Dla zachowania pamięci o pomordowanych Rodakach

/ 9 zdjęć



Członkowie mszczonowskiej GRH STRZELCY wraz z przyjaciółmi z Polski Niepodległej Oddział Pruszków, a także zaprzyjaźnionymi rekonstruktorami z Warszawy 9 maja wzięli udział w Uroczystej Mszy Świętej w intencji Ofiar Zbrodni Ponarskiej, jaka odprawiona została w Katedrze Polowej Wojska Polskiego. Msza była punktem kulminacyjnym Dnia Ponarskiego, zorganizowanego przez STOWARZYSZENIE RODZINA PONARSKA oraz TOWARZYSTWO MIŁOŚNIKÓW WILNA I ZIEMI WILEŃSKIEJ. Wcześniej, Ci co pamiętają o tragicznych wydarzeniach, jakie miały miejsce w podwileńskim lesie, spotkali się pod Pomnikiem Ponarskim na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach, aby tam złożyć kwiaty, zapalić symboliczne znicze oraz odmówić modlitwy za zamordowanych. Obchody zakończone zostały Wileńskim Wieczorem Filmowym, zorganizowanym w sali konferencyjnej Ordynariatu Polowego przy ul. Długiej 13/15 w Warszawie. Mszczonowianie wraz z przyjaciółmi z Pruszkowa i Warszawy asystowali podczas Mszy Świętej jako oddział partyzancki. Po zakończeniu Eucharystii spotkali się z przedstawicielkami organizacji środowisk kresowych: Małgorzatą Chylińską z Towarzystwa Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej, a także Aleksandrą Biniszewską z Fundacji Lwów i Kresy Południowo –Wschodnie.
Przypomnijmy, że mordy ponarskie miały miejsce w latach 1941-1944. W Ponarach, a właściwie Górach Ponarskich, oddalonych w okresie okupacji o 9 kilometrów od Wilna życie straciło ok. 100 tys. wilnian, w tym wybitni przedstawiciele wileńskiej inteligencji, a także żołnierze Armii Krajowej. Najliczniejszą grupę wśród zamordowanych stanowili wileńscy Żydzi. Mordy dokonywane były przez oddziały SS, policji niemieckiej i litewskich kolaborantów. Kaci strzelali ofiarom w tył głowy. Pierwszą egzekucję Polaków przeprowadzono 27 września 1941 r. Stracono wówczas 320 wilnian, przetrzymywanych w więzieniu łukiskim. Według meldunków podziemia ostatnia egzekucja miała miejsce 20 kwietnia 1944 r. W sumie ponarskich modrów było 32. Jak można wyczytać w materiałach Rodziny Ponarskiej- jedną z pierwszych ofiar Ponar był ks. Romuald Świrkowski, proboszcz Parafii Świętego Ducha w Wilnie i dyrektor Akcji Katolickiej. Wraz z nim zginął ks. Tadeusz Zawadzki, jezuita, proboszcz Parafii Świętych Piotra i Pawła. Kilka dni później na dnie dołów spoczęło 80 uczniów i 5 uczennic z byłego Gimnazjum Adama Mickiewicza.
Ponary były przed wojną pasmem wysokich, morenowych, zalesionych wzgórz, położonych na przecięciu linii kolejowej Wilno—Warszawa oraz szosy Wilno-Grodno i stanowiły wileńskie letnisko. Po zajęciu tych ziem przez sowietów zaczęła tam powstawać baza paliwowa dla zaplanowanego w pobliżu lotniska. Dziś miejsce to wchłonięte zostało przez przedmieścia Wilna.

Tekst: Piotr Dymecki -GRH STRZELCY im. 31 pSK
Foto: Marek Wardak -Mszczonowskie Stowarzyszenie Historyczne

 


 

5
Oceń (3 głosów)

 

 

Dla zachowania pamięci o pomordowanych Rodakach - opinie i komentarze

skomentuj ten artykuł