Cud wigilijny 1914 - czas rozejmu

/ 2 komentarzy / 7 zdjęć


Przed nami święta Bożego Narodzenia. Dla każdego chrześcijanina to wyjątkowy okres, związany nie tylko z ważnym wydarzeniem religijnym, jest to także czas refleksji i spotkań z najbliższymi. 24 grudnia, tradycyjnie przy wigilijnym stole obdarzamy się wzajemnie ciepłem, dobrocią i miłością , wtedy też dzielimy się chlebem i składamy sobie najserdeczniejsze życzenia.
Podczas Wigilii, wraz z najbliższymi oczekujemy na pierwszą gwiazdkę, zwiastującą narodzenie Jezusa Chrystusa, którego przyjście na świat oznacza pojawienie się nowej nadziei dla ludzkości.

Święta te, to wielki symbol pokoju i braterstwa. Czas przebaczenia i rozejmu.


Rok 1914 przyniósł światu wojnę .

Pamięć o wigilijnym cudzie 1914 roku na polach bitewnych we Flandrii jest ciągle żywa. O kilkadziesiąt metrów od siebie ukryci w okopach, żołnierze z karabinami wymierzonymi prosto w przeciwnika. W tę noc jednak nikt nie strzela…
Nagle po niemieckiej stronie zaczynają błyskać światełka. ...to choinki. Po chwili Anglicy słyszą Stille Nacht, Heilige Nacht... - to przecież Silent Night (Cicha noc). Z okopów wypełzają dotychczasowi wrogowie, z nieufnością i niedowierzaniem zaczynają ze sobą rozmawiać. Jakby wojna nie istniała…
Podczas nieformalnego rozejmu wigilijnego ,żołnierze niemieccy ( Saksończycy) i brytyjscy
( Szkoci, Walijczycy, Anglicy) spontanicznie wylegli z transzei, aby razem zapalić papierosa, wymienić się podarunkami czy wspólnie oglądać zdjęcia narzeczonych.
Zawarty zostaje 'rozejm kapitanów, a do końca świąt rozgrywają jeszcze ...mecz piłkarski. W grudniu 1915 roku generałowie zakazują 'bratania się w okopach', rozkażą przez cały dzień utrzymywać ogień aby sytuacja nie powtórzyła się.


Pierwsza Wojna Światowa w roku 1914, objęła swoim szerokim zasięgiem także ziemie polskie. Do szeregów armii rosyjskiej , niemieckiej i austro- węgierskiej wcielono prawie 6 milionów Polaków nie posiadających wtedy własnego kraju.
Pod koniec grudnia 1914 r. front zatrzymał się min na linii dolnej Bzury i Rawki. Wybuchły ciężkie walki o Sochaczew, w ramach których udział brały jednostki niemieckie i rosyjskie składające się także z Polaków:

Tak o tych wydarzeniach pisał współczesny im dziejopis w wydawnictwie „ Wśród krwi i pożarów” pt. „ Bitwa pod Bolimowem i Sochaczewem”:

( pisownia oryginalna)

(…)
- Urra! Urra! Jezus, Maria!! – krzyknęli sybiracy, gramoląc się z okopów.
- Herr Jesus! Gott mit uns! Vorvarts! – odpowiedzieli grzmiąco Niemcy, a tu i ówdzie w ich,
zarówno jak i w rosyjskich szeregach ozwało się dobitnie:
- - Bij, psiakrew!
To mazury w „pikelhaubach” i mazury w „papachach” zagrzewali jedni drugich do tem
tęższego natarcia. (...)
Taki bój właśnie wrzał pod Sochaczewem, na brzegu przeciwległym miastu, gdzie po
ustąpieniu z nad Bzury Niemcy ukryli się w okopach, nie dając się przez dłuższy wyprzeć z nich wojskom rosyjskim. Podczas tych zmagań tytanicznych okolica uległa kompletnemu zniszczeniu”.


Z relacji kroniki „ The Times” wiadomo dziś, że ciężkie walki o miasto prowadzono od 17 grudnia aż do jego końca w 1914 r. Zanim front zastygł, miasto przechodziło kilka razy z rak do rąk.
Także i tutaj na froncie nad Bzurą, wyjątkowość świąt Bożego Narodzenia dosięgła walczących bezwzględnie przeciw sobie żołnierzy.

„ Dwudziesty czwarty grudnia! Wigilia Bożego Narodzenia- czytamy dalej w „ Bitwie pod Bolimowem i Sochaczewem”.
W dniu tak pamiętnym dla każdego polaka, myśl wznosi się ku niebu, wypatrując gwiazdki Betlejemskiej, a pod wieczór mimowolnie leci ku swoim najbliższym, pod strzechy dworków, do izb, dziś specjalnie pięknie jedliną przybranych, gdzie choinka…

Ba! A czy aby w tym roku urządzono tam w domu choinkę? Ciężkie czasy! Wojna, brak pieniędzy! Kto tam zarabia na kęs chleba, gdy żywiciela nie stało?!

Listu od czasu mobilizacji nie otrzymał choć sam parękroć razy wieści wysyłał, biedne żołnierzysko!

O, Gwiazdka! Pierwsza gwiazdka błysnęła na niebie, więc zebrali się nasi wojacy w okopie. Znalazła się biała strucla, śledź ba! Paczka pierników i orzechy! O Jezu! Uczta taka , że to ha! Strzały jakoś ucichły, jakby i wróg odczuwał ważność i świętość chwili.

Bóg się rodzi!

Przełamali się struclą białą polskie wojaki, wzięli się do śledzia,
zakąsili razowym chlebem, potem podzielono pierniki i orzechy, dopiero potem Piotrek Sadzon, (...)
zanucił wzruszony:
- Bóg się rodzi...
I - o dziwo! Po chwili od okopów wrażych chór silnych głosów podchwycił słowa pieśni i oba okopy rozbrzmiewały pieśnią prastarą...

- A słowo ciałem się stało
i mieszkało między nami!'


Być może także pod Sochaczewem , żołnierze wyszli do siebie z okopów? Autor jednak o tym nie wspomina, może nie zezwalała na to propaganda wojenna?
Ten chwilowy rozejm między wrogami nie trwał długo, już 26 grudnia niemieckie samoloty zbombardowały rynek w Sochaczewie, powodując śmierć 8 cywilów i raniąc ok. 100 osób.
Bitwa nad Dolną Bzurą i Rawką trwać miała jeszcze 7 miesięcy. W wyniku walk ponad 70.000 żołnierzy nigdy nie powróciło do swoich rodzin i domów na święta, na wigilię…


j.woj


Bibliografia:

http://www.runa.pl/wielka-wojna-wg-anny-brzezinskiej.html
http://lepszyswiat.home.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=244

„Bitwa pod Bolimowem i Sochaczewem” Wydawnictwo „ Wśród krwi i pożarów”.
Archiwum Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą w Sochaczewie.

 


 

4.5
Oceń (11 głosów)

 

Lokalizacja

 

Cud wigilijny 1914 - czas rozejmu - opinie i komentarze

danmal2777danmal2777
0
Oglądałem o tym kiedyś film dokumentalny i ponoć razem grali w nogę
(2009-12-16 00:00)
mausermauser
0
Ponoć grali. Wynik meczu Anglia - Niemcy 3:2 (2009-12-17 00:00)

skomentuj ten artykuł

Noclegi w pobliżu