Cmentarz w Skierkowiznie - miejsce pamięci ofiar hitlerowców

/ 3 komentarzy / 25 zdjęć


Skierkowizna -niewielka miejscowość znajdująca się na Północnym Mazowszu w powiecie przasnyskim, gminie Krzynowłoga Mała. W wiosce znajduje się drewniany kościół parafialny pod wezwaniem Św. Izydora z 1840 roku , przeniesiony z Janowa w latach 1936-1938 a obok kościoła znajduje się cmentarz parafialny. Na cmentarzu przy głównej alejce spoczywają ofiary hitlerowców. W większości to zwykli ludzie którzy chcieli pomóc rodakom lub kolegom. Niektórzy zginęli tylko dlatego, że mieszkali akurat tu anie gdzie indziej.

Groby rozstrzelanych mężczyzn w Krzynowłodze Małej 2 maja 1944 roku.

Skierkowizna oraz okoliczne miejscowości ze względu na lesiste tereny sprzyjały działaniu partyzantki w czasie okupacji hitlerowskiej. W okolicy pojawił się oddział AK 'Łowcy' Henryka Kierzkowskiego 'Raban' oraz uciekinierzy z obozów ludzie Wincentego Kowalewskiego 'Toporka'. 12 kwietnia 1944 na koloni wsi Kaki Mroczki ludzie 'Toporka' wpadli dosłownie na żandarmów i zastrzelili ich odzyskując wcześniej pozostawione tajne dokumenty w jednej z zagród wsi na skraju Kak. Niemcy w odwecie rozstrzelali na skraju Krzynowłogi Małej 40 mężczyzn (w wieku 18 - 50 lat) ze wsi: Romany-Fuszki, Romany-Sebory i Kaki-Mroczki. W kościele w Krzynowłodze Małej wisi tablica (fot. poniżej) z nazwiskami wszystkich zamordowanych a w miejscu kaźni stoi pomnik pamięci. (fot. z nazwiskami poniżej)

Grób Rosłoniów spalonych w niedalekich Ulatowie Żyłach 5 października 1944 roku.

Stanisław Rosłoń ( rolnik) mieszkał z rodziną w Ulatowie Żyłach na koloni wsi pod lasem. Zagroda Rosłonia znajdująca się w ustronnym miejscu doskonale nadawała się do zakwaterunku jako miejsce bezpieczne. Stanisław Rosłoń kwaterował od początku października 1944 roku kilka osób z okolic Sierpca którzy uciekli przed Niemcami. Wieczorem 4 października 1944 roku do gospodarstwa Rosłonia przybył oddział Wincentego Kowalewskiego 'Toporka' celem zakwaterowania na kilka dni. Miejscowi żandarmi dowiedzieli się o pobycie 'Toporka' u Rosłoniów. Rankiem 5 października ok. 16 żandarmów na koniach z psami już zmierzało w kierunku domostw Rosłonia. Ówczesny proboszcz ks. Kazimierz Kownacki (fot. Jego grobu poniżej) widząc żandarmów próbował ostrzec ludzi u Rosłonia wysyłając chłopca Tadeusza Bobińskiego. Chłopiec niestety nie zdążył, gospodarstwo było już okrążone przez żandarmów. Wywiązała się strzelanina. Niemcy podpalili dom i nie pozwolili nikomu z domowników wyjść. W środku spaliło się żywcem 9 osób w tym Stanisław Rosłoń, Jego córka 19 letnia Ania Rosłoń, ludzie 'Toporka' i inni domownicy. Druga córka Rosłonia Marysia ranna została w nogę. Żona Rosłonia wraz z czterema osobami została wywieziona do Przasnysza i rozstrzelana na Rostkowiaku (wcześniej sami musieli wykopać sobie grób). Po wojnie ciało Rosłoniowej zostało przeniesione na cmentarz w Skierkowiźnie. (fot. grobów z nazwiskami poniżej)

Historie powyżej pokazują, że z okupantem nie walczył tylko żołnierz lecz cały Naród Polski.
Na cmentarzu w Skierkowiźnie znajduję się też Grób Nieznanego Żołnierza. (fot. poniżej)

fot. Mariusz Maciaszczyk

 


 

5
Oceń (21 głosów)

 

Lokalizacja

 

Cmentarz w Skierkowiznie - miejsce pamięci ofiar hitlerowców - opinie i komentarze

ametystametyst
0
Mam rodzinę na tym cmentarzu. Groby widziałem i opisy czytałem kiedy zostali zamordowani. Teraz dzięki Mariuszowi wiem co się wtedy działo. (2012-12-05 00:00)
bodziobodzio
0
Temat i artykuł ciekawy! (2012-12-05 00:00)
ania-zajaczkania-zajaczk
0
Bardzo dziękuję za artykuł, ofiarami zamordowanymi przez hitlerowców byli moi krewni ze strony Mamy: brat mojego Dziadka Stanisław Rosłoń wraz z Rodziną. (2015-02-19 00:00)

skomentuj ten artykuł

Noclegi w pobliżu