Katana – hartowanie, szlifowanie i testy głowni. [3]

/ 4 komentarzy / 6 zdjęć


Hartowanie, czyli wykonanie utwardzonego ostrza, było niewątpliwie najtrudniejszą czynnością, a zarazem krytycznym i podniosłym momentem. Ostrze w wypolerowanym mieczu, prezentowało się jak lśniące pasmo o nazwie - HAMON.
Wykonanie twardego ostrza, dającego się idealnie wyostrzyć i przeznaczonego do precyzyjnych cięć, przy stosunkowo miękkiej i elastycznej stali rdzenia, odróżnia miecze japońskie od innej broni siecznej.
Aby uzyskać twarde ostrze, na samym początku kowal pokrywał całą głownię mieszaniną z gliny żelazistej, piasku i niewielkiej ilości miału węgla drzewnego. Po podsuszeniu tej okładziny, gdy była jeszcze wilgotna, bambusowym rylcem kowal usuwał część, odsłaniając stal na ostrzu na szerokości od kilku do kilkunastu milimetrów. Prowadzona linia posiadała różny przebieg, od prostej poprzez faliste, aż do skomplikowanych nieregularnych kształtów. Po całkowitym wyschnięciu pozostałej masy, kowal podgrzewał głownię do ściśle określonej temperatury, znanej tylko jemu, a o której przekazy dawnych traktatów kowalskich mówią tak – „..ogrzej stal, aż nabierze ona koloru księżyca rozpoczynającego swą podróż przez niebiosa w czerwcowy lub lipcowy wieczór”. Wysokość temperatury poznawano bezbłędnie po kolorze stali, widocznej w miejscu odsłoniętego ostrza. Podczas tej czynności zaciemniano kuźnię. Następnie mistrz zanurzał głownię w
pojemniku z wodą podgrzaną do odpowiedniej temperatury, którą to temperaturę określano słowami – „..włóż miecz do wody która ma temperaturę wody w lutym lub sierpniu”. W procesie hartowania dużo zależało od jakości wody, dla tego też kuźnie zakładano w pobliżu odpowiednio dobranego źródła.
Dzięki zabiegowi hartowania ostrza, otrzymywano w odsłoniętym paśmie silnie utwardzoną stal którą można było wyostrzyć niesamowitą ostrość klingi. Pasmo tej stali tworzy po wypolerowaniu szlak o nieregularnym kształcie i konturze, posiada ono inny odcień i połysk niż reszta głowni a zarazem lśni perlistym blaskiem. W rysunku HAMON znawcy oceniają artystyczną wartość głowni. Szew ostrza, czyli linia oddzielająca pasmo HAMON od pozostałej płaszczyzny głowni (biegnąca od sztychu BOSHI aż po okucie HABAKI przy jelcu tarczowym), nazywa się YAKIBA. Specjaliści rozróżniają 32 klasy i szereg wariantów linii YAKIBA. Po przebiegu tej linii można rozpoznać mistrzów kowalskich. Linie YAKIBA przybierały różne kształty, były one proste, nieregularne, w formie falistej, w formie zębów piły lub wyglądające jak przecięta tykwa. Do dziś uważa się że najtrudniejszą w wykonaniu jest YAKIBA o prostej linii zwana SEGUHA. Rys – 8
Szczególnie ważna linia YAKIBA przebiega przez sztych BOSHI, jest ona nieco niższa, często zaokrąglona jak również szpiczasta i w kształcie płomieni. Rys - 9
H.Reid i M.Croucher w książce pt.' THE WAY OF WARRIOR', opisują hartowanie miecza połączone z uzyskaniem kształtu klingi: '... metal podgrzewa się do określonej przez mistrza temperatury, którą poznaje się po kolorze rozżarzonego żelaza. Potem zanurza się go w chłodnym płynie. Ponieważ dwie krawędzie klingi są różnej grubości rozszerzają się i kurczą inaczej, powodując że ostrze uzyskuje charakterystyczne wygięcie ... hartowanie utwardza zewnętrzną część klingi pozostawiając wewnętrzną część bardziej miękką, co nadaje broni pewną elastyczność i sprężystość.' Opisaną przez H.Reid'a i M.Croucher'a teorię w jaki sposób głownia uzyskuje swoją krzywiznę, uznałbym raczej za niezbyt trafną i ryzykowną. Głównie hartowane w wyżej opisanym procesie pozbawione byłyby pasma ostrza HAMON jak i linii szwu ostrza YAKIBA, a klinga byłaby jednolicie twarda na całej powierzchni. Hartowanie ostrza klingi było jednym z największych rodowych sekretów strzeżonych przez mistrzów. Próby zgłębienia tych sekretów przez postronnych niejednokrotnie kończyły się dla nich śmiercią. W starym traktacie kowalskim 'HONCHO TANIA BIKO' opisany jest przypadek, w którym to mistrz obcina rękę asystującemu pomocnikowi, za to że chciał poznać temperaturę wody podczas hartowania klingi i włożył rękę do kadzi z wodą w której mistrz hartował miecz.

Szlifowanie.
Szlifowanie główni było procesem żmudnym i długotrwałym, chociaż dokładny kształt głowni uzyskiwano podczas kucia, a przy szlifowaniu należało usunąć jedynie cienką warstwę metalu. Z uwagi na precyzję tej czynności zabieg ten trwał około dwóch miesięcy. Wykonywał go wyspecjalizowany w tej dziedzinie rzemieślnik. Proces szlifowania miecza dzielił się na dwa etapy, szlifowanie zasadnicze o nazwie SHITAJI, oraz szlifowanie końcowe zwane SHIAGE. Pełny proces szlifowania zasadniczego przewiduje sześć rodzajów kamieni szlifierskich: BISUI, KAISEI, CHUNA, GURA, KAMANAGURA, HATO, JITO. Natomiast w szlifowaniu końcowym przewidzianych jest siedem rodzajów kamieni szlifierskich: TSUJA, NUGUI, HADORI, SHITAMIGAKI, UEMIGAKI, SUGIKIRI, NARUME. Tylec głowni MUNE po wyszlifowaniu polerowano stalową igłą. Ostrzenie przeprowadzano na kamieniu T0-ISHI. Był to okrągły kamień zamocowany na drewnianej belce, w poprzek naczynia napełnionego wodą. W trakcie tej czynności głownię trzymano przez sukno. Głownie mieczy KATANA zazwyczaj były gładkie, według zasad surowego piękna, ale i te czasami zdobiono przez grawerowanie na płaszczyźnie SHINOGI-JI, różnymi ornamentami zwanymi HORIMONO. Niekiedy szlifowano na głowni jedną lub dwie bruzdy, (strudziny) KESSO. Rys - 10 Po wyszlifowaniu i wypolerowaniu główni, można było dostrzec wszystkie cechy odkutej stali i hartowania, które w poprzednich stadiach produkcji były niewidoczne. Ujawniło się pasmo hartowanego ostrza - HAMON, odróżniające się innym odcieniem od pozostałej płaszczyzny główni. Na paśmie tym można było zauważyć drobne plamki bar wy jaśniejszej niż otaczający je metal zwane NI-OI. Wzdłuż linii szwu ostrza YAKIBA na paśmie HAMON biegła linia odmiennej barwy, odróżniająca się perlistym blaskiem zwana NI-E. Na niektórych głowniach można było odnaleźć tzw. „oko tygrysa” - RYONOME, była to eliptyczna plamka utwardzonego metalu z miękkim środkiem, co w istocie przypominało oko. Miecze dobrej klasy posiadały w polu Jl-GANA ciemne linie CHIEI były to linie przypominające czarne nitki. Wypolerowana głownia uwidaczniała także charakter i cechy stali. Rozpoznać to było można po układzie i przebiegu linii damastu HADA. Linie te, przypominające słoje drewna o różnych kształtach i różnym przebiegu wzdłuż klingi, świadczyły o jakości a zarazem pięknie miecza. Po obróbce szlifierskiej i polerowaniu wykonywano w trzpieniu głowni NAKAGO otwór MEKUGI-ANA, służący do przetknięcia kołka MEKUGI. Kołek zaś służył umocowaniu trzonu rękojeści na trzpieniu. Rys – 11
Tak jak każda broń biała miecz KATANA posiadał części głowni które wymiarowano. Rys - 12 ukazuje charakterystyczne elementy które brano pod uwagę określając je wymiarami. Posługiwano się jednostkami miar istniejącymi ówcześnie:
SHAKU – 30,3 cm = 10 SUN
SUN – 3,03 cm = 10 BU
BU – 0,303 cm = 10 RIN
RIN – 0,0303 cm

Testy jakościowe miecza.
Gotowy miecz poddawany był sprawdzianowi technicznemu pod względem przydatności do walki, oraz pod względem estetyki wykonania. Między innymi sprawdzano stan głowni, określano jej typ pod względem konstrukcji, pod względem użytej stali i hartu ostrza. Pod względem rodzaju krzywizny, głownie zaliczano do dwóch zasadniczych typów: SAKIZORI-typ krzywizny głowni, w której największy punkt wygięcia znajduje się w górnej części głowni, bliżej sztychu, oraz KOSHIZORI-typ głowni której najgłębsza krzywizna położona jest w pobliżu rękojeści. Miecze te były charakterystyczne dla prowincji BIZEN, stąd używano nazwy BIZENZORI. Podstawowe próby jakości miecza polegały na teście cięcia drewno o odpowiedniej twardości i grubości. Stosowano w tym celu drewno dębowe. W przypadku określenia cech klingi wysokiej jakości, wykonywano próbę żelaza. Polegała ona na przecinaniu płyt miedzianych, hełmów i części uzbrojenia ochronnego jakie nosili żołnierze japońscy. Próby jakości niektórych mieczy, zwłaszcza egzemplarzy wyższych dostojników dworu i armii, dokonywano na ciałach złoczyńców i skazańców po egzekucji .Praktykę tę stosowano często podczas wojen, testując miecze na ciałach poległych wrogów. Zdarzało się, że prób tych dokonywano również na żywych pojmanych przeciwnikach. Ciało układano i przygotowywano według odpowiednich przepisów. Jednym z przykładów jest ułożenie ciała w pozycji leżącej, na specjalnie przygotowanym podłożu z gliny. Każde cięcie miało wyznaczony kierunek, odpowiednią siłę i nosiło swoją nazwę. Był to przede wszystkim repertuar cięć ze szkół szermierczych. Po przeprowadzonych testach, na trzpieniu klingi NAKAGO, ekspert rył informację o wynikach przeprowadzonych prób. Między innymi można napotkać taką oto adnotację: '...trzy ciała za jednym cięciem.' Wieczysty przywilej testowania głowni mieczy KATANA posiada od XII w. ród specjalistów ekspertów - HONANI. Członkowie tego rodu już od 23 pokoleń testują klingi mieczy oraz wydają certyfikaty, świadectwa ORI-KAMI. Dokument ten wypisywany był na specjalnym papierze wydawanym przez urząd SHOGUNA. Dokument ORI-KAMI świadczył również o autentyczności sygnatury mistrza miecznika. Obecnie w Japonii certyfikaty jakości mieczy wydaje urząd NBTHK - NIHON BIJUTSU TOKEN HOZON KAI.

Bibliografia
1. Japonia – Nippon. Michał Derenicz Warszawa 1977
2. Mitologia Japonii. Jolanta Tubielewicz Warszawa 1986
3. Das Schwert des Samurai. Lydia Icke-Schwalbe Berlin 1990
4. Zen in der Kunst das Schwert zu führen. Reinhard Kammer München 1996
5. Etyka Rycerska Japonii. Józef Jakóbkiewicz Warszawa 1936
6. Geschichte der Waffe. Courtland Canby Switzerland 1963
7. Słownik uzbrojenia historycznego. M. Gradowski Z. Żygowski Jun. Warszawa 1998
8. 1000 słów o broni białej i uzbrojeniu ochronnym. Wł. Kwaśniewicz Warszawa 1981
9. Sztuka Japońska w zbiorach Polskich. Zofia Alberowa Warszawa 1988
10. Dawna Kultura Japonii. Natalia Jofan Warszawa 1977
11. Broń Wschodnia. Zdzisław Żygulski Jun. Warszawa 1986
12. Einfuhrung in die kunst Japans. Renee Violet Leipzig 1982
13. The way of warrior. H. Reid M. Croucher Londyn 1997

 


 

4.8
Oceń (4 głosów)

 

 

Katana – hartowanie, szlifowanie i testy głowni. [3] - opinie i komentarze

MozetsMozets
0
Niesłychanie szczegółowe i profesjonalne opracowanie. Kiedyś spotkałem opracowanie o wykonywaniu szabli ( katana) metodą damastu czyli skuwania warstw drutu stalowego o charakterystycznym zwoju - co po szlifowaniu dawało właśnie charakterystyczny wzór. Chciałbym wiedzieć (uprzejmie pytam) czy to co piszę jest prawdą - czy jedną z opowieści amatorów fechtunku. ( uprzedzam nie jestem specjalistą broni białej). Mozets. (2013-05-03 00:00)
shi-goshi-go
0
Damast skuwany inaczej, damast sztuczny (po staropolsku –dziwer-), jest to skuwanie żelaza i stali o różnych zawartościach węgla. Materiału takiego używano do wytwarzania głowni broni siecznej, jak i luf ręcznej broni palnej. W zależności od ułożenia warstw, możemy rozróżnić kilka typów damastu skuwanego. Typ rzymski, czyli kątowy, z warstwami prostopadłymi do powierzchni, wykuwany ze skręconych prętów żelaza i stali, z charakterystycznym wzorem zbliżonym do plecionki. Typ malajski, z warstwami równoległymi do powierzchni, skuwany z listew żelaza i stali, ułożonych w poziomych warstwach, ze wzorem przypominającym układ słojów drewna na desce. Oraz typ japoński, z warstwami biegnącymi w różnych kierunkach w stosunku do powierzchni, skuwany z listew żelaza i stali nieustannie składanych í przez to z niezmiernie zwielokrotnioną liczbą warstw, poddany zresztą dalszym skomplikowanym procesem metalurgicznym, zwłaszcza nawęglania i hartowania. Dużą rolę w tych zabiegach odgrywał skład chemiczny płynów używanych do hartowania. Istnieje też pojęcie damastu fałszywego, który powstał za pomocą wytrawiania na powierzchni stali odpowiedniego wzoru imitującego damast naturalny lub damast skuwany. (pozwoliłem sobie przytoczyć słowa Zdzisława Żygulskiego Juniora, wielkiego specjalisty od broni białej). W mojej bibliotece posiadam opracowanie, w którym mowa o miecznikach polskich, którzy stosowali splatanie drutów o różnej twardości i odkuwali głownie mieczy. Głownie te były wysokiej klasy. (2013-05-03 00:00)
MozetsMozets
0
Dzięki. Rzadko można spotkać człowieka, który tak szczodrze dzieli się posiadaną wiedzą. Przy czym czyni to Pan w sposób bardzo jasny, zwięzły, konkretny i życzliwy. Przypomina mi się stara mądrość ( autor chyba z terenów Grecji) . "Zawsze pozwalam odpalić czyjąś pochodnię od mojej własnej. Wszak moja nie będzie przez to świecić mniej jasno." (2013-05-04 00:00)
shi-goshi-go
0
...wszak po nas tyle pozostanie co zapamiętają potomni. (forma oficjalna -pan- nie jest potrzebna) ...pozdrawiam. (2013-05-05 00:00)

skomentuj ten artykuł