IV Łabiszyńskie Spotkania z Historią, Kierunek Berlin

/ 3 komentarzy

Drodzy Przyjaciele, Koledzy, Znajomi, Panie i Panowie,

za nami czwarta edycja Łabiszyńskich Spotkań z Historią, a to oznacza, iż można się pokusić o coś w rodzaju podsumowania. Czasu od imprezy trochę już minęło, wielu z nas zdążyło się ponownie zaadoptować w działaniach pracowniczych oraz (także myślami) wrócić na łono rodziny, to do czegoś w rodzaju "resume" całości wypada się przysposobić i choćby w zwięzłych ramach do owego wydarzenia raz jeszcze nawiązać. Szczególnie, że trochę galerii już się pojawiło, a jak wieść gminna niesie, kolejne mają jeszcze wypłynąć (nie mówiąc o materiałach filmowych).

Tych kilka czerwcowych dni było dla nas, tj. całego zespołu organizacyjnego zwieńczeniem blisko roku przygotowań, które z różną intensywnością (generalnie dosyć dużą) prowadziliśmy już od września 2014. I choć pozornie temat całości i tzw. wątki uzupełniające nie były specjalnie trudne w swoich założeniach (przy czym dość złożone jednocześnie w swoim kształcie), to droga która prowadziła do finału w postaci imprezy, aż tak prosta nie była. Rzecz jednak w tym, że dzięki zaangażowaniu wielu osób i instytucji, przychylności mieszkańców i co szczególnie ważne, akceptacji szeregu pomysłów przez burmistrza i jego osobistego wkładu, mogliśmy ponownie, wspólnie przeżyć czwartą już odsłonę łabiszyńskiej imprezy.

Wydarzenia, które (co cieszy nas szczególnie) wrosło już w rekonstrukcyjny kalendarz i co nie mniej istotne, gromadzi też rokrocznie coraz więcej widzów. I bez wątpienia jest to nie tylko zasługa całego sztabu organizacyjnego i poszczególnych osób w nim działających, ale też wszystkich uczestników, bowiem co przewijało się w mailach czy telefonach poprzedzających całe wydarzenie – niemal każdy jadąc do Łabiszyna chciał dać temu miejscu i tej imprezie to, co posiada najlepszego. A nie było tego mało, bo z jednej strony doświadczenie i umiejętności, z drugiej zaangażowanie w poszczególne obszary (mundurowy, dioramowy, wizerunkowy, pokazowy), z trzeciej zaś postawa na miejscu, dyscyplina i prezencja, które bez wątpienia także wymagają odnotowania, składają się bowiem na tzw. pełny i jak najbardziej pozytywny obraz.

Trudno, pisząc o uczestnikach i formule tegorocznej edycji, nie odnieść się też do miejsc, które dzięki uprzejmości ich zarządców czy właścicieli, mogły służyć nam do działania. Młyn, żwirowania, tzw. szeroka droga – to były areny na których staraliśmy się pokazać kawałek nie tylko historii, ale i rekonstrukcji na wysokim poziomie. Dziesiątki galerii czy wiele filmów już zamieszczonych w Internecie świadczą o tym, że tło każdego z tych pokazów (tak jaki i mini pokazów w czasie soboty), bardzo fajnie w tą całość się wpisało.

Rzeczą naprawdę trudną, jest próba wymienienia wszystkich osób, które wniosły do imprezy swój udział, bo nawet ten najmniejszy, połączony z innymi podobnymi (czasem większymi, czasem mniejszymi), łącznie dały tak ciekawy i mile wspominany efekt. Bez wątpienia więcej w odniesieniu już do personaliów pojawi się przy prezentacji reportażu z imprezy. A to, mamy nadzieję, już niedługo. 
Dlatego kończąc, chciałbym raz jeszcze w imieniu zespołu organizacyjnego w bardzo serdeczny sposób podziękować wszystkim rekonstruktorom, osobom cywilnym i tym, które technicznie wspierały całe przedsięwzięcie (kierowcom lawet, strażakom, ochronie, straży miejskiej, policji, służbom porządkowym i medycznym). 
Dzięki temu imprezie nie brakowało energii (choć słońce momentami nieco doskwierało), nie było obaw o to, że „coś się wysypie”, a program całego wydarzenia był realizowany zgodnie z planem.

Czas podsumowań, już takich bardziej konkretnych i jednocześnie takich, z których wyłoni się koncepcja roku przyszłego zacznie się niebawem. Oczywiście już teraz bierzemy pod uwagę wszystkie spostrzeżenia i uwagi, podpowiedzi czy nawet bardzo szerokie zarysy tego, co można (i jak) pokazać. Bardzo za to dziękujemy i bez wątpienia weźmiemy pod uwagę.

W imieniu zespołu organizacyjnego
Willi

P.S. A już wkrótce materiały filmowe od naszych oficjalnych dokumentalistów, tj. Przemka (dokumana) i Krzysztofa (visioner). Pierwszy film, stanowiący zapowiedź kolejnych materiałów, prezentujemy poniżej.


https://www.youtube.com/watch?v=Rc52pUNlMdQ



 


 

5
Oceń (4 głosów)

 

 

IV Łabiszyńskie Spotkania z Historią, Kierunek Berlin - opinie i komentarze

ranger2ranger2
0
Mniamm... Gęsia skórka od początku oglądania samego trajlera, teraz z niecierpliwością czekam na następne materiały! Świetna robota ! (2015-06-21 00:00)
kapitan Kootkapitan Koot
0
W imieniu GRH Osiemnasty Kołobrzeski i swoim własnym bardzo dziękuję za możliwość uczestniczenia w tym przedsięwzięciu. Jak nam szczęka opadła na samym początku, tak już została opadnięta do końca. Dla mnie to najlepsza impreza rekonstrukcyjna jaką widziałem. (2015-06-21 00:00)
Stary KojotStary Kojot
0
Cieszę się, że sie podobało. (2015-06-22 00:00)

skomentuj ten artykuł