Busola kieszonkowa


Busola kieszonkowa zwykła powstała na podstawie dokumentacji francuskiej busoli wz 1911. Główna różnica w budowie polskiej busoli w stosunku do francuskiego pierwowzoru, polegała na innym opisie tarczy busoli - strony świata były opisane polskimi skrótami, umieszczeniu na niej znaku firmowego lub nazwy producenta, oraz liter WP.
Pierwszą firmą która podjęła się jej produkcji była Fabryka Aparatów Optycznych i Precyzyjnych H. Kolberg i Ska Spółka Akcyjna ( od 27.05.1931 roku Polskie Zakłady Optyczne S.A .).
Prace adaptacyjne francuskiej dokumentacji busoli wz 1911 do warunków polskich rozpoczęły po podpisaniu umowy z dnia 25.05.1925 roku z Departamentem III Artylerii i Uzbrojenia MSWojsk. Umowa dotyczyła dostarczenia przez producenta do 30 grudnia 1925 roku 1500 sztuk busol, w cenie 31 zł za sztukę. Dostawy busol z tej umowy zakończyły się dopiero w lutym 1927 roku, gdyż produkcja przeciągnęła się w wyniku wprowadzenia na wniosek zamawiającego szeregu zmian konstrukcyjnych. Również w następnych latach Departament Uzbrojenia zamawiał w PZO busole kieszonkowe. Ostatnia umowa zawarta z PZO została podpisana 21 stycznia 1934 roku. Zobowiązywała ona producenta do dostawy 1540 sztuk busol, ale już w cenie 44 zł za sztukę.
Od 1934 roku produkcja busol kieszonkowych zajmowały się dwaj warszawscy producenci: Z.Jeznacki przy ul. Chmielnej 24 oraz H. Kolberg i Ska ( spółka założona w 1933 roku przez byłego właściciela Fabryki Aparatów Optycznych i Precyzyjnych H. Kolberg i Ska Spółka Akcyjna), mieściła się ona przy ul Chocimskiej 22.
Busola kieszonkowa wchodziła do tzw. materiału intendenckiego. Busola stanowiła wyposażenie oficerów, podoficerów noszona w torbie polowej. U podoficerów i szeregowców dowódców sekcji nie wyposażonych w torby polowe, noszono ją w chlebaku. Dotyczyło to także karabinowych obsługi ckm i działonowego obsługi armatki ppanc wz.36.

Źródła

'Wojskowe przyrządy optyczne w II Rzeczpospolitej' Piotr Matejuk
www.odkrywca.pl

/PAVLO777/

 


 

5
Oceń (2 głosów)

 

 

Busola kieszonkowa - opinie i komentarze

skomentuj ten artykuł