Czego nie wiemy o PPSz-41

/ 7 komentarzy / 3 zdjęć


Pistolet maszynowy (SMG – submachine gun, w terminologii anglosaskiej, пистолет пулемёт w rosyjskojęzycznej czy maschinen pistole w niemieckiej) była to broń automatyczna strzelająca ogniem ciągłym pociskami nabojów pistoletowych.
Broń ta rodziła się w okopach końca I wojny światowej. Pistolety Luger z dużej pojemności magazynkami bębnowymi i dostawianymi kolbami były bezpośrednimi prekursorami konstrukcji broni opartej na najprostrzej zasadzie – broni samoczynnej o zamku swobodnym. Pierwszą taką bronią był niemiecki M.P.18.I, którego konstruktorem był Hugo Schmeisser, pracownik zakładów Teodora Bergmanna.
Koniec wojny tylko przyhamował dalsze prace, w wyniku których powstały dalsze, coraz to lepsze wersje jak np. M.P. 28.II.

W okresie międzywojennym w Europie niewiele krajów dostrzegało potencjał tkwiący w lżejszych od karabinów, poręczniejszych i w dodatku strzelających ogniem ciągłych broniach osobistych jakimi były pistolety maszynowe. Oprócz Niemiec prace nad konstrukcją pistoletów maszynowych prowadzono w Finladii (Aimo Lahti i jego Suomi), Austrii, ZSRR (Diegtiarew i jego PPD), Francji (MAS 38) a także w Polsce (Mors – Wilniewczyca i Skrzypińskiego)

W Stanach Zjednoczonych Ameryki (USA) już w 1919 roku powstała pierwsza wersja Thompsona (M1921)

PPSz (Pistoliet Pulemiot Szpagina) był opracowany od końca lat 30-tych i wprowadzony na uzbrojenie Armi Czerwonej 21 grudnia 1940 roku i jest znany jako PPSz-41. Twórcą tej broni był Georgij Siemionowicz Szpagin. Pracował on w Kowrowskim Arsenale pod kierownictwem takich znamienitości jak W. G. Fiedotow czy W.A. Diegtiarow. To z tej współpracy z Diegtiarowem powstał DSzK (12,7 mm wielkokalibrowy karabin maszynowy (1938 rok). Analiza konstrukcji PPD wykazała, że jest on drogi i pracochłonny w wykonaniu wielkoseryjnym. Konieczna był broń prostsza technologicznie i nie zużywająca do swej produkcji strategicznych produktów, jak np. rury bezszwowe czy materiały z metali kolorowych. PPD-40 produkowany w tych latach bazował na klasycznych metodach obróbki, głównie skrawaniem, charakteryzującymi się dużą ilością odpadów. Celem Szpagina było osiągnięcie maksymalnego uproszczenia zarówno konstrukcji PPD jak i technologii wykonania, głównie przez wprowadzenie tłoczonej konstrukcji broni.Tak powstał PPSz 41 – broń wykonywana przede wszystkim z elementów tłoczonych (już w 1939 roku, kiedy Niemcy bazowali jeszcze na m.in. frezowanych komorach zamkowych M.P. 38). Należy również podkreślić, że w PPSz-41 zastosowano wcześniej niż Niemcy i Anglicy bezpiecznik zabezpieczający zamek w przednim położeniu.
Szpagin jest także jednym z twórców produkcji PPSz w rozbudowywanych Wiatsko-Polianskich zakładach mechanicznych (obwód Kirowski). Jak na takiego wybitnego konstruktora do Partii wstąpił dopiero w 1944 roku.
PPSz-41 pierwszych serii produkcyjnych miał jeszcze wiele elementów toczono-frezowanych znanych z PPD, np. celownik krzywikowy trudny technologicznie do wykonania. Także osłona muszki była wykonana ze sprężynowej stali zaskakującej w odpowiednie szczeliny w jej podstawie. W okresie wojny węzeł bolca (zawiasu) łączącego komorę zamkową z osłoną lufy także ulegał zmianie – od dwuczęściowego ze sprężynującym bolcem środkowym do prostego bolca z rowkiem dla sprężyny rurkowej.
PPSz-41 produkowany był na podobnych zasadach co i STEN w Anglii – wiele kooperujących zakladów i kilka głównych montowni. Z tym, że skala była inna toteż kooperujące zakłady nie były małymi warsztacikami a jednostkami przemysłu metalowego desygnowanymi do produkcji elementów do PPSz. Wprowadzanie PPSz do produkcji nie obywało się wtedy bez problemów – do końca 1942 roku magazynki bębnowe były indywidualnie dopasowywane do konkretnego egzemplarza broni i wybijano je (znaczono) takim samym numerem co numer seryjny broni. Z czasem, kiedy dokładność produkcji i montażu wzrosła magazynki stały się w pełni zamienne.

Poniżej podano potwierdzone zakłady produkujące PPSz-41 i ich loga (o ile znane).

Zakłady nr 367 (Zagorsk) od kwietnia 1940 do października 1941 (ewakuacja). Bicia zakładu na produkowanej broni nie są znane. Niektórzy jednak twierdzą, że logo zakładów była rosyjska litera Z (З) w spłaszczonym owalu,
Zakłady nr 367 zostały ewakuowane do miasta zakładów mechanicznych Wiatskije Poliany, obecnie zakłady „Mołot” i rozpoczęły produkcję seryjną od listopada 1941, którą kontynuowały aż do 1945 roku. Logo zakładów był mała równoramienna gwiazda umieszczona na tarczy (logo wybijane).
Zakłady nr 828 SAM/ fabryka maszyn liczących im. Kałmykowa (Szcziotmasz) w Moskwie od 1941 do końca wojny. Logo grawerowane – duża rosyjska litera S (C). Numery seryjne również grawerowane.
Zakłady samochodowe im. Stalina (ZiS) z Moskwy od grudnia 1941 do końca wojny. Logo sugerowane – wybijana duża litera S (C). Wyprodukowały do końca wojny ok. 3,5 mln pistoletów maszynowych (PPSz i PPS).
Zakłady nr N182 „Dagdiziel” (Dwigatielstroj, Kalininsk) od 1941 do 1942 (potem ewakuacja do Ałma-Aty). Danych o biciach brak.
Zakłady nr N 43 przemysłu lotniczego (Moskwa) od 1942 do końca wojny. Logo – śierp i młot w pionowo wydłużonej pięcioraniennej gwieździe. Pomiędzy dolnymi promieniami gwiazdy bicie trójramiennego śmigła, czasem podwojone.
Zakłady N622 (Iżewsk) od 1942 do końca wojny. Logo pionowa opierzona strzałka we wnętrzu niewielkiego pionowo wydłużonego owala (strzałka Iżewska).
Zakłady N2 (im. Kirkiza, Kowrow) od 1942 do końca wojny. Bicia nie znane. Prawdopodobne lecz nie potwierdzone na zachowanych egzemplarzach – opierzona strzałka w konturze pocisku.
Zakłady „Iskra” (Moskwa) od 1941 do 1945. Logo – wybijana litera И w kwadracie postawionym na wierzchołku.
Zakłady im. Dzierżyńskiego (Perm) – 1942-1945. Logo nie znane
Zaklady zbrojeniowe (Tbilisi), 1942- 1945. Logo nieznane
Zakłady N113 Tankoprom (przemysłu pancernego) (Gorkij), 1942-1945. Logo nie znane
Zakłady samochodowe Gorki im. Mołotowa, 1942-1945. Logo nie znane
Zakłady samochodowe N3 (ЯрАЗ N3), 1942-1945. Logo nieznane ale sugeruje się, że niektóre z bić zawierających З w owalu to są de facto 3 w owalu.
Zakłady remontowe parowozów (Tbilisi). 1943 -1945. Logo pięcioramienna gwaizda z zaokrąglonymi promieniami we wnętrzu stylizowanej podkowy.
Zakłady instrumentów pomiarowych (Tbilisi). 1943-1945. Logo mała stylizowana 5 ramienna gwiazda wewnątrz trójkąta równoramiennego z zaokrąglonymi wierzchołkami.
Zakłady N66 (Złotoust’). Od 12.1941 do 08.1945. Logo niepewne. Przypuszcza się, że mogła to być upierzona strzałka wewnątrz pięcioramiennej gwiazdy. Wynika to z wcześniejszych ich powiązań z zakładami TOZ (Tulskij Orużjonnyj Zawod).

Tablica

Jak wspomniano wcześniej. PPSza była w czasie wojny ciągle modyfikowana i upraszczan by zaoszczędzić roboczogodziny i zużycie materiału. Powstało tyle modyfikacji, że trudno je zliczyć. Wszystkie są potwierdzone przez obecnośc oryginalnych egzemplarzy. Najważniejsze zmiany są zobrazowane na rysunku.
Reasumując, produkowana w czasie wojny PePeSza miała takie same podstawowe rozwiązania jak i STEN (p. moja tablica na scribd – logic od stens). Ale każda seria lub też produkty z danej fabryki mogły różnić się od siebie. Widać to bardzo dobrze np. na przykładzie kształtu kolb. Ale tak jak i STEN – niezależnie skąd pochodziły poszczególne egzemplarze to miały spełniać jedno zadanie – miały strzelać i to jak najdłużej bez zacięć. I tak wyprodukowano ich ponad 6 000 000 szt. Mimo zbyt wysokiej szybkostrzelności były one kąskiem nawet dla Wermahtu, który chętnie ich używał i nawet przystosował do amunicji 9 mm i magazynków z MP 38/40.

Tak jak w czasie Rewolucji Październikowej kluczowym dostarczycielem broni strzeleckiej były zakłady w Tule tak w czasie II Wojny Światowej takim centrum stał się Iżewsk (główny producent karabinów systemu Mosina, karabinów maszynowych Maksima, pistoletów TT, rewolwerów Naganta, dział przeciwpancernych a także lotniczych karabinów maszynowych) a także Kowrow (ręczne i czołgowe karabiny maszynowe, karabiny maszynowe i działka dla lotnictwa a także rusznice przecipancerne Diegtiarowa i ckm Goriunowa). Zakłady w Wiatskich Polianach wraz z zakładami ZiS w Moskwie były dostarczycielami przeważającej liczby pistoletów maszynowych PPSz-41.
PePeSza była na tyle niezawodną bronią że, jak podaje Bołotin ( historia radzieckiej broni strzeleckiej) w testach jej żywotnośc przekraczała 30 000 wystrzałów bez jakichkolwiek napraw a w testach bez smarowania (wszystkie części były przed testem wymyte benzyną) była zdolna do wystrzelenia 5000 pocisków.
Pistolet składał się jedynie z 87 częsci fabrycznych, z czego tylko dwie były gwintowane normalnym gwintem a jego wykonanie w produkcji masowej nie przekraczało 5,6 maszynogodzin.

Źródła
D. N. Bołotin „Radziecka broń strzelecka”, Moskwa, Wydawnictwo wojskowe, 1990 ISBN 5-203-00631-8
A. A. Błagonrawow „Materialnaja czast’ striełkowo orużija”, Kniga 1, Moskwa 1945
Dyskusje, dokumenty i zdjęcia prezentowane na forum guns.ru a szczególnie analizy Револьвер_ЩИТ-a.

 


 

4.8
Oceń (13 głosów)

 

 

Czego nie wiemy o PPSz-41 - opinie i komentarze

wwowka46wwowka46
-2
Ruska broń ma strzelać,ruski sołdat ma iść "wpieriot",Natasza ma płakać a Rosja ma być"bolszaja".Nic się nie zmieniło,tak było i jest do dzisiaj. (2012-12-23 00:00)
walther38walther38
+2
A mnie się wydawało, że to GI Joe. A Mary nie będzie płakać tylko mdleć ze szczęścia bo on zawsze będzie zwycięzcą. A tyle ziemi na Ziemi jeszcze zostało do "uwolnienia". Trochę to panów w białych płaszczach z czarnymi krzyżami przypomina. Jedni warci drugich i na odwrót. (2012-12-23 00:00)
Rambo39-45Rambo39-45
-1
USA: Dajmy Demokrację całemu światu!!! ZSRR: Zanieśmy światu Komunizm na bagnetach Armii Czerwonej!!! (2012-12-25 00:00)
Rambo39-45Rambo39-45
-2
Jedna z najbardziej znanych i popularnych broni strzeleckich w historii świata, szczególnie II Wojny Światowej. Praktyczny zasięg ognia skutecznego: do 20m. (2012-12-25 00:00)
walther38walther38
+1
No nie przesadzajmy. Strzelałem na 50m i wszystkie pociski były w NT23p. Nie problemem jest strzelanie na strzelnicy. Problemem jest strzelanie w boju, w stresie. Patrz zużycie amunicji w Wietnamie na jednego za/postrzelonego z Vietkongu. Coś koło 10 000/1 chyba było. (2012-12-26 00:00)
walther38walther38
+1
No nie przesadzajmy. Strzelałem na 50m i wszystkie pociski były w NT23p. Nie problemem jest strzelanie na strzelnicy. Problemem jest strzelanie w boju, w stresie. Patrz zużycie amunicji w Wietnamie na jednego za/postrzelonego z Vietkongu. Coś koło 10 000/1 chyba było. (2012-12-26 00:00)
MakarowMakarow
+1
Fajny i rzeczowy artykuł. Warto by się pokusić o wstawienie rysunków sygnatur zakładów produkcyjnych. Przydaje się to w identyfikacji egzemplarzy w zbiorach. Na rosyjskim portalu guns.ru chyba też jest to przedstawione. A chętni do sprawdzenia zasięgu ognia skutecznego pepeszki na 20 m niech się ustawią przed lufą, no dobra nawet na 100 m. To się nazywa selekcja naturalna połączona z eksperymentem.... (2017-03-06 09:42)

skomentuj ten artykuł