JAGDKOMMANDO MIECHÓW

/ 4 komentarzy

JAGDKOMMANDO MIECHÓW

W nawiązaniu do artykułu kolegi RP ( Rafała Podsiadło) chciałem przedstawić zbrodniczą działalność Kazimierza Nowaka ,oficera Policji Granatowej i dowódcy tzw. Oddziału Pościgowego Policji JAGDKOMMANDO operującego w 1943 na terenie ówczesnego starostwa miechowskiego. Odział ten został powołany przez władze niemieckie 2 lutego 1943 w celu zwalczania ruchu oporu i sterroryzowania ludności cywilnej. Przez miejscową ludność został nazwany Mordkommando .Obszar jego działalności był rozległy ,od Pilicy do Nowego Brzeska. W skład Jagdkommando wchodziło kilkunastu specjalnie dobranych pod kątem ich wcześniejszych „ zasług” policjantów granatowych .
Formalnym komendantem był wspomniany powyżej Kazimierz Nowak , natomiast kierowali nim żandarmi niemieccy : Fisher, Baumgarten , Herling. Znane nazwiska policjantów to Kazimierz Przybylak i Edward Bieniek ( obaj schwytani rok pózniej w pazdzierniku 1944 przez AK i skazani przez Sąd Inspektoratu Miechowskiego AK).
Jak określił to Fisher ,celem ich działalności była „ likwidacja Żydów , Cyganów ,bandytów i innych elementów przestępczych. Ponadto śledzenie i ujawnianie członków organizacji politycznych i wojskowych oraz osób utrzymujących kontakty z nimi ”.
Swój „chrzest ” w zbrodniczej działalności oddział rozpoczął od zamordowania w dn. 3.02.43 Cyganów w liczbie 40 osób w miejscowości Imbramowice.
W ciągu swej krótkiej działalności do kwietnia 1943 r. Jagdkommando zamordowało w bestialski sposób ok. 300 osób , w tym trzy całe rodziny ukrywające Żydów. Jedną z tych rodzin była 4 osobowa rodzina Kurków we wsi Zbeltowice. Powrót oddziału z tej akcji obserwował mój wuj , który opowiadał mi jak Mordkommando jechało na kilku wozach konnych. Na pierwszym z nich , obok woznicy , z karabinem położonym na kolanach siedział dumnie Nowak. Na jego uśmiechniętej twarzy widać było wielkie zadowolenie. Mordowanie ludzi i znęcanie się nad nimi sprawiało mu ogromną radość. Wyrazu tej twarzy wuj nie mógł nigdy zapomnieć
Za swą działalność mordercy otrzymywali nagrody w postaci łupów a ponadto pół litra wódki „za skórkę” jednej ofiary.
Szczególnie bestialskim było zamordowanie przez Nowaka dwóch chłopców w wieku 8-10 lat w Kozłowie którzy uciekali na widok oddziału. Gdy zatrzymali się po oddanych w ich kierunku strzałach , oprawca wdeptał ich głowy w kałuże.
Oprócz mordów zabawiano się też w inny sposób. Przechodniom którzy nie ukłonili się w porę kazano padać w błoto , skakać do wody itp. Niedostarczenie wódki przez sołtysa w danej wsi było karane pobiciem do nieprzytomności. Karano za byle co ,za posiadanie tytoniu , tłuszczu, za palenie słomy w piecu itp. W okolicach Koszyc , wg zeznań pojmanych pozniej Przybylaka i Bieńka zastrzelono za powyższe „ przestępstwa ” 14 osób , prawdopodobnie to jest to zdarzenie które opisał Rafał. Policjanci przebierali się też za partyzantów i w ten sposób uzyskiwali informacje o ruchu oporu.
Ulubionym , bo dochodowym , zajęciem były rewizje i przeszukania na drogach i w kolejce wąskotorowej zwłaszcza na trasie Kocmyrzów- Proszowice , ze względu na duży ruch handlarzy przewożących żywność.
.W związku z działalnością Jagdkommando nawet sam landkomisarz Kazimierzy Wielkiej wyraził swe niezadowolenie ( !!!! )stwierdzając w piśmie do starosty miechowskiego ,że „akcje tego rodzaju ujemnie wpływają na stosunek ludności do władz niemieckich ”
Ponadto stwierdzono ,że działalność Mordkommando nie przynosi zadowalających efektów w postaci eliminacji ruchu oporu na tym terenie.
Ostatecznie w związku z powyższym , oraz faktem przybycia na te tereny, z zadaniem zwalczania polskiej partyzantki , Polizei Wacht Batailon XXI i oddziałów Schutzpolizei ,Jagdkommando rozwiązano z dniem 2 maja 1943 r.
Z rozwiązaniem Jagdkommando nie zakończyła się kariera Nowaka. Za dotychczasowe zasługi zastał nagrodzony możliwością wpisania na volklistę. Nadal bierze aktywny udział w zwalczaniu polskiej partyzantki. Podczas pacyfikacji południowej części powiatu miechowskiego w dn. 4.06.1943 jako doświadczony oprawca dowodzi jednym z trzech zgrupowań prowadzących obławę. Pod jego dowództwo podporządkowano nawet Niemców !!! Dowodzone przez niego oddziały zabiły w tym dniu w pięciu wsiach 108 osób w wieku 2-80 lat. ( największa liczba ofiar w Nasiechowicach ).
Zbrodnicza działalność zdrajcy Kazimierza Nowaka została przerwana 24 czerwca 1943 r.
W tym dniu ok. godz. 18,00 oddział AK w składzie : Jan Molenda-ps. Trzaska ,Tadeusz Tochowicz- ps. Dereń , Józef Bogdalski – ps. Dąbek , Franciszek Kołodziej – ps. Szaleniec ,pod dowództwem Wawrzyńca Kobylca- ps. Wierny dokonał udanego zamachu na oprawcę.
Po krótkotrwałej walce na ulicach Miechowa z ochroną byłego dowódcy Jagdkommando ,został on zlikwidowany. Podobno celowo został postrzelony w brzuch aby zginął w męczarniach.
Zbrodnicza działalność została zakończona.

 


 

4.5
Oceń (10 głosów)

 

 

JAGDKOMMANDO MIECHÓW - opinie i komentarze

RPRP
0

Dzięki za zainteresowanie tematem.

Tak, Nowak i jego ekipa. Ludzie do dziś go pamiętają. Był przecież postarchem okolicy.

Niekiedy Polacy byli gorsi od Niemców. Mam też takie wspomnienia:

(...) w Nowym Brzesku do żandarma Linka przyszedł pewien Polak poskarżyć się że jego szwagier zabił świnkę bez zezwolenia. Link mając jakieś jeszcze  ludzkie instynkty dał po twarzy skarżącemu po czym kopnał do w cztery litery. Zrozpaczony Polak, powiedział że nawet u Niemców nie ma sprawiedliwości po czym poszedł do policjanta granatowego a ten po jego wysłuchaniu zaopiekował się już szwagrem w sposób zgodny z prawem niemieckim(...).

 

(2010-03-19 00:00)
RPRP
0

Ponadto znalazłem jeszcze że Nowak był byłym przodownikiem w Olkuszu. Jego kompani pomimo, że był podobno oficerem bardzo go cenili. Nowak podczas działań w terenie sypiał z nimi stodołach i jadał wraz z nimi.

(2010-03-19 00:00)
marekjgmarekjg
0

Pozdrawiam autora, super artykuł:)

 

(2010-03-20 00:00)
grezik1grezik1
0

Naprawdę bardzo interesujący artykuł. Fajnie, że dopadli tego  .... nowaka:)

Pozdrawiam serdecznie po Krzyżacku Autora:)

(2010-03-20 00:00)

skomentuj ten artykuł