych pułków kawalerii (kirasjerów, huzarów), żandarmerii czy jednostek kozackich.
Podobnie wąskie rajtuzy zostały zastąpione szerszymi sukiennymi spodniami (tzw. szarawarami), w lecie zastępowanymi przez równie szerokie spodnie szyte z białego żaglowego płótna.
Z kolei w zimie żołnierze okrywali się wprowadzonymi w 1858 roku szynelami nowego wzoru, obszernymi, z zaokrąglonym kołnierzem, zapinanymi na 6 guzików.

Na nogach noszono buty z cholewami, dwóch typów – z czarnego, krytego dziegciem juchtu, mające od obcasa do końca cholewy przeszło 44 cm oraz niższe z jasnego juchtu, mające od obcasa do końca cholewy 28 cm. Te pierwsze traktowane były jako obuwie o charakterze polowym, noszone przede wszystkim w marszach i w boju.
W nakryciach głowy również zaszły pewne zmiany. O ile czapka polowa (tzw. furażka) w lubianej w Rosji formie toczka bez daszka (beskozyrki) dalej pozostała w użyciu, o tyle paradnym nakryciem głowy przestały być skórzane kaski, powszechnie znienawidzone przez żołnierzy. W zamian za to żołnierze otrzymali tzw. kiwery o kształcie odwróconych skobków, kryte suknem, dla piechoty w kolorze czarnym. Pierwotnie wysokość kiwera wynosiła od daszka, do denka - 4 i 1/4 werszka (ok. 18,7 cm), zaś w roku 1857 została obniżona do 3 i 3/4 werszka (ok. 16,5 cm), zaś w 1860 roku zmniejszono wysokość jeszcze o ¼ werszka, zaś same kiwery uzyskały kształt usztywnionego kepi.
Z kolei rozkazem z 2 marca 1862 roku wprowadzono w całej armii rosyjskiej nowe nakrycie głowy, którym stało się kepi, szyte z sukna, w kolorach właściwych dla różnych rodzajów wojsk (dla piechoty liniowej czarnym). Miało ono zastąpić zarówno kiwery, jak i furażki, stając się jednolitym nakryciem głowy dla wojsk rosyjskich do końca panowania Aleksandra II.

Reforma z 1855 roku zmieniła również wyposażenie skórzane żołnierzy. Jakkolwiek plecak dalej pozostał taki, jak za czasów napoleońskich (zmodyfikowany wzór z 1811 roku, który zmieniono dopiero w roku 1862), innowacją było wprowadzenie zapinanego na metalową klamrę pasa nośnego, na który nakładano żabkę z bagnetem (u podoficerów, funkcyjnych czy w wojskach technicznych również z tasakiem). Tym samy zrezygnowano z archaicznego już wówczas sposobu noszenia bagnetu na bandolierze przewieszonym przez prawe ramię.

W dobie powstania styczniowego armia Imperium Rosyjskiego wyposażona była przede wszystkim w gwintowane, 6-liniowe (15,24 mm) karabiny (wz. 1856 – strzelecki, wz. 1858 – piechotny, wz. 1859 dragoński i wz. 1860 – kozacki). Osobną kategorię stanowiła broń palna jazdy, której nie modernizowano tak szybko.
Dla przenoszenia ładunków w wojskach pieszych używano ładownic dwóch rodzajów wzorów. Jakkolwiek pułki gwardyjskie i grenadierskie nosiły dalej ładownice starego wzoru (również zaprojektowanego w czasach Aleksandra I), z naszytym na boku małym kapiszonownikiem, to pułki liniowe oraz jednostki strzeleckie otrzymały ładownice (tzw. patrontasz), wzorowane na dawnych ładownicach jegierskich – długie torby, mieszczące w trzech rzędach po 60 ładunków.

Poligonem doświadczalnym dla tego typu rozwiązań były wojska stacjonujące na Kaukazie, gdzie od końca lat 40-tych XIX wieku eksperymentowano z podobnymi rozwiązaniami, modernizując sylwetkę rosyjskiego sołdata.

Wyposażenie skórzane otrzymało kolor czarny, zastrzeżony do tej pory, dla jednostek jegierskich.
Nowy kształt ładownic wprowadzono w 1862 roku, nakazując dawać żołnierzom dwie ładownice. Tzw. bojowa – mieściła 10 ładunków i noszona była na pasie głównym, z przodu. Zapasowa, mieściła 40 ładunków i noszono ją „tradycyjnie” na lewym ramieniu. Mieścić się miał w niej metalowy kapiszonownik.
System ten (zwłaszcza w przypadku kapiszonownika) musiał być wyjątkowo niewygodny (wspomina się wręcz o szyciu niewielkich kieszeni na szynelach i mundurach dla kapiszonów), dlatego w 1864 roku zmieniono go. Żołnierze otrzymali wówczas dwie nieduże ładownice na 30 ładunków, do noszenia na pasie głównym, po obu stronach klamry. Na prawej ściance każdej z nich miał być naszyty nieduży kapiszonownik.

 


 

4.9
Oceń (16 głosów)

 

 

Kilka słów o mundurze piechoty rosyjskiej doby powstania styczniowego - opinie i komentarze

Stary KojotStary Kojot
0
Brawo za ruszenie tematu! Może w końcu doczekamy sie prawidłowo wyglądających i wyposażonych żołnierzy carskich, biorących udział w  tłumieniu Powstania Styczniowego...  Może nareszcie wszelkie składanki z mundurów napoleońskich i 1 wojennych, zostaną zaniechane... (2013-01-05 00:00)
PRUSSPRUSS
0
Jestem zgodny z Andrzejem. I temat jest bardzo ciekawy! (2013-01-05 00:00)
blue savageblue savage
0
Znam prace badawcze Michała i jestem pełen podziwu dla trudu, jaki w nie włożył :) Już niedługo zobaczymy ich efekt w większej skali :) (2013-01-06 00:00)
elearelear
0
Dziękuję wszystkim:) Nie dopisałem jeszcze jednego z ważnych elementów umundurowania, znanego również Kolegom zajmującym się I wojną światową - właśnie rozkazem z 1862 roku wprowadzono również do armii rosyjskiej kolejny z elementów stroju górali kaukaskich - baszłyk. Wykonane z wielbłądziej wełny baszłyki miały osłaniać żołnierzy od niepogody i zimna. (2013-01-06 00:00)
RedakcjaRedakcja
0
Jeśli dobrze pójdzie, to już niedługo wielki występ:-) (2013-01-08 00:00)
M88M88
0
Artykuł potrzebny jak tlen! (2013-02-05 00:00)
khatrukhatru
0
w większości zdjęć grup rekonstruujących rosyjską piechotę, jakie widziałem, szczegolnie rażące sa furażerki, których ona w tym czasie nie nosiła oraz kolor baszłyków (powinien być tej samej barwy co szynel) (2013-02-22 00:00)
blue savageblue savage
0
Khatru, w obu sprawach jesteś w błędzie. W prawdzie kepi zostało wprowadzone rozkazem w 1862, ale nie oznaczało to natychmiastowej wymiany w całej armii. Z pewnością w pierwszej kolejności otrzymały je oddziały gwardyjskie, a w oddziałach liniowych zmiana ta następowała znacznie dłużej, zważywszy określone czasu zużycia umundurowania i wiele dodatkowych czynników (np. korupcję). Baszłyki występowały także w kolorze brązowym. Wystarczy przejrzeć literaturę. Pozdrawiam. (2013-03-01 00:00)
jola-lipinskajola-lipinska
0
Mój pradziad Włodzimierz Jarocki tak napisał o swoim umundurowaniu w 1853 lub1954 roku: . Rynsztunek ten tak się przedstawiał: karabin, wagi 18 funtów, patronarz z 60-cioma nabojami, na dwóch rzemieniach szerokości 10-ciu cm, noszonych na krzyż, a tak długich, że krzyżowały się na piersiach, a sam patronarz na samym tyłku. Wszystko to wagi 110 funtów. Na plecach cielak z całym ładunkiem, a mianowicie: mundur - spodnie, nabrzusznik, rękawice, czapa, wszystko to z grubego sukna, podszytego grubym płótnem, 2 grube koszule, dwie pary onucek, halsztuk z grubego sukna, zapasowe buty z cholewami, dwie szczotki, smarowidło do butów i do wąsów, grzebień nożyczki i nóż, igły i nici, na dziesięć dni sucharów (7 i 1/2 funta) i 1 funt soli. Wszystko to układało się w cielaku, a płaszcz zwinięty w wałek długości plecaka przymocowany był dwoma rzemieniami pod cielakiem. Cielak ten również na dwóch pasach szerokości 10cm noszony był w ten sposób, że pasy krzyżowały się na piersiach i przykrywały pasy od patronarza. Prócz tego torba `płócienna na rzemieniu przewieszona przez plecy przeznaczona na chleb i do tego przyczepiało się 2 litrowy kociołek do gotowania. Żołd na 3 miesiące dostałem w kwocie 62 i 1/2 kopiejki. Dziennie dostawałem 2 funty chleba, grubo mielonego (niewypieczonego, aby więcej ważył !!) na śniadanie nic, a o 12 godzinie obiad czyli rosół z mięsem 1/2 funta na głowę i trochę krup jęczmiennych, gotowanych w żelaznym nie polewanym kotle więc był fioletowy i z duszkiem. I nic więcej. (2015-11-20 00:00)

skomentuj ten artykuł