II Piknik Historyczny - Pleszew 2011

/ 12 komentarzy / 34 zdjęć


Członkowie GRH „Drużyna Tradycji 70 Pułku Piechoty” z Pleszewa (woj. wielkopolskie) dotrzymali danej w ubiegłym roku obietnicy i zorganizowali II Piknik Historyczny. Nie czekali tym razem do jesieni, lecz zorganizowali imprezę w sobotę 18 czerwca 2011. Udało im się w pełni, bo dopisali uczestnicy, goście a i pogoda obeszła się z organizatorami łaskawie.

W tegorocznym pikniku, oprócz wystaw statycznych, koledzy postanowili zorganizować dwie inscenizacje dziejące się w we wrześniu 1939 roku „gdzieś przy granicy polsko-niemieckiej”. Do współpracy zaprosili Grupę Rekonstrukcji Historycznej „Salamandra” z Poznania i Szwadron Ziemi Kaliskiej im. 25 Pułku Artylerii Lekkiej z Kalisza, które to reprezentowały wojsko polskie.

Stronę niemiecką odtwarzali członkowie grup GRH „Posen” z Poznania oraz GRH „Waffenbruderschaft” z Ostrowa Wielkopolskiego. Ostrowska Grupa Rekonstrukcyjna zasiliła swoimi przedstawicielami obie walczące strony. Piknik rozpoczął się od prezentacji uczestników i eksponatów przez nich przywiezionych. Jak zwykle można było wziąć do ręki karabin, założyć hełm czy zrobić zdjęcie z rekonstruktorem w mundurze. Wszyscy jednak oczekiwali już pierwszej inscenizacji, w której miał nastąpić atak wojsk niemieckich na posterunek graniczny. Tak też się stało. Niemcy uzbrojeni w MG-42 (wiem, że to miał być wrzesień 39) zaatakowali, ale atak został odparty. Na zwiedzających czekały następne atrakcje. Na środku placu stał transporter BRDM-2 przywieziony przez firmę PA-KO z Witaszyc. Można było na niego wejść, zajrzeć do środka. Dzieci były zachwycone.

W trakcie całej imprezy historia przeplatała się ze współczesnością, gdyż swoje dioramy wystawiły również Stowarzyszenie Przyjaciół Rekonstrukcji Historycznej „Kompania” oraz sekcja ASG „Past” z Pleszewa. Niektórzy pierwszy raz mogli zobaczyć żołnierza Legii Cudzoziemskiej, zobaczyć jego dzienną rację żywnościową, wziąć do ręki replikę karabinu SWD czy dowiedzieć się jak wygląda ubiór i oporządzenie komandosa Navy Seals. Był czas na rozmowy, zdjęcia a na głodnych czekała wojskowa grochówka. Organizatorzy nie dali długo czekać i przedstawili zgromadzonym drugą inscenizację, która podobnie jak poprzednia nagrodzona została gromkimi brawami. Na zakończenie pokazu żołnierze oddali salwę honorową. Czas niestety płynął nieubłaganie i przyszedł moment zakończenia pikniku. Wszystkie grupy otrzymały od organizatorów tajemnicze przedmioty do złudzenia przypominające skrzynki na amunicję. Przypominające, gdyż nie były zielone a ich zawartość daleko odbiegała od militarnego przeznaczenia.

Moim zdaniem dobrze się dzieje, że organizuje się tego typu pikniki, które często są „żywym” pokazem historii (czasami mało znanej) naszego kraju. Tym bardziej cieszy, że starosta pleszewski przekazał w imieniu członków Drużyny Tradycji 70 pp informację, że za rok impreza też się odbędzie, choć podobno w mocno zmienionej formie. Mam nadzieję, że i ta obietnica zostanie dotrzymana.

 


 

4.2
Oceń (14 głosów)

 

 

II Piknik Historyczny - Pleszew 2011 - opinie i komentarze

jakowjakow
0
A może zanim zacznie się publiczne wystąpienia warto poczytać jak powinien wyglądać mundur polowy a nie biegac na garnizonowo i twierdzić że ta impreza ma walor edukacyjny (2011-06-19 00:00)
mag68mag68
0
Serio? A może warto porozmawiać z cywilami, dla których sa organizowane tego rodzaju imprezy i poznać ich zdanie, zanim zacznie się krytykować innych? (2011-06-19 00:00)
kurkowkurkow
0
Kwestia roztargnienia.
Niektórzy zdjęli patki, inni nie. Fakt- patki podczas bitwy patki nie powinny mieć miejsca.
Obiecuję, że następnym razem dopilnujemy, żeby patki zniknęły.

Mimo wszystko niezły masz punkt widzenia. Goście nie zdjęli patek, więc impreza jest do bani.
(2011-06-19 00:00)
jakowjakow
0

Tradycyjna gadka wszystko było cacy tylko ktoś się przypiernicza a to jest impreza dla cywili i można ich robić w konia.

Kwestia patek ma inne podłoże a mianowicie lenistwo gość sobie myśli tyle czasu mi zajeło przyszycie to teraz odpruje nie i tak będzie fajnie bo publika pomyśli że tak ma być.

Kolego Kurkow ja tam widze nie tylko patki ale i odznaki pułkowe i numery na pagonach trzeba się zdecydować albo lans albo rekonstrukcja

(2011-06-19 00:00)
kurkowkurkow
0
Wierz mi, że to roztargnienie, przynajmniej w naszym wypadku. Sam mam na tych zdjęciach numery pułkowe, ale dopiero dzisiaj, oglądając zdjęcia skapnąłem się, że zapomniałem ich zdjąć. Wiem- nie powinno tak być, ale to się zdarza. Tym bardziej jeśli się jest organizatorem imprezy i się jest zalatanym. Chcieliśmy wyglądać ładnie przed naszą publicznością, a w trakcie bitwy... No cóż, nie ma co wieszać ludzi na gałęziach za takie pomyłki. Konstruktywna krytyka jak najbardziej, ale bez gnojenia.

W kwestii odznak wolę się nie wypowiadać. Ja nie miałem, ale na tegorocznych Wyrach również były odznaki podczas bitwy. Numery pułkowe zresztą też...

(2011-06-19 00:00)
agrestagrest
0

Kolego Jakow

Proszę cię, abyś nie przesadzał i nie robił problemu z tego, że na 30 rekonstruktorów kilku z nich nie zdjęło patek do rekonstrukcji. Były to dwa epizody wojenne w trakcie pikniku historycznego... Ale ty na pewno jesteś idealny, doskonały i wszystko wiedzący. Przykro mi, że jednym komentarzem chcesz zepsuć nasz wysiłek w przygotowanie pikniku. Jak zrobisz podobną imprezę, wtedy ja znajdę kilka szczegółów, aby ogłosić w internecie, że wszystko zrobiłeś do kitu, tak, jak ty zrobiłeś to teraz. Więc na przyszłość daruj sobie te opinie. Szczerze mówiąć myślałem, że rekonstruktorzy się wspierają, pomagają sobie i wzajemnie doradzają, a nie torpedują swoje działania.

P.S. Odnośnie "robienia cywyli w konia" - konie też były na naszym pikniku. Obejrzyj sobie zdjęcia  

(2011-06-19 00:00)
dardadarda
0
Na każdej imprezie zdarzają się wpadki i niedoróbki. Ważne, żeby zdawać sobie z nich sprawę i je eliminować.

Opinie krytyczne zawsze są cenne i ważne - o ile przedstawione są kompetentnie i w odpowiedniej, grzecznej formie.
W przeciwnym razie niespecjalnie dobrze świadczą o krytykującym i jego intencjach.




(2011-06-19 00:00)
kondzio1013kondzio1013
0
Cóż patki patkami ale co ja tam będę pisał, impreza była genialna a to dopiero druga :) ... już czekam na przyszłoroczną , dzięki za świetną zabawę i POZDRAWIAM ;)
(2011-06-19 00:00)
majster1939majster1939
0
Kolego Jakow nie mam zamiaru kłucić się z ideałem rekonstruktora , którym zapewne jesteś ( o ile jesteś rekonstruktorem ) , ale chłopakom zapomniało się o patkach , przyznali się do tego więc po co dalej drążyć temat . Zapewne gdybyś ty organizował tą imprezę nie było by takiego błędu . Dlatego też czekamy z niecierpliwością na idealną imprezę którą zorganizujesz . Panowie dzięki za świetną zabawę . Pozdrawiam !:) (2011-06-19 00:00)
LewusLewus
0
Akurat się składa, że tam byłem i całe to przedstawienie widziałem naocznie od strony technicznej było ok, niestety koledzy niedoróbki były i to głównie w umundurowaniu i sposobie jego noszenia musicie koledzy się troszeczkę bardziej pilnować i następnym razem będzie super, ale przecież to dopiero druga rekonstrukcja w Pleszewie. Impreza była udana dzieciaki miały frajde i ogólnie mam nadzieje,ze będzie tylko lepiej. Pozdrawiam z Konina
(2011-06-20 00:00)
kurkowkurkow
0
Dzięki koledzy. Czyli jednak jest sens, żeby coś organizować ;)
(2011-06-20 00:00)
kilerkiler
0

Każda cykliczna impreza miała swoje początki, więc osobiście wierzę, że chłopaki z 70 PP za rok się poprawią. 

Merytoryczna uwaga z mojej strony: najwyraźniej dla potrzeb inscenizacji jeden z Was odtwarzający zwykle szeregowca przebrał się za oficera, ale troszkę mu nie poszło: przede wszystkim zostawił patki szeregowca na mundurze. Jeśli zdecydował się na długie buty, to powinien mieć do nich bryczesy - od razu można zauważyć spodnie wz.37 wciśnięte w buty z cholewami. Lepiej było zostawić trzewiki z owijkami - tak też się zdarzało u oficerów młodszych (przynajmniej w podręcznikach, bo zdjęcia takiego zestawu widziałem tylko dla kompletów letnich). Ostatnia uwaga dotyczy skórzanego wyposażenia - widać bardzo różny odcień poszczególnych części ekwipunku - u szeregowców do zaakceptowania, u oficera mnie osobiście trochę razi. Warto byłoby więc pociemnić trochę kaburę od Visa.

(2011-06-22 00:00)

skomentuj ten artykuł