Kamuflaż w wojskowości

/ 18 komentarzy / 2 zdjęć


Kamuflaż – w świecie zwierząt, naturalny proces postępujący ewolucyjnie, mający na celu przystosowanie ochronne, poprzez przybranie barwy i lub kształtu otoczenia. Ma to na celu, dla jednych, ochronę przed drapieżnikiem, a dla drugich skuteczne polowanie. W obu przypadkach skuteczność i efektywność kamuflażu, niejednokrotnie stanowiła o przeżyciu. Człowiek, naśladując świat zwierząt, postanowił przyjąć podobną taktykę na polu walki i możliwymi środkami wtopić się w otoczenie, aby stać się mniej widocznym dla przeciwnika a przez to bardziej skutecznym.

Podstawą skuteczności kamuflażu < jako że jeszcze nie możemy być całkowicie niewidoczni > jest wydłużenie czasu wykrycia przez przeciwnika, oraz wydłużenie czasu identyfikacji celu. Równolegle z rzeczywistym polem walki, rozpoczęto batalię na polu wytwarzania i zastosowania kamuflażu.

Pierwsze kamuflaże, z czysto praktycznego podejścia, malowane były na mundurach ręcznie, przy użyciu szczotki. Tak powstała rodzina kamuflaży Brushstroke. W kolejnych latach rozwój technologiczny, umożliwił zastosowanie barwionych tkanin, do szycia umundurowania taktycznego, przeznaczonego dla pola walki. Jednocześnie zaczęto poszukiwania optymalnych wzorów i kolorów odpowiednich dla terenu i pory roku, w których kamuflaż miał funkcjonować. Poszukiwano również sposobów projektowania tych że wzorów. Tak na dobrą sprawę historia kamuflażu rozpoczęła się podczas II wś. Począwszy od II wś przez cały XX w wzory kamuflaży projektowano metodą analogową, intuicyjnie dobierając barwy i schemat ich rozmieszczenia. Koniec XX w i początek XXI w przyniósł przełom w technologii projektowania wzorów kamuflażu. Zaczęto stosować cyfrowy (digitalny) układ barw, posługując się pikselem, jako podstawową najmniejszą komórką koloru w układzie barw makro i mikro kamuflażu. Kolejnym krokiem w projektowaniu schematu rozmieszczenia barw w kamuflażu, było użycie geometrii fraktalnej (pętli sprzężenia zwrotnego) generowanej logarytmicznie. Tak powstają obecnie, w pełni cyfrowe wzory kamuflaży i nie należy się spodziewać, że to już koniec możliwości. Obecnie trwają prace, nad zastosowaniem nanotechnologii w produkcji materiału. Kamuflaż taki mógł by zmieniać barwy w zależności od otoczenia w którym się znajduje, czyniąc żołnierza praktycznie niewidocznym.

Od początku zaistnienia kamuflażu na polu walki, zaprojektowano i wykonano tysiące różnych wzorów i odmian kolorystycznych. Jedne wzory, jako mniej skuteczne, szybko kończyły żywot. Inne natomiast, jako bardziej skuteczne, stały się protoplastami całych rodzin kamuflaży i w swojej formie powielano je na całym świecie. Systematyzując wzory kamuflaży, pod względem ich pochodzenia i typu, możemy wyodrębnić poszczególne linie dalszego rozwoju i zakres rozprzestrzenienia się.

Opracowanie to, ze względu na znaczną obszerność materiału, zamieściłem jedynie we fragmencie. Dla chętnych dalszego zgłębienia tematu zamieszczam adres strony, na której opracowanie to można znaleźć w całości.

https://sites.google.com/site/camouflagesyst/home

Linie rozwojowe kamuflaży. Armia Niemiecka.
1. Splittermuster (splittertarn) Niemcy. III Rzesza rok 1931.
2. Sumpfmuster (marsh pattern 44) Niemcy. III Rzesza rok 1944.
3. Leibermuster Niemcy. III Rzesza rok 1943.
4. Erbsenmuster Niemcy. III Rzesza rok 1944.
5. Eichenlaubmuster (oak leaf) Niemcy. III Rzesza rok 1941-45
6. Flecktarn Niemcy Bundeswehr rok 1989.

 


 

3.9
Oceń (8 głosów)

 

 

Kamuflaż w wojskowości - opinie i komentarze

harnasharnas
0
cyt. (Tak na dobrą sprawę historia kamuflażu rozpoczęła się podczas II wś.) Ja by powiedział ,że raczej od 1 wojny światowej. (2012-12-02 00:00)
Stary KojotStary Kojot
0
A ja byłbym skłonny stwierdzić, że mundury w barwach maskujących były stosowane już w XVIII/XIX wieku, w jednostkach lekkiej piechoty (Jegrów)...:))) (2012-12-02 00:00)
shi-goshi-go
0
…co do zdania moich przedmówców, to nie za bardzo się zgadzam. Ważne w tym temacie jest to, jakimi kryteriami kierowano się ówcześnie wprowadzając taki kolor umundurowania a nie inny. Oczywiście i lekka piechota (Jegrzy) jak i żołnierze I wś w swoim umundurowaniu w porównaniu z wcześniejszymi (dosyć kolorowymi) formacjami, prezentowali się rzeczywiście jak w umundurowaniu kamuflującym. Tylko nasuwa się jedno pytanie…czy jednolity kolor munduru, oczywiście w stonowanej i nie za bardzo odznaczającej się od środowiska kolorystyce, możemy nazwać kamuflażem w pełnym tego słowa znaczeniu i obecnym rozumieniu tego zagadnienia.? Bez wątpienia były to pierwsze kroki w tym kierunku, jednak celowość poczynań, uwzględniająca potrzeby pola walki, a wprowadzenie innego koloru umundurowania, to dwie różne rzeczy. O ile umundurowanie żołnierzy I wś można by przyjąć za zalążki kamuflażu, to umundurowanie carskich Jegrów nic a nic do tego nie przystaje. Może i kolor munduru od biedy mógł by uchodzić za kamuflujący, to wszelkiego rodzaju barwne wypustki, podszewki i inne dodatki, deklasują ten mundur pod względem kamuflującym. Z tego wynika, że nie to było podstawą wprowadzających taki kolor munduru i nic na to nie poradzimy. http://www.dobroni.pl/rekonstrukcja-zdjecia,27625 Gdyby iść takim tokiem myślenia, to armia Aleksandra Wielkiego walcząc w Persji była znakomicie ubrana do warunków terenowych. Oporządzenie na bazie skóry, świetnie komponowało w terenie skalisto pustynnym…ale nie o tym mowa. Przez wieki wojen, konfliktów zbrojnych i różnych potyczek i bitew, żołnierz na swojej pozycji, próbował wtopić się w otoczenie, myśląc o tym aby mieć przewagę nad przeciwnikiem. Robił to w sposób niemalże automatyczny i z dostępnych środków. To co otrzymywał jako osprzęt i umundurowanie od zwierzchności nie zawsze mu w tym pomagało. A i taktyka pola walki nie nadawała się do tego. Czyli rzecz ujmując prościej, najczęściej był „mięsem armatnim”. Dopiero stratedzy II wś zaczęli myśleć o dobrze wyszkolonym żołnierzu, jako o wartościowej jednostce i od „góry” zaczęto myśleć, jak temu żołnierzowi pomóc, aby mógł mieć przewagę nad przeciwnikiem. To doprowadziło do sprecyzowania pojęcia –kamuflaż-. O tego czasu zaczęto „rozróżniać” teren w którym żołnierz miał walczyć i zaczęto dostosowywać indywidualną ochronę w formie barwnych tkanin mundurowych dla danego pola walki. Moim zdaniem, to bez wątpienia lata 30-te przed II wś są początkiem dla kamuflażu. (2012-12-02 00:00)
al-Muellal-Muell
0
Hmm, jeśli mnie pamięć nie myli, to włoskie "telo mimetico" wprowadzono jeszcze przed drugą wojną światową. Ponadto jeśli mnie pamięć nie zawodzi, to Szwajcarzy mieli maskujące pokrowce na hełmy już w latach 20. Do tego dochodzą np. białe stroje maskujące na zimę - wedle znanego opracowania Szalito i spółki to w RSFSR funkcjonowały już w 1920r., a podobno były wymyślone jeszcze w carskich czasach. Amerykanie kombinowali nad pierwszymi wzorami maskującymi już w czasie 1wś. Radziecki strój maskujący z łyka powstał ponoć w 1937r., "ameba" w latach 30. (choć nigdy nie były powszechnie wydawane). Ghillie suit to podobno wynalazek szkotów o wiele starszy niż choćby 1wś. Wobec powyższego nie mogę zgodzić się z tezą, że kamuflaż to dopiero 2wś. Co do kolorystyki w czasie pierwszej - już wtedy myślano o właściwościach maskujących - stąd np rosyjskie i brytyjskie mundury khaki, niemieckie szare. Francuzi wtedy właśnie zastanawiali się nad skasowaniem "czerwonych portek" właśnie z troskio życie żołnierza, którego dzięki "dumnym" spodnim widać było z daleka (sprawa wywołała m.in. bużliwą dyskusję w parlamencie). Oczywiście mundury w zgaszonych kolorach to nie to samo co nadruk maskujący, ale nie mogę się zgodzić, że "Dopiero stratedzy II wś zaczęli myśleć o dobrze wyszkolonym żołnierzu, jako o wartościowej jednostce i od „góry” zaczęto myśleć, jak temu żołnierzowi pomóc, aby mógł mieć przewagę nad przeciwnikiem" Również ze zdaniem "zaczęto „rozróżniać” teren w którym żołnierz miał walczyć i zaczęto dostosowywać indywidualną ochronę w formie barwnych tkanin mundurowych dla danego pola walki" nie można się zgodzić. Zostawiając historię na boku wspomnę tylko o "genialnym" wynalazku jakim był amerykański "UCP", który miał się nadawać na każdy teren. Wyszedł kolejny dowód na to, że jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego (choć multichłam dowodzi, że można zrobić skuteczny kamuflaż, który będzie w miarę uniwersalny. (2012-12-02 00:00)
al-Muellal-Muell
0
w 1927, a nie 37, przepraszam za błąd. (2012-12-02 00:00)
harnasharnas
0
Francuscy generałowie i sztabowcy nie zamierzali skasować czerwonych spodni - większość z nich nadal myślała podobnie jak ich XIX wieczni odpowiednicy Świadczą o tym straty i bezmyślne wysyłanie kolejnych dywizji na rzeź podczas kolejnych ataków z góry skazanych na porażkę. powracając do tematu czerwonych francuskich spodni - główny powód ich zniknięcia był taki ,że Francja sprowadzała właśnie z Cesarstwa Niemieckiego czerwony barwnik co podczas trwania działań na froncie było niemożliwe. Oczywiście ujednolicenie kolorystyki munduru pozwalało szybciej i prościej wykonać umundurowanie dla żołnierzy szybko formowanych i równie szybko znikających dywizji polecam poniższy artykuł . http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/historia/czerwone-spodnie- to-francja,2,3331465,wiadomosc.html (2012-12-02 00:00)
shi-goshi-go
0
@el-Muell ...trochę kręcimy się w miejscu. Nie trudno pojąć, że piszę na temat kamuflażu umundurowania w kontekście rozwiązań systemowych. Jako takie Gihllie suit lub inne wdzianka z łyka, nie mają tu nic do rzeczy. Oczywiście słowo kamuflaż zawiera w sobie więcej sposobów, czynności czy też przedsięwzięć w konkretnym celu, jednak mój temat zawęziłem do pojęcia tkaniny przeznaczonej na mundury dla żołnierzy i związanym z tym całym procesem. Co do "nieszczęsnego" UCP lub Multicam'u, to nie zajmuję się oceną co do ich przydatności, to sprawa na inny temat. (2012-12-02 00:00)
al-Muellal-Muell
0
@harnas - Mogłem coś pokręcić, ale pamiętam,ze sprawa była taka, że czerwone spodnie miano wycofać, na co starsi dowódcy zareagowali tyradami, że pozbawienie żołnierza czerwonych spodni to pozbawienie go dumy i honoru. Zdawało mi się, ze przyczyny, dla których chciano zrezygnować z czerwonych spodni były właśnie w rodzaju względów maskowania. Nie jest ten okres jednak moją specjalnością i mogę się mylić. @shi-go - OK, zatem zgadzamy się zawęzić znaczenie terminu "kamuflaż" na potrzeby tej dyskusji do mniej więcej "tkaniny z nadrukiem maskującym", czyli poza GS, odrzucamy też białe stroje maskujące i ubiory jednokolorowe (khaki, szare itp.). Co więcej odrzucamy też niestety "malowany" kamuflaż, a ten pojawiał się już w czasie 1wś. Ale OK. Jednak w dalszym ciągu fakty są takie, ze elementy wykonane z tkaniny z nadrukiem maskującym wykorzystywali Szwajcarzy na długo przed 2wś (Czy faktycznie były to lata 20 -nie wiem), Włosi i ZSRR w latach 30. (w/w "ameba"), Niemcy takoż. Faktem jest również, że nad rozwiązaniami systemowymi myślano już w czasach 1wś (przynajmniej w USA, w Niemczech pewnie też, jeśli faktem jest, że Rosyjskie białe płaszcze maskujące to wynalazek przedrewolucyjny, to wskazuje to na fakt, ze o takich rozwiązaniach myślały też inne państwa-strony konfliktu. Nie można więc traktować 2wś jako momentu zmiany nastawienia do problemu. Wprowadzaniu zmian nie sprzyjał pewien problem - jeszcze po 1 wś wielu konserwatywnych dowódców widziało mundur w nieaktualnej już roli - jako sposób rozróżnienia "swój-obcy", a nie jako rzecz czysto praktyczną - zwiększającą szanse na przetrwanie. (2012-12-02 00:00)
mietekmietek
0
1) Armia brytyjska przeszla na kolor "Khaki" w koncu 19 wieku - celem byla poprwa maskowania 2) Wbrew pozorom swoje racje miala tez strona zwolennikow "kolorowego" umundurowania - do czasu rozwiniecia lacznosci telefonow polowych, a potem radia. Wazna byla identyfikacja wlasnych wojsk w natarciu. Tak aby obserwatorzy artyleryjscy (z poziomu ziemii, lub ewentualnie w balonach), wiedzieli gdzie ma byc kierowany ogien. Inaczej wojska wchodzily w ogien wlasnej artylerii, a tak mozna bylo prowadzic ogien przed czolem natarcia. Argumentacja byla tego typu iz lepiej aby wiedziec gdzie jest wlasne wojsko i ostrzeliwac przeciwnika, ktory przyduszony ogniem nie mogl ostrzeliwac nacierajacych, niz wstrzymywac zbyt wczesnie ostrzal, lub ostrzelac wlasne wojska. (2012-12-02 00:00)
shi-goshi-go
0
@el-Muell...właśnie o to chodzi...tkanina barwiona i nie bądźmy małostkowi, malowanego ręcznie kamuflażu na mundurach nie musimy odrzucać, przecież tak powstawały jedne z pierwszych kamuflaży armii Brytyjskiej (Brushstroke) a później Francuskie (Tenue de Leopard). Jeżeli możesz, to podaj mi namiary na źródła mówiące o malowanym kamuflażu z I wś. Koniecznie muszę skorygować i uzupełnić swoje opracowanie. Interesuje mnie również Szwajcarski kamuflaż sprzed II wś i w jakich latach był stosowany..."(Czy faktycznie były to lata 20 -nie wiem)"...w taki sposób to nie ma sensu dyskutować. Proszę nie staraj się negować, jeżeli sam nie wiesz, a Twoja wiedza w temacie polega na domniemaniach, nie przystoi to na fachowym portalu, można by pomyśleć, że Twoje komentarze, to typowe off-topy, a to nie służy rozwijaniu wiedzy a prowadzi li tylko do "bicia piany". Widzę tutaj raczej merytoryczne kontrargumenty, a nie wpisy w stylu ..."jeśli mnie pamięć nie myli,"..."Ponadto jeśli mnie pamięć nie zawodzi, "..."Mogłem coś pokręcić"...itd...itd...przyznasz że trochę to śmieszne. Przyjąłem za początki kamuflażu lata 30-te. Ty też "oscylujesz" w tych latach, jednocześnie negując to co ja przyjąłem...gdzie tu jest sens. Coś mi się wydaje, że "liznąłeś" tematu i wiesz że dzwonią, tylko nie wiesz w którym kościele....a tym to mnie już powaliłeś..."Nie można więc traktować 2wś jako momentu zmiany nastawienia do problemu. Wprowadzaniu zmian nie sprzyjał pewien problem - jeszcze po 1 wś wielu konserwatywnych dowódców widziało mundur w nieaktualnej już roli - jako sposób rozróżnienia "swój-obcy", a nie jako rzecz czysto praktyczną - zwiększającą szanse na przetrwanie."...konia z rzędem temu kto to rozgryzie.....Oczekuje Twojej propozycji co do lat początków kamuflażu, w takiej formie o której pisze. (2012-12-02 00:00)
mietekmietek
0
Zajazalem na podana wyzej strone z "genealogia" kamuflazy brytyjskich. Jest ona nie pelna. Jedynym w niej wystepujacym wzorem z 2 wojny jest denison. Tymczasem poza nim byly: wzory na na mundurach tropikalnych i windproof, dalej wzor uzywany np na namiotach, kolejny na kombinezonie skoczkow. Mozna tez dodac nanoszone plamy na oporzadzenie. Wczesniej to "malowane" mundury z 1 wojny. Z 5 lat temu byla wystawa w Londynie na temat kamuflazy w okresie 1 wojny. Materialy powinny byc dostepne. (2012-12-03 00:00)
al-Muellal-Muell
0
@shi-go - Ja niczego nie neguję, zwracam jedynie uwagę na pominięcie pewnych faktów, zaś moje stwierdzenia w rodzaju "jeżeli się nie mylę" wzięły się stąd, że w przeciwieństwie do niektórych nie uważam się za nieomylnego. Co do źródeł - służę w temacie pokrowca na hełm: http://www.kamouflage.net/camouflage/00212.php Obecnie jak widać autor strony trochę poszperał i datuje ten pokrowiec nawet na 1918r. Co do malowania w czasie 1wś - informację o malowaniu hełmów znalazłem bodaj na camo.henrikc.dk, w czasach gdy strona była jeszcze w przyjaźniejszej wersji. Co do malowania okrętów przez Brytyjczyków i amerykanów: http://www.kamouflage.net/article/crypsis-2.php Co zaś się tyczy "liźnięcia tematu" - dziwnie to brzmi ze strony kogoś, kto w genealogii radzieckich wzorów maskujących skacze z Ameby (z użyciem skrótu nazwy kroju kombinezonu - inna sprawa czy poprawnego) do TCKO (bo tak się to zapisuje po polsku jeżeli już mamy się trzymać takiej nazwy), pomijając praktycznie cały okres 2wś i okres powojenny do lat 80., w dodatku stawiając nader kontrowersyjną tezę, że jeden wzór wynikał z drugiego. A przecież źródeł nie brak - tak w internecie jak i w literaturze. Choć w pewnym artykule na tym portalu wyraziłem swoje zdanie o opracowaniu Desmonda, to jednak polecam tą książkę jako źródło wiedzy o radzieckim maskowaniu dla początkujących a także dla zainteresowanych poradzieckim maskowaniem. (2012-12-03 00:00)
focke-wolffocke-wolf
0
Ładnie wyglądają takie wykresy, jak to państwa bałkańskie lub afrykańskie inspirowały się kamuflażem jednostek WH lub Waffen-SS po II Wojnie Światowej. Trochę na wyrost jest jednak podłączenie kamuflażu "mora" do linii wywodzącej się od Splittera WH. Rozumiem jeszcze, że Splitter posiadał charakterystyczny deszczyk. Tylko, jeżeli na tkaninie nie ma kanciastych plam, a jest tylko deszczyk, to mamy rodzinę kamuflaży stosowaną w Układzie Warszawskim. Pierwszą armią noszącą deszczyk zapewne była NVA, w Polsce to zapewne lata 50-te. Choć w niektórych jednostkach eksperymentowano z "panterkami", to jednak uważam, że kamuflaż moro wz.68 dosyć dobrze maskował w terenie, późniejsza "żaba" miała bardzo słabe notowania. Teraz jest "Pantera", mnie osobiście nie podoba się układ i rozmieszczenie plam. Dużo lepszy jest Woodland. Co do kamuflaży pikselowych, to nie mam wyrobionego zdania, bo nie używałem w terenie. (2012-12-03 00:00)
al-Muellal-Muell
0
Ostatnie zdanie faktycznie nie było najszczęśliwiej skomponowane (właściwie powinno być podzielone na dwa, bo dotyczy dwu spraw), natomiast jak się nad nim chwilę zastanowisz, to akurat powinno Ci się spodobać napisałem tam główną przyczynę dla której kamuflaż wprowadzano z takimi oporami. (2012-12-03 00:00)
al-Muellal-Muell
0
@focke-wolf - NVA wprowadziła swój deszczyk w 1965r. Polski deszczyk wszedł w 1960r. Choć wywodził się z niemieckiego kamuflażu (po drodze zachaczając o jego polski wariant z lat 50.), to Polacy zaczeli go stosować zanim niemcy wprowadzili strichtarn a Czesi jehlici (który tak przy okazji nie był do końca taki sam) (2012-12-03 00:00)
Robert SRobert S
0
Zaczęło się słusznie i ciekawie, środek wzbudził zaniepokojenie, zakończenie i odpisy na komentarze śmiech. Za mojego punktu widzenia temat jest ciekawy, kto, jak, kiedy, co i dlaczego stosował dla ukrycia się w terenie. Rzekłbym karkołomne wyzwanie, sprostać tak rozległemu tematowi w kilku słowach. Jednakże spłycenie go to takich wypowiedzi wzbudza moją chęć do stuknięcia kilka razy w klawisze. Sam tytuł sugeruje temat, który w konsekwencji tekstu mocno się zawęża i wprowadzić może w błąd. Jeśli się nie mylę kamuflaż to nie tylko mundur? I tak, jeśli na początku tekstu czytamy definicje maskowania z krainy zwierząt, to po kolejnych wersach komentarzy, zaczynam się zastanawiać, czy skoro zając jest szary to się maskuje czy już nie? Można wysnuć, iż tylko te zwierzaki, co kilku kolorowe futra mają to się ukrywają. A reszt a to tak naprawdę nie wiadomo, co? Więc jeśli czytamy ogólną definicje kamuflażu, to czyż stosowanie jednolitego zielonego, ziemistego czy też oliwkowego koloru nie jest utrudnieniem wykrycia npl-a? I tu ciekawy przypadek, niejaki polski kamuflaż ze znacznej odległości, ładnie się zlewa w jednolity oliwkowy kolor -proponuje doświadczenie polowe. Kolejna ciekawostka to historia? Nie od dziś wiadomo, że historia prawdziwa, to ta jedynie słuszna i pisana przez zwycięzców, reszta jest tylko wypaczaniem przez nurty kontrrewolucyjno dywersyjne, to chyba tak leciało! A czepne się, co już z resztą zostało powiedziane, Niemcy coś kolorowego sobie na hełmach malowali w czasie wielkiej wojny, zapewne, aby łatwiej ich można było identyfikować. Czy pomalowany hełm ułatwia ukrycie czy musi być powleczony materiałem maskującym oczywiście wielokolorowym, jednolity się nie liczy, siatką czy czymś tam jeszcze. Na koniec, moje ulubione zdjęcie, sugerujące, iż moro jest pochodną splittera. Tu już jest ostro, o ile deszczyk można by od biedy podciągnąć – na splitterze były częściowe pola malowane w igiełki o tyle pociągnięcie linii do moro mocno mnie zastanawia i chyba przekracza granice mojej wyobraźni. Bo w sumie skoro jedne z pierwszych malowań w splitter były zelty to powinny one wywodzić się od fieldgrau :-P, nie tak?!? Myślę, że wystarczyłoby się skupić na pewnych obszarach i temat był by wtedy o wiele bardziej wiarygodny i rzetelny. A i proszę nie zapomnieć o moim off-topie i pieniactwie. :-D (2012-12-03 00:00)
focke-wolffocke-wolf
0
Robercie, ależ jaki off-top, jakie pieniactwo ? Na razie dyskutujemy i to całkiem spokojnie. Zresztą sam przyznałeś mi rację, że Splitter i moro to nie jest ta sama linia rozwoju kamuflażu. (2012-12-03 00:00)
HorheHorhe
0
Dużo na temat wzorów tkanin maskujących mozna znaleźć w Camopedii. Tkaniny wełniane typu khaki, Steingrau, Feldgrau, Hechtgrau to tylko przykłady materiałów tkanych z różnych koloróqwprzędzy, nie były to tkaniny barwione w całości, tylko był to melanż kolorów. M.in. dzięki temu w zalezności od natężenia światła materiały te "dopasowywały" się. Dajmy na to sukno na mundury wz.19, w mocnym dziennym świetle jest zielonkawy, w pochmurny dzień idzie w brąz. (2012-12-04 00:00)

skomentuj ten artykuł